Kraków jamnikiem stoi - Psy.pl - mamy nosa!

Kraków jamnikiem stoi

Spacerują wtedy, gdy sobie tego życzą, wskakują na ulubione fotele swoich właścicieli, śpią w ich łóżkach, decydują, kto może je głaskać, a kto nie. Jamniki. W niedzielę 9 września miały w Krakowie swoje coroczne święto.

W samo południe, przy dźwiękach hejnału, w honorowej asyście policji na motocyklach i z towarzyszeniem orkiestry maszerowały spod Barbakanu pod Ratusz na Rynku Głównym. Nie tylko jamniki. Tłumnie przybyli przedstawiciele innych, mniejszych ras oraz kundelki, których właściciele pozazdrościli jamnikom tak paradnej imprezy. Za psami, na długich smyczach biegli właściciele, wyposażeni w podręczny sprzęt ratunkowy, np. zszywacze do papierowych koron, igły z nićmi w kolorze ubranek, zapasowy strój itp. A stroje nawiązywały do historii Krakowa, legend, wydarzeń i obyczajów charakterystycznych dla tego królewskiego miasta. Chociaż najbardziej cenione były w tym roku przebrania kojarzone z rocznicą 750 -lecia lokacji miasta, zwyciężył pies przebrany za… Stańczyka.

Najwięcej było krakowiaków i górali, królów, paziów, lajkoników, dziewic, królewien, była Wanda, co nie chciała Niemca, liczną reprezentacje miały smoki wawelskie, ale nie brakowało też jamników – kościotrupów, kibiców piłkarskich, żołnierzy, ekologów, pielęgniarek, lekarzy, kucharzy itp.
Padający w Krakowie od tygodnia deszcz nie oszczędził niedzielnego marszu i dlatego w tegorocznym konkursie psiaki musiały się też wykazać wytrzymałością i hartem ducha. Niewielu małych bohaterów dało radę temu wyzwaniu. Większość wytrwale skakała u nóg właścicieli, domagając się wzięcia na ręce – i robiła to niezwykle skutecznie. Także ubranka zaczęły pełnić całkiem praktyczną funkcję i bardzo pomagały zmarzniętym czworonogom dotrwać do finału.
W tym roku oceniani byli także właściciele, których miłość do jamników przybrała artystyczne oblicze. Zwyciężył Jerzy Gawęda, zabawnie przekonujący publiczność, że najlepszą zapłatą za jamniczą miłość jest miejsce w sercach właścicieli i że Kraków jamnikiem stoi.

tekst i zdjęcia
Dorota Rycerz

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *