Marsz z przesłaniem

Cunningham wyruszył w ubiegły piątek z Bargrennan, jutro zaś ma dotrzeć do celu, czyli do Lauder. Szkot wędruje już po raz trzci, dwie poprzednie wyprawy przyniosły dochód w wysokości 25 tys. funtów (w Wielkiej Brytanii dzień szkolenia psa asystenta dla niewidomych kosztuje ok. 10 funtów). – To nasza najtrudniejsza ekspedycja, ze względu na różnicowany teren, przez który wiedzie trasa – mówi Szkot, który ma także nadzieję, że jego wyprawy staną się inspiracją dla innych niewidomych do podejmowania różnego rodzaju życiowych wyzwań.

Pamiętnik spisywany podczas podróży można czytać (po angielsku) na stronie http://www.travistrek.co.uk/. (TJ)