Idą święta, a co na to nasze zwierzęta? - Psy.pl - mamy nosa!

Idą święta, a co na to nasze zwierzęta?

Wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Czas, chyba najbardziej wyczekiwany i lubiany przez nas - ludzi.

Święta łączą się z magiczną atmosferą, radosnymi chwilami w rodzinnym gronie oraz nieodzownym zamieszaniem coś na kształt "świątecznej gorączki" poprzedzającym ten wyjątkowy czas. Mniej więcej w taki sposób Święta są postrzegane przez większość społeczeństwa. A jak to wygląda z punktu widzenia czworonogów? Niestety ich odczucia nierzadko względem Bożego Narodzenia są nieco inne…

Otóż niemało zależy od charakteru, jednakże w wielu przypadkach dla zwierząt Święta to po pierwsze chaos, po drugie rozmaite zapachy kuszące do kradzieży, po trzecie strach wywołany hałasem okołosylwestrowym. Odnosząc się do chaosu należy pamiętać o tym iż zwierzęta w naszych domach żyją według schematów, rytuałów , które dają im poczucie bezpieczeństwa, pewność siebie. Mieszkając z nami psy czy też koty uczą się rytmu dnia, zapamiętują kolejność wydarzeń , obserwują nas i uczą się np że określony gest poprzedza spacer, kolację, wyjście domowników do pracy itd. Dzięki tej umiejętności sprawiają nie raz wrażenie jakby potrafiły czytać w naszych myślach czy też miały "wbudowany" zegar – kiedy o stałych porach dopominają się posiłku , spaceru, zabawy. Jest to niesamowite i bardzo ważne gdyż w dużym stopniu codzienność i powtarzalność rytuałów daje im poczucie bezpieczeństwa. A jak wiemy okres świąteczny zaburza rytm dnia, a z punktu widzenia czworonogów następuje lekki chaos.

ojawienie się większej liczby osób goszczących u nas w domu przez kilka dni, może spowodować iż zwierzę poczuje się osaczone, bez chwili na odpoczynek kiedy to każdy próbuje go zachęcać do zabawy, głaskać, dotykać. Zwłaszcza kiedy pojawia się także dziecko, a czworonóg nie jest przyzwyczajony do jego obecności . Naturalnie sporo w tym względzie zależy od usposobienia zwierzęcia i tak patrząc np boksery, labradory czy goldeny będą wręcz szczęśliwe dzięki obecności tylu ludzi wciąż zwracających na nie uwagi , zaś przykładowo jamniki będą bardziej wycofane , nieufne , cały czas czuwające.

Kolejny "Świąteczny" problem to kuszące zapachy oraz goście dokarmiający czworonogi przekąskami ze stołu usiłując zaskarbić sobie ich uwagę… co w najlepszym wypadku spowoduje jedynie lekki przyrost masy ciała, tymczasem gorsza perspektywa to rozstrój żołądkowo jelitowy czy też zatrucie. Podobny kłopot sprawiają osiedlowe trawniki – śmietniki , na które często wyrzucane są resztki ze stołu, a w okresie Świątecznym jest to bardziej niebezpieczne gdyż na trawnik trafiają resztki z mięsa, ryb itp. Psie łakomczuchy niemalże natychmiast wyczują kuszące dania czekające na nich na trawnikach , które w mgnieniu oka znajdą się w psim żołądku nie raz przysparzając wiele kłopotów.

Jak możemy pomóc naszym pupilom? Tak jak wcześniej było wspomniane sporo zależy od charakteru zwierzaka, jednak niezależnie od niego powinniśmy kontrolować sytuację i wcześniej uprzedzić rodzinę oraz poprosić o to by nie osaczali czworonogów, nie byli nachalni, pozwolili psom/kotom decydować o tym czy chcą być pieszczone oraz ewentualnie zachować dystans. Należy także bezwzględnie poprosić o to by nie karmić pupili Świątecznymi daniami. Natomiast problem z trawnikową stołówką jest całkiem prosty do rozwiązania, w tym okresie najłatwiej , a zarazem najbezpieczniej jest wyprowadzać psy na smyczy dzięki czemu panujemy nad zbieractwem.

Nieodłącznym elementem Świąt jest Sylwester – huczne witanie Nowego Roku. Wspaniała rozrywka dla ludzi, natomiast nierzadko ogromna trauma dla zwierząt. Czworonogi mają znacznie lepszy słuch niż my, co jest dla nich zaletą jednakże w przypadku petard , fajerwerków to spory problem. One je słyszą dużo głośniej aniżeli my, a przecież nawet dla nas niejednokrotnie huk jest donośny … W związku z tym u wielu czworonogów powstają fobie dźwiękowe, a okres okołosylwestrowy jest dla nich bardzo stresujący. Na szczęście możemy im pomóc przetrwać ten ciężki czas. Jest kilka sposobów aby zminimalizować lęk i wyciszyć pociechę. Działanie jest uzależnione od stopnia nasilenia strachu :

1. W momencie gdy zwierzę jest niespokojne i wzdryga się na huk może okazać się wystarczające zasłonięcie i zamknięcie okien, włączenie muzyki w mieszkaniu, pozostawienie psu jakiegoś gryzaka /kości która jednocześnie zajmie jego czas oraz pozwoli się zrelaksować ( żucie, mamlenie czegoś działa na psy relaksująco, kojąco) dobrze jest także nie reagować na to co się dzieje na zewnątrz. Bardzo często jest tak że zwierzę zaczyna panikować w momencie kiedy właściciele biegną do okna, otwierają okna, balkon, robi się szum wtedy czworonóg nie wie co się dzieje i automatycznie zaczyna szczekać.

2.Sprawa jest bardziej skomplikowana kiedy zwierzę wpada w panikę podczas nocy sylwestrowej. Wtedy oprócz wyżej wymienionych metod mogą okazać się potrzebne środki uspokajające zalecone przez lekarza weterynarii. Niezależnie od nasilenia lęku należy zachować absolutną ostrożność podczas spacerów tj. w okresie około sylwestrowym należy wychodzić na krótkie kontrolowane spacery z psem, po pierwsze aby nie wywoływać niepotrzebnego stresu, a po drugie uniknąć sytuacji kiedy zwierzę w popłochu ucieknie , gdyż zwierzę uciekające w panice nie jest ostrożne, nie słyszy naszych wołań, nie słucha nas dlatego też nie warto ryzykować. W przypadku fobii dźwiękowej kojąco mogą także wpływać psie/kocie feromony które odpowiednio wcześniej używane dadzą czworonogowi poczucie bezpieczeństwa, spokoju, pozwolą się im czuć po prostu dobrze .

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *