Jesienne psy - Psy.pl

Jesienne psy

Psy w obrazach Józefa Chełmońskiego

Nawet podczas swego późniejszego, wieloletniego pobytu w Paryżu, nie licząc się z trudnościami, utrzymywał sforę chartów i kundli – one odwzajemniały mu się wielokrotnie pozując do obrazów. Inspiracją dla malarza był również jego mistrz Wojciech Gerson, który zachęcał swoich uczniów do studiów natury także w jej drobnych formach, takich jak owady, żaby, drobne ptaki. Chełmoński był tak zapatrzony w swego preceptora, że stosował się do jego rad nawet w późnej twórczości, rysując kredką małe lelki, czy malując kuropatwy. Najwięcej miejsca artysta poświęcał jednak koniom i psom.
Z wielkiego dorobku Chełmońskiego warto wyodrębnić trzy „jesienne” płótna, w których psy odgrywają istotną, symboliczną rolę. W wieku 26 lat Chełmoński namalował „Babie lato”, idealne wyobrażenie polskiej jesieni. Obraz ma dwoje bohaterów: wiejską pastuszkę beztrosko bawiącą się pajęczymi nitkami i czarnego psa. Odwrócone od widza zwierzę, wpatrzone w horyzont wydaje się dostrzegać w rozległej przestrzeni, a może poza nią coś, czego półsenna, grzejąca się w jesiennym słońcu dziewczyna nawet się nie spodziewa. Pies odczuwa zmianę czasu w odmienny od pastuszki sposób, jakby jego ogląd świata był niedostępny ludzkiemu pojmowaniu, lub może tylko zapomniany przez człowieka.
W „Owczarku”, namalowanym w 1897 roku widzimy także dwoje bohaterów: człowieka i zwierzę, ale tu sytuacja jest odwrócona. Drzemiący pies towarzyszy wprawdzie człowiekowi w sensie fizycznym, ale nie pojmuje tajemnicy muzyki, nie potrafi podążyć za skrzypkiem-pastuszkiem do krainy piękna, ponieważ misterium sztuki zastrzeżone jest tylko dla ludzi.
Inne w nastroju jest płótno „Jesień”, powstałe w tym samym co „Babie lato” 1875 roku. Zatopiony w szarudze i mroku pejzaż, jak to bywa w końcu listopada, odstrasza chłodem i błotem. Jedynymi żywymi postaciami są tu przemoczone psy, szukające schronienia w ludzkiej siedzibie, gdzie świeci się nikłe światło. Jeden z psiej piątki, najbardziej zdeterminowany drapie łapami w drzwi, pozostałe, zrezygnowane kulą się pod chałupą, której strzecha daje im nikłą ochronę przed słotą.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *