Labrador wszystkiego się boi na spacerze

Witam, mój piesek który ma 2 latka od około roku strasznie boi się na spacerach. Nie tylko ludzi, ale różnych dźwięków, przejeżdżających, czasami nawet nie ma wyraźnego powodu tego lęku. Pies chodzi z podkulonym ogonem, i leci jej ślina z ust. Wspomnę, że pies cieszy się gdy wychodzimy na spacer. Jak mogę pieskowi pomóc?

Wygląda to na poważny problem. Trochę szkoda, że nie zaczęli Państwo walczyć z tym lękiem wcześniej – gdy tylko się pojawił – ponieważ teraz wygląda na to, że pies boi się połowę swojego życia. A im dłużej jakiś lęk jest utrwalony, tym trudniej się go potem pozbyć.

Na pewno w dużym stopniu pomogłaby terapia. Z początku dobrze by było znaleźć jak najbliżej domu miejsce, w którym pies czuje się bezpiecznie, nie stresuje się, a może się załatwić. Może jakiś skwerek, kawałek łączki, zapomniana alejka przy parku? Jeśli znajdziemy już takie miejsce, staramy się bez stresu psa tam zaprowadzić – może na smakołyki, może za pomocą zabawki. W miejscu bezpiecznym pies może sobie węszyć, spokojnie się załatwić. Z czasem pracujemy nad drogą do tego miejsca. Później szukamy kolejnego takiego miejsca itd. – w ten sposób poszerzamy sobie obszar bezpieczeństwa. Praca ta wymaga jednak cierpliwości, konsekwencji i wiedzy na temat psich zachowań. Najlepiej by więc było, by terapię przeprowadził behawiorysta.

Autor: Redakcja Portalu