Dziwne apetyty, czyli dlaczego psy jedzą trawę? - Psy.pl - mamy nosa!
Szczeniak jack russell je trawę

Dziwne apetyty, czyli dlaczego psy jedzą trawę?

Trawa, piasek, kamienie, patyki… Niektóre psy lubią jeść to, co daje natura. Czy pozwalać im na takie ucztowanie?

Niektórych psów na łonie natury nie można spuścić z oka, bo lubią jeść rzeczy, które większość ludzi i innych psów uważa za niejadalne. Wakacje z takim nietypowym łakomczuchem mogą się stać koszmarem. Co dziwni czworonożni smakosze lubią zjeść i dlaczego tak im to smakuje?

Trawa do skubania

Wiele osób uważa, że psy jedzą trawę – a robi to naprawdę sporo czworonogów – bo brakuje im witamin lub cierpią na niestrawność i w ten sposób próbują uzupełnić braki w organizmie lub przeczyścić żołądek. Nauka tego jednak nie potwierdza. Co ciekawe, jedynie niewielka część trawożerców po zjedzeniu tego przysmaku wymiotuje. Większość tylko ją skubie, bez przykrych następstw.

Uważa się więc, że to naturalne zachowanie zdrowych psów. Jeśli więc jesteśmy opiekunami trawożercy, nie mamy się czego obawiać.

Piasek tylko do biegania

Raczej się nie zdarza, by pies, który ma do czynienia z piaskiem na co dzień (np. stale mieszka na dworze), uznał te żółte ziarenka za coś do jedzenia. Co innego jednak, gdy czworonożny warszawiak lub krakus pojedzie wraz ze swoją rodziną na wakacje nad morze – ciekawy zapach i zapadająca się pod łapami substancja o miękkiej konsystencji u niejednego psa, a już szczególnie szczeniaka, wywoła zaciekawienie. A jak najlepiej poznać „to nowe”? No pewnie, pyskiem!

Gdy właściciele zauważą, że psiak podjada piach, powinni jak najszybciej go zabrać do weterynarza. Zdarza się, że dostrzegają problem dopiero wówczas, gdy pupil podczas załatwiania się stawia… babki. Ale nie ma żartów – jeśli zwierzak trafi do lekarza za późno, ostre ziarenka piasku spowodują okaleczenia przewodu pokarmowego i zaparcia.

Kamienie nie dla psa

Dość często się zdarza, że psy połykają kamienie – niezbyt duże, okrągłe, wydają się niegroźne. Ba, niekiedy nawet sami je rzucamy pupilom. W ten sposób zachęcamy psiaki do brania kamyków do pyska. Dla fanów zabaw z kamieniami nie mamy dobrych wiadomości – pierwsze spustoszenie kamyki sieją już w zębach i dziąsłach, łatwo mogą rozciąć delikatną skórę i spowodować krwawienie. A po połknięciu jest tylko gorzej – gdy pies kamieni nie zwymiotuje, trzeba je usuwać chirurgicznie.

Jeżeli więc nasz pupil jest osowiały, nie ma apetytu, nie chce wychodzić na spacery, ślini się, przestał się załatwiać, jedźmy z nim do lecznicy.

Patyki tylko pod kontrolą

Porzucam psu patyk – taki pomysł często przychodzi do głowy właścicielom czworonogów. Bo co w tym złego? Pies się trochę porusza, zajmie się czymś, a patyki są wszędzie, w dodatku za darmo. Lepiej jednak dwa razy się zastanówmy, bo psiak może uznać patyk za świetny smakołyk. Każdy z nas nieraz przecież widział psa radośnie obgryzającego gałąź. Nie jest to jednak bezpieczne – ostrymi odłamkami konara zwierzak może sobie zranić dziąsła, a nawet uszkodzić przewód pokarmowy.

Jeśli więc nasz pupil parę razy pogryzie cienką gałązkę, raczej nic mu się nie stanie, ale jeżeli weźmie się do intensywnego obgryzania okazałego konara, natychmiast zabierzmy mu tę „przekąskę”. Patykożercom mówimy „nie”!

Autor: Aleksandra Więcławska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *