Jak i czym wyskubać psa nie tylko wtedy, gdy linieje? - Psy.pl - mamy nosa!

Jak i czym wyskubać psa nie tylko wtedy, gdy linieje?

Trymowanie, czyli potocznie skubanie, to mechaniczne usuwanie martwej sierści. Można przyjąć, że trymujemy wszystkie psy szorstkowłose. W naturalnych warunkach większość z nich trymowała się sama, np. podczas polowań, przedzierając się przez leśne ostępy.

Dzisiaj, kiedy mieszkają głównie w domu i rzadko są używane zgodnie z dawnym przeznaczeniem, musimy to robić sztucznie. Psy szorstkowłose nie linieją bowiem w takim stopniu jak pozostałe rasy. Dlatego większość martwych włosów pozostaje w skórze i aby zrobić miejsce dla nowych, musimy je wyrwać. Brzmi to drastycznie, ale właściwie przeprowadzony zabieg jest bezbolesny, choć niezbyt przyjemny. Dlatego wstępne podskubywanie szczeniaka zacznijmy już w wieku dwu miesięcy. Przeprowadzajmy je codziennie po kilka minut, stopniowo wydłużając czas. W miarę możliwości używajmy także trymera, co pozwoli psiakowi oswoić się z tym narzędziem.
Także u dorosłego psa najlepszym rozwiązaniem jest tzw. rolling coat, czyli regularne i bardzo częste podskubywanie. Zabieg trwa za każdym razem bardzo krótko, a więc nie jest męczący ani dla psa, ani dla właściciela – a zwierzak jest stale zadbany.
Do trymowania najczęściej używamy trymerów płaskich, których rozmiar dobieramy do rodzaju sierści. Niektórzy producenci sprzętu przypisują konkretne numery trymerów do poszczególnych ras, ale rzadko kiedy się to sprawdza. Kierujmy się więc raczej zasadą, że do cienkich i gęstych włosów odpowiedni jest gęsty trymer (sprawdza się znakomicie w usuwaniu podszerstka), a do włosów grubych i rzadkich – narzędzie o rzadszym rozstawie zębów. Należy także zwrócić uwagę, aby było ono tępe, bo zbyt ostre zęby obcinają włos, zamiast usuwać go z cebulkami.

Coat kingi nie tylko dla szorstkich
Na dużych powierzchniach, np. na grzbiecie i bokach, dobrze się sprawdzają tzw. coat kingi, zwane także trymerami hakowymi. Są dość proste w użyciu, dlatego nawet laik nie będzie miał większych problemów z ich stosowaniem. Nie zawsze jednak możemy ich użyć, bo coat kingi w większości wypadków usuwają zarówno podszerstek, jak i włos okrywowy (tak trymujemy m.in. sznaucery, airedale terriery, teriery walijskie czy foksteriery szorstkowłose). Nie nadają się więc np. dla cairn terrierów czy west highland white terrierów, u których trymujemy wyłącznie włos okrywowy. Skóra westików – szczególnie po trymowaniu – ma intensywnie różową barwę, zatem pozbawienie psa tej rasy podszerstka sprawi, że będzie przypominał prosiaczka.
Coat kingi często stosujemy też do pielęgnacji innych psów niż szorstkowłose, takich jak spaniele, setery, goldeny. Pozwalają usunąć nie tylko martwy włos i podszerstek, ale także zlikwidować sterczące loczki i wicherki, które są utrapieniem właścicieli czworonogów tych ras.

Kamień dla wytrwałych
Zyskującą ostatnio coraz większą popularność nowością jest furminator. Przypomina kształtem niekompletne ostrze maszynki, zamocowane w rękojeści z tworzywa sztucznego. W charakterze trymera raczej się jednak nie sprawdzi – chyba że nasz pies ma dość krótki i niezbyt gruby włos lub wówczas, kiedy chcemy go tylko delikatnie przetrymować, np. zimą. Z powodzeniem natomiast możemy użyć furminatora do wyczesywania martwego włosa psów o nieco krótszej sierści – labradora, beagla, mopsa itp. Do dłuższej sierści – np. u spanieli – warto go zastosować na grzbiecie i bokach.
Bardzo precyzyjnym, choć coraz rzadziej stosowanym narzędziem jest tzw. kamień trymerski. Przypomina pumeks i występuje w trzech odmianach: białej, czarnej i brązowej. Kolor dobieramy w zależności od umaszczenia psa. Trymowanie przy użyciu kamienia bywa dość żmudne, ale efekt końcowy jest doskonały.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *