Ludzie się kłócą, a zwierzęta cierpią - Psy.pl

Ludzie się kłócą, a zwierzęta cierpią

Grażyna Pełka, szefowa schroniska dla zwierząt w Płocku alarmuje, że w jej schronisku „cierpią niewinne psy”…

Sprawa płockiego schroniska od kilku tygodni bulwersuje mieszkańców Płocka. Na początku roku „Gazeta Wyborcza” opisała fatalną sytuację w schronisku, powołując się na raport przygotowany przez inspektorki Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które zarzucają prowadzącym schronisko m.in. nieprzygotowanie odpowiedniej liczby bud, nieprzeprowadzanie koniecznych remontów, brak zabezpieczeń uniemożliwiających psom ucieczki.

Początkowo Pełka stanowczo odpierała zarzuty, poddawała w wątpliwość autentyczność zdjęć i opisów zrobionych przez Towarzystwo. Teraz jednak zmieniła front. Winą za cierpienie zwierząt obarczyła firmę zarządzającą schroniskiem – Płocką Gospodarkę Komunalną SITA. W piśmie adresowanym do warszawskiej centrali firmy Pełka napisała m.in.: „Działanie spółki naraziło na cierpienia niewinne psy, które w okresie niskich temperatur miały nieszczelne budy lub z braku bud musiały być ścieśnione w boksach. Jesienią udało nam się ocieplić 13 bud, a resztę pan wiceprezes wstrzymał, oceniając, iż wyglądają ohydnie, więc lepiej niech pozostaną bez zmian”.

Pełka twierdzi także, że była szykanowana za kontakty z Towarzystwem: „Najpierw zarząd zdecydowanie podpowiadał, żeby TOnZ lekceważyć […] kiedy w maju ub.r. przyszły do mnie panie z TOnZ, omówiłyśmy kilka uwag, które podpisałam (m.in. że suka będąca na łańcuchu ma ranę na szyi, co było zgodne z rzeczywistością, a nie było dla niej wolnego boksu), więc zarząd ukarał mnie za ten kontakt i potrącił premię miesięczną.”
Prezes Płockiej Gospodarki Komunalnej SITA Krzysztof Izmajłowicz zapowiedział, że jeszcze w tym tygodniu spotyka się z przedstawicielkami Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, by ustalić, co trzeba w pierwszej kolejności w schronisku zmienić. Pełka najprawdopodobniej straci stanowisko.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *