Jakie imię wybrać dla psa? - Psy.pl
Biegnący czarny jamnik

Jakie imię wybrać dla psa?

Pralka, Furia, Szarik czy Kazimierz? Jak nazwać psa, by nie śmiały się z niego inne psy i by łatwo się go przywoływało?

Każdy nowy domownik – i słodki szczeniak, i przygarnięty znajdek, musi dostać imię. Najlepsze jest dwusylabowe, z głoską „r” w środku. Dzięki niej można wyraźnie zaakcentować imię, przywołując psa, zwłaszcza gdy nie ma ochoty usłuchać. Przedłużone „Brrrutus!” brzmi dobitnie.

Imię dłuższe niż dwusylabowe długo się wymawia, ale można z niego utworzyć wygodny skrót. Na psa o imieniu Bill Clinton wołano… Bilon.

Dowcipy zbyt śmiałe

Niektórzy żartownisie przez wybór imienia psa pokazują swój stosunek do świata. Znany dziennikarz radiowy wspominał, że suczkę rzadkiej rasy koniecznie chciał nazwać Pralka. Spotkało się to jednak ze stanowczym sprzeciwem rodziny.

Z kolei bliscy pisarza Melchiora Wańkowicza byli wyjątkowo tolerancyjni. Nie oprotestowali dziwacznego pomysłu, w wyniku którego jamnik pisarza wędrował przez życie z imieniem… Dupek. Na szczęście zwierzaki nie rozumieją znaczenia słów!

Trzy kilogramy Brutala

Psy nie rozumieją znaczenia słów, ale przechodnie – tak. Dlatego wybierając pupilowi imię, zachowajmy umiar. Zwłaszcza że ów wybór często mówi dużo o nas. Wybiegający zza krzaków na okrzyk Killer rottweiler może świadczyć o nastawieniu właściciela do świata, chyba nacechowanym lękiem, skoro podświadomie szuka ochrony u groźnego psa o groźnym imieniu.

Z kolei imiona Brutus, Macho lub Brutal, na które reaguje malutka chihuahua, świadczy o poczuciu humoru opiekunów. Choć niektóre miniaturki czują się, brutalami i macho, nie zważając na niski wzrost. Czyżby kompleks Napoleona?

Wiele psów zawdzięcza swoje imiona filmom i modzie. Kiedyś na podwórkach królowały Cywile i Szariki, przy czym niekoniecznie były to owczarki niemieckie, jak ich filmowe pierwowzory. Dziś nikogo nie dziwi, gdy na zawołanie: Alex, do nogi!, przybiega miniaturowy pudelek.

Zaskoczony owczarek
fot. Shutterstock

Czworonożny Kazimierz

Zdarza się, że nazywamy pupili ludzkimi imionami. Spotykamy więc czworonożnych Kazików, Zośki, Romków… Nic w tym złego, ale uwaga: czasem prowadzi to do kłopotliwych sytuacji, gdy zareaguje osoba nosząca takie imię.

Jeśli nie lubi psów, może polecieć kilka gromkich słów na naszą „kompletnie zwariowaną” głowę.

Rodowodowe szaleństwa

Excellent Erti Duke of Agility – takiego imienia trudno używać w pełnym brzmieniu. Ale hodowcy psów rasowych wykazują sporą fantazję przy nazywaniu szczeniąt. Oczywiście, gdy kupimy takiego psa, możemy wołać na niego, jak chcemy.

Rodowodowe Energiczny Dzielnicowy, Grunt to Gramatyka lub Konopny Kwiatek Docent lądują więc w codziennym życiu jako Pucek, Zoja i Felek.

Dynastia Puzonów

Często pierwszy pies staje się dla nas tak ważny, że kiedy odejdzie za Tęczowy Most, nadajemy to samo imię jego następcy. Tak postępował Jerzy Waldorff. Przy jego nodze dreptał przez życie jamnik Puzon. Zawsze Puzon, z istniejącej latami dynastii Puzonów.

Autor: Paulina Łukaszewska
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *