Jawne dane kotów

Kubuś wbiegł nam pod koła samochodu. Był maciupeńki, przerażony, nie mogliśmy go zostawić. Potem pojawił się Tygrys. Przyszedł do domu, powiedział "może być" i z nami zamieszkał. Po nim zjawiły się Maleństwo, czyli Kicia, i Kropeczka - opowiada