Autor: Aga

Maksiu to mój podopieczny w szczecińskim schronisku. Przez całe życie mieszkał na działce w kojcu, gdy trafił do schroniska, nie wychodził za jego teren przez dwa miesiące, bał się wszystkiego co znajdowało się za bramą. To zdjęcie przedstawia jego pierwszy spacer. Maksiu nadal czeka na dom.

    Dodaj komentarz