M jak wspólne mieszkanie - Psy.pl

M jak wspólne mieszkanie

Jeśli planujesz mieć psa lub kota, pomyśl o przygotowaniu mieszkania na przyjęcie czworonożnego lokatora. Radzimy, jak je urządzić, by wspólne życie pod jednym dachem było przyjemne, łatwe i bezpieczne

Jednym z największych problemów szeregu właścicieli stało się uczłowieczanie psów. Tendencja przypisywania psom ludzkich pobudek i ludzkich wzorców zachowań jest częstsza niż by się to na pierwszy rzut oka wydawało. Ten, kto chce uniknąć problemów, kto chce być zadowolony ze swojego psa i kto chce, by i jego pies był z niego zadowolony, ten musi sobie uświadomić, że nawet jeśli ten twór pięknie się na nas patrzy, jeśli wygląda, że za chwilę do nas przemówi, jest mądry i kochany, stale jest to pies, a więc zwierzę raczej inteligentne, ale nadal zwierzę, któremu nie możemy przypisywać ludzkich cech. Pies po sobie nie posprząta, nie zwróci uwagi, że rysuje podłogę, brudzi ściany, zostawia kłaki na wykładzinie czy dziurawi swoimi pazurami naszą ulubioną skórzana kanapę.

Zanim nasz ulubieniec u nas zamieszka, trzeba odpowiednio przygotować mieszkanie. Zabezpieczyć kable, kontakty, schody, usunąć dziecięce zabawki. Jeśli w domu ma się pojawić szczeniaczek, nie nauczony załatwiania swoich potrzeb na dworze, rozsądnie byłoby zwinąć dywany, a podłogę wyłożyć na jakiś czas gazetami.

Oto 6 pomysłów jak ułatwić sobie życie w domu z psem lub kotem:

Podłogi i wykładziny
Podłogi, to miejsce najbardziej narażone na zniszczenie przez psie pazury. Pies nie dba o to jak chodzić aby nie porysować naszego pięknego parkietu. Dlatego decydując się na czworonoga, trzeba wziąć pod uwagę stopień ścieralności naszej podłogi. Warto rozsądnie zainwestować nasze pieniądze, aby długo cieszyć się piękną podłogą i nie utyskiwać na zniszczenia dokonane przez pupila.
Terakota: Mając dużego i ruchliwego psa, najlepszym i stosunkowo najtańszym rozwiązaniem jest położenie w całym mieszkaniu terakoty (dostępna już od 15 zł/m2). Nie ma ryzyka porysowanie jej przez psie pazury, a do tego jest łatwa w czyszczeniu, wystarczy zamieść psie kłaki i przetrzeć na mokro, aby znowu lśniła czystością. Należy jednak zabezpieczyć wcześniej fugę wyłożoną między płytkami, która po wielokrotnym brudzeniu i myciu może się przebarwiać. Idealnym rozwiązaniem jest jej zawoskowanie zanim wprowadzimy czworonoga do domu. Wtedy żaden brud nam nie straszny.
Panele podłogowe: Nie każdy jednak, marzy o codziennym dreptaniu po zimnych płytkach, a o ciepłych brązach na podłodze, drewnie. Wtedy warto zdecydować się na twarde panele podłogowe, odporne na dużą ścieralność i oczywiście psie pazury. Nie należą ona do najtańszych, warto jednak zainwestować, bo producent daje nawet do 20 lat gwarancji (od 30 zł/m2). Nie wymaga lakierowania, a czyszczenie nie sprawia kłopotów, wystarczy mycie płynem przeznaczonym do pielęgnacji paneli podłogowych.
Parkiet: Jeśli nasz czworonóg to nieduży kanapowiec lub kot, to sprawdzi się świetnie także twardy – np. dębowy parkiet (od 45 zł/m2) pokryty super twardym epoksydowym lakierem. Mając zwierzaka w domu nie należy nabywać parkietu sosnowego, który jest bardzo miękki i zwierzęce pazurki z łatwością się w niego wbijają. Aby parkiet pięknie wyglądał, należy o niego dbać i do jego pielęgnacji stosować środki polecanie przez producentów.
Wykładzina: Zarysowań i dziur w parkiecie czy panelach nie musimy się obawiać jeżeli w domu położymy wykładzinę (20 zł/m2). Musimy się jednak liczyć z bardziej widoczną niż na „gołej” podłodze psią sierścią. Nie wystarczy wtedy tylko pozamiatać, lecz czyszczenie wymaga już większego zachodu, pracy z odkurzaczem, a czasem wręcz uciążliwym „praniem” odbitych plam psich łap po spacerze. Trudniej też usunąć „niespodzianki”, które nasz pupil nam zostawił, bo nie zdążyliśmy na czas wyprowadzić go do „toalety”.
Wykładzina elastyczna: Na tego rodzaju „niespodzianki” idealna wydaje się właśnie wykładzina elastyczna (od. 6 zł/m2). Zalety – nie odkształca się pod wpływem wilgoci, łatwa do utrzymania w czystości. Wady – jest mniej trwała niż inne materiały, przez jakiś czas po ułożeniu wydziela nieprzyjemny zapach.

Ściany
Na „dekoratorską” ingerencję naszych czworonożnych przyjaciół narażone są nie tylko podłogi, ale także ściany. Ile razy kawałek odstającej tapety okazał się idealna zabawką nudzącego się kota, a na kawałkach boazerii pies ostrzył sobie ząbki?
Farby: Najbardziej odporne na psie pazury i zęby są farby. Jeśli nic nie wystaje, nasz zwierzak nie stara się sprawdzić co jej dalej, a więc zostawia tą część mieszkania w spokoju. Nie każda jednak się nadaje. Najlepiej zaopatrzyć się w farbę zmywalną półmatową farbę jednej w wiodących na rynku firm (ok. 20 zł/l). Łatwo usunąć ze ściany wszelkie zabrudzenia, ślady psiej śliny czy mokrej i brudnej sierści. Zmywalność takiej farby to nawet 2000 cykli, więc nasz pies może nam porządnie brudzić ściany codziennie przez ponad 5 lat.
Tapety: Raczej nie nadają się do mieszkania, w którym urzęduje już pies czy kot. Nie dlatego, że mają znacznie mniejsze możliwości czyszczenia, ale zwierzątka lubią także sobie czasem coś podrapać lub pogryźć. Trudno dopilnować żeby nawet najlepsza tapeta (od 20 zł/rolkę) na najlepszym kleju przylegała w każdym miejscu idealnie do ściany. Nasz pupil na pewno szybko zorientuje się, który rąbek nadaje się do „zabawy” i możemy „cieszyć się” nową dekoracją w postaci obszarpanych tu i ówdzie ścian.
Panele ścienne: Nie brudzą się łatwo i łatwo się je czyści. To duża zaleta, jeśli w domu się ma brudzące nagminnie zwierzę. Niełatwo się dorwać do nich zębami, ale łatwiej już pazurami. Panele ścienne (od 20 zł/m2) są znacznie bardziej miękkie niż podłogowe i np. kocie pazury, po jakimś czasie mogą być na nich widoczne. Jeśli jednak zapewnimy naszemu kotkowi odpowiedni twardy drapak – panele okażą się idealnym rozwiązaniem.

Okna i balkon
Firanki: (od 5 zł/m) Rzadko kiedy psu przeszkadzają firanki w oknach. Mało, który też jest zainteresowany zabawą nimi. Bardziej ciekawskie w tej materii są koty i one też mogą dokonać całkiem nowych zniszczeń naszych pięknych ozdób okiennych. Dlatego warto, zamiast firanek powiesić w oknach coś bardziej trwałego.
Żaluzje: Najbardziej popularne i stosunkowo tanie (od 30 zł za okno). Są łatwe w obsłudze i czyszczeniu, wystarczy woda z płynem i ścierka. Nasz kot nie choćby niewiadomo jak się starał, będzie miał ciężkie zadanie, aby je zepsuć. Zastępują firanki i okno nie wymaga dodatkowej ochrony przed wścibskim wzrokiem sąsiadów.
Rolety: (od 70 zł za okno) Bardzo atrakcyjne wizualnie, niedostępne dla kocich. Zaletą jest elegancki wygląd, wadą większe problemy z czyszczeniem, bowiem nie można ich uprać w pralce, ani wyczyścić ścierką. Po latach użytkowania lepiej je wymienić, niż prać. Poza tym, kiedy są podniesione, sąsiedzi mogą nam zaglądać do mieszkania, kiedy opuszczone – nie widzimy tego co się dzieje na zewnątrz.
Rolety bambusowe: (od 50 zł/szt) Również użyteczne kiedy posiadamy kota. Nawet zasłonięte przepuszczają dobrze refleksy światła dziennego. Łatwe w czyszczeniu, a trudne do zniszczenia przez kocie pazurki. Łatwe w montażu, a jeśli koty lubią się bawić bambusem, to podczas naszej nieobecności w domu, po prostu zwijamy je tak, aby były dla nich niedostępne.
Balkon: Balkon trzeba zabezpieczyć głównie przed zwierzętami niewielkiej postury, czyli psami ras małych i szczeniaczkami, oraz przed kotami. Przede wszystkim należy zabudować szczeliny między szczeblami balkonu oraz między podłogą a obudową. Mały pies czy kot mógłby przez nie przypadkowo wypaść. Dodatkowo – mając kota – należy zabudować balkon czy loggię specjalna siatką (od 3 zł/m2), może być z przędzy czy sznurka o niewielkich oczkach, aby kot nie wetknął w nie głowy i się nie udusił. Nie polecamy siatki z materiału, gdyż taką nasz tygrys może z łatwością rozdrapać lub przegryźć.

Drzwi
Najlepszy zabezpieczeniem nie tylko przed złodziejem, ale i naszym czworonogiem, okazują się drzwi antywłamaniowe (od 1000 zł). Są wykonane z solidnego materiału, niełatwe do podrapania czy obgryzienia. Trzeba jednak uważać, by zachować ich nieskazitelny wygląd przez długie lata, nie warto obijać ich od wewnątrz pianką wyciszającą. Kotki i ząbkujące psy, uwielbiają tego typu „wyzwania”.

Kanapy i legowiska
Jeśli myślimy o zakupie nowej kanapy (od 800 zł), a mamy już psa to warto zwrócić uwagę nie tylko ja jej wygodę i funkcjonalność w naszym domu, ale także na jej obicie. Jak stosunkowo łatwo nam zdecydować się na wybór podłogi pod kątem psa, tak w kwestii kanapy, ważne są zalety estetyczne.
Obicie: Wiele osób uważa, że „szykiem” jest nabycie kanapy ze skóry. Niewykluczone, ale trudno będzie ja uchronić przed psimi pazurami, nawet jeśli pies jest nauczony, że kanapa to miejsce dla niego zakazane. Zwierzęta często reagują instynktownie na wiele zjawisk i mogą zupełnie niechcący w niektórych sytuacjach powbijać pazury w naszą drogą skórzana kanapę. Jeśli mamy psa, który uwielbia wylegiwać się na kanapie, tym bardziej polecane jest obicie z materiału, na którym psie ślady nie będą aż tak widoczne. Dobrze jest nabyć taka kanapę, której pokrowce można prać i wymieniać. W przypadku zniszczenia, zamiast kupować drugą kanapę, wystarczy nabycie nowego pokrowca (ok. 400 zł).
Kolory: Wiadomo, że nie jasne, nawet jeśli pies ma jasna sierść, to nie znaczy, że brud z dworu także będzie koloru kości słoniowe. Jasne obicia łatwiej się brudzą nie tylko przy wydatnej pomocy naszych milusińskich, ale i nas samych. Ciemne są dobrze, jeśli mamy psa o ciemnej sierści, nie widać ani brudu psich łap, ani ich sierści. Jednak najbardziej uniwersalne są kolory, tak modne tego roku. Najlepiej jeśli kanapa jest wielokolorowa, czyli kratkowana, kwiecista, czy ciapkowata.
Psie legowiska: (od 30 zł) Najlepiej będzie jeśli zamiast leżenia na kanapie, nauczymy psa leżeć w specjalnie wyznaczonym do tego miejscu. Warto nie zapominać o tym, aby pies miał w mieszkaniu swój spokojny kącik, z którego będzie miał widok na jak największą część mieszkania, aby mógł sobie z niego spokojnie obserwować życie rodziny. Wtedy nie będzie usiłował na siłę wdrapywać się nam na kolana. A nasza kanapa będzie bezpieczna.
Warto nie ustawiać kanap na drodze psiej trasy w mieszkaniu. Jeśli wiemy, że pies uwielbia obszczekiwać kota wałęsającego się pod oknem, to nie ustawiajmy pod tym oknem kanapy, gdyż będzie ona niewątpliwie „niszczona” przez dobiegającego do „złoczyńcy” psa.

Zabezpieczenie mieszkania
Jeśli mieszkanie mamy już kompletnie urządzone, a chcemy jeszcze zadbać o drobiazgi to warto pomyśleć jak zabezpieczyć rogi, które pies i kot może podgryzać, kable i detergenty, którymi może się interesować, szczególnie organoleptycznie. Jeśli boimy się podgryzania i obgryzania mebli, warto je spryskać preparatem z chininą, produkowanym np. przez firmę Dr. Seidel (ok. 20 zl) , podobnie działa "Anti-Knabbel" – Beapharu (ok. 15 zł). Polską wersją tych preparatów i znacznie tańszą może być „Gorzki paluszek” (ok. 10 zł) , który ma wprawdzie inne przeznaczenie, ale zniechęca w równym stopniu do naszych mebli i psa.
Warto także pochować do zamykanych szafek, wszelkie detergenty, proszki do prania, płyny, spryskiwacze i inną chemię. Kosze np. z brudna bielizną zabezpieczyć zamykaną klapką.
Przed kotami warto natomiast uchronić kwiatki na parapecie i najlepiej je stamtąd zdjąć. Lepiej już ustawić na podłodze, gdyż koty rzadziej interesują się tam umieszczonymi przedmiotami, a jedyne co im grozi to wykopanie piasku z doniczki. W miejscu niedostępnym ustawić także rzeczy, które mogą ulec zniszczeniu w wyniku upadku z wysokości. Ozdobne szkła i ceramikę wstawić do szklanej szafki. Jednak najlepiej jest zająć się naszymi milusińskimi aby nie miały czasu psocić, a kotkom dodatkowo nabyć odpowiedni drapak do pazurków, czy choćby kawałek drzewa z lasu.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *