Porady dla psiarzy! Jak pomóc psu w sylwestrową noc?

fot. Shutterstock

Sylwester - dla ludzi okazja do zabawy, dla wielu zwierząt noc przetrwania. Co możesz zrobić, by pomóc psu w sylwestrową noc?

Marszal jest średniej wielkości kundelkiem, ma pięć lat i bardzo się boi sylwestrowych wystrzałów. Gdy podczas spaceru usłyszy jakiś huk, od razu chce wracać do domu. 31 grudnia każdego roku to dla Marszala horror – krąży po domu, chce uciec, ślini się. Nie ma mowy, by wyszedł na dwór i się załatwił. Co mogą zrobić opiekunowie? Jak pomóc psu w sylwestrową noc?

Tego zdecydowanie nie polecamy!

Zostawienie psa samego
Psów, które boją się fajerwerków, zostawiać bez opieki w noc sylwestrową nie wolno pod żadnym pozorem. A jeśli już musimy wyjść, zaprośmy do domu zaprzyjaźnioną osobę, którą pies dobrze zna.

Wychodzenie na dwór po 22
W sylwestra nie wychodźmy na spacer z psem, który się boi fajerwerków, po 20, a z niebojącym się po 22. Potem robi się już zbyt niebezpiecznie i przestraszony pupil może nam uciec.

Denerwowanie się na psa
Twój pies nie zachowuje się tak specjalnie – on naprawdę się boi i potrzebuje zrozumienia! A będziesz dla niego wsparciem tylko wtedy, kiedy zachowasz spokój i zapewnisz mu bezpieczeństwo.

Przede wszystkim dobrze się przygotować! Całe szczęście, że sylwester jest raz w roku, bo od opiekunów psów przerażonych sylwestrowym szaleństwem wymaga nie lada przygotowań. W ostatnich latach coraz więcej miast rezygnuje z pokazów fajerwerków organizowanych dla mieszkańców, dostrzegając skalę problemu. I super! Tyle tylko, że nie mamy wpływu na to, co zrobi nasz sąsiad albo położony w pobliżu hotel z salą bankietową… Mogą we własnym zakresie zorganizować takie hukowisko, że sami ledwo to wytrzymamy. A co ma powiedzieć Marszal, który – gdy słyszy wybuchy – cały się trzęsie i szuka ucieczki?

Czy jest jakiś sposób, by pomóc psu nieco spokojniej przetrwać sylwestrową noc? Tak! Wiele jeszcze można zrobić, szczególnie że zostało trochę czasu. Przygotowania najlepiej bowiem zacząć jesienią – niewiele zdziała ten, kto za uspokajanie psa zabierze się dzień przed sylwestrem.

Miesiąc (i więcej) do sylwestra

Gdy mamy jeszcze wiele tygodni, możemy psa spokojnie przygotowywać na to, co się wydarzy. Przede wszystkim oswajajmy go z dźwiękami wybuchów i charakterystycznym syczeniem fajerwerków. Opiekunowie Marszala znajdą na YouTube mnóstwo nagrań takich odgłosów. Można je co kilka dni włączać, początkowo bardzo cicho, i obserwować psa. Jeśli nie reaguje, następnym razem włączamy dźwięki trochę głośniej. Gdyby się okazało, że przesadziliśmy i pies zaczął się bać, wróćmy do takiej głośności, która go nie niepokoiła. Kiedy nasz pupil będzie się już czuł komfortowo podczas słuchania nagrań fajerwerków w domu, zacznijmy włączać mu tę „muzykę” na dworze. To ważny etap, o którym wielu właścicieli często zapomina. Ale skoro udało nam się oswoić dom, nic nie stoi na przeszkodzie, by podobnie oswoić podwórko.

Drugą kwestią, nie mniej istotną, jest przygotowanie psu bezpiecznej kryjówki i pokazanie mu, że może się w niej chować. Miesiąc wystarczy, by się przyzwyczaił, jeśli tylko będzie miał do niej swobodny dostęp (nie można tam psiaka zamykać, musi mieć możliwość swobodnego wejścia i wyjścia, kiedy chce). Poszukajmy w domu miejsca, które jest daleko od drzwi wejściowych i okien. Mogą to być łazienka, garderoba, a może po prostu przestrzeń pod biurkiem czy za nieco odsuniętą od ściany kanapą. Pokażmy psu, że może się tam ukrywać. Postawmy mu budkę, transporter lub klatkę kennelową. Jeśli zaczniemy w tak urządzonej kryjówce podawać psiakowi gryzaki lub zabawki do wylizywania, szybko zrozumie, że to jego bezpieczna baza. Miesiąc przed to też dobry czas na to, by udać się do weterynarza i ustalić, jakie leki uspokajające będzie można podać Marszalowi. Niektóre zaczyna się aplikować już na wiele tygodni przed sylwestrem!

Tydzień do sylwestra

Na tym etapie Marszal powinien już zostać oswojony z dźwiękami fajerwerków (tymi z nagrań) i zapoznany ze swoją bezpieczną kryjówką. Ćwiczenia na dworze można dodatkowo urozmaicić o takie elementy, jak przebijanie nadmuchanej torebki foliowej czy balona. Obserwujmy reakcję psa – pamiętajmy, że chcemy, by czuł się bezpiecznie. Może się zainteresować tym, co wybuchło (pokażmy mu wówczas pozostałości), ale w żadnym razie nie powinien się bać. Ćwiczmy zarówno w dzień, jak i po ciemku.

Tydzień do sylwestra to też odpowiedni moment na to, by znaleźć jak najspokojniejsze miejsce spacerowe, które wykorzystamy 31 grudnia. Musi to być teren położony z dala od zabudowań, gdzie jest duża szansa na to, że nikt nie będzie tam „ćwiczył” przed północą. Udajmy się z psem w to miejsce parę razy, by je poznał. Marszal lubi jeździć samochodem i nie boi się pociągów, więc jego opiekunowie znaleźli łąkę znajdującą się przy nasypie kolejowym. Jadą tam autem z domu jakieś 5 minut, więc w sylwestra bez problemu będą mogli się tam udać.

12 godzin do sylwestra

Na to, jak będzie wyglądał sylwester Marszala, właściciele mają wpływ jeszcze tego najważniejszego dnia. Jeśli dotąd nie udali się do weterynarza po leki, niech zrobią to choćby w ostatni dzień roku – istnieją preparaty, które podaje się jednorazowo. Wszystkie spacery tego dnia powinny się odbywać na smyczy, a jeśli się obawiamy, że pies może nam się zerwać – załóżmy mu i szelki, i obrożę i przypnijmy dwie smycze. Nie zapomnijmy o adresówce i czipie.

W sylwestra nastawmy się na spokojne aktywności z psiakiem – raczej spacery ukierunkowane na węszenie w mało uczęszczanych miejscach niż bieganie za piłką. Wychodźmy z psem co 3-4 godziny, bo nigdy nie wiadomo, kiedy zrobi się zbyt głośno i pupil odmówi wyjścia na dwór. Około 18 udajmy się na – być może – ostatni spacer tego dnia. Pojedźmy do wcześniej upatrzonego, spokojnego miejsca na odludziu (Marszal pojedzie na łąkę). Spokojnie spacerujmy, rozrzućmy psu smaczki na ziemi, by mógł je wyszukać i się zrelaksować. Nie pospieszajmy psa, bądźmy tam tyle czasu, ile będzie potrzebował. Najpóźniej o 20 wróćmy do domu.

Godzina do sylwestra

Opiekunowie Marszala na chwilę przed sylwestrem powinni się upewnić, że psia kryjówka jest przygotowana i dostępna dla zwierzaka. Warto też zaopatrzyć się w gryzaki – np. żwacze, suszone uszy. Można również mieć pod ręką kong wypełniony mokrą karmą. Dobrze jest dość głośno włączyć muzykę, która zagłuszy to, co na zewnątrz. Koniecznie trzeba też zasłonić okna, by nie było widać błysków.

10, 9, 8, 7, 6, 5… sylwester!

No i strzelają! Za oknem niewyobrażalny hałas. Marszal może panikować, ale dzięki przygotowaniom powinien znosić tę trudną sytuację lepiej niż przed rokiem. Jeśli będzie chciał się schować, ma do dyspozycji bazę, w której może też odreagować, żując gryzaki. Ważne, by opiekunowie nie wyciągali go i nie podchodzili do niego, gdy wybierze miejsce z dala od nich. Jeżeli natomiast podejdzie do swoich ludzi, będzie próbował wejść im na kolana lub wtulać się w ich nogi, niech dadzą mu wsparcie, jakiego potrzebuje, i go przytulą. Nie jest to nagroda dla psa za to, że się boi, tylko pomoc w najtrudniejszym dniu roku. Tak się buduje relację.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? To ci się przyda!

  • Foremka na muffiny. Odwróć ją do góry dnem i wsyp między wypustki suchą karmę lub przysmaki. To świetna, odprężająca rozrywka dla psa!
  • Naturalne gryzaki. Niezastąpione w sylwestra. Psy za nimi szaleją, więc skuszą się na żwacz, głowiznę czy kopytko i na chwilę zapomną o strachu.
  • Leki przeciwlękowe. Dostaniesz je wyłącznie u weterynarza. Zamiast eksperymentować z suplementami,
    idź do lecznicy i zapytaj o skuteczne leki.
  • Sprawdzone akcesoria. Upewnij się, że macie mocną obrożę, niezniszczalne szelki i mocarne smycze. Sylwester to ryzykowny czas, wiele psów ucieka.
Autor: Aleksandra Więcławska
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments