Kamila Drecka - Psy.pl - mamy nosa!

Kamila Drecka

To mój pierwszy kundelek, wcześniej w naszym domu było kilka psów rasowych: owczarek podhalański, maltańczyk, pudel. Gdy mieszkałyśmy jeszcze w Komorowie, moja córka Agnieszka poszła z koleżanką na spacer.

W pobliżu cukierni podeszła do nich suczka. Poczęstowały ją ciastkiem, a ona poszła za nimi. Choć była wygłodzona, jej stosunek do ludzi od początku był pozytywny. Bała się natomiast pociągów i samochodów – może ktoś ją wyrzucił?

Gdy do nas trafiła, była jeszcze szczeniakiem, a my nie zwróciłyśmy uwagi, że ma duże łapy. Dlatego później się zdziwiłyśmy, że tak bardzo wyrosła. Uliczka fantastycznie się chowa, nie ma z nią żadnych problemów zdrowotnych, których sporo miałyśmy z psami rasowymi. Jedyny kłopot jest taki, że lubi uciekać. Nie pomogło szkolenie…W ubiegłym roku musiałyśmy się przeprowadzić do kamienicy w centrum Warszawy. Wiedziałam, że Uliczce nie będzie tu tak dobrze jak w domu z ogrodem, ale przecież nie mogłybyśmy jej zostawić.

Przyjechała z nami, musiała się nauczyć przebywania w samotności. Na spacery chodzimy teraz do parku lub nad Wisłę. Nie ma źle, choć w zasadzie jestem przeciwna trzymaniu psów w mieszkaniu, bo zdaję sobie sprawę, że nie są to idealne warunki. Gdy się bierze psa – obojętnie, z hodowli czy przygarnia – trzeba to robić z głową. Należy też być otwartym na jego potrzeby. Jeśli ktoś nie jest na to gotowy, lepiej zrezygnować. Z drugiej strony, jeżeli psy do nas przychodzą, to znaczy, że nas potrzebują. I należy się nimi zaopiekować – byle odpowiedzialnie. Bo gdy ma się do dyspozycji 40 m kw., a przyplącze się siódmy pies, wzięcie go do domu nie jest już decyzją odpowiedzialną.

Ludzie często chcą mieć psy, które o nich świadczą, a więc zwierzęta piękne i mądre. W naszej kamienicy mieszkają prawie wyłącznie psy rasowe. Dla mnie Uliczka jest jednak najbardziej uczłowieczona ze wszystkich moich psów, bo choć ma trudny charakter, wydaje się znacznie mądrzejsza na przykład od sympatycznego głuptasa, którym był Jontek – owczarek podhalański. Myślę sobie, że psów jest na świecie tak dużo – zwłaszcza w Polsce – że po co płacić za rasowe, skoro można pomóc jakiemuś potrzebującemu zwierzakowi.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *