Czy pies może być zazdrosny? - Psy.pl - mamy nosa!

Czy pies może być zazdrosny?

Nika, suczka mojej przyjaciółki, to uroczy samojed. Lubi się z moim psem, znają się od szczeniaka, ale gdy mój pupil chce zbliżyć się do właścicielki Niki, suczka gwałtownie reaguje i broni swojej pani, za którą zresztą chodzi krok w krok. Czy to zazdrość?

Nie ma wątpliwości, że psy odczuwają emocje podstawowe, takie jak radość czy strach. Ale naukowcy nie są przekonani co do tego, że psy przejawiają emocje bardziej złożone, takie jak poczucie winy, wstyd czy właśnie zazdrość.

Pewne jest natomiast to, że my, właściciele, często interpretujemy różne zachowania naszych pupili jako właśnie przejawy zazdrości, a tak nie jest. W większości takich sytuacji mamy w rzeczywistości do czynienia z walką o zasoby albo ze strachem o utratę pozycji. Przyjrzyjmy się bliżej takim sytuacjom.

Pies zazdrosny o innego psa

Wspomniana na początku tekstu samojedka Nika, patrząc po ludzku, jest zazdrosna o swoją panią. Ale z psiego punktu widzenia wygląda to tak, że walczy o zasób, jakim jest jej właścicielka. Zasób, który daje jedzenie, spacery i miłość. Takiego cennego skarbu się broni! Poza tym Nika traktuje przestrzeń blisko opiekunki jako swoje terytorium.  Nie wpuszcza na nie intruzów, choćby byli przyjaciółmi. Tak nakazuje jej instynkt.

Jak sobie z tym radzić? Właściciel psa, który bywa o niego zazdrosny, powinien okazywać swojemu czworonogowi dużo wsparcia i budować z nim dobrą relację. To ważne, żeby ten czuł się pewnie i wiedział, że żaden inny pies go nie „wygryzie”. Może też próbować równocześnie okazać nieco czułości swojemu psu i innemu, na przykład jednocześnie wydając im komendy i nagradzając (takim samym smakołykiem). Dobrze wykorzystywać też do tego spacery, które odbywają się na neutralnym gruncie, i w obecności swojego psa od czasu pogłaskać innego czworonoga. Przydadzą się tutaj cierpliwość, spokój i regularne aranżowanie spotkań z innymi przyjaznymi psami.

Pies zazdrosny o dziecko

Pojawienie się w domu noworodka to wielkie zmiany dla wszystkich domowników, również tych czworonożnych. Niestety, w euforii nadchodzących zmian często zapominamy o psie, który z rodzinnej maskotki, ląduje na końcu listy priorytetów. Nic więc dziwnego, że pies, któremu właściwie z dnia na dzień przestajemy poświęcać czas, czuje się odrzucony. Wie, że traci swoją pozycję w stadzie i poniekąd też zasób, jakim są opiekunowie. W dodatku na jego terytorium pojawia się nowy, dziwnie zachowujący się obiekt, który specyficznie pachnie, płacze i krzyczy.

Jak sobie z tym radzić?

Przede wszystkim zapoznawać psa z dziećmi w różnym wieku dużo przed tym, zanim w domu czworonoga zawita noworodek. Gdy dziecko już się urodzi, przynosić ze szpitala pachnące dzieckiem pieluszki tetrowe i ubranka, by psiak mógł zapoznać się z nowym zapachem. A potem koniecznie pokazać psu i dać do powąchania zawiniątko, które przynosimy ze szpitala do domu i nigdy nie odseparowywać jednego od drugiego. Najlepiej spędzać jak najwięcej czasu z maluchem i psem jednocześnie, na przykład zabierając psa na spacery z wózkiem, dając psu smakołyki, gdy dziecko jest obok, głaskać psa (choćby stopą!), gdy mamy na rękach dzidziusia, turlać pupilowi piłkę po mieszkaniu podczas karmienia maleństwa. Praktyka czyni mistrza, więc przy odrobinie cierpliwości już po kilku tygodniach, a czasem nawet dniach, walka psa z noworodkiem o względy właściciela powinna odejść w zapomnienie.

Autor: Aleksandra Więcławska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *