Dzień strachu

Sylwestrowe wybuchy petard i błyski fajerwerków przerażają większość psów. Możemy im jednak pomóc pokonać lęk

W każdym psie, nawet w malutkim mopsie, drzemie duch dzikich przodków. A dzikie zwierzęta zazwyczaj boją się huków i błysków, bo kojarzą się im z burzą, a więc ze śmiertelnym niebezpieczeństwem. Poza tym pies ma o wiele lepszy słuch od nas, więc głośny dźwięk powoduje wręcz ból.

Obserwuj i notuj
Nawet jeśli nasz pies jest lękliwy, przy odrobinie dobrych chęci i cierpliwości możemy poprawić jego odporność psychiczną. Najpierw uważnie go obserwujmy, by ustalić, czego się boi w różnych okolicznościach: w domu, na spacerze, w podróży… Najlepiej dokładnie wynotować sobie wszystkie sytuacje, w których pies odczuwa lęk – w kolejności od najłatwiejszej do najtrudniejszej. Z tymi sytuacjami należy psa powoli oswajać, ostrożnie przechodząc do trudniejszych zadań.
Na przykład zwierzę, które boi się ruchu ulicznego, najpierw oswajamy z odgłosem silnika naszego auta, później zabieramy je na miasto, prowadząc początkowo jak najdalej od przejeżdżających pojazdów. Jeśli pies okaże lęk, nie karcimy go. Nie pocieszamy go również, bo nasze pieszczoty pies może odebrać jako pochwałę swojego zachowania. Jeśli natomiast osiągniemy sukces, np. minie nas samochód z zepsutym tłumikiem, a pies się nie przestraszy, należy go zdecydowanie pochwalić, słownie lub pieszczotą.

Oswajaj w domu
Aby określić wrażliwość naszego psa na dźwięki, wykonajmy prosty test (patrz ramka). Jeśli uznamy, że jest ona niewystarczająca, należy zacząć przyzwyczajać psa do dźwięków. Musimy być systematyczni i cierpliwi, bo efektów nie należy się spodziewać wcześniej niż po kilku tygodniach.
Zaczynamy od ćwiczeń w mieszkaniu. Ktoś z rodziny uderza gazetą o blat stołu lub strzela z papierowej torby. Dokładnie w tym momencie podajemy psu smakołyk. Jeśli dźwięk był zbyt głośny, powtarzamy ćwiczenie, lecz znacznie delikatniej – tak, by pies się nie przestraszył. Jest istotne, by dźwięki powodowała osoba, do której pies ma zaufanie oraz by robiła to na jego oczach.

Ćwicz w terenie
Po kilku dniach możemy przystąpić do ćwiczeń w terenie. Musimy zaopatrzyć się w mini petardy lub kapiszony o różnej sile wybuchu, by móc zacząć od najsłabszych, stopniowo przechodząc do silniejszych. Psa trzymamy na smyczy. Na nasz umówiony gest pomocnik z odległości 100 m strzela, a my w tym samym momencie odwracamy uwagę psa przysmakiem lub zabawką i tuż po wystrzale dajemy przysmak lub rzucamy zabawkę. Jeśli nasz podopieczny nie okazał lęku, można powtórzyć wystrzał z odległości mniejszej o 10 m. Nie należy jednak skracać dystansu więcej niż o 10-20 m dziennie. Po oswojeniu psa z hukiem możemy – stosując identyczną strategię – przećwiczyć to samo z petardami hukowo-świetlnymi.
Podczas treningów nie wolno zmuszać psa do zbyt szybkich postępów, nawet jeśli wydaje się, iż nie stanowi to dla niego większego problemu. Nawet najbardziej odważnego psa można bowiem przeciążyć ćwiczeniami, a popełnione błędy niezwykle trudno naprawić.
Niektóre psy nigdy nie zdołają pokonać lęku i właściciel musi się z tym pogodzić…

Działaj doraźnie
Jeśli pies mimo ćwiczeń nadal boi się strzałów (może zaczęliśmy terapię zbyt późno?), spróbujmy przynajmniej złagodzić jego lęki związane z Sylwestrem. Pies, nawet trzymany zazwyczaj na podwórku, powinien być w tym czasie w domu – jeśli zostanie na dworze, może się to skończyć tragedią: może zerwać się z łańcucha lub przeskoczyć przez płot i uciec.
Wskazane jest włączenie cichej, spokojnej muzyki, podanie farmakologicznych środków uspokajających, zaleconych przez weterynarza i – oczywiście – towarzystwo życzliwych ludzi. Jeśli nie zadbamy o stworzenie psu w Sylwestra jak najlepszych warunków, jego lęk z roku na rok może się pogłębiać i przysparzać nam kolejnych problemów.
TEST: Czy Twój pies wystraszy się wystrzałów?

Czy Twój pies reaguje nerwowo na:
– upuszczenie łańcuszka na posadzkę z wysokości około metra
– niespodziewane uderzenie książką o blat stołu
– strzał z pistoletu kapiszonowego
– intensywny ruch uliczny
– trzaśnięcie drzwiami
– płomień zapalniczki
– odgłos pociągu lub tramwaju
Jeśli przynajmniej dwa razy odpowiedziałeś twierdząco, wskazane jest oswajanie czworonoga z głośnymi dźwiękami. (AZ-C)

Nie tylko tabletki: Zazwyczaj pies reaguje na nadmierny hałas chowając się w najciemniejszym kącie. Nie zabraniajmy mu tego. Przeciwnie – starajmy się zapewnić psu komfort: przenieśmy w wybrane przez niego miejsce jego kocyk i dodatkowo przykryjmy go. Starajmy się nie zostawiać go samego. Głaszczmy i mówmy do niego uspokajająco. Można też próbować rozładować atmosferę, zapraszając psa do zabawy. Inną metodą uspokajającą jest masaż uszu psa. Palcem wskazującym i kciukiem ujmujemy małżowinę. Masujemy wolno i delikatnie, przesuwając palce ku koniuszkowi ucha. Czynność tę powtarzamy przez około 10 minut, zmieniając jedynie szerokość pola masażu.
W przypadku bardziej zaawansowanych fobii psa, wywołanych hałasem, można podać preparaty uspokajające – oczywiście po konsultacji z lekarzem weterynarii, który zaordynuje odpowiednią dawkę, uwzględniając wiek i stan zdrowia zwierzęcia. Nasz strach udziela się psu, dlatego starajmy się trzymać nerwy na wodzy.
Pamiętajmy też o tym, by na kilka dni przed i na kilka dni po Nowym Roku pies spacerował wyłącznie na smyczy. Sylwestrowy strach jest co roku przyczyną wielu ucieczek i zaginięć. (lek. wet. Artur Dobrzyński)

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *