Jak oduczyć psa jedzenia odpadów?


Masz psa, który nie potrafi przejść obojętnie obok suchego chleba na spacerze, a wszelkie śmieci natychmiast stają się jego upragnionym posiłkiem? W takim razie musisz przeczytać ten tekst!

Istnieją psy, które jedzą niewiele i nie mają skłonności do podjadania smakołyków z kuchennego blatu. Ale jest też duża grupa czworonogów, które to uwielbiają i w ukryciu pałaszują znalezione kąski. Niestety, bardzo często do takich sytuacji dochodzi również podczas spacerów. I nie ma dla tych psów znaczenia, czy właśnie trafiły na spleśniały chleb, czy na wyschnięty makaron. Jak sobie radzić z takimi zachowaniami? Jakie są sposoby, by oduczyć psa jedzenia odpadów?

Dlaczego psy jedzą śmieci?

Na początek wyjaśnijmy, dlaczego psy w ogóle to robią. Takie zachowanie leży po prostu w psiej naturze. Wyszukiwanie i zbieranie pożywienia w terenie to istotna część dnia dla psów wolno żyjących (np. w Indiach) czy choćby bezdomnych. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że właśnie w ten sposób psy jako gatunek się udomowiły. Ich przodkowie przebywali w pobliżu ludzkich osad i dojadały znalezione resztki, co pozwoliło im przetrwać oraz nawiązać relację z człowiekiem jako istotą, która to pożywienie dostarcza. Skoro więc zbieractwo towarzyszy tym zwierzętom od tysięcy lat, nie ma się co dziwić, że i nasze psy mają to w genach.

W jedzeniu śmieci niektóre rasy psów się wręcz specjalizują – np. labradory – a inne obok porzuconych kawałków przechodzą przeważnie obojętnie – np. yorki. Nie ma tu jednak żelaznej reguły. Kolejną sprawą, o której często się mówi w kontekście jedzenia śmieci, jest dieta. Niektórzy sądzą, że resztki z trawników wyjadają te psy, które mają jakieś niedobory, gdyż nie są prawidłowo karmione. Nie ma dowodów na to, że tak jest, ale z pewnością każdy opiekun powinien zadbać o to, by jego pies był karmiony pełnoporcjowym pożywieniem, które dostarczy wszystkich składników. Przykładem może być sucha karma Piper Animals z wołowiną, która zawiera składniki odżywcze niezbędne dla zdrowia pupila. Podając taką karmę, mamy pewność, że zbieranie śmieci przez naszego psa to wyłącznie instynktowne zachowanie, a nie oznaka niedoborów.

labek na długiej smyczy
fot. Shutterstock

Zabezpiecz psa przed zjadaniem śmieci

Wiemy już, dlaczego psy to robią. Oczywiście nie oznacza to, że powinniśmy im na to pozwalać. W żadnym wypadku! Naszym zadaniem jako właścicieli jest uniemożliwienie psu przypadkowego zjadania znalezionych „pyszności”.

Zanim rozpoczniemy naukę w tym kierunku, zróbmy coś, co da się zrobić już dziś, by jak najszybciej zatrzymać ten śmieciowy proceder. Psy, które na spacerach zajmują się przede wszystkim wyszukiwaniem śmieci, powinny wychodzić na lince. Ośmiometrowa (lub dłuższa) smycz zapewni swobodę, a przy okazji pozwoli opiekunowi powstrzymać psa przed zjadaniem śmieci. Gdy tylko nasz pies natrafi na coś w trawie, co chciałby zjeść, właściciel może go z tego miejsca zabrać. W przypadku psa, który biega bez smyczy, w takiej sytuacji właściciel jest właściwie bez szans…

Naucz zostawiać znalezione jedzenie

Najważniejsze, to nauczyć psa, że znalezione jedzenie należy zostawić, jeśli opiekun o to poprosi. W jaki sposób? Oczywiście wprowadzając odpowiednią komendę – np. „zostaw” – której wykonanie psu naprawdę się opłaca. Oznacza to, że za zrezygnowanie ze znaleziska musi otrzymać prawdziwie atrakcyjną nagrodę. Do tego przyda nam się np. mokra karma dla psów małych ras Dolina Noteci Premium danie z kaczką i ziemniakami. Aromatyczne, wilgotne pożywienie jest dla psów bardzo kuszące, a dodatkowo dostępne w formie saszetek, które możemy wygodnie zabrać ze sobą na spacer.

Szkolenie rozpoczynamy w domu. Kładziemy na ziemi kilka kąsków jedzenia (na początek może to być np. suchy chleb, potem coś bardziej atrakcyjnego) i zasłaniamy je ręką. Gdy pies chce je zjeść, mówimy „zostaw”. Za odsunięcie pyska od chleba nagradzamy psa czymś pysznym. Powtarzamy to kilka razy. Potem stopniowo odsłaniamy zdobycz, a każdą rezygnację – nagradzamy. Pilnujmy, by psu nigdy nie udało się zjeść tego, co ma zostawić. Po każdej serii ćwiczeń sprzątamy też z ziemi niechciane przekąski. Gdy ten etap pies już opanuje, możemy wprowadzić utrudnienie. Stajemy, a rozsypane jedzenie asekurujemy nogą. Zawsze, gdy pies nie zareaguje na komendę „zostaw”, będziemy mogli je przydeptać, by uniemożliwić zjedzenie. Jeśli te ćwiczenia wychodzą już bezbłędnie, przechodzimy do treningu na dworze. Robimy to samo, tyle że na trawie. Ostatni, najtrudniejszy etap wymaga zaangażowania pomocnika, który będzie pilnować rozsypanego jedzenia. Wówczas my z odległości wydajemy komendę „zostaw”. Za jej wykonanie zawsze nagradzamy psa pysznościami.

weimar siedzi pod drzewem
fot. Shutterstock

Urozmaicaj codzienne posiłki

Wiemy już, jak psa zabezpieczyć i wiemy, jak oduczyć go jedzenia śmieci za pomocą komendy. Ale warto dołożyć do tego jeszcze jeden element – urozmaicanie formy podawania posiłków. Jak powiedzieliśmy na początku, zbieractwo leży w psiej naturze od tysięcy lat i nie byłoby dobrze, gdybyśmy zupełnie psu tego zabronili. Najprostszym rozwiązaniem będzie samodzielne przygotowanie psu czegoś, co może zjeść inaczej niż ze zwykłej miski.

Jeden posiłek dziennie podawajmy psu tradycyjnie, a drugi – w sposób interaktywny. Co to znaczy? Tak, by pies musiał jedzenie w jakiś sposób zdobyć. Przydadzą się do tego gadżety przeznaczone dla psów lub takie, które znajdziemy w kuchni. Z psich – kong, mata do wylizywania. Z kuchennych – blaszka do muffinków, foremka do lodu. Każdy z tych przedmiotów możemy wypełnić mokrą karmą, np. Dolina Noteci Cuisine, i podać psu do wylizywania. Zapewniamy, że będzie zachwycony! Nie bójmy się też takich zabaw w plenerze. Na dworze możemy wysmarować karmą korę drzewa (na wysokości psiego pyska lub nieco wyżej) i pozwolić psu to wylizywać. Dzięki tego typu aktywnościom nasz pupil będzie mógł realizować potrzebę zdobywania pożywienia, a my będziemy spokojni, że dostaje wyłącznie wysokiej jakości pożywienie. Pies na pewno nam za to podziękuje.


Artykuł sponsorowany