Epidemia strat - Psy.pl

Epidemia strat

Amerykańskie miasto Denver od kilku tygodni walczy ze skutkami psiej grypy. Choroba nie jest bardzo groźna dla zwierząt, ale okazała się groźna dla portfeli firm zajmujących się zwierzętami.

Psia grypa to choroba, którą zwierzęta wyjątkowo łatwo się zarażają. Szacuje się, że 80 proc. psów, które miało kontakt z innymi – chorymi już zwierzętami – też będzie wykazywało symptomy infekcji górnych dróg oddechowych. Według danych Cornell University od 5 do 8 proc. psów umiera na tą chorobę, często myloną przez weterynarzy z tzw. „psim kaszlem”. Łatwość z jaką przenosi się choroba jest groźna nie tylko dla psów, także dla właścicieli salonów psiej piękności, hoteli dla zwierząt, a nawet gabinetów weterynaryjnych – czyli wszystkich miejsc, gdzie spotykają się psy.

Właściciele wielu takich punktów musieli pozamykać swoje firmy na kilka lub nawet kilkanaście dni, by nie przyczyniać się do rozprzestrzeniania się epidemii. Decyzja ta kosztowała ich sporo pieniędzy, ale z drugiej strony i tak odwiedzało ich coraz mniej klientów.

Zdaniem weterynarzy epidemii bardzo trudno przeciwdziałać, na razie nie ma szczepionki, a większość psów nie ma naturalnej odporności na tę chorobę. Wykształci się ona dopiero po kontakcie zwierząt z wirusem.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *