Czy pies powinien jeść tylko mięso?

Czy wiesz, jak powinna wyglądać odpowiednio skomponowana psia dieta? Owszem, mięso powinno się w niej znaleźć, ale nie jest to jedyny niezbędny składnik.

Dla wielu właścicieli psów zawartość mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego w karmie jest głównym wyznacznikiem jej jakości. Czy pies powinien jeść tylko mięso? Czy rzeczywiście im więcej mięsa, tym lepiej?

„Naturalna” dieta psa – czyli jaka?

W rozważaniach na temat właściwego żywienia psów często spotykane są odwołania do „naturalnej” diety psa, czyli odzwierciedlającej posiłki z okresu jego udomawiania. Psie menu sprzed 12-17 tys. lat bazowało przede wszystkim na mięsie, a dokładnie – na tkance mięśniowej i na wszystkich pozostałych surowcach pochodzenia zwierzęcego, w tym kościach, ponieważ prapies zjadał inne zwierzęta w całości. I to na surowo. Pradziadowi naszych domowych pupili zdarzało się też jednak od czasu do czasu poskubać trochę zieleniny i jagód. Nie był więc wcale ortodoksyjnie mięsożerny. Jak interpretować taką dietę w świetle nowoczesnych norm i zaleceń żywieniowych?

Czy zawsze im więcej mięsa, tym lepiej?

Na rynku dostępne są karmy z wysoką zawartością mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, przekraczającą 90%. Wydawałoby się, że dla mięsożernego psa jest to idealna receptura. Okazuje się jednak, że surowce pochodzenia zwierzęcego, zawarte w poszczególnych karmach, mają różną wartość odżywczą. Chodzi tu o jakość i przyswajalność białka. Powinno ono być pełnowartościowe (zawierać pełną gamę aminokwasów) i w jak najwyższym stopniu strawne. Dobra karma dla psa może mieć w recepturze 60% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. Co więcej, jeśli przyswajalność białka wynosi w niej 90-95% – może się nawet okazać znacznie lepsza od tej, w której znajdziemy ponad 90% takich składników. Jak to możliwe? Warto wiedzieć, że poszczególne produkty pochodzenia zwierzęcego różnią się między sobą przyswajalnością białka. Niektóre z nich dostarczają białka pełnowartościowe, inne – częściowo pełnowartościowe, a niektóre zupełnie bezwartościowe. Im więcej w karmie tych pierwszych – tym bardziej jest ona pożywna.

Wróćmy jeszcze do kwestii aminokwasów. Aby dostarczyć psu ich wszystkich – powinien on otrzymywać w pożywieniu różne rodzaje mięsa. Nie tylko samą wieprzowinę czy wołowinę, ponieważ każde z tych mięs zawiera inny zestaw tych związków organicznych. Większość karm dla psów jest skomponowana z wielu rodzajów mięs, zachowuje więc właściwy profil aminokwasów. Wyjątek jednak stanowią bazujące na jednym gatunku mięsa karmy monobiałkowe, przeznaczone dla czworonogów cierpiących na alergie pokarmowe. Należy podawać je więc pupilowi w różnych wariantach smakowych.

Mięso w misce

Mięso surowe – najzdrowsze dla psa?

Pies, o ile nie cierpi na dolegliwości ze strony układu pokarmowego, potrafi strawić surowe mięso. Problemem jednak jest nie tylko kwestia przyswajalności takiego pokarmu, ale jego bezpieczeństwo mikrobiologiczne. Surowe mięso może zawierać chorobotwórcze drobnoustroje, wywołujące np. biegunkę i wymioty. Ze względu na ryzyko zakażenia także ludzi, wiele międzynarodowych organizacji wyklucza stosowanie diety opartej na surowym mięsie w żywieniu psów wykorzystywane np. w dogoterapii. Obróbka termiczna jest stosowana przez producentów karm po to, aby pozbyć się takich mikroorganizmów i w ten sposób przedłużyć jej termin przydatności do spożycia. Na jakość jedzenia dla psów duży wpływ ma też stopień przetworzenia surowców użytych do jego produkcji. Im niższy – tym wyższa wartość odżywcza posiłku.

Warzywa i owoce w diecie czworonoga

Produkty te są źródłem witamin i błonnika. Są lekkostrawne i niskokaloryczne, dlatego szczególnie przydatne w diecie odchudzającej. Marchew, pietruszkę i buraki możemy spokojnie podawać psu. Jeśli chcemy poczęstować go owocami – wybierzmy jabłka i banany. Byle nie za dużo, ponieważ zawierają dużo cukru. Pamiętajmy, że czworonogi reagują na niektóre pokarmy zupełnie inaczej niż my i niektóre z nich, np. cebula czy winogrona, mogą im po prostu zaszkodzić.

Zboża w żywieniu psów

Psy potrafią trawić węglowodany zawarte w zbożach, choć w zależności od rasy (i od długości przewodu pokarmowego) robią to bardziej lub mniej efektywnie. Zboża są dobrym źródłem energii, zwłaszcza dla dużych pupili. Należy jednak wziąć pod uwagę, że to bardzo szeroka kategoria. Zaliczamy do nich nie tylko pszenicę, żyto czy owies, ale też kukurydzę i różne gatunki ryżu. Biorąc pod uwagę strawność i zawarte w nich składniki odżywcze, np. błonnik, witaminę E, żelazo czy wapń – wśród zbóż wyróżnić można te mniej i bardziej wartościowe. Najbardziej pożądanym zbożowym składnikiem pożywienia dla psów jest lekkostrawny, bogaty w błonnik brązowy ryż. Karma z ryżem brązowym dostępna jest w ofercie renomowanych producentów, opracowujących receptury zgodnie z najbardziej aktualnymi normami żywieniowymi.

Kości w diecie psa

Temat kości w menu czworonogów wywołuje wiele kontrowersji. Przeciwnicy podawania ich psom obawiają się, że ostre, twarde kawałki mogą uszkodzić przewód pokarmowy pupila. Tymczasem gryzienie takich przysmaków pozwala oczyścić zęby z osadów i sprawia psu wielką frajdę. Poza tym, przecież psy od wieków je spożywały! Okazuje się jednak, że kość kości nierówna. Niektóre faktycznie mogą zaszkodzić pupilowi, zwłaszcza te z zupy, ponieważ w trakcie gotowania zawarte w nich białko denaturuje i łączy się z wapniem. W efekcie kości stają się mniej elastyczne i kruche, a sok żołądkowy i enzymy trawienne nie są w stanie ich rozmiękczyć. Pojawia się więc ryzyko, że twarde odłamki mogą uszkodzić przewód pokarmowy czworonoga. Dlatego lepiej ich nie podawać.

Natomiast cielęce i wołowe kości płaskie – można spokojnie dać psu do chrupania. Ponadto takie naturalne gryzaki w diecie psa pozwalają na zachowanie odpowiednich proporcji pomiędzy fosforem (dostarczanym w mięsie) a wapniem (którego źródłem są kości i chrząstki). Aby mieć pewność, że kości nie zaszkodzą danemu psu, warto skonsultować się z ekspertem ds. żywienia.


Artykuł sponsorowany