Dobrana para czyli jak mieć idealnego psa - Psy.pl - mamy nosa!

Dobrana para czyli jak mieć idealnego psa

Świadomy wybór rasy psa jest inwestycją w przyszłe życie właściciela i psa.

Zapewne każdy, kto decyduje się na kupno psa, marzy o tym że jego pies będzie wyjątkowy. Oczywiście nie ma w tym nic złego, ale pies ‚sam z siebie’ nie będzie idealny. Zachowanie psa w sporej mierze zależy od nas, ale wychowanie to nie wszystko, gdyż pozostają jeszcze geny i predyspozycje rasowe, których przeskoczyć się nie da.

Dlatego wybierając rasę trzeba jasno określić, jakich cech charakteru oczekujemy od psa oraz ile czasu jesteśmy w stanie mu poświęcić. W podjęciu decyzji wspaniałymi doradcami są sami właściciele oraz hodowcy, których relacje pozwolą realnie ocenić zachowanie,wady oraz zalety, możliwe kłopoty wychowawcze, predyspozycje do pewnych zachowań. Zdanie właściciela, który na codzień obcuje z daną rasą, jest bogatszym źródłem wiedzy aniżeli suche wiadomości z książki.

Istotną rzeczą jest dobranie cech charakteru psa tak, aby były możliwie podobne do naszego. Przykładowo psy towarzyskie, kochające ludzi raczej nie będą odpowiednie dla samotników, zaś psy ostrożne w kontaktach z innymi ludźmi i zwierzętami nie będą pasowały do osób towarzyskich. Wybór odpowiedniej rasy to połowa sukcesu, gdyż życie i współraca w niedobranej ludzko-psiej parze jest bardzo trudne.

Ale rasa to nie wszystko, dalej pozostaje nieustanna praca nad zachowaniem i posłuszeństwem, którą należy rozpocząć jak najwcześniej. Do wyboru jest wiele metod szkoleniowych, każda ma jakieś wady i zalety. Wydaje mi się, że warto czerpać z każdej po trochu. Nie zawsze da się pracować z psem wedle zasad danej metody, czasem trzeba coś pozamieniać. Sposób nauki należy dobierać do psa, a nie psa do metody. Niekiedy odnalezienie tej właściwej wymaga sporo czasu i wysiłku. Każdy właściciel musi znaleźć złoty środek , dzięki któremu uda mu się nawiązać nić porozumienia z psem. Obecnie coraz więcej osób skłania się do szkolenia pozytywnego, odrzucając stare metody. Kary zastąpiło ignorowanie czy też odwracanie uwagi psa. Metody pozytywne przyczyniają się do budowania mocnej więzi z nim – zwierzę czuje się bezpiecznie przy przewodniku, który nie stosuje kar cielesnych.

Psa szkolonego tradycyjnie bardzo łatwo odróżnić od psa klikerowego. Zasadnicza różnica to relacje z przewodnikiem. Psy szkolone tradycyjnie bywają nieufne, czasem sprawiają wrażenie przestraszonych widząc energiczny zamach ręką czy inny gest źle się im kojarzący. Natomiast psy klikerowe są radosne, ciekawskie, ufne, widząc nową rzecz natychmiast usiłują sprawdzić, jakie korzyści mogą z niej wyciągnąć. W moim mniemaniu szkolenie pozytywne przynosi więcej korzyści właścicielowi i psu. Właściciel stosujący pozytywne wzmocnienia uzyskuje psa radosnego , otwartego na nowe sytuacje, ufnego. Natomiast pies ma okazję sam myśleć podczas nauki, wszelkiego rodzaju sesje kształtowania pozwalają na pobudzenie jego wyobraźni, pies staje się kreatywny w obliczu nowych sytuacji. Z pewnością dla wielu osób wadą takiego szkolenia jest fakt, iż trwa ono dłużej, wymaga sporo czasu, cierpliwości i opanowania. Na pewno nowicjusze mają kłopot z opanowaniem emocji, kiedy pies jest nieposłuszny, gdyż nie wolno używać siły i kar fizycznych. Przestawienie się z karania na wygaszanie, ignorowanie i odwracanie uwagi bywa trudne i czasochłonne, czasem sprawia wrażenie, jakoby pies wchodził nam na głowę. Jednak z czasem widać efekty, ale trzeba cierpliwie i konsekwentnie pracować. Metod treningowych jest mnóstwo, jednak sądze, że kluczem do tego ,aby nasz pies był idealny jest: miłość, cierpliwość, wiedza dotycząca psiego zachowania oraz łagodna konsekwencja.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *