Kałuża niezgody - Psy.pl

Kałuża niezgody

Ale złośliwy, znowu nasiusiał w sypialni, brzydki pies! To najczęstsza reakcja na kałużę na podłodze. A przecież pies nie potrafi być złośliwy. Dlaczego więc - choć uczony czystości - siusia tam, gdzie nie powinien?

Siusianie w domu z punktu widzenia lekarza weterynarii i behawiorysty nie jest jednostkowym problemem – przyczyny zjawiska są liczne i zróżnicowane.
Przede wszystkim oddawanie moczu w nieodpowiednich miejscach lub w niekontrolowany sposób może być skutkiem różnych dolegliwości (patrz ramka). Dlatego jeśli utrzymanie czystości sprawia psu problem, trzeba przeprowadzić pełne badanie kliniczne, badanie moczu i inne zalecone przez lekarza testy. Dopiero po wykluczeniu kłopotów zdrowotnych możemy zacząć szukać innych przyczyn takiego zachowania.

Trening czystości
Najczęstszym niezwiązanym z chorobą powodem siusiania w domu jest niedostateczny trening czystości. Potrzeba chronienia „gniazda” przed zabrudzeniem występuje u różnych psów w niejednakowym natężeniu. Jedne w ciągu pierwszych dwóch, trzech tygodni uczą się załatwiania potrzeb fizjologicznych na dworze, innym zajmuje to wiele miesięcy. Szczenięta zaczynają sobie utrwalać, jakie podłoże jest odpowiednie do wydalania, już w dziewiątym tygodniu życia. Tymczasem większość psów, których właściciele nie mają przydomowych ogródków, pierwszy kontakt z trawnikiem ma w wieku trzech miesięcy. Nic dziwnego, że wiele z nich początkowo bardzo się stara wrócić ze spaceru na znajomą gazetę w przedpokoju… Również jeśli pierwszych pięć miesięcy życia zwierzak spędzi w wybetonowanym kojcu, trudno go potem przekonać, aby nie załatwiał się na chodniku lub na balkonie.
Często bywa też tak, że szczenięta uczą się załatwiać na dworze, ale nie potrafią zbyt długo czekać na wyjście na spacer i jeśli pęcherz mocno daje o sobie znać – opróżniają go w domu. Najczęściej zdarza się to nocą, rano i podczas długiej nieobecności właściciela w ciągu dnia. Jeśli wynika to jedynie z niedostatecznego wytrenowania, zwykle można sobie z tym poradzić.

Strumień mowy
Drugi częsty problem to niezrozumienie sygnałów komunikacyjnych psów. Wiele szczeniąt, witając się ze swoimi właścicielami, przybiera uległe pozy i jednocześnie siusia. Jest to prawidłowe zachowanie, typowe dla gatunku, choć nie wszystkie szczenięta tak postępują. Jeśli pies jest w takiej sytuacji karcony, to ze swojego punktu widzenia może zrobić tylko jedno: aby uspokoić właściciela, dalej będzie okazywał uległość, której wyrazem jest właśnie oddawanie moczu – i w ten oto sposób tworzy się błędne koło.
Jeśli sprawy nie zaszły za daleko i pies nie nauczył się poważnie obawiać swojego opiekuna, dość łatwo można ten problem rozwiązać. Przez kilka tygodni (czasem miesięcy) należy unikać bezpośredniego zwracania się do psa przy powitaniu, patrzenia na niego i pochylania się nad nim, bo takie postępowanie może wywołać niepożądane siusianie. Trzeba się zachowywać neutralnie i w pierwszej chwili nie zwracać na szczenię uwagi, a dopiero gdy nieco już ochłonie, spokojnie je zawołać – najlepiej wtedy, gdy siedzimy lub nawet leżymy na podłodze (aby się znaleźć na poziomie zwierzęcia).
Nie tylko nie wolno nigdy karcić szczeniaka za posikiwanie, ale nie należy też w żaden sposób zwracać na takie zdarzenie uwagi.

Ślady strachu
Osobną kategorię problemów stanowi oddawanie moczu mające tło emocjonalne i związane z ogólnym pobudzeniem lub lękiem. Istnieje grupa psów, które przy silnym pobudzeniu popuszczają mocz. W odróżnieniu od siusiania szczeniąt towarzyszącego okazywaniu uległości u tych psów z wiekiem problem nie znika. Trudno jest też go leczyć – dlatego jedynym środkiem zaradczym jest unikanie sytua­cji, w których zwierzę bardzo się pobudza.
Siusianie związane z przeżywaniem lęku zdarza się psom, którym zamknięcie kojarzy się z doświadczeniem silnego niepokoju (ponieważ obawiają się samotności lub kiedyś przestraszyły się w podobnej sytuacji, np. huku). Jeśli spanikowany pies nerwowo biega po mieszkaniu, to po powrocie do domu zobaczymy ślady mokrych łap. W łagodniejszych przypadkach lęk zwiększa tylko częstotliwość siusiania – zastaniemy więc kałużę. Te przypadki wymagają leczenia.
Problem lęku może się też pojawić u psów starszych, u których pogarszają się zdolności poznawcze. Dodatkowo choroba i stres mogą nasilać emocjonalną zależność od właściciela, dlatego nieraz stare psy załatwiają się, gdy zostają same w domu. Wreszcie demencja może sprawić, że pies zapomina wcześniej wyuczone zachowania i wraca do wczesnoszczenięcego sposobu oddawania moczu i załatwia się, gdy tylko poczuje potrzebę.

Mokra wizytówka
Kiedy pies, podnosząc łapę, obsikuje meble, narożniki ścian czy futryny, mamy do czynienia z zachowaniem zgoła odmiennym od wcześniej omówionych – znakowaniem moczem. W tym wypadku celem nie jest opróżnienie pęcherza, lecz pozostawienie w otoczeniu pewnej informacji, wizytówki. Najczęściej znakowanie moczem w mieszkaniu zdarza się samcom po spotkaniu, zobaczeniu lub usłyszeniu innego psa (rzadziej człowieka), w obecności suki w rui lub jako emocjonalna reakcja na silną frustrację (a także niepokój). Często znakowanie jest „dialogiem” między psami mieszkającymi w tym samym domu. Kastracja samca zwykle pozwala rozwiązać problem. Są jednak sytuacje, w których nie będzie to skuteczne – przed podjęciem decyzji o operacji warto więc zasięgnąć porady behawiorysty.
Sytuacje oddawania moczu w niepożądanych miejscach wymagają dokładnego zbadania, zanim będzie można podjąć kroki zaradcze. Nieprzemyślane działanie może doprowadzić do wniosku „nic się nie da zrobić”, co – niestety – dla wielu psów oznacza rozstanie z właścicielami. Tymczasem w większości przypadków, pod warunkiem postawienia prawidłowego rozpoznania, rokowanie jest dobre lub nawet bardzo dobre.
Siusianie do leczenia

Kałuża w domu może oznaczać problemy ze zdrowiem psa. Bezwiedne oddawanie moczu zdarza się sukom po sterylizacji (na skutek niedoboru estrogenów). Może także być następstwem przebytych zapaleń i związanych z tym uszkodzeń centralnego układu nerwowego lub uszkodzeń i wadliwego przewodnictwa rdzenia kręgowego. Towarzyszy też nowotworom w obrębie układu moczowego. Z kolei zwiększone wydalanie moczu, które również bywa powodem domowych „wpadek”, może wynikać np. z cukrzycy, przewlekłej niewydolności nerek, ropomacicza, niewydolności wątroby, choroby Cushinga, niedoczynności tarczycy, a także… ze zbyt słonej diety.
Problemy z nauką czystości mogą się też wiązać z zaburzeniami zachowania, takimi jak lęk i nadaktywność. Psy obawiające się wychodzić na spacer często są zbyt czujne i spięte, aby mogły się załatwić na dworze. Natomiast nadaktywne miewają trudności ze skupieniem się – zanim zdążą się wysiusiać, coś odwraca ich uwagę. W obu wypadkach konieczne jest leczenie.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *