Dla psów – 30 dni w schroniskowym boksie

Jej oryginalny pomysł na przyciągnięcie ludzi okazał się skuteczny – do schroniska trafiło wielu ludzi, którzy nigdy w nim nie byli. Chcieli zobaczyć tę „zwariowaną psiarę” siedzącą w psiej klatce. Przy okazji zostawiali datki na azyl lub decydowali się na adopcję psa. Cheryl jest zdania, że dla takich efektów warto było spędzić miesiąc z dala od ukochanych dzieci. Nie widywała się z nimi, bo chciała pokazać, że zwierzęta, które trafiają do schroniska, też są pozbawione kontaktu z bliskimi.
W czasie pobytu Cheryl Walker w schronisku na jego konto wpłynęło 8 tys. dolarów, a 110 psów znalazło dom. (MC)