Jak foka w wodzie - Psy.pl - mamy nosa!

Jak foka w wodzie

Lubisz aktywny wypoczynek z psem? Zabierz go na spływ kajakowy. Tam na pewno nikt ci nie powie: w tym hotelu psów nie przyjmujemy

Foka i Bert, welsh corgi cardigany z hodowli Magdy Zalewskiej, towarzyszą mi na spływach już od kilku lat. Przepłynęliśmy razem setki kilometrów, zjedliśmy dziesiątki kiełbasek z ogniska i pozbyliśmy się niejednego kleszcza. Na początku obawiałam się, jak psy z natury pasterskie będą się czuły w wodzie. Magda przekonywała mnie, że w plenerze odnajdą się doskonale. I dodała koronny argument: będą pilnować naszego obozowiska.

Pierwszy kontakt z kajakiem był dla nich sporym przeżyciem. Nie miały najmniejszego zamiaru grzecznie w nim leżeć. Próbowały uciekać, ale po kilku kilometrach kołysanie i plusk opadającej z wioseł wody po prostu je uśpiły. Nawet nie spostrzegły, kiedy przybiłyśmy do brzegu. Natychmiast zażyły orzeźwiającej kąpieli i zmusiły zmęczoną Magdę do zabawy w rzucanie patyka do wody. Już pierwszy dzień spływu okazał się sukcesem w socjalizowaniu Foki i Berta w warunkach kajakowo-biwakowych. Każdy następny był lepszy.

Jasne, że zdarzały się i wpadki. Czasem starczyła chwila nieuwagi i psy pałaszowały przygotowane na ognisko mięsne smakołyki. Często po kąpieli w jeziorze maszerowały prosto do namiotu i układały się na naszych puchowych śpiworach. Bywało też, że po przechadzce w lesie i wytarzaniu się w czymś co najmniej nieładnie pachnącym całą noc raczyły nas swoimi „perfumami”. Ale co to jest w porównaniu z rozrywką, jakiej potrafią dostarczyć spływowiczom! Oglądanie psiej radości wynikającej z kontaktu z naturą jest niezwykle relaksujące. No i nie bez znaczenia jest sama myśl, że żaden nocny szelest nie zostanie przeoczony. Bert i Foka doskonale się sprawdzają w roli wartowników – odgonią każdego intruza.

Gorzej bywa, kiedy zabieramy psy na trudne trasy, szlaki pełne powalonych drzew, czyhających tuż pod lustrem wody głazów i z szybką spienioną wodą. Pokonanie takich przeszkód niejednokrotnie wymaga błyskawicznego wysiadania z kajaka i przenoszenia go. Psy są wtedy zdezorientowane, wyczuwają, że dzieje się coś niedobrego, czasem próbują wyskakiwać, a to już może być naprawdę niebezpieczne. Dlatego na szczególnie trudnych odcinkach Bert i Foka dołączają do bagażu i są transportowane lądem. Inna rzecz, że na pewno muszą się denerwować z powodu kilkugodzinnej rozłąki ze swoją panią. Szybko jednak odzyskują animusz i zabawa zaczyna się na nowo. Doszło nawet do tego, że nie reagują, kiedy dziób kajaka uderza w jakąś przeszkodę. Podnoszą tylko wzrok na Magdę i sprawdzają, czy wszystko w porządku. Jeśli tak, można spać dalej.

Za nami kolejny spływ z Bertem i Foką. Tym razem wybrałam Wel – trudny, bo pełen przełomów lewy dopływ Drwęcy. Przed nami – w sierpniu – Gwda. Niewykluczone, że i tym razem psiaki spędzą trochę czasu w samochodzie z bagażem. Ale i tak wiem, że się ucieszą!

Psi ekwipunek

Zabierając psa na spływ, trzeba też wziąć jego książeczkę zdrowia z zaświadczeniem o szczepieniach, obrożę z adresówką, długą smycz i kaganiec. Poza tym miski na wodę i zapas karmy. Nie można też zapomnieć o ręczniku do wycierania często kąpiącego się czworonoga i szczotce do wyczesywania skołtunionego po gonitwie w chaszczach futra. Przyda się dodatkowa karimata, na której pupil będzie spał w namiocie, oraz pęseta do wyciągania kleszczy – codzienne przeglądanie skóry jest w biwakowych warunkach konieczne! Zbędne są za to zabawki – szyszki i patyki doskonale je zastąpią.

Przed spływem warto przeanalizować trasę i zapisać numery telefoniczne klinik weterynaryjnych w pobliżu szlaku. Nie zawadzi mieć przy sobie wodę utlenioną i bandaże oraz opaski uciskowe na wypadek, gdyby pies się skaleczył.
Pies na spływ

Nie każdy pies nadaje się na spływ. Przed podjęciem decyzji o wspólnym urlopie w kajaku trzeba sprawdzić, jak nasz podopieczny reaguje na wodę, czy się jej nie boi, czy lubi się kąpać, czy nie jest płochliwy.

Bywają spływy, podczas których codziennie grzmi, wieje i leje tak, że aż namiot się trzęsie. Jeśli więc pies się lęka burzy, lepiej nie fundować mu wątpliwej rozrywki i umieścić go w sprawdzonym psim hotelu lub zapewnić opiekę znanej mu osoby.

Pies spływowy powinien lubić ludzi oraz inne zwierzęta. Najczęściej pływa się w grupach, a namioty rozbija na polach biwakowych, gdzie zazwyczaj jest tłoczno. Jeśli twój pupil bywa agresywny w stosunku do obcych osób, poza kajakiem musi nosić kaganiec. Nie wolno też pozwolić, żeby puścił się w pościg za zwierzyną łowną czy ptakami wodnymi.

RASY WODOLUBNE
Choć większość psów lubi wodę, to generalnie najbardziej lubią pływać:

  • przedstawiciele wielu ras myśliwskich (zwłaszcza – choć nie tylko! – wyhodowanych do aportowania z wody): retrievery, płochacze, wyżły, gończe polskie, beagle
  • nowofundlandy
  • większość owczarków, np. niemieckie, belgijskie, australijskie, collie
  • większość terierów
  • sznaucery olbrzymy i średnie (UCh)
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *