Mądry Brutus

Kiedy o 4.30 rano Brutus zaczął trącać jej dłoń nosem, myślała, że chce wyjść za potrzebą. Spała dość mocno i nie bardzo miała ochotę wstawać, więc zignorowała psa. Gdy jednak trącanie nie ustawało, podniosła się i zobaczyła przed sobą płomienie. Jej dom się palił. Ponieważ słabo się porusza, Brutus pomógł jej opuścić dom. Pozostała w nim jednak współlokatorka, więc Anette Parisian wezwała na pomoc mieszkającego na sąsiedniej posesji syna. Dziś przyznaje, że nie spłonęły obie, tylko dzięki temu, że Brutus ją obudził. (MC)