Mailo

Autor:

0 odpowiedzi na “Mailo”

  1. Zgadzam się w tym w zupełności. Za morderstwo człowieka dostaje się około 10-15 lat więzienia, a za zabicie psa? Max. 5 lat. Oczywiście, zdarzały się przypadki, gdzie ludzie dostawali karę większą niż 5 lat, jak na przykład opisane na tej stronie zabicie zwierzęcia z wyjątkowym okrucieństwem i kara za to 14 lat. Ale, pies musi być zamordowany bardzo okrutnie i porządnie cierpieć, aby sprawca dostał porządną karę? A przecież ludzie to też zwierzęta. Na tym świecie są na równi z dzikami, mrówkami, pszczołami, psami, kotami i innymi zwierzętami. Ale ludzki naród wmówił sobie inaczej: ponieważ człowiek umie myśleć bardziej zwięźle niż inne zwierzęta i w ogóle, to będzie sobie władał światem. Co z tego, że inne zwierzęta przy tym tracą swoje domy, środowiska do życia? My musimy też gdzieś żyć. I najlepiej niech wielki, ogromny dom o powierzchni 100x100m2, za 400 milionów zajmuje jedna rodzina? Co z tego, że na działkę tego domu trzeba było wyciąć cały las? My, społeczeństwo, możemy sobie robić co chcemy. Większość ludzi tak myśli. A ta mniejszość? Ona rozumie, że to nie wina zwierząt, że ludzie rządzą na Ziemi. Ta mniejszość wie, że populacja ludzka jest na równi z innymi zwierzakami. Tylko pytanie: co człowiek zrobi, jak ostatnia rzeka zostanie zatruta, ostatni las wycięty, ostatnie zwierzę zabite? Może dopiero wtedy ludzie zrozumieją, ile znaczą rośliny, zwierzęta. Tylko wtedy już będzie za późno. Czasami sobie myślę: czy nie byłoby najlepiej, gdyby ludzie rozdzielili Ziemię na pół wielkim murem: po jednej stronie żyłyby tylko i wyłącznie zwierzęta, a po drugiej ludzie? Gdyby człowiek po paru latach wykorzystał całe swe zasoby? Z kosmosu to by wyglądało mniej więcej tak: połowa Ziemi jest cała zanieczyszczona, a druga połowa piękna, zielona i kwitnąca. Może tylko taki ogromny mur może zmienić świat. Może tylko taki mur, którego nikt nie może pokonać, zatrzyma ludzką głupotę.

  2. I to jest człowiek. Czytam tak wiele postów dotyczących okrucieństwa na tle zwierząt, że miło dla odmiany przeczytać coś o dobrych ludziach. Sama wielokrotnie w przypływie emocji miałam ochotę napisać tego typu post, albo wyrzucić swoje emocje. Ale chyba boję się i faktu braku odpowiedzi i właśnie zbyt dużego odzewu. Ale nawet, jeśli nie ma planu ratuje im życie, a to jest chyba najważniejsze.

  3. A ja uwielbiam właśnie czarne psy, całe życie mam czarne podpalane – ONki, rottweileryi średnie pinczery., Całe czarne też lubię i jeżelibędęmiała siły to po odejściu mojej trójki planuję adoptować właśnie jakiegoś staruszka czarnuszka.
    Mam psy kilkadziesiąt lat, wiele szkoliłam na obronne i żaden mój pies nie był agresywny, przeciwnie wszystkie były przyjazne do ludzi i zwierząt.

  4. Mój warczy z otwartą paszczą jak go tarmoszę w zabawie… choć to bardziej takie buczenie. Wtedy sam się zaczyna o mnie ocierać całym swoim 37 kilowym cielskiem 🙂
    Jak mówię mu żeby np, poszedł na miejsce a on nie chce to zwiesza łeb i buczy coś tam pod noskiem… ale na miejsce idzie 🙂
    Pies to owczarek belgijski zmieszany z niemieckim (prawdopodobnie)

  5. Wielki szacunek dla Pani Olszewskiego. Oby więcej takich ludzi jak Pani. Życzę Pani żeby każdego dnia była Pani uśmiechnięta,zdrowa i żeby wszystkie zmartwienia ominął Panią szerokim łukiem. Dziękuję za dobre, szlachetne serce. Pozdrawiam.

  6. Czarne psy mają taki sam charakter jak te o innych kolorach sierści. To absurdalne, że ludzie nie chcą ich adoptować. Moja koleżanka miała czarnego psa i był to jeden z najgrzeczniejszych psów jakie znałam.
    A swoją drogą super pomysł z tymi sweterkami. Może dzięki temu czarne pieski zyskają domy i właścicieli.

  7. Pytanie. Czy zastosowanie płukanki i szamponu ma być w odstępie czasu czy przy jednej sesji kompielowej? Mam Cavaliera wiec sierść długa, mieszana. Pozdrawiam.

  8. no właśnie 🙁 a tutaj jest pełno psow w tym wsi pełno! są czasami agresywne tak, że trzeba je wyganiać torbą! to zależy od pogody nieraz są zwierzęta spokojne a nie raz są agresywne! to nie jest wina zwierząt tylko ludzi! właścicieli! to że się właściciel zle zachowuję to nie oznacza że trzeba się zmęccać nad zwierzętami!

  9. Bardzo duży smutek , kiedy tak wartościowi ludzie odchodzą. Myślę że Pani Izabela pozostawiła wielu kontynuatorów „Wielkiego Serca”. Wyrazy współczucia i kondolencje.

  10. Teraz Jej moc będzie jeszcze bardziej szczególna,będzie się opiekowała z góry i zawsze ze swoimi podopiecznymi,będziecie to czuli..za najlepsze dla Was i schroniska robię 2 pkt.z najlepszymi energiami jakie są dla Waszej działalności i tego co robicie dla zwierząt,następca też o ogromnym sercu:)

  11. Dlatego powinnismy kontynuować jej dzieło ,napewno P.Izabela byłaby wdzięczna.

  12. Bardzo Pania szanuje,Pani Joanno,za to ,co robi P. dla zwierzat ! Serce boli,gdy czytam codziennie o okrucienstwie ludzi i traktowaniu zwierzat ,jak przedmioty.Ja na swoje mozliwosci tez staram sie pomagac polskim psiakom. Wysylam pieniazki,2 psiaki wyciagnelam ze schroniska i znalazlam im cudowne domki. Sama mam 2 sunie,ktore kocham nad zycie! Tylko najgorsza jest bezsilnosc.

  13. Labradory do adopcji są również na forach miłośników tej rasy: labradory.org, labradory.info, labradorretriever.com.pl

  14. Moja suczka nie warczy : – ). To bardzo przyjazny i mądry piesek ^.^ Rasa : Labrador , Imię : Maja , Wiek : Ponad 2 lata ;v Polecam wszystkim te mądre , przyjazne i WIERNE psy . (#^.^#)

  15. Wyrok bez żadnego zawieszenia na ileś tam czasu,o wiele wyższa kara finansowa na poczet zwierzaków,piesków czy innych zwierząt schroniskowych poszkodowanych przez los…zwłaszcza że ją na to stać! No bo nie uwierzę że nie…skoro wygrywała w konkursach światowej klasy.I ODEBRAĆ KONIECZNIE ZWIERZAKI.ZROBIŁA COŚ TAK OKROPNEGO RAZ…TO NIE ZAWACHA SIĘ I DRUGI RAZ!!!! ?????

  16. Takim pseudo hodowcom powinno się zakazać hodowli a nawet trzymania choćby jednego psa lub kota.

  17. Witam Panie Krzysztofie,
    Nie zgadzam się z Panem oraz innymi osobami, które twierdzą, że szkolenie metodą tradycyjną ( z kolczatką a czasami nawet z kagańcem) wyrządza psu krzywdę. Wszystko zaczyna się i kończy na właścicielu psa a nie na samym psie. Od 15 lat w każdą sobotę i niedzielę jeżdżę do Karpacza na szkolenie psów metodą tzw. tradycyjną. Wcześniej jeździłam z psem amstaffem ( moim ukochanym psem, który niestety już nie żyje), obecnie jeżdżę z suczką, owczarkiem. Oba psy rozpoczęły szkolenia od 3 miesiąca życia. Z żadnym z tych psów nie miałam i nie mam problemów. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Zacytuję słowa osoby, która szkoliła psy ponad 40lat dla policji i innych służb mundurowych, Śp. Janusza( cudownego szkoleniowca, wielkiego miłośnika psów i cudownego człowieka).
    Janusz zawsze osobom, które rozpoczynały szkolenie swojego psa, powtarzał” traktuj swojego psa jak własne dziecko. Naucz go zasad, pokaż granice w których może się poruszać, jak trzeba, to skarć( ale nie bij) a jak trzeba to przytul, pochwal, daj nagrodę, pokaż że jesteś z niego dumny.
    Pamiętajcie( mówił Janusz), szkolenia wcale nie są dla psów, bo psy najszybciej uczą się podpatrując zachowanie innych psów z grupy, szkolenia są przede wszystkim dla ludzi.”
    I to jest prawda.
    Moje psy są wesołe, towarzyskie, wspaniale bawią się i innymi psami, kotami, dziećmi, bez żadnego problemu zostają w domu lub miejscu, które im wskaże że mają pozostać, jeździmy autobusami, tramwajami, pociągami ( tylko samolotu jeszcze nie zaliczyły). Nie mam żadnego problemu z hukami w Sylwestra. I co, można? Można.
    I to nie jest kwestia, że trafiły mi się wybitne psy. Nie, to jest zasługa wcześniej śp. Janusza, a obecnie Tomka ( uczeń Janusza, też cudowny szkoleniowiec oraz „wariat” na punkcie psów), którzy podpowiadali mi różne możliwości, a ja, jako opiekun psa, sama wybierałam co było lub jest dobre dla mojego psa.
    Panie Krzysztofie,
    wie Pan jaka jest największa kara dla naszych psów? Jeżeli w sobotę i niedzielę nie pojedziemy do Karpacza. To jest dopiero kara.
    Zajęcia są od godz. 10 do 12tej lub 13tej.Ale moje psy już o godz.9,00 rano siedziały przy drzwiach wyjściowych i czekały. A jaka jest radość jak już dojedziemy na miejsce? Tego się nie da opisać.
    Właśnie dlatego od 15 lat w każdy weekend jadę do Karpacza, bo moje psy mogą spotkać się ze swoimi kolegami/ psami. Na zajęciach jest czas na pracę i jest czas na zabawę. Wtedy wszystkie psy
    (a jest ich naprawdę dużo. I są to psy różnych ras z tzw. agresywnymi włącznie)mogą się wyszaleć bawiąc się luzem między sobą. W tym czasie, my ludzie, mamy czas na pogaduchy, wymianę doświadczeń itd. Oczywiście, obserwujemy wtedy zachowanie swoich psów, ale interweniujemy bardzo rzadko, w razie konieczności zakłada się psu kaganiec i puszcza luzem, niech dalej się bawi z innymi psami. Bo jak inaczej pies miałby się nauczyć odpowiedniego zachowania wobec innych psów? Będąc na krótkiej smyczy?Robimy też szkolenia nocne, bo wiadomo, że psy inaczej zachowują się za dnia gdy jest widno a zupełnie inaczej w nocy.
    Gdy wracam do domu po tych szkoleniach, mój pies jest tak padnięty ze zmęczenia, ale jaki za to SZCZĘŚLIWY.
    Dlaczego się tak rozpisałam?
    Chciałam pokazać, że tzw. metoda tradycyjna szkolenia psów, wcale nie jest taka zła.
    Wszystko zależy tylko i wyłącznie od ludzi- szkoleniowca i właściciela psa, a właściwie to szczególnie od właściciela, bo to On decydując się na psa musi o tego psa zadbać tak, jak o własne dziecko( jak mawiał Janusz).
    Osobiście, mam gorsze doświadczenia z psami, które były szkolone pozytywnie( ja to nazywam bezstresowym wychowaniem psa)z klikerami itd. Jeden z takich psów mnie pogryzł.
    Czy mam się obrażać na tego psa? Nie, bo to nie jest jego wina, że ma głupiego Pana, który myśli, że sam udział w szkoleniu wszystko załatwi. Szkolenie ( jak mawiał Janusz) to tylko fundament do pracy z własnym psem. I czy ono będzie tradycyjne czy pozytywne, to już obojętnie, grunt żeby dało dobre rezultaty i radość zarówno psu jak i człowiekowi. Na koniec też zacytuję Janusza:
    „ Nie ma złych psów, są tylko nieodpowiedzialni właściciele”
    Pozdrawiam
    Małgorzata G.
    PS.
    Janusz, przez wszystkie lata szkolił psy metodą tradycyjną.
    Zmarł 5 grudnia 2016r. Na Jego pogrzebie zarówno w kaplicy jak i na zewnątrz, wszyscy byliśmy z naszymi psami, bo takie było jego marzenie, by w tej ostatniej drodze towarzyszyły jemu psy, które On tak kochał. Psy zachowały się tak pięknie, że brak słów. Jakby wiedziały, że to dla Jasia.
    Pomimo zakazu wprowadzania psów na teren cmentarza, po naszej pisemnej prośbie, kierownictwo cmentarza wyraziło w drodze wyjątku, zgodę. Za co jesteśmy Im bardzo wdzięczni.

  18. Witam, dlaczego TOZ w takim wypadku nie może żądać pokrycia kosztów leczenia od właściciela + duużej kary na rzecz leczenia innych zwierząt? Sądzę, że to niekiedy byłoby wyższą karą niż te śmieszne u nas 3 lata w zawiasach… i ludzie bardziej by się opamiętali, gdyby przez swoją głupotę tracili dorobek swojego życia..

  19. Bezwzględnie to właściciel powinien ponieść koszty leczenia,w taki sposób odczuje karę.Znowu prosic trzeba o pieniadze obcych ludzi,ile można,owszem pomaga sie na ile człowiek może ale każda fundacja alarmuje o pieniadze,wszyscy chcą pieniedzy.Prosze mnie zle nie zrozumieć,sama pomagam jak mogę,tez przygarniam bezdomne zwierzeta ale w powyzszym wypadku facet powinien dobrze zapłacic,byłby to dobry przyklad dla innych oprawców.

    • ZAKAZ posiadania psa jak i innych zwierzat do konca swoich marnych dni.
      Karac takich BARBARZYNCOW komornik moglby wejsc takiemu jednemu z drugim na zarobki czy majatek i trzymac takich o wodzie i chlebie jak trafia do wiezienia. Mowi, ze pies stary to nie leczyc?! To ja powiem tak, ty czlowieku obys na starosc nie otrzymal zadnej pomocy lekarskiej bo stary to zaraz umrze i pomoc mu sie nie nalezy.

  20. Zgadzam sie jak najbardziej z powyższymi opiniami ! Każdy kto ma zwierze jest zobowiązany zapewnić mu godne życie a w takim przypadku to oprócz tych śmiesznych jak na znęcanie sie ze szczególnym okropieństwem 3 lat , powinien pokryć koszty ratowania i leczenia psa !!!

  21. Tego psychopatę i sadystę zamknąć w klatce i niech zżera sam siebie. On nie zasługuje na życie!

  22. To nie ma znaczenia czy sie liczba ta zwiększa czy wiecej zgłoszeń….jakby nie było jest to hańba, by głęboko wierzący naród jakim sa Polacy był równocześnie tak okrutny….okrucieństwo wobec zwierzat to tez schroniska , większość z nich to mniej lub wiecej mordownie …
    A psy na wsiach, na łańcuchach , czesto bez schronienia , głodne, brudne ,chore….
    A najgorsze ,ze tyle sie o tym pisze , tyle mowi a nic sue nie zmienia , a zdecydowania pogarsza….nigdy tego nie zrozumiem,,, tyle fundacji, tyle organizacji, tyle miłośników zwierzat a okrucieństwo wobec zwierzAt jest juz niepisana norma …. zastanówcie sie ludzie dokąd zmierzacie w swym okrucieństwie i obojętności …..wredny naród

  23. Zapewne większość owczarków na wystawie nie zagania owiec, a yorki nie polują na szczury – itd 😉 Jeśli oceniane są inne niż użytkowe cechy to wszystko odbyło się OK 😉

  24. Żądać pokrycia leczenia od właściciela i dużej kar Sądzę, że to byłoby lepsza karą niż te śmieszne 3 lata a zbyt często i nisze kary lub ich brak

  25. ?? Ludzie stoja i patrza co robi ten sku…syn? No przeciez jakbym byla na ich miejscu bym gnoja za jaja powiesila. Jak mozna bylo nie zarwagowac i patrzec jak jakis menel zneca sie nad zwierzeciem?

  26. W Guelph, Canada, mieszkalam sama, jedynie ze swym ok. czteroletnim wowczas psem o imienu Baca, rasy Szithzu w domku 3-kondygnacyjnym, czyli 3-pietrowym zbudwanym na skarpie. Sypialnie mialam na najwyzszej kondygnacji. Bace, gdy pracowalam dlugo w nocy w stolowym (srodkowa kondygnacja) zostawialam czesto smacznie spiacego na kanapie. Na samym dole, z drugim wyjsciem z domu, miescila sie pralnia, druga lazienka i jeden duzy pokoj. W tym czasie pokoj ten zajmowal sublokator. Tej nocy, gdy zachorowalam, Bace zostawilam w stolowym na kanapie. Wymiotowalam w lazience obok sypialni (czyli gorna kondygnacja). Po kilkunastu minutach Baca zademonstrowal swoja obecnoc szczekaniem za drzwiami. To byl pies, ktory prawie nie szczekal. Teraz szczekal uparcie, nieprzerwanie i coraz glosniej. Conajmniej godzine. Nie pomoglo, gdy otworzylam na moment drzwi i powiedzialam: „idz spac, wszystko w porzadku, idz spac.” Jednak po chwili szczekanie ustalo. Po kilkunastu minutch uslyszalam za drzwiami glos mego sublokatora: „pani Jadwigo, czy zadzwonic po lekarza, po pogotowie… Baca mnie przyprowadzil, nameczyl sie, zeby mnie obudzic…”

  27. Co do urozmaicenia jedzenia mają witaminy czy smakołyki? Urozmaicać powinno się różnymi rodzajami mięsa, jajami, różnymi warzywami, owocami, jakąś rybą, innym smakiem karmy, a nie dodawaniem witamin czy kupowaniem ciasteczek…

  28. Dlaczego sądy nie orzekają pokrycia wszelkich kosztów leczenia i utrzymania zwierzęcia?

  29. Powinien dostać maksymalnie 3lata choć najchętniej wrzuciłabym go pod samochód tak jak on tego biednego psiaczka.

  30. Bo niby jak mam rasowego to muszę jeździć na wystawy? Ciekawe…

    I częściej niepożądane cechy są bardziej widoczne, jeszcze nie widziałem agresywnego psa z rodowodem za to nigdy nie wiesz co wpadnie takiej mieszance do głowy. Kupując rasowego z zkwp masz pewność co kupujesz, co jest w charakterze rasy. U mieszańców masz kota w worku.

  31. BULTERIER NIE ZNAJDUJE SIĘ NA LIŚCIE RAS AGRESYWNYCH ! JEST TO TERRIER TYPU BULL JEDNAK NIE SĄ ZALICZENIE DO RAS AGRESYWNYCH !!

  32. Och jakie to smutne, nigdy nie jest winny pies… wiadomo wina rodziców też jest, nie dopilnowali dziecka Ale przecież pies to pies! Nie róbmy z niego ofiary! Bo może zaraz jednak się okaże że winna była dziewczynka??? Bo chyba nie biedny źle traktowany piesek… uśpić i tyle…

  33. Mam psa alergika lecze go Apoouel nie widzę dużej poprawy a bierze to ponad rok

  34. Ani jedno slowo z artykułu nie przybliżyło do odpowiedzi na pytanie zadane jego tytułem.

    • To prawda. Co prawda, już wiemy, ze czynniki, które uznawaliśmy za sygnały mówiące o tym, są błędne, ale dalej nie wiemy jak to rozpoznać.

  35. Danielu, Twój komentarz wydał mi się przewrotny i obrazoburczy. Przemyślałem jednak sprawę i myślę, że masz zupełną rację. Jedzenie psów również powinno być dozwolone; prawnie i obyczajowo.

  36. Jak tak można… A ci ludzie… Osoba z sercem od razu by zareagowała. Brak słów po prostu… Co zaś do kary, moim zdaniem powinna być o wiele wyższa.

  37. I tak powinno być 🙂 Dobrze że Sara ma już swojego najlepszego przyjaciela. Zdrowia dla dziewczynki i pieska 😉

  38. Tojaityle to uważaj bo jak na kogoś podniesiesz rękę to tez Cię uśpimy. W sumie to mi się podoba, jak ktoś komuś zrobi krzywdę, to od razu nie pytamy co i jak, kolega złamał koledze nos to go usypiamy 😉 fajnie nieważne co drugi zrobił :-p w sumie mam paru kandydatów do uśpienia, 😉

  39. Łapać i surowo karać takich śmieci bo ludziami to ich nie można nazwać mi

  40. Szkoda ze w polsce kary za znecanie nad zwierzetami nie sa tak dotkliwe. Ciagle jestesmy zacofani w tym temacie.

  41. Ten kto to zrobił jest bestia s nie człowiekiem
    Mam nadzieje ze uda się tego bydlaka namierzyć …
    Wówczas oko za oko ząb za ząb !!!

  42. Przedwczoraj na mojej podwarszawskich wsi młoda sklepowa zakazała mi spacerować z psem w okolicach sklepu, w którym ona pracuje, bo to teren prywatny.
    Jeśli zdarzy się, że mój pies zrobi coś grubszego na tym „prywatnym terenie ” sprzątam i poinformowałam ją o tym, ale….okolica sklepu to teren zanieczyszczony obchodami też innych psów ( niewiadomo czyichś) i śmieci pozostawione przez spożywających alkohol, a klomby z trawą i jedną kępką kwiatów straszą cały rok bo rzadko się je pielęgnuje.
    Ja się pytam, jaki to teren prywatny jest „sklep” skoro przychodzą klienci?
    Z psami również, które zostawiają uwiązane przed sklepem?
    Okolice Wiązowny pozdrawiam.

  43. Przeciez są na to specjalne woreczki.A co do wyrzucania kupek w woreczku do zwykłego śmietnika to raczej wina władz miast bo nie przesadzajmy ale nikt nie będzie chodził przez pół miasta do specjalnego pojemnika.U mnie pojemnik stoi powiedzmy ok.500metrów od miejsca w którym moja psina robi kupkę,ale z tą kupą musiałabym przejść przez zatłoczony deptak,potem ulicę.Pojemnik stoi przy trawniku na którym nie załatwia się zaden pies bo jest tam po prostu za tłoczno,głośno i wszystko psy rozprasza.

  44. ucięło mi ps. w poprzednim komentarzu :/
    tak więc w ps. było ‚a tak przy okazji pozdrawiam w PrimaAprilis ;)’
    tak,mam nadzieję ze to zart.

  45. a u mnie w ogole ma na psie odchody… podobno jest w parku miejskim do ktorego mam kilometr 😉 a no i kolo kosciola na innym osiedlu dosyc daleko odemnie 😉 ja kupuje tylko i wylacznie psie woreczki do tych celow i sory ale nie chce wdeptywac w kupy psie bo komus sie chce zbierac kupy w worki sniadaniowe… u mnie w miescie mozna dostac papierowe torebki za darmo w UM nie rozumiem czemu Ci co im szkoda wydac 4 zl na woreczki nie kozystaja z darmowych torebek.

  46. Nadal ludzie opłacają znęcanie się nad zwierzętami, mimo że komentują takie bezpośrednie bestialstwo… Proszę, nie jedzcie mięsa i nabiału…

  47. Niestety mój pies musiał został wykastrowany chociaż tego nie chcieliśmy, ale miał powiększone jądro i z czasem miałby raka. Także była taka konieczność, ale jak nie ma takiej potrzeby to nie kastrujcie swoich pupili.

  48. Boze jak mozna dziecko nazwac BACHOREM widac czlowieku ze nie masz dzieci a wierz mi jakby ktos tak o moim dziecku powiedzial wydrapalabym oczy a pies jak pies wierzyc mu nie mozna bo psy sa niestety falszywe nigdy niewiadomo co im odbije a ja rodzine znam osobiscie

  49. Każdy właściciel powinien posprzątać po swoim pupila. A miasto powinno zapewnić właścicielom psom darmowe worki na psie odchody i kosze specjalne do wrzucenia ich. A miasto byłoby czystsze. Sama jestem właścicielką psa i mieszkamy w Sopocie gdzie na naszej dzielnicy urząd miasta postawił darmowe worki oraz kosze do tego przeznaczone.

  50. Nie mam słów jak wogóle można tak traktować zwierzęta nie rozumie takich ludzi ja osobiście traktował bym tak samo tych jak oni psy niestety to jest rzeczywistość i to nie tylko w Polsce

  51. Nie zgadzam się z przed mówca ja miałem i mam teraz kundelka w domu i mam teraz i w 100% zgadzam się z tymi punktami.Pierwsza rzecz to to ze psy hodowlane są delikatne to znaczy ze maj specjalne nawyki żywieniowe i jak coś zjedzą to na dworze to bez weterynarza ani rusz.Po drugie w schroniskach wolontariusze zanim oddadzą psa do nowego domu uczą psa życia w nowym domu.Po trzecie adopcja pieska jest darmowa.Po czwarte pieski ze schroniska są wierniejsze. Po piąte trzeba zapłacić dużo pieniążków za psa hodowlanego żeby mieć pewność ze będzie zdrowy. To tylko nie które cechy a mógł bym wymienić ich jeszcze dużo. P.s nie ma agresywnych psów z natury winny jest człowiek który z łagodnej rasy może zrobić mordercę nie zależnie od tego czy to kundelek czy rasowiec

  52. świetna akcja która pomaga zwierzętom. Jestem zadowolony i chyba zostanę wolontariuszem tej akcji. Trzeba pomagać zwierzętom nie ma innej opcji Pozdrawiam

  53. Mam pytanie, co mogło być przyczyną wycia u mojej 2,5 letniej suczki. Do tej pory zawyła 3 razy w swoim życiu. Pierwszy kiedy babcia zabrała córkę w wózku na spacer a pies został w domu (ok. 2 miesiące temu). Kolejne dwa miały miejsce w przeciągu tygodnia w nocy. Nie działo się nic złego. Czy to przez sen?
    Pytam, bo to stawia wszystkich domowników na równe nogi.

  54. Zwierzęta potrzebują pomocy. Taka Akcja Frontmani na pewno
    nie zniknie i się nie rozpadnie . Widać że to idzie w bardzo dobrą stronę a do tego wspiera ją Marcin Dorociński i inne organizacje.
    Pozdrawiam

  55. W pełni popieram metody Pani Anety i uważam, że w ten sposób osiąga się najlepsze efekty. Mam psy, kocham je i nie wyobrażam sobie, by je brutalnie traktować. Chętnie też korzystam z metod stosowanych przez behawiorystów.

  56. Niestety, ale tytuł jest jednym wielkim kłamstwem, na którym takie pseudohodowle budują swoje rynki.
    TE PSY NIE BYŁY I NIE SĄ RASOWE! Są tylko w typie rasy – są podobne do psów danej rasy, ale nie mają rodowodów potwierdzających pochodzenie, nie wiadomo, jak wyglądałyby ich dzieci ani jak wyglądali ich rodzice. Tylko rodowód potwierdzony przez szanującą się organizację (nie jakieś stowarzyszenie pieska i kotka) gwarantuje, że pies pochodzi od rasowych rodziców przedstawiających najlepsze cechy rasy! Inaczej jest to zwykły kundel podobny np. do labka, który może wcale nie mieć cech tej rasy (np. może mieć instynkt obronny).
    Niestety te pieski żyły w takich tragicznych warunkach z winy ludzi, którzy „nie potrzebują rodowodu”, którzy szukają taniego pieska rasowego i którym obojętne było, skąd ów psiak pochodzi – bez kupujących ten pseudohodowca zająłby się jakąs inną działalnością, ale widocznie było branie na pieski po taniości, bez sprawdzania warunków, osiągnięć wystawowych czy rodowodów…

  57. W gazecie ”Mój pies i kot” była informacja,że tu jest więcej zwierząt do adopcji.Będę wdzięczna za pomoc.Przy okazji chciałabym zaadoptować psa. Czy znacie jakieś fajne strony albo sami chcecie oddać psa? Piszcie. Pozdrawiam!!!

  58. Bardzo dobry artykuł. Mam kilkadziesiąt lat psy ras obronnych – owczarki niemieckie 15 lat i rottweilery 35 lat, szkolone na obronne i po pierwsze nigdy jakos nie usiłowały mnie zdominowac a pozwalałam im pierwszym wychodzić przez drzwi bo mnie tak było wygodniej, spać na kanapie, bawić się z innymi psami i nigdy nie były agresywne i niebezpieczne dla otoczenia. A zawsze mieszkałam w osiedlu, w bloku.
    Ale ja od dziecka kochałam zwierzęta i potrafiłam nauczyć się ich języka tak, że nigdy nie miałam konfliktów z żadnymi nie tylko swoimi psami.

  59. Doskonały artykuł. zgadzam się w 1–% bo zawsze mnie irytowała ta teoria dominacji. Mam prawie 50 lat psy obronne, duże, przeważnie dwa a czasem nawet cztery, szkolone na obronne i nigdy nie miałam z nimi problemów choć fizycznie byłam od nich dużo słabsza (153 cm wzrostu i niecałe 50 kg) ale byłam silna psychicznie choć nie musiałam im niczego udowadniać, po prostu zawsze była wzajemna miłość i szacunek.
    Psy wychodzą pierwsze, śpią na kanapie, niektóre śpią ze mną w łóżku i jakoś żyję.

  60. 1 – Większości psów rasowych wystawy również nie dotyczą. Posiadanie przez psa metryki nie zobowiązuje do uczestniczenia w NICZYM. Wystawy mają potwierdzać głównie przydatność psa w hodowli.
    2 – A psy rasowe to niby klony, waściciel nie zna ich najlepiej i nie można stworzyć z nimi więzi?
    3 – Znalezienie sprawdzonego hodowcy to żaden problem jeśli wiemy czego szukamy. Zdradzę wam sekret. Wierzcie lub nie, ale na prawdziwej hodowli psów nie da się zarobić. Między innymi dlatego, że hodowcy robią to z miłości i nie oszczędzają.
    5 – leżę i kwiczę. Patrz punkt wyżej. Opieka nad szczeniakami i matką (WŁAŚCIWA) kosztuje.
    7 – Nie. Rasy psy wywodzą się z selekcjonowanych kundli. Kundel nie ma w sobie żadnej konkretnej rasy. Co do ostatniego zdania – Jestem ciekawa ile rodowodowych psów jest winnych pogryzień. Jeśli ktoś pisze o pogryzieniu przez psa „rasy agresywnej” zwykle są to psy w typie. Świetnie złagodzona ta agresja.
    10 – Nie biorąc psa z pseudohodowli walczysz z nimi. Zaznaczam, że psy z pseudohodowli nie są rasowe.
    11 – Te mieszanki powstały w kontrolowanych warunkach w pewnych celach jak inne rasy psów.

    Ogólnie strasznie niski poziom. Nie spodziewałam się takiej ilości głupoty. Wygląda to tak jakbby pisała to osoba, która wiedzę o kynologii czerpie od sąsiadów i randomowych znawców z ulicy.
    Oczywiście popieram branie kundli, ale nie dyskryminujmy rasowców i nie rozpowszechniajmy głupot. Pies to pies. Niech adopcja czy kupno psa będą swiadome.

    • Tak, wszystko to wiemy. Proszę tylko wziąć pod uwagę, że nie każdy pisany przez nas tekst jest śmiertelnie poważny i czasem mamy ochotę napisać coś z przymrużeniem oka. To właśnie ten przypadek!

      A jeśli masz ochotę napisać tekst pod tytułem „12 powodów, dla których warto kupić rasowego psa”, zachęcamy do kontaktu!

  61. taki oprawca powinien obowiązkowo zapłacić za leczenie i otrzymać dożywotni zakaz trzymania jakichkolwiek zwierząt. Wsadzanie do więzienia nie da takich rezultatów jak bezwzględne ściągnięcie kary pieniężnej.

  62. Samojed do małego mieszkania? Komuś się chyba z pomerianianem pomylił ! Samojed to kawał psa!

    • Owszem, ale nie znaczy to, że do małego mieszkania się nie nadaje – amatorzy dużych psów również mają małe mieszkania i jeśli tylko potrafią zapewnić takiemu psu odpowiednio dużo ruchu poza domem, wszystko jest ok.

    • Ja też tak myślę, tak samo jak Cavalier! Przecież dorosły pies waży 8 kg, więc pod pachę go nie weźmiesz. Ja sugeruję Westie do tej listy. Chociaż jest ruchliwy, nie prosi się o zabawę, kiedy widzi że nie masz na to ochoty.

  63. ci „strażnicy” powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności i ponieść jak najbardziej możliwą surową karę – z prostego powodu – to oni powinni świecić przykładem w takich sytuacjach… – ci pokazali co potrafią. Wątpię by tacy „ludzie” powinni zajmować takie funkcje.

  64. Zgadzam się z artykułem, te przesądy są często irytujące. A już z tym zaufaniem to przechył – ja ufam psom, nawet obcym, często nie ufam ludziom,nieraz znajomym. Żaden pies nie zrobił mi nigdy żadnej krzywdy, a żyję już sporo lat. Natomiast z ludźmi bywało różnie – oczywiście mam duże grono wspaniałych ludzi wokół siebie ale niestety trafiałam też na tych złych, na szczęście jestem twarda i nie dałam się skrzywdzić.

  65. Zgadzam się z przedmówcą. Takie nieludzkie zachowania powinny być ostro karane a tacy ludzie nie powinni pracować na takich odpowiedzialnych stanowiskach.

  66. No i mamy straznikow prawa….zreszta takie mamy prawa ..wiec co sie dziwic ze tak jest…za male kary ..tezwierzeta tez chcia zyc normalnie a wciaz sa traktowane jak rzeczy ktore mozna wyrzucic…nie jeden psiak jest madrzejszy od niejednego takiego glupiego czlowieka…ciesze sie ze wreszcie sie to zmienilo…

  67. Psy rozróżniają kolory.Mój pies wie która piłeczka jest czerwona, a która niebieska.Zawsze przynosi właściwą.

  68. Brak słów na bezmyślność i brak serca właścicieli kary są do d….. czy to się się końcu zmieni ?!!!!!

  69. ścierwa które tak zaniedbuja te biedacwa powinni ponieśc wszystkie koszta związane z opieką – weterynarz i następne 2 l. płacić za utrzymanie psiaczka !

  70. Jestem mega zadowolony że dzięki Panu Dorocińskiemu Zwierzęta będą miały lepszą opiekę w schroniskach i szybciej znajdą właściciela. Pozdrawiam

  71. Sama mam od kilkudziesięciu lat po kilka psóww bloku, w osiedlu ale jakoś miałam szczęście do sąsiadów bo przeważnie nie zgłaszali pretensji, może dlatego, że mimo że były to duże psy i szkolone na obronne były doskonale socjalizowane od szczeniaka i nigdy nie stanowiły zagrożenia dla otoczenia – ani ludzi ani psów. Tak je wychowywałam, żeby nie mieć wrogów wśród sąsiadów mających i dzieci i psy.
    Poza tym mimo, że bywaly u mnie i psy i suki nie miałam nigdy konfliktów między psami bo zawsze starsze wychowywały sobie młodsze a dorosłe jakoś się dogadywały bo starałam sienigdy nie robić różnicy ani przy smakołykach ani przy pieszczotach. A byly to najpierw owczarki niemieckie a potem rottweilery. A teraz z ostatnią 12-letnią rottweilerkążyjesobie parka średnich pinczerów w tym jednym z nich jest adoptowany w wieku 5 lat pies. I choć już jestem emerytką jakoś stać mnie na karmienie ich naturalnie mięsem i leczenie, kiedy trzeba. Jak się psy kocha to daje się radę ze wszystkim.

  72. szKoda słów. Ciemnota i zwyrole mają się dobrze m.in. w Polakowie. Czekam na werdykt z niecierpliwością ale i ze sceptyzmem. Hmmm, coś słyszałam o podwyżce kar od nowego rządu?

  73. Witam. Też mamy psa i dużo z nim pracujemy, ale w waszym „stadku” powinny być najpierw własne dzieci. A piesek, to kolejny etap. Coraz częściej zwierzak zastępuje dzieci i uważam, że to niezdrowe.

  74. A maltańczyk to co on też nadaje się do małego mieszkania to przecież mały piesek. Nie potrzebuje dużo ruchu i przywiązuje się do właściciela i oczywiście uwielbia dzieci. Mimo że potrzebuje bardzo dużo pielęgnacji to i tak jest kochana słodka śliczna mała biała jak śnieg kulka.

  75. Nie wierzę w to że ten niby właściciel jest niewinny. To nie jest agresywna rasa, no i jak już zabił tego psa to po co mu zakładał worek na szyję?. czy bestia, czy nie nie może umierać w męczarniach. No i na koniec Najprawdopodobniej właściciel miał dość nagonki na siebie za to, co zrobił i wykombinował że takie przedstawienie sprawy zamknie ludziom usta. Kłamca i oprawca.

  76. A pekińczyki? Cudowne pieski z charakterem, nie szczekają bez powodu, a przy tym inteligentne i odważne, po prostu lwy w miniaturze.

  77. Dobre pytanie !!! A odpowiedź jest taka że rząd jest zbyt zajęty debilnymi sprawami …jak np . dopuszczanie do używania solariów po okazaniu dokumentu pełnoletności czy inne „mądre i wazne” sprawy .Gdybym była właścicielka jednego z tym zwirzaków to sama bym mu wymierzyła sprawiedliwość bo czekanie na rząd jest daremne

  78. Witam

    Moim zdaniem większość małych psów w brew pozorom nie nadaje się do mieszkania w bloku. Miałam małe psiaki zarówno kundelki jak i rasowe i z moich obserwacji wynika, że to zdecydowanie za głośne stworzenia do mieszkania w mrówkowcach jakimi są bloki, czy kamienice. Teraz mieszka z nami Akita. Pies nie jest mały – waży powyżej 40 kg, a jest praktycznie bezobsługowy. Sąsiedzi mieszkający za ścianą przez kilka miesięcy nie wiedzieli, że mamy psa w domu. Przez ostatnie pół roku zaszczekał raz (właściwie dwa szczeknięcia) jak ktoś próbował wejść nam do mieszkania o 4 nad ranem. Nie wymaga kąpania, bo ma samoczyszczącą sierść, jedynie wyczesania w okresie linienia. Nie niszczy niczego w domu – większość zabawek ma od szczenięcia. A na spacery z każdym psiakiem trzeba wychodzić.

  79. Rece opadaja !!! Dlatego uwazam ze nalezy zmienic prawo o ochronie zwierzat !

    Kazdy kto w jakikolwiek sposob zneca sie,wykorzystuje ,porzuca,morduje zwierzeta powinien zostac ukarany przez sad kwota pieniezna dozywotnio..np. na schroniska
    Zakaz posiadania zwierzat na zawsze
    Powinien byc nakaz czipowania zwierzat i rejestracja ..
    Dotyczy rowniez nielegalnych hodowli…

  80. Określanie charakteru człowieka, jego stylu życia i zainteresowań po tym, jakiego psa wybrał jest jak czytanie horoskopów. Nic się nie sprawdziło.

  81. Witam, czy ktoś się prientuje o adopcji boston terrier ? Nie chciałabym wzbogacać pseudohodowli… dziekuje za informacje ?

  82. Zgadzam się w 100 %, to nie psy są głupie tylko przeważnie ich własciciele. Mam psy blisko 50 lat i jakoś nigdy nie uważałam ich za głupie ale wychowywałam, socjalizowałam i szkoliłam je mądrze, spokojnie, nie wymagałam rzeczy niewykonalnych a były to psy użytkowe – owczarki niemieckie i rottweilery.
    Zawsze mieszkałam w osiedlu, w bloku wśród mnóstwa ludzi, dzieci i psów i nigdy nie miałam konfliktów z otoczeniem a moje psy nie stanowiły dla nikogo zagrożenia.

  83. No nareszcie ktoś napisał konkret. Czy nie takie informacje powinny być publikowane we wszystkich informatorach dotyczących konkretnej rasy? Przecież każdy twierdzi żeby przed podjęciem decyzji o zakupie psa jak najwięcej się o wymarzonej rasie dowiedzieć. Ale jak się można merytorycznie przygotować i rozeznać skoro nikt nie publikuje takich konkretów? Z chęcią bym poczytała podobne artykuły na temat innych ras.

    • Będziemy takie teksty publikować 🙂 Już teraz zachęcamy do przeczytania o charcie (https://www.psy.pl/zanim-kupisz-charta/) i labradorze (https://www.psy.pl/zanim-kupisz-labradora/).

  84. Pies nie może jeść kości ? A co robiły psy i co jadły, przed tym gdy duże firmy wymyśliły proste w podaniu i wytworzeniu karmy dla psów . Resztki jedzenia , kości , padline lub same polowały … I nic im nie było przez te 20 tyś -30 tyś lat …

  85. mam nadzieję, że ten bandzior będzie przykładnie ukarany i otrzyma dużą karę pieniężną oraz zakaz trzymania zwierząt na całe życie

  86. Chciałam się zapytać bo moj pies ma 7 czy 8 miesięcy i często drży się lekko np. Lekko coś nosem robi albo pazurkami tak jakby chowala. proszę odpowiedziecz czy na padaczkę . Bardzo ja kocham nie chce żeby się biedny pies męczył ?? to jest suczka rasa to chihuahua. Czy to ta rasa tak ma? ???i wogóle często puszcza bąki.

  87. Pekińczyki ! Idealny piesek do mieszkania. Mam pekińczyka i jestem w nim zakochana. Spokojna, kochana , cicha, towarzyska psinka. 🙂

  88. Chihuahua są rewelacyjne, trochę szczekają to fakt, ale można oduczyć, bardzo się przywiązują do właściciela, są pogodne i przytalaja się ciagle, lepiej mieć przynajmniej dwa żeby dotrzymywały sobie towarzystwa. Mam sześć w małym domku i są cudowne

  89. Tak, boję się wizyty w schronisku. Wyjaśnię czemu. Otóż będąc w schronisku najchętniej zabrałbym te wszystkie psy do siebie. Praktycznie każda moja wizyta w schronisku kończyła się przywiezieniem psa do domu. były takie okresy że miałem ich trzy i więcej. Z reguły to był najsmutniejszy, najdłużej przebywający w schronisku pies. Na dzisiaj mam jedną suczkę. Kundelka. Choruje na cukrzycę i jest niewidoma niestety. Taka mała kluseczka. Też pewnikiem odejdzie któregoś dnia do psiego raju. Tylko, że cała moja rodzina strasznie przezywa takie odejścia. I to jest w tym najgorsze.

  90. po tym portalu spodziewałabym się czegoś mądrego, a tu niespodzianka;

    prawie każdy pies nadaje się do mieszkania, może z wyjątkiem tych o grubej okrywie; kluczowy nie jest ani rozmiar psa, ani mieszkania, tylko ilość czasu, jaką mu poświęcamy i długość spacerów;

    ale najłatwiej promować rasowe mutanty; ech…

  91. Słoooodkoooo =) Bardzo dobry pomysł. Fajnie by było gdyby takie psy były też w Polsce na lotniskach, tylko że przez cały rok =)

  92. Bardzo dobry artykuł. Warto także dodać że posiadanie psa nie wiąże się z myśleniem stadnym tzn: „Ja jestem samcem alfa, stanowimy stado więc pies ma być posłuszny/uległy… bo tak”.
    Dominacja nie wchodzi w grę podczas wychowywania psiaka. Psu trzeba pokazać co można a czego nie, jak dziecku … ot cała filozofia dobrego wychowania.

  93. Świetny artykuł acz wiele słusznych sugestii często trudnych do realizacji.

  94. Witam mam 4 malych dzieci i potrzebuje psa z duza cierpliwoscia i lagodnoscia ale musi byc maly mozecie mi cos polecic??

  95. Niezla reklama gumiwych gadżetów,które kosztuja bajońskie pieniadze nieraz,chocby oslawiona konga.Pilka tenisowa z buegiem czasu zbija się,nie ma żadnych sterczacych klakow!!
    Sciena jak nic ten art.

    • Przepraszam, ale gdzie Pani widzi piłki Kong? Proszę czytać ze zrozumieniem, specjalnie przedstawiłam w poście piłki za 4-9 zł. Dla mnie najważnejsze jest zdrowie mojego psa. Suczka przyjaciółki starła sobie kły aportując piłeczki tenisowe. Psie zabawki potrafią sporo kosztować, ale nikt tu nie zachęca do ich zakupu 😉 Pozdrawiam

    • Karma dla psa? Serio? „Holistyczna karma dla psów Petvita opiera się wyłącznie na naturalnych składnikach, nie zawiera sztucznych dodatków ani polepszaczy smaku. To najwyższej jakości produkt – Ultra Premium.” Ciekawam, ile dostaliście za taka reklamę ;/

  96. Wszyscy możemy podziękować panu Marcinowi Dorocińskiemu. Bez niego zwierzęta nie miałyby takiej opieki w schronisku.

  97. Wiele lat temu miałam owczarki niemieckie – były nie tylko piękne choć nie wyglądały jak garbaty VW i nie chodziły na piętach a mimo to były doskonale kątowane. No i misły wspaniały charakter – spokojne, zrównoważone, mało szczekliwe bo nawet sąsiedzi dziwili się, że ich nie słychać w domu ale w razie potrzeby potrafiły obronić (były po PO), na co dzień przyjazne i nieagresywne bez powodu.
    Ale jak one dożywały swoich dni owczarki zmieniły się na takie opisywane wyżej i wtedy zdecydowaliśmy się na zmianę rasy – na rottweilery. Spokojne, pewne siebie, odważne a jednocześnie przyjazne dla otoczenia, nawet opiekuńcze w stosunku do mniejszych i słabszych istot. I te mam ponad 35 lat i mimo, że szkolone wysoko na obronne na kursach policyjnych nigdy nie stanowiły zagrożenia dla otoczenia bo od szczeniaka wszystkie socjalizowałam ze światem.

  98. Czytając ten artykuł odnoszę wrażenie, że każda rasa została popsuta, gdyż na przestrzeni lat, wszystkie się zmieniły. W każdej rasie są psy lepsze i przeciętne. Są powielane mity, że Owczarek to sam się wychowa, na dodatek, że zbyt energiczny i potrzebuje stałej uwagi. Przypomnijmy sobie, do czego została stworzona ta rasa, do pracy, gdzie na psie polega ludzkie życie. Te psy muszą pracować, a jak się bierze pieska do towarzystwa i nic się z nim nie robi, to nie ma co się oszukiwać, bo psa będzie roznosić. A większość opisanych wyżej problemów ma jedno podłoże: te psy nie są zmęczone ani fizycznie ani psychicznie, są zostawione same sobie, a to niestety generuje problemy. Owczarek Niemiecki, jak każdy inny pies potrzebuje wychowania, socjalizacji i jasnych zasad.

    Choć wiele szkody rasie wyrządziła moda na nie, przekonanie, że rodzą się wyszkolone i hodowanie wg wyglądu. Jednak trzeba pamiętać, że rasa dzieli się na dwie linie i każdy znajdzie psa takiego jakiego szuka.

  99. Nóż się w kieszeni otwiera jak słyszy się jakie rzeczy robią BEZMYŚLNI ludzie. Ale chociaż by nie wiadomo co, tak jak jest napisane w ostatnim zdaniu, nikt psu życia nie wróci…

  100. Nóż się w kieszeni otwiera jak słyszy się jakie rzeczy robią BEZMYŚLNI ludzie. Ale chociaż by nie wiadomo co, tak jak jest napisane w ostatnim zdaniu, nikt psu życia (niestety) nie wróci…

  101. Fajne pomysły na wpisy 🙂
    Można się dużo dowiedzieć, czekam na taką wersję o yorkshire terrierach ^^

  102. Wszędzie cię pełno! Ludzie, także dzieci (w każdej ilości) to twoje ulubione towarzystwo. Jesteś też bardzo mądra, a to dlatego, że lubisz się uczyć, a zdobywanie wiedzy przychodzi ci bardzo łatwo. Nie zaszkodzi też popisać się swoimi umiejętnościami przed znajomymi, za co czasami inni mogą cię nie lubić. W wolnych chwilach chętnie przejdziesz się na spacer lub zjesz coś dobrego.

  103. Pomysł świetny, ale kiedy zobaczyłam transmisję na żywo o żywieniu prowadzoną przedz panią lek. wet to mi ręce opadły. Bo pies przecież może być wege a mięso może być jedynie DAODATKIEM w diecie….ech.

  104. Bardzo kocha swojego pieska który właśnie skończył 3 lata nazywa się Pako.

  105. Te ku##y powinno sie chycic za leb i tak przypie###lic porzadnie zeby krew z d#py i nosa ciekla jak z kranu jeszcze uwiazac pi##dom lapy i polamac wszystkie paluchy zeby sobie sami do d#py trafic nie mogli… krew mnie zalewa jak widze cos takiego a jeszcze gorzej jak sie slyszy takie wycie psiakow…. do kryminalu na kilka lat niech sami po sobie zobacza jak to boli suki###yny jeb##e…. sorki za slownictwo ale nie da sie inaczej….

  106. moim zdaniem to za mala kara za znecanie sie nad zwierzakiem ,powinno kara wiezienia ,dziekuje bogu za ludzi ktorzy uratuja te zwierzeta,i powinien byc calkowity zakaz trzymania jakiegokolwiek zwierzecia przez takich bezmuzgowcow

  107. Co za wstrętna baba, ja też mam psy wystawowe ale jak są starsze to ich nie wystawiam, są w domu, kochane, zadbane i żyją jak tylko się da najdłużej. Pies to nie samochód do szpanowania, to żywe stworzenie , zasługujące na szacunek i opiekę do końca swoich dni. Powinni ją ukarać i to solidnie a nawet odebrać pozostałe bo obawiam się, że jak tylko przestaną być wystawowe i dochodowe to też wylądują na śmietniku.

  108. Hehe ale bzdury. Kolejny pies ukradziony przez Konrada K i jego „inspektorat”…

  109. Dla przykładu innych, kobieta powinna dostać zakaz dożywotniego posiadania jakich kolwiek zwierząt, dodatkowo nie więzienie ale może praca przy zwierzetach pod specjalnym nadzorem zmienila by nastawienie do zwierząt….

  110. Jak to brak Wam DT.. Gorzów mi nie znany ,ale u nas (Gorny śląsk)znam przynajmniej dwie
    osoby,które chętnie by się tego podjęły… jedna z nich ma naprawde dobre warunki do takiego czegoś i serce szerokoie jak wrota..jak to z tym jest ??? napisałam juz na FS .Wolontariusz a fundacja-dwa odrebne temamty…No nie piszcie mi tu bzdur..może rzeczywiscie ktos myśli tak samo…

  111. Brawo! Racja! Sama jestem domem tymczasowym w Warszawie. Mam AŻ 3 koty, AŻ 2 fretki i goszczę u siebie inne fretki potrzebujące domu. W kawalerce nie jest łatwo, ale łazienka i taras zabudowany to też miejsca dla klatek. Fretki biegają na zmiany- moje w dzień, tymczasy w nocy. W ten sposób każdy się wyżyje i nikt nie jest stratny. Jak widzę na fb wpis, że na km xyz w stronę Pćmia Dolnego czy innej miejscowości jest pies potrącony, właśnie tamtędy przejeżdzałem, trzeba go uratować, niech ktoś coś zrobi krew mnie zalewa. Tzn, że ktoś tam był, widział i nie pomógł bo on nie jest tym „ktosiem”. Absurd.

  112. Podpisuję się pod tym tekstem obiema rękoma, tak pomóc to tylko Fundacje ale ja… ja zadzwoniłam, zgłosiłam i to już mnie zwalnia od dalszej pomocy. Inni niech przyjadą, wezmą, załatwi ą. Tak myśli i robi większość społeczeństwa, dlaczego? Bo to wygodne, nie zajmuje dużo czasu (tylko chwilka na telefon) i już jestem usprawiedliwiony. Przykre ale prawdziwe. Trzeba bronić wolontariuszy i głośno mówić o ich pracy i na czym ona polega. Pozdrawiam wolontariuszy i zwierzoluby

  113. 100% prawdy. Mam 10 kotów na tymczasie +4 własne w domu +3 na podwórku. Wkurza mnie roszczeniowa postawa niektórych Są oczywiście tacy, którzy faktycznie nie mają możliwości ale np. zgłaszają nam zwierzaka oferując jednocześnie pomoc – w ogłaszaniu, w robieniu bazarków, finansową , rzeczową. Ale są tacy, którzy mają warunki i zwierzaka nie wezmą, w żaden sposób nie pomogą po prostu bierzcie bo to wasza robota. Jeszcze gorsze są młode matki które jak to mówi moja koleżanka zachorowały na ODPIELUSZKOWE ZAPALENIE MÓZGU. Które natychmiast muszą pozbyć się kota bo….. i tu milion powodów. Kot do tej pory był wypieszczony wychuchany a teraz won z chałupy…. natychmiast…. te często uciekają się do szantażu emocjonalnego a nawet Stalkingu……

  114. Proponuje nominowac do tej nagrody pana Dorocinskiego. Skromny czlowiek bardzo zaangazowany w prace charytatywna na rzecz bezdomnych zwierzat ! Brawo Panie Marcinie! ???

  115. Pani Ewo, Marcin Dorociński jest wśród tegorocznych nominowanych! Proszę zajrzeć na stronę http://www.sercedlazwierzat.pl Jeszcze można oddac głos do 6 czerwca.

  116. Trzeba miec tupet, żeby o swojej własnej „nagrodzie” mówić „prestiżowa” 😀

  117. Zgadzam się z decyzja , ale należy tez wspomnieć ile psów z rodowodem ZKwP trafia do schronisk i ile zarejestrowanych tam hodowli jest pseudohodowlami. Sama rejestracja w ZKwP nie oznacza ze hodowla nie jest pseudohodowla, tylko to w jaki sposób psy są traktowane, a to jako stowarzyszenie pomagające zwierzętom powinni Państwo wiedzieć .

  118. Najwyraźniej p. Maślak nie zrozumial na czym polega pomoc psom i kotom…. M.in.na ograniczeniu ich populacji….

  119. Brawo ? Bardzo dobrze napisane, słuszna decyzja. Szkoda tylko, że nadal tyle osób nie rozumie patologii tej sytuacji, tego podejścia. Oby ludzie zaczęli bardziej zgłębiać temat pseudohodowli.
    Tych wynikłych z bezmyślności i tych z potrzeby zarobku.

  120. Szczera prawda, na słowa ,, nie mogę pomóc bo mam już psa(kota),, coś mnie trafia.Ja też miałam dwa psy ale znalazłam w polu dwa szczeniaki ok 3 mięs., zaczęłam szukać im domu ale jak zobaczyłam jak są zżyte ze sobą postanowiam ich nie rozdzielać.Jako że nikt nie chciał dwóch suczek zostały u mnie.Potem znalazłam dobre domy trzem psom które ktoś wyrzucił w naszej wsi.Do czasu znalezienia domu były u mnie.Ostatnio znów przygarnęłam dwie wyrzucone suczki , które pewnie​ zostaną u mnie bo są to psy po przejściach, lękliwe,ufają tylko mnie.Chcieć to móc.

  121. Straszny ciemiezyciel zwierzat, rozmnozyl swojego psa…….i zapewne znajdzie dom dla szczeniat….chore!

  122. Super! Bardzo ciesze się z takiej decyzji. Pan Maślak pisał, że był w niejednym schronisku i pomagał zwierzętom… Problem w tym, że gdyby tak bylo to na pewno nie zdecydowal się na rozmnażanie psiaka w typie by zasilać kolejne szeregi schroniska i dawać zły przykład osobom go obserwującym. Bo skoro celebryta może, to zwykły Kowalski rowniez, jak mu się zachce to pokryje swoją sunią jakimś tam pieskiem przypominającym daną rasę. Przeciez beda takie piekne… a pieniądze się jeszcze na nich zarobi… Postępowanie godne pożałowania. Mam nadzieje, ze bohater tej historii zrozumie powagę sytuacji i wyciągnie porządną lekcję.

  123. Panie Pawle, to nie chodzi o to czy znajdzie czy nie, ale żeby nie rozmnażać, bo te szczeniaki odbiorą możliwość znalezienia domu szczeniakom czy nawet dorosłym psom ze schronisk i fundacji. Powie Pan to tylko sześć szczeniąt, ale niech odniesie się to do 10-ciu osób i już 60-siąt szczeniąt ze schronów i fundacji nowego domu nie znajdzie. Skala tego problemu jest dużo większa i czym więcej osób zda sobie z tego sprawę tym lepiej dla bezdomniaków.

  124. nie wiem czy mogę tak pisać, ale jak tu jestem to już napisze – nie popieram żadnych hodowli ani Związku Kynologicznego ani hodowców w stowarzyszeniach. Pseudohodowle to takie które nie są nigdzie zarejestrowane, ZKwP to jedna wielka mafia, a ustawa o ochronie zwierząt to jeden wielki bubel, który określonym organizacjom nadał monopol na likwidację i prześladowanie ludzi którym nadano status hodowcy – teraz próbuje się zalegalizować jeszcze większy bubel jakim jest projekt ustawy o ochronie zwierząt nadając niektórym organizacjom monopol na likwidację wcześniej zalegalizowanych tą samą ustawą hodowli, zdyskredytować wymiar sprawiedliwości i organy ścigania, a wszystko po to aby biznes wokół tego się kręcił – nikomu nie zależy na likwidacji bezdomności bo na tym się zarabia, że zwierzęta na tym cierpią to co tam ? TO TYLKO PSY tak mówią sami zainteresowani – niech WAS nie zmyli ich pouczająca polemika w tym temacie – im zależy na kasie a nie na zwierzętach.

  125. Prawdziwe życie opisał autor.
    Jestem DT -wolontariat ,mam pod opieką 16 psów i 5 kotów. Mam rodzinę a pomimo to opiekuje się, szkole,resocjalizuje moich podopiecznych ,szukam domów stałych za słowo DZIĘKUJĘ od fundacji i wrogość ludzi dla których ważne jest własne wygodnictwo … .
    Przecież DT spadają z nieba a wolontariat ,fundacje to naciągacze …
    ZAPRASZAM DO WSPÓŁPRACY ZWIERZĄT W POTRZEBIE NIE BRAKUJE !!!

  126. @Paweł rozmnażając swoją suczkę przyczynił się do zwiększenia skali bezdomności. Odebrał również szansee na dom innym szczeniakom, które może tego domu nigdy nie doczekają. Ludzie którzy przygarną jego szczeniaki, mogliby zaadaptować jakieś bidy ze schroniska, czego oczywiście nie zrobią, bo przecież szczeniaki od Pana Maślaka są „fajniejsze”

  127. Ale wy wszyscy jesteście niemoralni. Bez przesady ludzie!!!!!!! Psychole…. Rafał nie przejmuj się!

  128. Rozal to super czlowiek, nominujcie go! Niech nie zwiedzie was jego wygląd, bo ma serce zlote. 🙂

  129. Słuszna decyzja! Pan Maślak najwyraźniej nie dorósł do roli, jaką chciano mu przypisać. Przez takich ekhm, pseudo-pso-lubnych tysiące zwierząt trafia do schronisk.

  130. Przecież tę osobę natychmiast należy zwolnić dyscyplinarnie!i zawiadomić prokuraturę!macie film.Przecież te bidy same się nie obronią!Nie dajcie się zbyć!Wymienić c a ł ą!!! obsadę personalną w placówce-wiem,że łatwo mówić-gorzej wykonać,ale postarajcie się.Trzymam za WAS!!!!!!

  131. Chore to jest kolejne rozmnażanie kundli, których jest spory nadmiar w schronach.

    Brawo za decyzje. Ktoś kto bezmyślnie rozmnaza nie zasługuje na wyróżnienie.

  132. Dołączam się do przedmówcy aby nominować zawodnika mma RÓŻALA gdzie jak dokładnie zgłębicie czym się zajmuje w czasie wolnym stanie się oczywistym dla Was iż to człowiek o złotym sercu dla zwierząt.
    przygarnął zwierzęta porzucone, odchowuje je w sposób prawidłowy. obadajcie temat na YT.
    https://www.youtube.com/watch?v=9y7pQtTo8ro

    Jasne że jest osobą wulgarną i nie zawsze jego poglądy i wypowiedzi mieszczą się w ramach przyzwoitości.

    Tyle że przemawia do Mnie bardziej Cham ze wsi który rzuca przekleństwami na lewo i prawo posiadający kilka zwierząt uratowanych konie, koty, psy… ><

    Wybieram chama co się po ryju bije za pieniądze zamiast hipokryty eleganta "celebryty" który nie rozumie podstaw Naszego postępowania.

    Damian W.
    https://www.facebook.com/marcinrozal/

  133. Stop niekontrolowanemu rozmnażaniu psów! Każda psia kopulacja powinna przebiegać pod czujnym okiem weterzynarza oraz Komisji Kontroli Gier i Zakładów!

  134. Proponuję nominowac Marcina Różalskiego zawodnika MMAKTORY BARDZO DUŻO pomaga

  135. Nie zgadzam sie z wami. Psy trafiaja do schroniska w duzej mierze nie dlatego ze byly z pseudohodowli, ale dlatego ze w mniemaniu ich ludzi sa problemowe, nie umieja zachowac sie w srodowisku czlowieka Tak jak ten czlowiek by chcial. Zatem problem polega na tym, ze ludzie nie umieja swoich psow szkolic. Pod tym wzgledem Polska jest zacofana. Spojrzcie na inne kraje takie jak UK. Tam nie ma zakazu hodowli, jest mnostwo psow tzw. designer breed czyli mieszkancow przede wszystkim z pudlem – cockerpoo zajdziesz na kazdym kroku. A schroniska jakos bardziej przepelnione nie sa. Nie wiem dlaczego ludzie wciaz mysla ze rozwiazaniem kazdego problemu w spoleczenstwie jest wprowadzenie kolejnego zakazu? I uwierzcie mi ze ja nie pochwalam hodowli psow dla kaprysu bo za to powinny brac sie tylko osoby ktore maja o tym pojecie, ale Co to za roznica czy pies jest rasowy i zarejestrowany czy nie? Jak hodowca zna sie na prawidlowej socjalizacji szczeniat to one do schroniska nie trafia, czy rasowe czy nie. Przede wszystkim edukacja a nie zakazy. Dziekuje

  136. Uważam że to nie powód aby Panu Rafałowi odbierać nominacje, tak naprawdę pseudo hodowle i hodowle prawdziwe to wymysł typowo ludzki, tylko istnieje na papierku 😉 Nie uważam żeby Pan Rafał zrobił coś złego , a Ci wszyscy obrońcy zwierząt którzy gadają że odebrał szanse na adopcje innego psiaka niech się zastanowią nad tym co mówią

  137. Mówiąc o tym, że rozmnażając własnego psa odbieramy możliwość adopcji psiaków ze schroniska jest jak powiedzieć: Człowieku nie rozmnażaj się, jest tyle dzieci w domach dziecka. Nie tędy droga, pana który to zrobił można by piętnować jeśli doprowadziłby do tego, że szczeniaki trafiłyby do schroniska. I skąd pogląd, że weźmie za to kasę? Poza tym co Wy macie do kundelków? To tak samo kochane, mądre psy, poza tym rzadziej chorują od rasowych.

  138. domy dziecka są pełne niechcianych dzieci zabrońmy się ludziom rozmnażać

  139. Najlepszym kandydatem do tej nagrody powinien byc Pan Dr Radoslaw Fedaczynski z lecznicy ADA z Przemysla.To co on robi i jak sie poswieca dla zwierzat to na Podkarpaciu jest nie doopisania.Spojrzcie ludzie na histore Foresta,pieska ,ktory byl we wnykach ponad tydzien ,staracil dwie prawe lapki,i dzieku Dr.Fedaczynskiemu,bedzie chodzil.To jest tylko malutka namiastka to co robi.Mozna sprawdzic samemu.Kilinika Ada jest zawsze otwarta ,dzien i noc.

  140. Twojemu pieskowi jest prawdopodobnie zimno, to bardzo delikatna rasa – po prostu go przykrywaj cieplutkim kocykiem:)

  141. A ja niestety nie zgadzam się z decyzją, z postu wynika jasno że to było po prostu przypadkowe i i Rafał wcale tego nie planował i nie zamierza czerpać z tego tytułu żadnych zysków. Sama miałam suczkę i wiem że latała gdzie chciała i kiedy chciała bo mieliśmy ogródek.

  142. Po pobycie w Polsce jestem chora, pisze do fundacji, szukam ludzi, ktorzy mogliby pomoc w uwolnieniu wielu psow! Chore przepisy w Polsce! Wstyd!

  143. Brawo ! Macie kręgosłup ! Krytykanci, niestety demonstrujecie zerowe pojęcie jak to jest na prawdę z tą bezdomnością zwierząt.

  144. Słuszna decyzja. Ten Pan powinien dawać przykład innym. Proponuję nominować Różala. Może i jest trochę nieokrzesany ale serduch ma dobre!

  145. Cóż za głupia decyzja. Z postu wynika, że rozmnażanie było przypadkiem, suczka czmychnęła do sąsiada i stąd wzięły się maluchy, co widać po tym, że sam Rafał zorientował się dopiero po dużym brzuchu. Poza tym, argument pod tytułem „ktoś mógł wziąć psa ze schroniska, a weźmie od niego” jest poniżej krytyki. Mam psa i kota, obydwa nie są rasowe, ale wzięte od znajomych, bo schronisko nie chciało ie zgodzić na adopcję. Najpierw dlatego, że w kwestionariuszu nie odpowiedziałam tak, jak sobie tego życzyli, bo na pytanie o to, co bym zrobiła, gdy kot załatwia się poza kuwetą, odpowiedziałam, że skupilabym się na nauce tej umiejętności. W odpowiedzi usłyszałam, że traktuję zwierzę jak zabawkę, bo powinnam iść do behawiorysty. Litości… Z kolei przy próbie adopcji psa nie pasował im teren… Dookoła mojego mieszkania. Więc najpierw z całym szacunkiem, ale bardzo proszę o „odidiocenie” schronisk i mniejsze problemy z adopcją zwierząt, a potem komentarze, że ludzie wolą kupować /brać od znajomych, niż adoptować.

  146. Nikt nie rodzi się omnibusem, nikt nie ma z nieba danej wiedzy o bezdomności zwierząt.
    Osobiście uznaję wypowiedź pana Rafała za gest dobrej woli i daję kredyt zaufania. Wierzę, że z tego błędu wyciągnął właściwe wnioski i szanuję umiejętność przyznania się do niewiedzy i zaniedbania ważnej sprawy kastracji domowego zwierzęcia. Oby udało się zrealizować obietnice dane w tym zakresie na przyszłość.

  147. Fakt, ze tyle osob zglosilo sue by oddac swego psa jest przerazacy. Oczywiscie szkoda psow, ale pytam co to sa za ludzie, ktorym tak latwo przychodzi oddac swego wiernego przyjaciela, domownika…
    Czy tego Was ucza / nauczyli w szkole, na lekcjach religii, Wasi rodzice, ze takie postepowanie jest ok?
    Gdzie sa zwykle ludzkie odruchy? Wrazliwosc? Empatia? Dokad zmierzacie okruni ludzie?

  148. BORDER COLLIE
    Nie bez powodu zajmujesz pierwsze miejsce w rankingu najinteligentniejszych psów. Nawet nie chodzi o to, że dużo się uczysz – twoja mądrość jest po prostu wrodzona, masz ją zapisaną w genach. Jesteś w stanie opanować wszystko, każdą dziedzinę wiedzy. W dodatku masz ogromną energię, którą chętnie spożytkujesz w sporcie. Najlepiej w profesjonalnych zawodach.

  149. Szkoda bylo czasu na stworzenie tego artykułu. Jaki był jego cel? Dobrze, że ludzie dbają o swoich pupili, nawet jesli czasem przesadzą. W koncu i dla zwierzecia to dobrze, a i weyerynarz nawet tabletku za darmo nie poda.

  150. Jak tak dalej pójdzie to z troski o zwierzęta zmieni się na wyginięcie jak mamuty. W jakąś paranoję wpadają co niektórzy.

  151. Dobrze, że ludzie dbają o zdrowie swoich psów ale czasem wypada, żeby jednak używali swoich podobno dużych mózgów i od czasu do czasu pomyśleli zanim coś zrobią. Bo faktycznie weterynarz nie jest kynologiem, treserem, fryzjerem i jasnowidzem.

  152. Faktycznie to jest duze przezycie,gdy pierwszy raz odwiedza sie schronisko dla zwierzat no i szok i Mysl,dlaczego ludzie sa bez serca?.Tu ,gdzie mieszkam jest tylko male schronisko i tym zwierzetom jest zapewniona calodobowa opieka.Mozna powiedziec,ze,,maja szczescie,,i nie musza dlugo czekac na nowy Dom, ale co z reszta zwierzat tego swiata? Niemozliwe,dzisiaj dopiero weszlam na te strone.

  153. Już po pierwszym akapicie widać, że autorzy są bardzo niedoedukowani. Zarówno kastracje jak i sterylizacje wykonuje się u obu płci.
    Reszty artykułu nawet nie będę oceniać…

  154. Faktycznie molosy nie są dla każdego ale ja mam od ponad 35 lat rottweilery, w porywach bywały 4 w mniejszym niż obecnie mieszkaniu w bloku, w osiedlu, na szczęście na parterze.
    Potrafiłam w jednej ręce wyprowadzać dwie suki lub parę a mam 153 cm wzrostu i ważyłam poniżej 50 kg. Mimo to dawałam radę bo po pierwsze wszystkie od szczeniaka socjalizowałam ze światem, po drugie zawsze panowałam nad nimi nie siłą fizyczną a siłą psychiczną. I do dzisiaj a mam już prawie 77 lat nie miałam konfliktów ani z psami ani z ludźmi wokół siebie bo psy mimo szkolenia policyjnego na obronne były zawsze łagodsne i przyjazne dla całego otoczenia a w stosunku do słabszych i mniejszych szalenie cierpliwe iopiekuńcze.Czyli można ale trzeba doskonale wiedzieć jakie psy się ma i jak z nimi postępować, żeby nie mieć wrogów w otoczeniu.

  155. Przez jedenaście lat mieszkał z moją rodziną samojed na 74 m2 (dwie córki i ja z żoną) – rasa wspaniała „przyjazna dla środowiska”-szczekał tylko przy zabawie i stojąc przy lodówce . Gorąco polecam (trzeba tylko pokochać latające włosy i tyle – prawie dwa lata minęły od jego odejścia z tego świata a włosy pozostały do dziś)

  156. zgadzsm sie z początkeim artykuły z yoreczków to większe cwaniaki są, ale da sie je wychować rylko trzeba to robić a nie traktować je jak bezmózgie zabawki. Mój jest w stanie chodzić i na smyczy i bez(chodzi sam przy nodze lub idzie nie dalej niż może mnie zlokalizować wzrokiem). je raczej wszystko oczywiście pilnujac zeby eegularnie jak i karme. tato nauczyl go nawet podawać łape. Jak traktujesz go nrmalnie jak psa od najmlodszego to jest ok.

  157. Zgadzam się z tym artykułem. Mieszkam obecnie ze swoim chłopakiem u jego rodziców. Towarzyszy nam yorcza suczka. Jest strasznie rozpieszczona. Nie lubi obcych. Udało mi się do niej podejść tylko i wyłącznie dzięki dawaniu jej jedzenia. Patrzy teraz na mnie jak na lodówkę!!!!. Choć też jestem malutka jak te yorki to z pewnością wolałabym większego psiaka jak Goldena!! Nie dla yorków!!!!

  158. Aneta, jesteśjedną z nielicznych osób myśląścych i postępujących tak jak ja. Nigdy nie uznawałam tej idiotycznej teorii dominacji. Ponad 35 lat mam rottweilery, szkolone na obronne, sama jestem mała i kiedyś ważyłam niewiele ponad 40 kg a mimo to jakoś żyję choć moje psy zawsze wychodząś przede mną bo mnie jest tak wygodniej, nigdy nie stosowałam siły przy wychowywaniu i szkoleniu swoich psów a mimo to, wszystkie były doskonale zsocjalizowane, bezpieczne dla ludzi i zwierząt a zawsze mieszkam w bloku, w osiedflu między mnóstwem ludzi, dzieci i psow. A na spacery mogły moje psy wychodzić bez smyczy i kagańcas i nigdy nie zrobiły nikomu krzywdy, przeciwnie – broniły slabszych przed agresją nie czyniąc również krzywdy agresorom. Ale ja tak jak ty uważźałam zawsze, że po to człowiek ma podobno duży mózg żeby potrafił nauczyć się psiego języka zamiast wymagać od psów ludzkiego, nie zawsze mądrego rozumu. Pozdrawiam.

  159. Troszke kiepsko z ta strona bo niemozna odrazu ogladnoc psiakow. Ja szukam do adopcji Goldena szczeniaka. Ja miszkam w szwecji nawsi z wielkim wybiegiem dla mojego psa SYberian Hasky.

  160. Za sunia polecam chodzenie z chochla do zupy by złapać mocz do badania. Ułatwia bo często gdy piesek siada do siku i mu coś podstawimy ucieka. Sprawdzone 🙂

  161. Uśmiałam się bo to cudna historia. Mam rottweilery 35 lat, sama mam 153 cm wzrostu, psy szkoliłam na obronne ale jakoś nigdy nie musiałam się pytać jak opanowac psa, żeby go zaszczepić.
    Nie mówiąc o tym, że zawsze mieszkałkam w osiedlu, w bloku a moje psy chodziły ze mną bez smyczy i kagańca i nie zdarzyło się, żeby kiedykolwiek były zagrożeniem dla ludzi i psów.

  162. Każdy człowiek który krzywdzi w jakikolwiek sposób zwierzęta- istoty zdolne do odczuwania bólu, cierpienia powinien być bezwzględnie poddany leczeniu w taki sam sposób jak je potraktował.☹️☹️☹️

  163. to ścierwo powinien zapłacić za całe leczenie i do jego śmierci !!!!!!!!!! i nawet jakby biedak odszedł 5 l. płacic kare na inne zwierzęta w schronisku ! kiedy państwo się za to weżmie ? !!

  164. Niestety z przykrością stwierdzam że jest wiele prawdy w tym artykule , jestem hodowcą od 1981 roku , kocham swoje psy i nie tylko swoje ,dbam o nie bardziej niż o siebie , to są moje dzieci i moja rodzina ale ja też zauważyłam że jest coraz więcej hodowli nastawionych na zysk a nie na miłość do zwierząt , a co do organizacji kynologicznych to też widzę że i one nastawione są bardziej na zyski z członków niż na dobro psów , bardzo nad tym ubolewam i coraz częściej myślę o wycofaniu się z organizacji do której wiernie należę od 37 lat 🙁

  165. bardzo słaby artykuł. lepiej pójść od razu do weta jeśli pies nie je albo nawet jak nie rozróżnił płci psa to lepiej, że chciał wysterylizować żeby się nie rozmnażał. dmuchanie na zimno jest lepsze niż tragedie, które się dzieją jak ktoś nie dba o pupila…

  166. Mój niestety też beagle ma jakieś problemy z psychiką. Ma 8 lat z lekką otyłością, miała robione wszystkie badania krwi, moczu itp i wszystko ok. Niestety pije bardzo dużo wody, jakieś dwa litry dziennie. Wydaje nam się, że czasami nie zwracaliśmy na nią uwagi a kiedy ona ma pustą miskę z wodą zawsze drapie i wtedy reagujemy stąd też nadmierna ilość wypijanej wody. Staramy się z tym walczyć ale przecież nie będziemy ograniczać ilości wypijanej wody przez psa.

  167. Akurat lekarz wet to ostatnia osoba, jaką zapytałabym o kwestie żywienia, bo dla nic liczą się tylko komercyjne karmy.

    O wiele lepiej dmuchać na zimne. I o wiele lepiej by było, gdyby zamiast unosić się dumą z zawodu, słuchali by właścicieli zamiast od razu zaprzeczać, że kot czy pies może być chory na to lub tamto. Może i weci mają wiedzę i doświadczenie, ale to właściciel zna najlepiej swojego zwierzaka, i jeśli mówi, że jest osowiały to juz bardzo niepokojąca informacja!

  168. takie działania są niezwykle potrzebne ! brawo dla Wszystkich działających równocześnie wielkie podziękowanie za wasze SERCA 1

  169. Tylko nie po asfalcie, czy betonie! Raz na jakiś czas kilkaset metrów nic się nie stanie, ale na dłuższą mete… dbajcie o stawy i opuszki Waszych psów! Pies w porę nie powie Wam, że go boli. Ludzie ze względu na swoje stawy też powinni uważać i lepiej nie biegać w trampkach. Zdowie mamy tylko 1! Róbmy wszystko z głową i najlepiej po konsultacji z lekarzem, weterynarzem i/lub ortopeda. Bieganie nie jest takie zdrowe, jak się na pierwszy rzut oka może wydawać.

    • Żadna aktywność nie jest tak zdrowa, jak na pierwszy rzut oka może się wydawać 🙂

      Z tym bieganiem po asfalcie to też taki mit trochę, ale jak kto uważa. Ludzie i psy od wielu lat już tak biegają i nikomu jeszcze kolana od tego nie strzeliły. Natomiast od biegania po lesie już niejeden nabawił się kontuzji dzięki wystającym korzeniom lub nierównemu terenowi.

  170. ja pierdzielę jakie bzdury…..a gdzie kagańce dla nieodpowiedzialnych i głupkowatych rodziców i dzieci?????
    może zamiast straszyć policją zajęlibyście się edukacją

  171. Niektórzy ludzie są chorzy. Na mnie ostatnio gościu dzwonił na policję, że mój pies do niego podbiegł, ogonem pomachał i wrócił, bo przecież powinien być na smyczy. Nie szczędził przy tym wulgaryzmów i wyzwisk. Jeszcze trochę i musieliby mnie zamknąć za pobicie. Jak ktoś ma psofobie to niech siedzi w domu, albo uda się do specjalisty- co mnie obchodzi, że ktoś nie toleruje zwierząt, jeżeli mój pies nikomu krzywdy nie robi. Wątpię, żeby ktoś puszczał luzem psa jeżeli wie, że jest aresywny…

  172. Niestety też byłam wiele lat hodowczynią i wszystkie moje psy miały lepiej niż gdzie indziej dzieci. Teraz też mam psy ale od lat ich nie rozmnażam, trzy ostatnie suczki ipies rodowodowe, utytułowane nie były rozmnażane bo psymam do kochania a nie do zarabiania pieniędzy. Teraz wiele hodowli zatraciło już charakter bycia z miłości do psów a tylko z miłości do pieniędzy. To jest straszne jak ludzie zatraciłi wszelką empatię, serce, nie widza a nawet sprawioa im często przxyjemność patrzenie na cierpienie słabszych istot, tak od nas zależnych.
    A do Mateusza – sprawdź czy suczka nie ma początkow cukrzycy. Oczywiście u dobrego weterynarza.

  173. A ja miałam psa który wył jak słyszał hejnał krakowski, właściwie na jakiś jeden dźwięk ale doszło do tego, że zaczynał wyć jak słyszał sygnał rozgłośni krakowskiej bo kiedyś takie były bo wiedział, że zaraz będzie hejnał. Musieliśmy wyłączać radio.

  174. Ha…! Dopiero wczoraj odkryłam ten magazyn i już jestem zakochana! Ciekawe artykuły, porady i wywiady oraz fajne konkursy 😀 Będę kupować każdy kolejny numer! Bardzo fajne są także dodatki dla zwierząt i właścicieli dodawane do gazet. Super, tak dalej trzymać 😉 Pozdrawiam, Martyna i Merci

  175. hmm.. jestem prawie pewien, że ogryzki jabłek i gruszek są dla psiaków szkodliwe….

  176. ogryzki?? nie wiem jak ty, ale ja tam ogryzków nie jem tylko wyrzucam, a już na pewno nie daje mojemu psu.
    To chyba jasne że chodziło w artykule o tę jadalną część owoca…

  177. Nie wiem co Yorki zrobiły autorce, ale większych bredni nie czytałem. Pozdrawiam, właściciel Yorka Tofika

    • Ja tam samo. Sama jestem posiadaczką yoreczka Codiego i kundelka Fafika, za sobą poszły by w ogień, zna wszystkich w okolicy zarówno dzieci, dorosłych jak i inne psy bo po prostu lgnie do nich z miłością 🙂

  178. A shih-tzu? Jest to pies który w swojej naturze nie szczeka i kocha naukę. Nie gubi też sierści. On powinien byc na 1.msc

  179. Mój pies lubi marchewki, ale pani weterynarz przy ostatniej wizycie zaleciła zrezygnowanie z marchewki, bo bardzo tuczy.

  180. Niestety nie zgadzam się kompletnie z artykułem. mam w domu 5 yorków i jednego większego kundelka, drugi mieszka na tej samej posesji. Wszystkie żyją w zgodzie. Gdy odwiedza je inny pies york czy mieszaniec są zgodne i nie wywołują konfliktów. Każdy ma swój charakter tak jak człowiek i to tyle. Prawda jest że rasa uzależnia. 2 lat temu zaczęłam od 1 suni a teraz 2 chłopaków i 3 sunie

  181. Zgadzam się z Majkelkiem. Dałabym wszystko żeby mieć yorka.
    A tak poza tym to bardzo lubie małe pieski.

  182. Ja na przykład mam małego rudego kundelka od sąsiada mojej babci. Jest przyjazny słucha się mnie. To nie prawda że nierasowe psy są gorsze on jest kochany. Lubi koty a jego „brat” mieszka właśnie u mojej babci gdy do niej jadę zawsze go ze sobą zabieram. Moja babcia mieszka na wsi gdzie jest zwykła droga nie ulica, a ja właśnie tam gdzie jest ulica dlatego go trzymam w domu bo się boje że gdzieś pójdzie i nie wróci.

    Myślę że psy wzięte od kogoś są wyjątkowe nawet bardziej wyjątkowe niż te z poważnej hodowli bo nawet jeśli są z tego samego miotu to różnią się i to bardzo. <3

  183. Mam Yorka miniaturke i kundelka 🙂 są najlepszymi kompanami, jeden za drugiego w ogień by poszedł, jeżeli chodzi o dzieci to w moim przypadku mój York wręcz kocha dzieci, obce lub znajome, szaleje za nimi tak że czasem trudno go zabrać do domu 🙂

  184. Artykuł jest fatalny i bardzo nieprzyjemne dla posiadaczy yorka. Wydaje mi się ze jest tu tylko po to aby zniechęcić innych do tej rasy. Choć to zależy też od wychowania. Mam yorka od 6 miesięcy jest posłuszny umie podstawowe komendy. Oprócz yorka mam też zwykłego kundelka i york wcale się nie wywyszasz wspólnie się bawią. A w tym artykule są przeważnie same bzdury bo to nie 1 york z którym mam styczność na dłuższy czas

  185. Uwielbiam panią i pani stosunek do zwierząt. I zgadzam się, że żeby mieć psa trzeba być rozumnym i odpowiedzialnym. Ja od ponad 35 lat mam szkalowane od lat rottweilery, szkolone na psy obronne policyjnie a mimo to, wszystkie byly doskonale zsocjalizowane i choć zawsze mieszkałam w osiedlu miedzy ludźmi, dziecmi i różnej wielkości psami moje psy nigdy nie stanowiły zagrożenia dla otoczenia. Przeciwnie – potrafiły z własnej inicjatywy bronić osobnikow słabszych atakowanych przez silniejsze ale nigdy krwawo. Po prostu pacyfikowaly agresora bez używania zębów. Ale to była moja praca w wychowywanie od szczenięcia. A nmoja ostatnia staruszka jest uosobieniem łagodności – ją nawet agresja nie zmusi do agresji a cały świat zalizalaby na śmierć, taka groźna.

  186. Witam.
    Bardzo dobrze, że powstał taki artykuł ☺. Szkoda, że te jednostki w ogóle nie przejmują się takimi sytuacjami.
    Byłam kiedyś świadkiem potrącenia psa. Zadzwoniłam na policję to odesłali mnie do straży miejskiej. Straż miejska stwierdziła, że to nie ich rejon. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami uznało, że przecież nie będą go teraz szukać na podmiejskich drogach. Także pomimo chęci piesek nie otrzymał pomocy. Gdy wróciłam na miejsce zdarzenia, psa już nie było. Nie wiem czy uciekł pod wpływem szoku czy ktoś go zabrał

  187. No właśnie. Mam od kilkudziesięciu lat psy, zawsze mieszkam w bloku, w osiedlu więc wokól mnóstwo ludzi, dzieci i psów. I w zasadzie do dzisiaj nie miałam konfliktow z sąsiadami choc moje psy to najpierw owczarki niemieckie a potem rottweilery. Ale zawsze starałam się tak wychowywać swoje psy, żeby byly jak najmniej uciążliwe dla sąsiadów, poza tym psy były zawsze socjalizowane i przyjazne dla otoczenia, sąsiedzi szybko się do nich przekonywali i nie musieli się bać ani o siebie ani o swoje dzieci czy psy. Ale ja z ludźmi rozmawiałam, pytałam czy nie szczekają jak jestem w pracy, oswajałam ze swoimi psami tak, że były lubiane a nawet sąsiedzi się cieszyli, że są bo czuli się bezpiecznie w domu. Moje psy szczekały tylko jask na klatce schodowej pojawiał się ktoś obcy, mieszkańcy i biegające dzieci moich psów nie interesowali.

  188. charakterne napewno sa chalasliwe jak najbardziej niestety sasiad kupil yorka corce jako zabawke corcia podrosla (w przeciwienstwie do yorka)znudzila sie i teraz york(nie corka)sluzy jako pies podworkowy drac ryja non stop 24/7 bez wzgledu czy ktos np przejezdza /przechodzi ulica czy nie . Zeby byla jasnosc kocham psy sama mam husky/doberman mieszanke ale yorki to nie psy to mali terrorysci

  189. p. Iwono Kowal ciekawe co Pani powie za 5 lat po 6 miesiacach nie mozna nic sensownego powiedziec

  190. Jezu Anka totalnie się z Tobą NIE ZGADZAM.
    Zacznijmy od tego, że ani kelpie ani cattle dogi nie są i nie były modne. Dopiero teraz stają się nieco bardziej popularne niż wcześniej i tyle. Nadal nie są modne. Modne są przede wszystkim bc oraz (mniej) aussie.
    Teraz kladzie sie ogromny nacisk nie tylko na technikę u psa ale też na rozgrzewke i odpowiednie przygotowanie. To kiedy dogfrisbee dopiero się zaczelo rozwijac nikt nie wiedzial co to rozgrzewka oraz cooldown, nikt nie zwracal uwagi na to aby pies spadal na 4 lapy. Pietnuje się osoby ktore nie dbają o psa… Oczywiscie w srodowisku są wyjątki ale jednak mysle ze wszystko jest na dosc dobrym poziomie. To, że ktoś słabo rzuca na początku nie jest niczym dziwnym, chyba Ty też najpierw zaczęłaś rzucać a potem dopiero rozpoczęłaś szlifowanie techniki prawda?

  191. Co do większości punktów nie mogę się zgodzić z autorką artykułu. Odczuwam w artykule szczera niechęć autorki do tych stworzonek. Mam yorka od 5 lat, znam również co najmniej trzy inne yorki, dlatego poruszę kilka uwag.
    Ukryty myśliwy:
    -rasa york została pierwotnie wyhodowana by polować na gryzonie. To naturalne, ze niektóre psy maja instynkt łowiecki. Nie przeszkadza to jednak w tym, by posiadać psa w wielkim mieście. Mój jest w Berlinie i nigdy mi się przyniósł szczura ani myszy w pysku. I wcale sie nie drze na obcych, żaden z niego chojrak, jest przyjazny i bardzo lubi tulić się do innych i zapoznawać z innymi rasami. Każda rasa zawalczy o swoją kość, nie można tego sprowadzić jedynie do yorków.
    Pies a dzieci:
    – każdy pies ma inny charakter. Jeden lubi dzieci, inny nie. Mój je uwielbia. Nie można powiedzieć o tej rasie, ze nie jest przyjazna dzieciom.
    Pielęgnacja:
    Mój pies widzi szczotkę i grzebień jedynie raz lub dwa razy na miesiąc (z ręka na sercu). Ponieważ nie lubie długich włosów u yorka, często mu je przycinamy. Nie ma mowy o żadnych kołtunach. Włosy ślicznie lśnią, nawet gdy są krótkie.
    Yorki są rozpuszczone, jeśli się na to pozwoli. Ale będąc konsekwentnym, można je nauczyć kilku reguł. Są to jak najbardziej milusinskie pieski, które lubia się przytulać i być rozpieszczane. Autorka tekstu jest niestety bardzo subiektywna w swojej ocenie.

  192. No właśnie, ja śpię z moją pinczerką średnią i nie mam żadnych problemów. A rottweilerka często śpi na kanapie, poprzednie tez spały na kanapie i nigdy nie miałam żadnych konfliktów a rottki mam już 35 lat. Moi znajomi i to lekarze też śpią ze swoimi psami i są zadowoleni. I jakoś na nic nie chorujemy, nie mamy pasożytów a psy nie wymuszają na nas łóżek siłą. W każdej chwili zejdą jak się im to poleci.

  193. Kocham gazetkę mójpiesikot mam nadzieje że mój pies spodoba się wam mój pies jest kochany i bardzo chcem pokazać jak wygląda moja mia się bardzo cieszy ???????????jupi ?

  194. Dzień dobry
    Mam pytanie musze pilnować wagi u jamnika miniatury waga obecna 6,2 kg jedzenie gotuje mu sama drób( kurczak na zmianę indyk ) plus warzywa marchew jabłko czasem burak … nie daje wypełniacza czyli ryżu . Czy na dłuższą metę brak ryżu w jego meny mu nie zaszkodzi? Chciałam dodać ,że psiak jest kilka lat po kastracji.

    • Wzorowe proporcje w gotowanym jedzeniu wyglądają tak: 1/3 mięsa, 1/3 wypełniacza, 1/3 warzyw. Zrezygnowanie zupełnie z jednego z wypełniaczy nie jest dobrym pomysłem. Aby ustalić najlepsze menu dla psiaka – szczególnie, gdy ma on specjalne wymagania, bo trzeba pilnować jego wagi – proponuję skonsultować się z weterynarzem.

  195. Zgadzam się, mam psy od 50 lati mimo wrodzonej wady serca i innych dolegliwości żyję, ruszam się, nie mam czasu na wschłuchiwanie się w to co mnie boli bo cały czas mam psy od jednego do nawet czterech, obecnie mam trzy więc nie mam czasu chorować – bez względu na pogodę muszę wychodzić na spacery, karmić, czasem leczyć no i mimo tego, że jestem sama nie jestem samotna bo mam przyjaciół wokół siebvie – nie tylko moje psy ale i wielu innych psiarzy.

  196. Ludzie! Czy wy nie pszesadzacie zapropnowali 5 ras,przecież nie da się wpisać wszystkich,wiem każdy che zobaczyć rase swojego pupila.

  197. Frontmani dla schronisk to jedna z najlepszych akcji w Polsce stworzona przez Marcina Dorocińskiego

  198. Zgadzam się z tym w 100% ,to że pies gryzie to jest tylko wina właściciela.Człowiek jak zamorduje ,zgwałci itp.idzie do więzienia ,a pies do uśpienia .to nie jest sprawiedliwość ,zawsze będę bronić psów.

  199. Bardzo cenne wiadomości dla tych co niewiele wiedzą o psach i o ich reakcjach .Sama mam sukę ze schroniska i nic o niej nie wiedzieliśmy.Domowników traktuje przyjażnie ,gdy przychdzi ktos obcy to ja izolujemy.

  200. Tak!Tak! Tak! Zgadzam się z każdym słowem tu napisanym. Jakby ktoś spisał co myślę na ten temat. Ale ludzi jest bardzo cięko przekonać,że jeśli pies nie mówi w twoim języku to nie ma uczuć i należy go traktować przedmiotowo np. jako alarm. Pies musi mieć powód do ataku w każdym przypadku bez wyjątku.

  201. Co się dzieje z ludzmi ,dwudziesty pierwszy wiek a zachowanie ludzi w stosunku do Zwierząt zatrzymała się na Średniowieczu bestialstwo i potworność

  202. Głosuję na Rysia, bo kocham psio-koty, są pozbawione uprzedzeń rasowych i gatunkowych. Rysio jest mily, otwarty, wesoły i śliczny. Widać też że potrafi się delektować pięknym otoczeniem i zamienić się w pomostową figurkę pięknie wkomponowaną w całość. Rysio !!!

  203. chcę zagłosować na zdjęcie rysia-na-wakacjach w konkursie kartka z wakacji

  204. Wychowałem się na wsi, m.in. wśród psów. Nigdy żaden z nich mnie nie ugryzł, choć były między nimi niebezpieczne i krnąbrne. Przeważnie same do nas skądś przybywały i już zostawały. Jako małe pacholę byłem w lecie wynoszony do sadu pod jabłoń (chyba tyle kleszczy wtedy nie było), kładziony na koc, a psy miały mnie pilnować. I pilnowały nie pozwalając wyjść poza koc (nie wiem skąd to wiedziały). Kiedyś byłem tak rozwścieczony tym zakazem, że ze złości ugryzłem psa w ucho (do krwi). Nawet nie warknął, a ja przestraszyłem się krwi i zacząłem płakać. Pies zaczął mnie wtedy lizać. Teraz mieszkam w mieście i ze względu na obowiązki zawodowe nie mogę mieć psów. Mam koty. Kocur z bidula z połamaną miednicą i niewładną łapką (już ma władną – czucie wróciło, choć mówili, że już będzie kaleką, bo nie miał tzw. głębokiego czucia). Kotkę, która błąkała się wygłodniała, wychudzona z ogonem jak sznurek i pogryzioną łapką oraz znajdę, którą w 5-7 tygodniu życia przyniosła córka z ulicy. Ta – kiedyś – wychudzona kocha mnie najbardziej. Śpi ze mną i często liże. Patrzy z ogromną miłością. Czeka na mnie przy drzwiach. Zwierzęta darzą nas ogromną miłością i przywiązaniem.

  205. Axel jest kochanym psem i naszym najlepszym przyjacielem i uwielbia się bawić

  206. Ostatnio słyszałam o bardzo ciężkim pogryzieniu. Pogryziona została siostra mojej koleżanki. Młody, ok 2letni pies adoptowany ze schroniska bardzo ciężko pogryzł swoją opiekunkę. Był u niej od kilku miesięcy, reagował na imię, wracał na wołanie itd. aż nagle, złapany ręką za szelki rzucił się na nią. Miał dobrze, nigdy nie był bity ani źle traktowany, w schronisku był od szczeniaka, pod opieką wolontariuszy też raczej nic złego nie doświadczył. Pies wrócił do schroniska a dziewczyna leczy połamane ręce i poprzegryzane tętnice. Czy psy chorują też na zaburzenia psychiczne? Bo tutaj innego wytłumaczenia nie znajduję.

  207. Dzień dobry.
    Mamy w domu 4 psy. Sznaucera olbrzyma o masie ok.40kg, Jacka Russela, Ratlerka i mieszańca Basenji. Mój mąż gotuje im jedzenie, są to serca, jęzory, wątroba , nerki, koguty hodowane na mięso ze znanego nam źródła. Węglowodany w śladowych ilościach. Nasze psy są zdrowe, weterynarze zachwycają się wyglądem ich sierści i stanem zdrowia, bo potrzebni są nam raz w roku do kontroli i szczepień. Sznaucer za chwilę skończy 14 lat i mimo wieku jest w dobrej formie, to też zadziwia lekarzy. Jeszcze powiem o jednej rzeczy, przeciwko kleszczom używamy olejku lawendowego, którym codziennie skrapiam sierść wszystkich czworonogów. Nie łapią kleszczy chociaż mieszkamy blisko Puszczy Kampinoskiej w domu z bardzo zarośniętą działką. Polecam lawendę, bo jest bezpieczna i skuteczna. Pozdrawiam wszystkich kochających zwierzaki a w szczególności psiarzy.

  208. Mam psy od 50 lat, całe życie karmię swoje psy naturalnie czyli mięsem z dodatkiem warzyw oraz wymiennie ryżu, makaronu lub parzonych płatków. Poza tym dostają ser, mleko, jajka oczywiście w odpowiednich ilościach i nie codziennie. Dostają również od szczeniaka kości cielęce i różne smakołyki jako nagrody czy przekąski. I nigdy nie miałam problemów ze zdrowiem psów, nie wiem co to alergie, biegunki czy inne choroby związane z żywieniem. Psy utrzymują wagę i kondycję.
    A mięso to przede wszystkim wolowina oraz dla urozmaicenia kurczak lub indyk lub podroby drobiowe. Drób gotuję, wołowinę dostają surową.

  209. Czymozna podawac mieso surowe na przemian z karma sucha.jajka gotowane czy surowe,warzywa gotowane czy starte?

    • Najlepiej zdecydować się na jeden rodzaj żywienia – albo karma, albo żywienie surowe (BARF). Jajka najlepiej gotowane, chyba że karmimy dietą BARF – wtedy wszystko podajemy surowe. Warzywa możemy podawać w dowolnej formie – starte lub pokrojone, jak psu pasuje.

  210. Straszne… No ale czego się spodziewać po ludziach którym tylko w głowie jak najkrótsze pyski buldożków…

  211. Dlaczego nikt nie powie wprost, że to wina hodowców? Czy ZKWP nie powinno się tym zainteresować? Jakie są plany hodowlane dla tej rasy, a jakie być powinny? Jakie psy powinny być dopuszczane do rozrodu, aby danej wady nie powielać? Przecież hodowca, to miłośnik zwierząt, czyż nie? To on powinien dbać o dobro tej rasy.

  212. Niestety poziom hodowli bf był u nas na niskim poziomie a popularność rasy pogorszyła sprawę. Gdy osiem lat temu kupowaliśmy naszego psa od „hodowczyni” z związku, to pani olała szczepienie psa, genetycznie nasz pieseł nie w kanonie (mniejszy problem bo fizycznie zdrowy) i alergia. Faktycznie w kraju kojarzę jedną hodowlę z prawdziwego zdarzenia, reszta niestety chałupnicza produkcja :D. BF to wspaniały towarzysz niestety ludzie to tę….. ……. pozdrawiam.

  213. Zgadzam się z tym artykułem, od zawsze twierdzę, że najgorszym bydlęciem na ziemi jest człowiek bo żadne zwierzę nie jest tak bezduszne, okrutne, żadne nie znajduje przyjemności w zadawaniu cierpień i nie zabija dla przyjemności i każde zwierzę używa 100% swojego mózgu bo choć ludzie twierdzą, że mają największe mozgi to niestety większośc nie używa nawet 1 promila tego mózgu. Wprawdzie ja mam szczęście spotykać wokół siebie ludzi naprawdę kochających i dbających o swoje zwierzęta ale jak czytam lubsłyszę o takich jak opisane wyżej zdarzenia to mi się nóż w kieszeni otwiera i chętnie zrobiłambym tym ludziom to samo co oni robią zwierzętom.

  214. Dostałam 5-letniego psa z silnym lękiem przed hałasami, burzą, fajewerkami. Pierwszy rok u mnie to była panika, ucieczka do domu na cichy odgłos strałów z oddalonej strzelnicy, próba wciśnięcia się w 10-centymetrową szparę za pralką w łazience w czasie burzy. W tej chwili, a minęły 4 lata pies zachowuje się nieco nerwowo i czasem chowa się w łazience ale spokojnie leży na dywaniku przy wannie. Pomogło ignorowanie jego lęków oraz stoicki spokój dwóch suk rezydentek.

  215. Monika* Jak im pomóc? Po prostu nie kupować takiego psa skoro wiemy, że nie będziemy mieli dla niego czasu i pieniędzy na odpowiednią opiekę weterynaryjną. Mam buldoga angielskiego, którego opieka weterynaryjna już dawno przerosła jego wartość, choćby dlatego, że z powodu krótkiego pyszczka powietrze nie zdąży się odpowiednio nagrzać i jest często przeziębiony… Te psy są chorowite i trzeba sobie zdawać z tego sprawę… Buldog to nie tylko słodki pyszczek i wyłupiaste oczka… a jeżeli ktoś kupuje go wyłącznie z tego powodu to tylko szkoda psa ponieważ będzie się męczył. Kocham mojego psiaka bo daje mi wiele radości i przede wszystkim poczucie czyjejś obecności ale ja również nie pozostaje dłużna. Buldogi potrzebują bardzo dużo uwagi szczególnie pod względem zdrowotnym.

  216. Dlaczego na zdjęciu głównym jest niebieski buldog? Od właścicieli portalu psy raczej wymagana jest większa wiedza? Jest to kolor nieakceptowany przez FCI i głównie wytwór pseudohodowców

  217. Bardzo często tę fobię wyrabiają w dzieciach rodzice. Dawno temu spotykałam matkę z bardzo niegrzeczną córką, która urządzała jej dzikie awantury na ulicy. Matka nie radząc sobie z dzieckiem, nie takim małym, na widok moich psów straszyła małą – jak będziesz niegrzeczna to psy cię pogryzą. Wkurzona odpowiadałam – bo psy żyją tylko po to, żeby dzieci mordować.
    Kobieta zdębiała.
    Drugi raz wracałam ze szkolenia z rottweilerką – naprzeciw starsi państwo i odzywka – idzie ten morderca, a suka szła luzem i kochała cały świat. Ja na to – oczywiście, właśnie zjadła dziecko na śniadanie – państwo zaczęli się śmiać.
    Mnie w dzieciństwie przestraszył pies a mimo to nigdy nie bałam się psów i innych zwierząt, kochałam je niemal od urodzenia.

  218. Co to znaczy „temu psu juz nie mozna pomoc” ???? Jak sie nie chce pomoc to sie nie pomoze !!!!! Mozna zawsze w kazdym wieku psa uratowac od czegos takiego wystarczy miec chec a nie patrzec z okna i pisac pierdoly do gazety bo pisaniem sie nie pomoze. Ja na twoim miejscu zabralabym go po kryjomu albo zawiadomila odpowiednie sluzby jesli by nie pomoglo zrobilabym cos z tym na wlasna reke a nie patrzala na psa z okna i plakala ze nie moge mu pomoc bo siebpo prostu nie chce pomyslec…..

  219. Nie rozumiem jak można patrzeć na to cierpienie i przelewać swoje żale na papier nie reagując. Jak można napisać że nie ma dla niego ratuku… To się nazywa znieczulica i obojętność z Pani strony!

  220. Nie rozumiem autorki artykułu. Pisze o tym aby mieć odrobinę serca dla cierpiących zwierząt, a sama poza napisaniem artykułu co zrobiła gdy widziała cierpiącego i umierającego psa za oknem u sąsiada? Gdzie w tym serce? Jak to nie można pomóc? Zrobiłabym wszystko, aby psa ratować. Jest tak wiele organizacji do których można się zgłosić o pomoc. Dopiero gdy wykorzysta się wszystkie możliwości pomocy i się nie uda, dopiero wtedy można powiedzieć, że się nie udało. Patrząc biernie na cierpienie tego psa za oknem, nie jest się lepszym od jego właściciela. Na Pani miejscu w ogóle nie pisała bym tego artykułu.

  221. Tyle czasu gapią się na jego cierpienie i nic nie zrobiła? Głupie babsko, znieczulica.

  222. 15 lat miałam owczarki niemieckie, 35 lat mam rottweilery, obie rasy podlegające testom psychicznym, od 7 lat mam pinczery średnie i żaden z moich psów nie bał się odkurzacza, huków, fajerwerków, strzałów. Dopiero adoptowany przeze mnie w wieku 5 lat pinczer średni panicznie bał się hałasów, przywiózł to z poprzedniego domu ale po 4 latach u mnie przy moich odważnych suczkach dosyć dobrze się odczulił na hałasy. Trochę nerwowo się zachowuje przy silnej burzy czy w Sylwestra ale nie jest to już histeryczna i paniczna ucieczka w najmniejszą szparę.

  223. Jaja lepiej gotowane bo surowe białko jest niewskazane. Moje psy czasami dostają suchą dobrą karmęjako urozmaicenie ale tylko pinczery ją jedząs, rottweilerka pastrxzy na mnie jak na wariatkę i mowi – to świństwo jedz sobie sama. I żyje z moich psów najdłużej więc widocznie udaje mi się karmić ją prawidłowo.

  224. Nie mogę zrozumieć ze ludzie w dzisiejszych czasach są nadal tacy źli i tępi. Mój znajomy też czekał aż choremu pieskowi przejdzie i piesek zmarł. Ja ratowalam z mezem i dziećmi chorą świnke morską, poszlo ok 1000 zł. Koleżanka powiedziała że zglupielismy. Spytalam czy jak jej babcia zachoruje to też nic nie będzie robić. Teraz mam psa i dwa koty wszystko przygarnięte. Są członkami naszej rodziny i mają swojego doktora wet. Moi rodzice tak mnie wychowali i tak być powinno zwierzę też człowiek.

  225. eutanazja zwierzaka na zyczenie,,to brzmi jak barbarzynstwo.. na czyje życzenie??pytam? pogląd na eutanazję „na życzenie ” beznadziejnie chorego czlowieka , mam inny.. ale to od Was weterynarzy, zależy ,czy to zrobicie.. przepraszam,ale oglądalam film,gdzie w hodowli ,weterynarz” poprawiał rasę” ,przez……. przycinanie uszu psom.szok!!! syn opowiada,ze przed swietami w UK na kazdym większym obiekcie widnieje napis. pies jest na całe zycie-nie tylko po choinke …czyli problem stary jakświat
    aczkolwiek ja nie spotkałam sie z faktem ofiarowywania zwierzat,raczej głupiej adopcji,nie twierdzś,o nie!,ze takiegi czegos u nas nie ma…ale teraz proszi mo odpowiedziec na małe pytanie..DLACZEGO Wasze usługi są tak cholernie drogie??niestety to prawda,, teraz trafił mi sie adoptowany wyczekiwany kundelek…z wadą serca.. podejrzeniem choroby trzustki.. w domu jest juz jeden chory..mąz po ostrym zawale ,wszytymi stetntami sztuczną zastawką aortalną, baypassami wykryta przy okazjii pylica i z tętniakiem na aorcie głownej(serce) bo juz od tych terminologii dostaja kręcćka teętniaka nikt nie chce ruszyc,bo stentgrafy drogie, a ryzyko kolosalne ,że zejdzie na stole.los obdarzył jeszcze takim psiakiem.. zachciało mi sie plakac.. znowu.. mielismy adoptowac jeszcze jednego starszego
    psa…ale juz nie wydołamy finansowo.. fundacja nie zrobiła sterylki, nawet nie wiedziałam,że łies nie był szczepiony na wściekliznę!!!.. posiadanie psa .. ,uratowanie mu życia.. bo w RADYSACH…wie pan?? bedzie kosztowac ..sunię kochamy , więc mowy nie ma …ale dlaczego te ceny u Was takie astronomiczne?? koltuneria zwsze będzie..po co leczyc psa…a moze jest tak,ze trzeba wybierac?? to nie pierwszy mój pies .. wiem ile kosztuje zwykłe doglądanie weterynajne,”zwykłe”: choroby.. a teraz coś takiego…pominął pan bardzo waznę sprawe,czesc lekow ,które wypisujecie ,można zaserwowac w postaci ludzkiej,są o niebo tańsze///pominał pan bardzo wazny aspekt.. jeszcze raz przypominam,zyjemy niestety ,tu gdzie zyjemy.. w naszym kraju…

    • Pani Ewo !
      Zgadzam się z Panią, usługi weterynaryjne są koszmarnie drogie, leki jeszcze droższe i żaden weterynarz nie powie uczciwie, że są „ludzkie” leki o tym samym składzie i działaniu o niebo tańsze.
      Ostatnio w lecznicy przyznałam się, że jestem emerytką to usłyszałam, że jak ktoś nie ma pieniędzy to nie powinien mieć zwierząt, zapytałam więc, czy zdaniem pani doktor powinnam uśpić czy oddać do schroniska swoje ukochane 4 pieski z chwilą przejścia na emeryturę ??
      Czy z powodu cen starsi ludzie nie mają prawa do zwierząt ??
      Niestety mam jeszcze jedną uwagę, nieliczni weterynarze są nimi z miłości do zwierząt, zdecydowana większość robi to tylko dla pieniędzy i dobro zwierzaka i jego opiekuna jest im absolutnie obojętne.

  226. Rok z hakiem temu podjelismy decyzje o adopcji kota ,wiec zaczełam szukac po fundacjach.W szkole naszych dzieci co roku przed BN zbiorke karmy dla kotów robi pewna fundacja ,wiec znajac nazwe uderzyłam od razu do nich bo tak super sie ogłaszali ,opisywali warunki-no nic tylko im pomóc pomyslałam.Napisałam wiec do p.prezes -odpisała po dwoch dniach (na fb) ze ona nie ma pojecia jakie koty aktualnie maja gdzie i mam pisac do wolontariuszy ,ale na prosbe o podanie namiarów zamilkła i juz nigdy nie odpisała.Przegladałam wiec ich posty i widze ze wystawia je kilka osób wiec napisałam hurtem do nich wszystkich jakie mam warunki mieszkaniowe i ze kot ma być nie wychodzacy itd itp.I zgadnijcie co ? no własnie 😉 znowu nikt nie odpisał.Pisałam do kazdego z nich z osobna co dwa dni i odpisał raz pan ze aktualnie on ma na stanie koty do resocjalizacji .Reszta zamilkła na wieki jak ich p.prezes.Stwierdziłam ze w nosie ich mam w takim razie i znalazłam inna fundacje.Jedno zdanie wysłane do wolontariuszki ktorej podpisy były na zdjeciach kotów ,jeden telefon,jedno spotkanie i nasza Maja jest juz z nami ponad rok.W listopadzie postanowiłam wziać dla Mai młodszego towarzysza i znowu nasza fundacja dobrała nam kota o odpowiednim charakterze.Z problemami emocjonalnymi o podlozu choroby sierocej ,ale nasz kochany i wspaniały,przytulaśny .Ja wiem ze macie rodziny,obowiazki ,doceniam bardzo to co robicie i jestem Wam ogromnie wdzieczna za to ze jestescie,bo sama gdybym mogła wzieła bym jeszcze z 5 kotów z fundacji ,tylko rozum juz nie pozwala a serce by chciało.Mam nadzieje ze ta pierwsza fundacja ktora robi takie głosne akcje w naszej okolicy ,robi ogłoszenia i spotkania w szkole przywozac zawsze tego samego kota ,przemysli sobie czasami to czy warto olac kogos kto chce dac dom ich podopiecznym.Nie wymagam odpisywania juz natychmiast 😉 ale przez 8 dni ,co drugi dzien dostajac widomosc mogli chociaz na odczepnego napisac ze nie maja takiego kota ,choc wymagan nie było zadnych po za tym aby tolerował dzieci.

  227. moje piesie są przyjazne do wszystkich i wszystkiego.Ale niech ktoś spróbuje mnie ruszyć -koniec z przyjażnią.nie tresowałem ich nigdy.to są teriery one tak mają.

  228. Trafiam na ten artykuł juz po raz kolejny od kilku dni. Bardzo mnie on denerwuje. I tak jak nigdy nie kometuję wpisów, tak ten muszę.
    Kim jesteśmy, że tak łatwo ptzychodzi nam ocenianie innych ludzi? Z jednej strony nagonka na ludzi, że muszą adoptować zwierzęta ze schronisk, że wszędzie tyle zwierząt jest potrzebujących domów,a z drugiej jawny wyzysk i oszukiwanie opiekunów zwierząt.
    ,,Kamień zakrywa całe zęby. Dziąsła czerwone, miejscami z nich krwawi. Tłumaczę, że olbrzymi stan zapalny jamy ustnej, że zęby popsute ” a czemu autor tekstu nie napisze jaka jest przyczyna powstawania nadmiernego kamienia nazębnego i ile kosztuje usunięcie tegoż kamienia? nie wspomnę już o konieczności wykonania pod pełną narkozą?
    Gdzie jest edukacja opiekunów zwierząt? faktyczna pomoc? szczere i cierpliwe tłumaczenie na czym to wszystko polega.
    ,,Nieważne, ile by się napisało, ile uświadamiało. Co roku jest to samo.” – edukowanie, wychowywanie, zmienianie świata i nastawienia ludzi trwa latami. Do takiej zmiany, potrzeba ludzi z powołaniem, a nie oceniających i dumnie opisujących to w internecie.

  229. Ewa Bielinska – dokładnie. Ja na codzień pracuję z psami i kotami. Sama mam zwierzęta. Ceny są zatrważające. Ale to mój zawód i hobby i ja wiem jak co zrobić, aby było taniej. Wiem, jaka jest prawdziwa profilaktyka, która nie spowoduje, że zbankrutuję. Ja wiem. Zwykły opiekun psa, kota, fretki czy chomika nie wie. Kupuje tanią karmę, bo myśli, że to najlepsza i najtańsza opcja. Nie wiem, że pies czy królik może jeść świeże zdrowie jedzenie, które nie spododuje kamienia nazębnego albo nowotworu. Rynek zoologiczny kwitnie w Polsce, szkoda tylkko że kosztem naszych zwierząt.

  230. Ewa Bielinska, niestety lekarz weterynarii ma obowiązek używać leków zarejestrowanych dla danego gatunku zwierząt. Leków ludzkich może używać tylko i wyłącznie wtedy gdy nie ma dostępnych odpowiedników weterynaryjnych.

  231. A po za tym ludzkie leczenie jest o wiele droższe, tylko jest opłacane że składek zdrowotnych. Istnieje możliwość ubezpieczenia zwierzęcia. Wtedy leczenie również będzie darmowe. Wybór należy do Pani. W Anglii jest to bardzo powszechne.
    P.S. brawo dla autora tekstu. Trafia w samo sedno.

  232. Jak kogoś nie stać na leczenie niech nie kupuje sobie zwierzęcia Argument typu że zabieg w narkozie jest drogi jest co najmniej…. hmmm dziecinny Wizyta u stomatologa tez jest droga – jak cię boli to idziesz i płacisz jak psa/kota boli to właściciele to ignorują Przecież to TYLKO zwierzę
    Lekarz weterynarii to zawód – za usługę trzeba zapłacić Za usługę specjalistyczna – trzeba zapłacić więcej Koniec .KROPKA.
    Dowiedzcie się jak to jest w innych krajach rozwiązane. Usługi weterynaryjne DUŻO droższe. I ludzie myślą o tym zawczasu wykupując ubezpieczenie odpowiednie.

  233. Drogo? Często słyszę, że a to lek drogi a czemy muszę płacić za wizytę itp. Otóż ja jestem przedsiębiorcą jak każdy inny, nie mam kontraktu z NFZ , cena leku to nie tylko cena jego zakupu to też prąd, woda, gaziki, podkłady, strzykawki, sprzęt itd, często lokal i jego dostosowanie, masa sprzętu i leków które muszę mieć, bo a nuż trafi sie pacjent który będzie go potrzebował. Nie wspomnę już o zusach i skarbówce. A też chciałbym coś zarobić. Czy jak idziecie prywatnie do dentysty, ginekologa czy dermatologa to też robicie mu wywody? A tam samo wejście to 100 zł

  234. Zwierzeta maja uczucia- najlepiej strzezony sekret ludzkości. Napisze wam jeszcze większy sekret. Zwierzęta to nie tylko pieski, kotki, chomiki i złote rybki ale ( wiem, ze w to ciężko uwierzyć) rozwniez krowy świnie i kurczaki. Krowa kocha swoje dziecko tak jak ty kochasz swoje a mleczarnia zabiera jej cielaki i wywozi je na rzeź żeby ludzie mogli pic mleko. Szokuje co? Krowa tęskni za swoim zamordowanym cielakiem. Cialak również tęskni za swoją mama, jest przerażony słysząc jak inne cielaki są zazynane i cierpi kiedy jest mordowany. Miłego dnia życzę !

  235. To wszystko prawda . Kochamy zwierzęta dopóki nam służą i sa zdrowe. Moja koleżanka wydala w ciagu dwóch miesięcy 7 000 zl na leczenie psa . Zlikwidowała swoja polisę żeby go ratować . Ale kogo ze zwykłych ludzi stać na takie koszty? Ja rozumiem , ze weterynarze muszą tez zyc i utrzymać klinikę, ale może warto zróżnicować cennik , bo za szczepienia co roku place po 100 zl za psa . Mnie na to stać , ale starszą emerytkę może nie koniecznie i co wtedy ? Nie szczepią. Wiec jak jest cos poważnego – nie leczą.

  236. Posiadanie zwierzęcia nie jest obowiązkiem tylko luksusem, natomiast artykuł nikogo nie powinien oburzac, bo jest w nim sama prawda. Chyba, że prawda w oczy kole. Przede wszystkim przyszli właściciele powinni być przygotowani zawczasu na koszty związane z podstawowa profilaktyka (kleszcze, szczepienia i odrobaczenie), powinni szukać informacji dotyczących wybranej przez siebie rasie zwierzęcia, żeby być gotowym na ewentualne schorzenia, na które mogą mieć one predyspozycje. Nie powinno nikogo dziwić, że buldozek za 400 zł z pseudohodowli będzie życiową skarbonka dla właściciela, jeśli zdecyduje się na doprowadzenie go do „stanu uzywalnosci”.
    Inna sprawa jest to, że pies to nie człowiek. Psy między rasami różnią się pod wieloma względami. Tym bardziej nie każdy ludzki lek pomimo tego, że posiada ta sama substancje, będzie odpowiedni dla zwierza. Różnią się nośniki, substancje dodatkowe pozwalające na wchłanianie. Zresztą zgodnie z obowowiazujacym prawem farmaceutycznym lekarz ma obowiązek podawać zwierzęciu lek zarejestrowany dla odpowiedniego gatunku a nie wg widzimisię właściciela, żeby było taniej.
    A na koniec- lekarz weterynarii to zawód jak każdy inny. Musi odprowadzać podatki, utrzymać siebie i rodzinę. Opłacić rachunki, personel, kupić leki, przez cały czas doksztalcac się. Wymagacie od lekarza, żeby leczył za „Bóg zapłać” ale on powołaniem kanapki nie posmaruje.

    Przykre jest to jak nie raz ludzie więcej potrafią zapłacić za kosmetyczke czy fryzjera a wizyta odwlekana jest czasem tygodniami, żeby tylko uniknąć kosztów.

  237. Lekarze, którzy ‚sprzedają’ Wam swoją wiedzę chcieliby zarobić, leczenie to ich praca zarobkowa nie charytatywna działalność (choć są i tacy, którzy łączą jedno z drugim), to powinno być oczywiste. Ile pieniędzy zostawiacie u dentysty? Ile kosztuje wizyta u uznanego profesora neurologa czy innego specjalisty? Artykuł dotyka problemu mentalności ludzi, nie tego, że prywatne usługi (nie tylko przecież weterynaryjne!!) nie są na kieszeń przeciętnego emeryta. W artykule mowa o tym, że ludziom najzwyczajniej w świecie szkoda kasy na „tylko psa” czy „tylko kota”. Mam ciężko chorego psa i czasami muszę się mocno nagimnastykować, żeby zdobyć pieniądze na leczenie, badania, specjalne jedzenie, ale zaciskam zęby i nie narzekam, że jest mi ciężko. Wiecie dlaczego? Bo sama Go wzięłam, podejmując decyzję o adopcji psa starszego spodziewałam się, że mogą być różne problemy. Do kogo mam mieć pretensje? nie mam do nikogo, psa kocham nad życie, a to, że wydaję na niego pół swojej wypłaty (a zdarza się, że całą) to trudno, wart jest każdego wydanego grosza. I wcale nie czuję, że lekarka, która Go leczy zdziera, wręcz przeciwnie, czasami leci po kosztach, nie bierze pieniędzy za konsultacje….
    Spotkałam ostatnio na swojej drodze kota, był w agonii, leżał sobie na czyimś ogródku, od właścicieli dowiedziałam się, że On już tak od kilku dni, że przecież i tak już się nie wyleczy. Lekarz? Ale po co?? Przecież kot i tak umrze??!! A Oni nie mają pieniędzy. Nie zaglądam nikomu do portfela, ale w domu mieli ładne meble, nowe telefony, wielki telewizor. I to jest ważne dla takich ludzi, a nie kot, który w agonii odchodzi kilka metrów od domu. I to o takich ludziach jest artykuł. Nawet jak nie mam w danym momencie na leczenie zwierzęcia to idę sprzedać ten cholerny telewizor, bo nie chcę żeby mój przyjaciel cierpiał. Oczywiście opiekunowie są różni, jedni sprzedali by nerkę, żeby pomóc ukochanemu zwierzęciu, a dla innych ważniejsze są dobra materialne…. Myślicie, że tacy ludzie są wyjątkiem? Otóż nie są. Kot ostatecznie został poddany eutanazji, już tylko tak można mu było pomóc, ale jak myślicie kto za nią zapłacił? Kto się tym zajął? nóż się w kieszeni otwiera, jak ludzie traktują swoich ‚przyjaciół’. Kiedy Pani opiekunka usłyszała, ze kot został uśpiony popłakała się i wypytywała mnie czy na prawdę nie można było niczego już zrobić. Odpowiedziałam Jej tylko, że gdyby poszła z kotem do weterynarza tydzień wcześniej pewnie byłoby można coś zrobić, ale w duszy miałam ochotę udusić babę gołymi rękami. To o takich sytuacjach prawi artykuł, moim zdaniem bardzo trafnie ujęte.

  238. A ja mam 3 w domu kundelki . Kocham je ponad zycie . Kiedys ktos mi powiedzial , ze wlasnie kundelki sa najmadrzejszymi psami . Ja tez uwazam ze nie warto kupowac psy z pseudohodowli a zreszta dzisiaj nawet z normalnej hodowli jest strach kupic psa . Znam kilka osob ktore wlasnie kupily psy z hodwli rasowe i maja wiecej problemow zdrowotnych jak moje kundelki .

  239. Zgadzam się z wszystkimi punktami 🙂 Ja obecnie mam ułatwienie, ponieważ podają psu pyszną karmę obt – nie gotuję mu jedzenia samodzielnie.

  240. Opisane rady tyczą się szkolenia piesków zrównoważonych psychiczni ,a nie z ADHD.Widocznie nie miała Pan okazji spotkać się z psem ,który ma naprawdę ADHD .Takie porady mogłabym udzielać i ja .Tylko,że ja mam psa ,który ma naprawdę ADHD i Pana rady są dla mnie śmieszne.Anna Gradowska

  241. Cóż, aż trudno się nie zgodzić z postawionymi w artykułuje tezami o braku empatii do zwierząt. Tylko wskazywanie jednej strony jako tej winnej jest delikatnie mówiąc nadużyciem.
    Niestety w swoim życiu spotkałem się z lekarzami weterynarii którzy zwierzęta traktują przedmiotowo, a nie podmiotowo, a proponowanie eutanazji w przypadkach trudniejszych niż przeziębienie czy niestrawność jest dla nich chlebem powszednim.

  242. Przeczytałam komentarze. Oczywiście nie można generalizować. Nic nie jest tylko czarne ani tylko białe. Sama mam zwierzaki – bezdomniaki i przeżywam niepokój jak widzę, że coś mu dolega. Zimą ratowałam kotkę za ponad 2 tyś – pożyczone. Na pewno sa tacy co wolą kosmetyczkę i wakacje czy robią licówki u stomatologa, zamiast zaprowadzić zwierzaka do weta i podjąć walkę o niego. Ale uwierzcie nie każdy. Na wakacjach byłąm w 2005 roku, u dentysty 2 lata temu, nie wiem co to kostetyczka czy spa a moje koty jadają lepiej niż ja. Gdyby nie pakiet zdrowotny u pracodawcy to bym nie miała wizyt u specjalistów i swojego leczenia bo na prywatne mnie nie stać a NFZ wiadomo. Wystarczy mimo pracy mieć kredyt i kosztów po uszy………..ale kochać zwierzaki i pomagać jak można jak sie widzi ,że leży bida ledwo dycha. W fundacji każdego dnia mamy zwierzaki wyrzucane z domu – straszne!. Mamy też prośby o ogłoszenia ,że z przyczyn choroby, zmiany sytuacji życiowej i finansowej ktoś nie może opiekować się zwierzakiem i prosi o znalezienie domu dla niego. Myślicie, że tak łatwo? że ludzie chętnie biorą takiego kotka czy psa zwłaszcza starszego i z dolegliwościami do leczenia czy specjalistycznej drogiej karmy ???? Nie …więc siedzą w różnych przepełnionych dt różnych fundacji i mają leczenie i utrzymanie jak ludzie zasilą konta. Te dylematy mamy każdego dnia. To nie jest takie proste.
    Co do traktowania ludzi przez ludzi – nie każdy biegnie z dzieckiem do lekarza i dba o rehabilitację bo ma krzywy kręgosłup i koślawe nogi, a ile jest w szpitalach w wakacje porzuconych starszych schorowanych osób………Każdy przypadek jest inny i nie można generalizować. Jednak to smutne.

  243. To bestie nie ludzie. I na takie wychowają swoje dzieci – kompletny brak serca, empatii, współczucia. Należy im xabrać i te dwa psy bo starsze skończą tak samo. A te bestiepowinny siedzieć w więzieniu i płacić za te psy do końca ich życia.

  244. OCZYWIŚCIE ŻE ZASŁUŻYŁA! Nie ma tłumaczenia że to tylko głupi żart, po prostu NIE MA!!! To tak jakby jej ktoś by zakleił taśmą twarz, bo za dużo gada. Pierwsze co by zrobiła to na pewno telefon na policję. Jak można więc zrobić coś takiego swojemu psu?

  245. Jest w tym dużo prawdy,ale też nie do końca.W domku mamy trzy kotki i trzy psy.Mam na to w miarę warunki.Trzeciego pieska wziełam z mężem ze schroniska.Wzieliśmy tego najbardziej potrzebującego.Nie zależało nam na tym by był ładny tylko żeby te ostatnie chwile miał jak najlepsze.Ale nie o tym chcę pisać .Mam też labladorkę .Od jakiegoś już czasu między przednimi łapkami ma jakiegoś guza w wielkości pięści.Byłam z tym u weterynarza .Powiedział mi że to tłuszczak i nie będziemy z tym nic na razie robić tylko obserwować.Obserwuję.Na szczęście nic się nie dzieje,ale jak zacznie się dziać?… to my będziemy odpowiedzialni że za puźno przyszliśmy.Mam tylko taką nadzieję że nic się w tym kierunku nie wydarzy.

  246. Zgadzam się z Barką w 100 procentach. Edukacja: piesek z chorą wątrobą: od 3 lekarzy usłyszałam inne wytyczne co do diety. uwaga: jedna Pani doktor powiedziała że nie mogę jej gotować, musi jeść pełnoporcjową, najlepiej suchą karmę. Zgłupiałam, bo inna Pani doktor powiedziała , że sucha karma to nagorszy syf(nieważne jakiej firmy) pod koniec już kupowałam karmę Hepatic ale sama na to wpadłam, nikt mi tego nie doradził., ale tony leków i owszem: za kasę oczywiście. Dziwnym zrządzeniem wydaje mi się że puszkowa niskobiałkowa karma(zwykła) przedłużyła mojemu psu życie. Po mięsku, ryżu i wszystkim co świeże czuł się gorzej. Kamień nazębny: jak PAni mogła dopuścić do takiego kamienia: odpowiadam że dwa razy byłam wcześniej i lekarze po badaniach krwi stwierdził że piesek najprawdop. nie przeżyje narkozy. To więc wiadomo: próbowałam kamień usuwać dostępnymi środkami ale i tak w końcu operacja: czuy takiemu doktorkowi nie chce się nabluzgać, jeśli nie wyobraża sobie nawet, jak trudna jest to decyzja o operacji starego psa z dużym ryzykiem jedynie ze względu na kamień. Żaden z lekarzy do których chodziłąm regularnie, nie polecił mi żadnej metody na kamień po prostu nie wiedział , po wielu próbach znalazłam dobry zwykły środek w sklepie zoologicznym. A przeciez wystarczyło zalecić marchewkę, albo jak jedna z PAń pisze: dobrze zbilansowaną domową diete plus witaminy. Zadecydowanie: kamień i osad jest z kupowanych karm, domowe jedzenie niepowoduje tak szybkiego osadzania. Jest jeszcze innych parę historii ale może już pominę. W ostatnich latach miałam jedną sprawdzoną Panią weterynarz i klinkę 100 km od domu. Wiedziałam, że lekarze w tej klinice rozumieją zdanie: nie chcę szczepić psa na wszystkie choroby bo ma chora wątrobę. Rozumieli tez to że po psie może nie być widać cierpienia bo sami zawsze dziwili się że mój Bolek to taki wesolutki, zawadiacki kundelek chociaż taki schorowany. I zawsze mówili: po nim nic nie widać. Co do ludzi, proszę nie pieprzcie głupot: najbardziej empatyczni ludzie to Ci którzy sami nie mają dobrze i biorąc starszego psiaka ze schroniska chcą mu dać coś bezcennego: miłość i towarzystwo,a że koszty leczenia przewyższają możliwości??? To dlaczego nie placi za to państwo, gdyby piesek był w schronisku musieliby go leczyć. A do tego jeszcze karmić. Uważam że adopcja piesków powyżej 10 roku życia ze schroniska powinna zawierać w pakiecie darmową pomoc weterynaryjną. Dobrzy ale biedni ludzie penie by je adoptowali częściej. P.S. Bolek dożył 16, cierpiał parę razy tylko dlatego że nie mógł być operowany, raz przez fatalne leczenie weterynaryjne i ściemy doktorki tylko po to żebym płaciła jej za wizyty, (u innego lekarza cierpienie skończyło się po 1 wizycie u tej Pani 5 nie przyniosło skutku), i 3 razy przez konieczną operację i do końca jego życia słyszałam określenia że to jest szczeniak z bajki. Tak mimo tych cierpień był radosnym , kochanym, wiernym, zawadiackim kundelkiem. Gdyby mnie wyedukowano połowę tych cierpień mogłabym mu zaoszczędzić( głównie z zębami), ale pazury miał czasami za długie bo wył w niebogłosy podczas obcinania. taka byłam wyrodna matka. A raczej tępa, bo gdyby weterynarz ze mną na niektóre tematy porozmawiał byłoby lepiej. Coż uczyłam się w trakcie i po 16 latach wychowania bolka ze Schroniska wiem chyba już wszystko co powinnam wiedzieć dziesięć lat temu.

  247. O właśnie to co pisze Małgorzata: ja cierpliwie leczyłam pieska przez 2 miesiące bo Pani doktor powiedziała, że tak to wygląda. I za każdym razem mówiła że się poprawia no ale musi przecierpieć. W końcu wkurzyłam się bo widziałam że nie ma poprawy i pojechałm do innego weta: co on o mnie pomyślał po tych 2 miesiącach to pewnie mógłby napisać taki artykuł właśnie. Ale ja nie jestem lekarzem i starałam się zawsze w miarę im ufać. Dziś wiem że nie wolno. Trzeba do skutku: sprawdzać opinie, wypytywać znajomych szukać w prasie, w internecie bo czasami trafi się na patałacha. A i nawet na narkozach różnie się znają: jeden dawał 80 procent szans na śmierć a inny stwierdził że mam się wogóle nie obawiać: ryzyko jest ale zastosuje specjalną narkozę dla takich piesków i najprawdopodobniej bolek wróci do mnie uśmiechnięty i tak się stało. Dlatego drodzy weterynarze: wierzę, że są nieczuli ludzie którzy eutanują psa bo się znudził albo przypadkiem nie zauważają guza wielkości piłki. Ale są też tacy którzy zostali wprowadzeni w błąd, tacy którzy mieli po prostu płacić za pseudoleczenie, a i tacy którzy mają ogromne dylematy czy mieć psa żywego z przekrwionymi dziąsłami czy martwego po operacji. A i tacy którzy kochają psa nad życie ale sami ledwo wiążą koniec z końcem. Taki kraj.

  248. Zacznę od tego, że zgadzam się z opinią że koszty leczenia zwierząt są zdecydowanie za wysokie. Weterynarz tutaj pisze że jest przedsiębiorcą i jakie to nie ponosi koszty. Jednak to nie usprawiedliwia absurdalnych cen. Obcięcie pazurków u małego pieska kosztuje (przynajmniej w mojej lecznicy) przynajmniej 35 – 40 zł, a jest to praca na 10 minut z wejsciem i wyjsciem z gabinetu. Który przedsiebiorca zarabia tyle w 10 minut?
    Dodatkowo nie zgodzę się z twierdzeniem, że zwierze to luksus tylko dla tych ktorych na to stać. Jak widać pieniądze nie kupią empatii. Pies czy kot to przyjaciel do ktorego każdy powinien mieć prawo jesli jest gotów wziąć za zwierze odpowiedzialnosc i o nie dbać, ale nie z góry pisać się na koszta rzędu kilku tysięcy złotych. Dodatkowo nikt nie jest w stanie przewidziec przyszłości, status majątkowy może nagle ulec zmianie i gdy nagle przestaje być nas stać na leczenie należy zwierze uspić lub oddać? Jaki jest powód wydumanych cen i gdzie empatia weterynarzy, skoro już wytykamy jej brak wlascicielom? Sama zanim przegrałam walke o psa, wydałam ponad 1500 zl na operacje i leczenie, niestety finalnie serce nie wytrzymalo i umarła na zawał, ale wiem ile kosztują wizyty, nawet te zwykłe kontrolne. Dodatkowo odkamienialismy zęby dwukrotnie i za każdym razem łączyło się to z serią badań, wszystko w sumie około 1000 zł razy dwa, ilu Polaków na to stać? Gdyby każdy brał pod uwagę takie koszta w Polsce nie byłoby prawie żadnych wlascicieli zwierząt. Czy lekarz widząc że kogoś nie stać nie może pomóc zwierzeciu z dobrego serca albo zaproponować realne ceny?

  249. Rozumiem że pan Przemysław Łuczak jest weganinem? Biorąc pod uwagę pasywno-agresywny ton artykułu (z którego przesłaniem zdecydowanie się zgadzam), byłbym bardzo rozczarowany, gdyby okazało się, że nawołując do empatii wobec zwierząt, lekarz weterynarii ma na myśli tylko te wybrane – te do przytulania i głaskania – a o tych męczonych w hodowlach przemysłowych i katowanych w rzeźniach już nie wspomina. Bo przecież „one po to są”.

  250. Dane nieaktualne niestety, plaża w sopocie obowiązuje tylko po godz 18 w miejscu o którym piszecie, a w gdańsku można z psem wszędzie poza strzeżonymi plażami

  251. A o dziecku nie zapomnialas??? Ku##o powinni cie od razu w kajdany zapiac i nigdy nie pozwolic opiekowac sie niczym…

  252. A telefonujacy stal w oknie patrzal sie i nagrywal wszystko telefonem??? Zamiast szybko zainterweniowac…. skoro byl tak pijany to wystarczyloby go popchnac i sam by sie o wlasne nogi zabil… ale to nie codzienne widowisko trzeba sie napatrzec…… 21 wiek niestety….

  253. Polskie sady orzekaja stanowczo za niskie kary przykre ze w Polsce nawet kultura grupy elitarnej wobec zwierzat jest bardzo niska.WSTYT bo nikogo w Polsce niemakto by wymusil na tej dziczy choc odrobinw czlowieczenstwa.

  254. Lotka. Nie. Telefonujący dzwonił na policje nie nagrywał. „skoro byl tak pijany to wystarczyloby go popchnac i sam by sie o wlasne nogi zabil” Dokładnie, niech delikwent poleci głową no jakis kamień beton zabije się i idź siedzieć, co powiesz że chciał zabić/zabił psa i Ty zabiłaś go ? Pewnie pogłaskają i dadzą nagrode. Wystarczy że pił przez tydzień,dwa i miał 4 promile trzymając się całkiem sprawnie na nogach wiec nie tylko pies mogł mieć pręt w płucu 😉 trzeba myśleć racjonalnie i myśleć najpierw o sobie czy nie stanie nam się krzywda 😉

  255. Jak jem jabłko, to moja suczka piszczy bo też chce je zjeść i wychodzi na to ,że ona zjada prawie całe

  256. Lotka, najważniejsze jest własne bezpieczeństwo. Nie masz pojęcia jak on wyglądał, jak się zachowywał i w jakich okolicznościach ten koleś co kolwiek zauważył.

  257. Pani Doroto, kocham panią. Ja swoim psom od szczeniaka dawałam mięso, kości cielęce i umierały mając białe zęby. Teraz mam ponad 12-letnią rottweilerkę i ma białe zęby jak szczeniak.
    Suchej karmy nie daję, nawet przy większej ilości psów i pracując jakoś dawałam radę przygotowywać im normalne jedzenie, urozmaicone i zdrowe i do dziś a mam psy 50 lat nie wiem co to biegunki, alergie i ionne takie sprawy.
    Ludzie chcą, żeby pies nie sprawiał kłoptów, najlepiej sypnąć im bobków jak kurom ziarna i mieć spokój. A zdrowie izadowolenie psa nieważne, grunt ot wygoda. Tylko po co takim ludziom pies.

  258. dobrze ze zareagowal WOGULE .
    czlowiek to gorsze niz zwierzeta ….pies na pewno sie bronil przed pijakiem ,zwierzeta nie lubia alkoholikow bo pod wplywem alkoholu ludzie sie zmieniaja na zle istoty ,moze nawet opetanie …….biedny pies ile musial sie nacierpiec u tego alkoholika zanim wyzional ducha ……..makabra nie zycie .Mam nadzieje ze tego faceta spotka podobny los jak tego biednego psa.

  259. Najlepiej kleszcza wyciągnąć za pomocą specjalnych wyciągarek, albo specjalnej pensety i podobno nie można wykręcać (źródła różnie podają) tylo zdecydowanym ruchem równoległym do wkłucia sie kleszcza wyciągnąć tak, żeby nie została główka. Później trzeba zdezynfekować miejsce wgryzienia kleszcza, którego można wysłać do badań w zamykanym szczelnie plastikowym pojemniczku (należy zadzwonić do labolatorium jak doładnie musi być to zrobione), trzeba pamiętać że kleszcza przed spuszczeniem w toalecie należy koniecznie zabić gdyż potrafią pływać. Wszystko robić w rękawiczkach i zdezynfekowac wszystko co miało styczność z kleszczem

  260. albo jeszcze lepiej spalić żeby tych chorobotwórczych bakterii i wirusów nie „wypuszczać” z kleszcza na zewnątrz

  261. taki bydlak, bestia zasługuje na najwyższy wymiar kary i zakaz trzymania zwierząt na całe jego podłe życie. Brzydzę się takimi kanaliami a płaczę z powodu cierpienia niewinnych zwierząt

  262. Stanowczo się nie zgadzam z metodą rozwiązania problemu. Oczyszczanie nie powoduje nadmiernej produkcji wydzieliny. A co jeśli pies zachoruje na padaczkę? Usunąć mózg?

  263. Mam dwa pieski. Wilki. Bora (11 l. steryliz 5 lat temu) i Karo (8 l. zabrany z azylu pół roku temu, więc z urzędu kastrowany – według opinii mojego weta zabieg wykonany nienajlepiej, ale póki co nie wymaga poprawki.
    Pieski dostają jedzonko 20-21. Mają swoje budy, więc miski lądują zawsze w tym samym miejscu ok. 0,5 m od wejścia.
    Zawartość miski: (mam dostęp do lekko przeterminowanych) pierś z kurczaka (0,5kg), ugotowana i pokrojona + gotowany makaron + rosołek z gotowania. Wszystko bez soli.
    Ale tak co 3 dni. W międzyczasie sucha karma z Lidla lub Makro (ok.1 litra na psi pyszczek)+na przykład paczka kiełbasy śląskiej lub 2 paczki Berlinek.
    Trzeba by zobaczyć jak celebrują swoje miski!
    Zdarza się, że Borcia chce ukraść coś z miski Karo – jest wtedy krótki wark – i Borcia jest 10 metrów dalej.
    Ostatnia kontrola piesków u mojego weta- diagnoza: nie jest źle, ale może troszkę mniej tłuszczyku?
    Zbliża się jesień i zima a wtedy tłuszczyk się przyda!
    LiS

  264. Ja miałam o kilkudziesięciu lat koty, ale powiedzcie mi, bo może czegoś nie załapałam. Kotka miała niewydolność nerek, starowinka taka że do księgi rekordów moznabyloby ją wpisać, guz na nerce wyrósł. Propozycja weterynarza rzecz jasna za konkret gotówkę żeby amputowac jej nerke z guzem. Na pytanie czy ta niewydolna nerka da radę wytrzymać anestezje, debilowato odpowiedział że raczej nie. Znam kilka przypadków kiedy naprawdę szansa była znikoma w jakiejs operacji a mimo to na ostatnią drogę zwierzę okaleczono i konalo tyle że weterynarz zarobił.

  265. Brawo pani Kasiu. Ja w ten sam sposób odczulam otoczenie na rottweilery i też mówię, że są groźne bo zaliżą na śmierć. To tak jak amstaffy cudowne psy ale muszą być kochane i odpowiednio wychowywane, są przyjazne, opiekuńcze w stosunku do słabszych istot.
    Moja ostatnia rottka jest z hodowli w której od lat żyją amstaffy i rottki i wszystkie są cudowne, przyjazne i kochane.

  266. ,,Straż miejska szybko odnalazła właścicieli psów i ukarała ich mandatem w wysokości 50 złotych oraz nakazała zajęcie się stworzeniami.”

    50 zł ?! Ja bym kazała 200, i jeszcze uszło to im na sucho…

  267. Nareszcie pan”biznesmen” się doigrał. On i cała jego rodzinka to wielkie cwaniaki i żyją z przekrętów a nie z uczciwej pracy. Oni czują się lepsi od innych nikogo nie szanują a zwierząt to już wogóle. Wszystko jest na pokaz a za bramą syf. Nie sądzę żeby to ich czegoś nauczyło. Oni nie czują się winni.Jedynie cierpienie tych zwierząt się skończy. Tylko jest pytanie czy nie będzie następnych?

  268. Zgadzam się w 100% z całym artykułem. Mam psy od 50 lat i spotykałam się z tymi wszystkimi absurdami i nie tylko tymi bo miałam owczarki niemieckie 15 lat a od 35 lat mam rottweilery to nie muszę mówić jakie absurdy słyszałam. Wszystkie psy miałam dobrze wychowane, zsocjalizowane i szkolone, nigdy nie stanowiły zagrożenia dla otoczenia ale ja zawsze starałam się unikać ewentualnych konfliktów.
    Choć na komentarz na widok mojej kochającej wszystkich rottki – o idzie ten pies morderca – nie wytrzymałam i odpowiedziałam – oczywiście, właśnie zjadła dziecko na śniadanie. Ludzie oprzytomnieli i zaczęli się śmiać, na szczęście. Ale wyglądali na inteligentnych, dlatego tak zażartowałam.

    • Dziękuje za komentarz 🙂 Ludzie chyba zawsze będą „w coś” wierzyć, bo tak im łatwiej. Zdobycie wiedzy kosztuje trochę wysiłku. Nasz absurd z komunikacji miejskie, gdzie wymagany jest kaganiec: „taki agresywny, gryzie?”. Czasem aż kusi odpowiedzieć „nie, je przez słomkę” ‚;)
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

  269. Podpisuję się pod tymi bzdurami rękami i nogami. Mam psa w mieszkaniu-dużego rzecz jasna (DONek, dziewczyna). Nie widzę oznak depresji, braku szczęścia i nudy. Pies codziennie wychodzi na długie spacery w różne zakątki miasta, nad rzekę, do lasu. Prowadzam psa w nowe tereny, zawsze to nowe bodźce. W domu ma pełno zabawek w tym tzw. interaktywnych. Sama uczę psa nowych sztuczek (trafiłam kiedyś na kiepskiego tresera, fanatycznego wyznawcę teorii dominacji ale to pośrednio dzięki niemu zainteresowałam się zoopsychologią i zaburzeniami behawioralnymi, kończę właśnie kierunek technik wet. a później chcę ukończyć kurs dla behawiorystów i zająć się rehabilitacją psów). Ile razy ludzie łapali się za głowę kiedy słyszeli, że mam owczarka w mieszkaniu. A pies jest zadowolony z życia bo w przeciwieństwie do tych co mieszkają w domach z ogrodem codziennie ma nowe wyzwania i przygody. A to wiewiorę oszczeka, a to sarnę pogoni a to kaczki przegoni nad rzeką. Odkrywamy razem okolice bliższe i dalsze. Z psami o czarnym umaszczeniu lub czarną śluzówką jest tak, że gen odpowiadający za produkcję tego barwnika wpływa na odporność takiego osobnika ( te które mają czarną śluzówkę są ogólnie zdrowsze). Zabawa szarpakiem to jeden z najlepszych sposobów na wzmocnienie więzi z psem ( pod warunkiem, że pies zawsze ale to zawsze wygrywa-pies was będzie za to uwielbiał, jest to też doskonały sposób na naukę komend „weź” , ” zostaw” lub „oddaj” czy „puść”i jest to też jeden z najlepszych sposobów na podniesienie pewności siebie u lękliwego psa)

    • A pies pewnie podpisuje się łapami 😉 cieszę się, że post się podoba. Dobrze, że coraz więcej jest świadomych opiekunów psów, którzy nie wierzą w te i inne mity. Prawdą jest to, że posiadanie psa w mieście, w bloku wymaga od człowieka więcej wysiłku, bo trzeba z tym psem wyjść, zorganizować mu czas. Niestety nie każdy biorąc psa zdaje sobie z tego sprawę i jest na to gotowy…
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

  270. Nikt nigdy nie zastanawia się nad tym dlaczego pies zaatakował i ugryzł. Liczy się tylko sam fakt, że użył zębów. Ostatnio w mediach głośno było o tym, że do zaprzyjaźnionej rodziny przyszedł mężczyzna z dzieckiem, kilkuletnim. W domu był pies, duży, rasa nieistotna. Dorośli zajęci sobą, imprezowali, było głośno i tłoczno. Dziecko puszczone w samopas po domu. I zawędrowało w pobliże psa. Pies do tej pory spokojny, ułożony zaatakował. Chwycił dziecko za twarz. Zrobiło się zamieszanie i ojciec ma pretensje do właścicieli psa. Pies nie zrobił nic złego, był na własnym terytorium a że poczuł się zagrożony zrobił użytek z zębów. Gdzie był wtedy ojciec? Co robił? Dlaczego nie pilnował dziecka? Do nas do domu przyszedł kiedyś kolega z synem, 3 latkiem. Suka żywo zainteresowała się dzieckiem, widać było, że mały też na nią zagląda ale mimo wszystko się boi. Po minie kolegi widać było, że najlepiej by było gdybym zamknęła psa w łazience. O niedoczekanie twoje! Pies jest u siebie i nie będę go karać izolacją bo za co niby? Mógł nie przychodzić z dzieckiem, tym bardziej, że wiedział, że mamy dużego psa. I proszę mnie źle nie zrozumieć-kocham dzieci ale kocham też swojego psa. I na dobru obu bardzo mi zależy. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Zwłaszcza tych najmłodszych.

  271. A ta sałatka to ma być zdrowa? Czy smaczna? Bo pieczone mięso i makaron wyglada mocno na uczłowieczenie psa, któremu wcale takie cuda nie robią dobrze. Z całej tej miski zostawiłabym surowe mięso i borówki i pies miałby pyszna sałatkę, która zgodna by tez była z jego naturalnym pożywieniem.

  272. Tak! macie rację! ” stukanie psich pazurów o podłogę nie działa dobroczynnie na sen” Róbmy z dziecka delikatną laleczkę która się obudzi jak tylko sąsiad za ścianą głośniej kichnie! A potem się zastanawiajmy „Jakim cudem twoje dziecko śpi przy hałasach a moje budzi się od razu jak ktoś coś głośniej powie”

  273. Zgadzam się z całym wpisem. Mieliśmy czarnego psa i ludzie omijali go szerokim łukiem mimo, że był najłagodniejszym stworzeniem na świecie.. Teraz mamy kundelka biszkoptowy futerku i wszyscy pchają się do niego z łapami, nawet jeśli prosimy żeby dać mu spokój. To psiak ze schroniska i różnymi przejściami i nie zawsze ma ochotę na to żeby obcy ludzie go dotykali i ma do tego prawo. Ale przecież on tak łagodnie wygląda…mam wrażenie,że pewnych rzeczy ludziom się nie przetłumaczy… To przecież tak jakby wierzyc,że bruneci są bardziej agresywni niż blondyni…kosmos. A szarpali są super! Pozdrawiam

    • Czarne pieski bardzo na tym cierpią, ludzie nie chcą adoptować czarnego „agresywnego” psa 🙁 A to wyciąganie rąk, cmokanie i próby głaskania obcych psów to masakra. Moja suka ostentacyjnie się odwraca i unika dotyku. Spuszczona ze smyczy nie podchodzi do obcych. Nawet jak chcą jej dać coś do jedzenia. Ludzie dopiero rozumieją, jak zapytam ich a gdyby Państwa ktoś gonił po parku, głaskał i klepał byłoby fajnie? Albo Wasze dzieci – nagle przychodzi opamiętanie, że faktycznie psy też tego mogą nie chcieć. Pies to nie maskotka. Może kiedyś mentalność ludzi się zmieni…? Pozostaje nadzieja, że tak.
      Pozdrawiam 🙂

  274. >>Często tworzą je ludzie niemający pojęcia o psach oraz ich behawiorze<<
    O psach i o czym?

  275. Zgadzam się w 100%. Kiedyś moja Fela akceptowała lub też nie (nigdy nie była specjalnie przyjazna dla innych psów) psy bez względu na płeć. Raz spięła się mocniej z suką, a ja uwierzyłam w stereotyp i od tej pory muszę się pilnować, żeby nie sztywnieć na podbiegające suki, a Fela oczywiście je atakuje. Atakuje również samce, bez mojego spięcia, ale gdzieś w głowie stereotyp mi pozostał. Nie znoszę również tekstów „a dobrze mu tak, niech go pogoni” na prośbę o zabranie psa. Nie mam siły tłumaczyć innym, że to u mojego psa tylko utrwala niewłaściwe wzorce zachowania….

    • Trzymam kciuki za dalszą pracę z Felą, Pani życzę wytrwałości, cierpliwości, opanowania i mniej stresu, bo on nie pomaga naszym psom. Nie odwoływanie psów to plaga 🙁 Ludzie myślą, że oduczą czegoś psa wykorzystując nasze psy, które później my musimy resocjalizować po tych akcjach… ręce opadają.
      Pozdrawiam 🙂

  276. ta kobieta zrobiła głupotę i dostała nauczę, ale fala bezrefleksyjnego hejtu jeszcze nigdy nikomu nie pomogła. znane są przypadki, że przez chwilę zaćmienia mózgu lub kontrowersyjny (i niezrozumiany/ wyjęty z kontekstu) dowcip na ludzi lała się taka fala internetowej nienawiści, że ci tracili pracę, przyjaciół i chorowali na depresję. złe zachowania należy piętnować, ale nim bezmyślnie zwymyślamy kogoś od najgorszych zastanówmy się, jakie będą tego konsekwencje. w końcu psu nie pomoże, jeśli zniszczymy życie jego właścicielce

  277. Bardzo potrzebny i dobry artykuł. My jednak z Tangusiem (7 lat, 45kg, owczarek wieloowocowy) wolimy wiedzieć czy z naprzeciwka nadchodzi pies czy suka. Z suczką mamy o wiele większe szanse na pokojowe spotkanie natomiast samce raczej staramy się obchodzić w bezpiecznym dystansie.

    • Dziękuje. Każdy opiekun psa zna go najlepiej i wie lub może przewidzieć jak się zachowa w danej sytuacji lub podczas spotkania z psem. Grunt to nie dopuszczać do niebezpiecznych sytuacji. Głaski dla Tangusia 🙂
      Pozdrawiam 🙂

  278. Mój pies dziś miał jakiś dziwny atak chciałabym wiedzieć co się dzieje. Pies nie mógł ustać na nogach, po prostu nogi mu się rozjeżdżały w różne strony (brak koordynacji), cały się trząsł i był niespokojny ale nie stracił świadomości. Proszę odpowiedzcie bo do lekarza z psem mogę pójść dopiero za 3 dni i nie wiem czy mu nie zaszkodzę tak długim czekaniem.

  279. Mogliście wspomnieć o ważnych legowiskach ORTOPEDYCZNYCH. Nie tylko dla seniorów, pozdrawiam.

  280. A może przed zamknięciem też porzucać nimi o ścianę? Może wtedy dotrze do tych zakutych bandyckich łbów dotrze co czuły te biedne psiaki.

  281. Brawo, młody pies potrzebuje swobodnegoruchu i kontaktów ze światem ludzi i psów. Tak wychowywany od szczeniaka jest normalnym,przyjaznym psem. Mam od 35 lat rottweilery , szkolone na obronne a mimo to są groźne tylko z jednego powodu – zaliżą na śmierć bo sa przyjazne i opiekuńcze w stosunku do wszystkich a szczególnie do słabszych. I w mojej okolicy otoczenie już przestalo się bać tej strasznej rasy.

  282. u weterynarzy też różnie bywa z empatią. dawno temu miałam szczura, którego dopadł jakiś atak, trudności z oddychaniem, może zawał – nie wiem, wzięłam zwierzaka i pobiegłam do najbliższej kliniki (Gdańsk Oliwa ul.Kaprów). pani w recepcji była miła i współczująca, ale pan doktor potraktował mnie jak powietrze, przyjął kilku psich pacjentów, którzy przyszli później niż ja, a mnie ze szczurkiem totalnie zignorował. zapłakana zamówiłam taksówkę i pojechałam do innego weta, ale było już za późno. psy są ok, a gryzonie nie zasługują nawet na chwilę uwagi? – smutne to.

  283. Jeszcze pragne dodac do madrego artykulu o mitach psich, ze duzy pies w bloku w malym mieszkaniu wcale sie nie meczy,pies wogole chce przedewszystkiem byc z panem. I nie kombinuje,ze u zielinskich bedzie mu lepiej, a w malym pomieszczeniu mysli ze jest w budzie ze swoim panem. Pies jest wogole tu I teraz niema swiadomosci istnienia. I w przeciwienstwie do czlowieka nie wie ,ze umrze.j

  284. Nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego psu. Przecież to niemożliwe tak potraktować psa! To nie prawda, że potem odkleiła mu taśmę z pyska. Ona się nad nim już długo znęcała. Dobrze, że została ukarana!!!

  285. W mojej rodzinie na 3 sterylizowane suczki wszystkie miały problem z nietrzymaniem moczu czyli 100 % powikłań. Dlaczego wszędzie mówi się, że to rzadki problem. Moja suczka miała ponad rok, gdy była sterylizowana, więc na pewno nie była za młoda. Teraz leki nie pomagają, a kałuże coraz większe wszędzie. Dlaczego weterynarze nie przestrzegają przed powikłaniami. Ja nie musiałam kaleczyć swojej suczki, bo zawsze wychodzę z nią na spacer na smyczy. Mogłam zaoszczędzić jej i sobie cierpienia.

  286. Czy to ‚ spóźniona’ odpowiedzialność? Nie wiem. W mojej subiektywnej ocenie-nie. To ‚załatwienie sprawy’, rozwiązanie problemu przy najniższej linii oporu. Można było spróbować poszukać odpowiedzialnych domów wśród znajomych i nieznajomych przez portale społecznościowe. Chętnych na nie nie brakuje, a możemy podpisać umowę adopcyjną i wybrać tych, którzy w naszej ocenie wydają się najlepsi. Fakt, może i zajmą miejsce tych schroniskowych, starszych, po co rozmnażać, skoro schroniska przepełnione? Ale one juz się pojawiły… mleko się rozlało.. więc w mojej ocenie, trzeba było się nimi zająć. Ja nie umiałabym spojrzeć sobie w oczy, gdybym tak postąpiła, więc nie jest mi żal autorki tego listu. Trzeba było myśleć wcześniej i wysterylizować psa.

  287. Zawsze sterylizuję suczki, zanim im cieczka choćby przyjdzie do głowy. A w tej sytuacji – sorry, nie uspilabym. Zgadzam się z poprzednim wpisem.

  288. Wnętrze samochodu czasem tak się rozgrzewa że nawet 15 minut bez otwarcia okien nie da się wytrzymać 🙁 nie zastawiajmy swoich psiaków w nich:-( ;;-(

  289. To się w głowie nie mieści co te skuxxxxyny robią zwierzętom. Kary są śmieszne, powinno się karać jak za morderstwo takie przypadki!

  290. Same bezbłędne automaty piszą. Ja już wiem, że znamy się na tyle na ile nas sprawdzono. Każdy wie co podpowiada serce, sumienie, wiara, a robimy i tak na opak…

  291. Jakiś czas temu , wpadałam w wściekłość czytając co ludzie są w stanie robić ze zwierzętami .Dzisiaj już nie jestem w stanie cokolwiek komentować bo nie mam na to siły poprostu ręce opadają.tyle się pisze i pokazuje skrzywdzone zwierzęta .i zamiast mniej takich wydarzeń powinno być jest odwrotnie. Do tego stopnia ze te osoby nawet razem sobie robią zdjęcia ze skrzywdzonym zwierzęciem.Jaki wniosek nie ma na to kary . Albo bardzo niska.

  292. Glupia baba. Jak nic mie mozns zrobic ?.zamiast tego durnego artykulu mogla napisac maila do stowarzyszenia

  293. Jakby pisała Pani o nas, z tą różnicą że od 1,5 roku w naszym stadzie są dwa psy. Dziękuję za wszystkie teksty, dodają energii. I zgadzam się w 100%, że trudne psy kocha się jeszcze bardziej. Pozdrawiam serdecznie ?

    • Pani Marleno, dziękuję za ciepłe słowa! Dzięki takim komentarzom wiem, że to co robię ma sens. Wspaniale, że są ludzie gotowi adoptować trudne psy i kiedy problemy wychodzą na jaw nie pozbywają się ich jak śmieci.
      Pozdrawiamy serdecznie, przybijamy piątkę a Tajga łapę 🙂

  294. A ostatnio dodawaliście też artykuł dotyczący mastifa hiszpańskiego, z którego jasno wynikało że to idealny pies stróżujący 🙂

  295. Ja mam zamiar kupić Westie (West Highland White Terriera). Świetna rasa dla osób, które nie są zbyt ruchliwe i bardziej leniwe. Chociaż to pies myśliwski, bawi się z nami wtedy, kiedy my mamy na to ochotę, a nie kiedy mu się zachce. Jest bardzo cierpliwy, dożywa do 15 lat, i jest kochany w stosunku do swoich opiekunów, a z nieznajomymi oswaja się w miarę szybko ale umiarkowanie. Jest świetny dla rodzin z dziećmi, i nie potrzebny mu ogród.

  296. Miałam mieć Staffika, ale wyszło na to, że charakterek nie dla nas… Rodzice są pracoholikami, i gdy wracają z pracy około 20:30, nie mają sił na spacer z rozentuzjazmowanym psem. Postanowiliśmy więc zdecydować się na Westik’a. Łagodny, cierpliwy, wierny. Tutaj więcej info o Westiku: https://www.psy.pl/rasa/west-highland-white-terrier/ .
    Te informacje znajdują się też na psy.pl, więc możecie po prostu też wejść w „Rasy” w Menu, i wpisać „West Highland White Terrier”, ponieważ Westie lub Westik w wyszukiwarce nie działa. 🙁
    Brawa dla pani Kasi ogromne! Ola wyrośnie na odpowiedzialną dziewczynę, a Oxa gdy już odejdzie z tego świata, będzie miała miłe wspomnienia wszystkich agility i spacerków oraz zabaw z Olą. Oby tak dalej!
    Pozdrowienia od kochającej psy i koty anonimowej dziewczyny! Jeśli chcecie możecie sprawdzić też mój profil na koty.pl „KochamKoty&Psy”.
    PS. Czy ktoś wie co się stało an koty.pl? Kiedy chcę zmienić sobie zdjęcie profilowe, i już je wybiorę, nie mogę ustawić wielkości, ponieważ pojawia mi się tylko moja nazwa na różowym pasku, biała przestrzeń i kontakt z właścicielami strony. Odświeżałam wyszukiwarkę z dziesięć razy, lecz nie działa. Co robić?

  297. Biedne kluseczki… Ja to bym miała codziennie koszmary, o widoku pijących z brzucha Czarnej maluszków, oraz jej widoku szukającej swoich podopiecznych… Ja bym też nie usypiała, tylko może oddała je do jakiejś fundacji, a ze dwa Czarnej zostawiła, najlepiej tych, które wyszły z jej brzucha jako ostatnie. Wtedy Czarna byłaby mniej zdenerwowana, a najmniejsze maluchy zadowolone. Ale i tak pamięć po braciszkach i siostrzyczkaach by pozostała…

  298. Jeżeli chodzi o zabawy z szarpakiem to istotą jest rodzaj tej zabawy. Czy pies jest stroną dominującą i zawsze wygrywa.

    Pies czy suka to nie ważne. Ważne czy jest dobra energia i omijanie konfrontacji.

    • Podczas zabawy z szarpakiem wskazane jest pozwalać psu wygrywać, bo tak budujemy jego pewność siebie. Oczywiście nie za każdym razem. Pewnie zależy to też od charakteru psa i relacji z właścicielem, ale sam szarpak i zabawa nim nie uczy psa agresji.

      Dobra energia i wzajemne zrozumienie między psami oraz przysłowiowe nie szukanie dziury w całym i nie robienie awantury o każde źdźbło trawy są bardzo istotne. Podobnie jak szanowanie przestrzeni osobistej innego psa i płeć, rasa czy wielkość nie mają tutaj znaczenia.

  299. Ja uważam że wpuszczenie szczeniaka do kilku dorosłych spokojnych psów może wyjść mu na dobre. I np taki dorosły pies nieduży który w zabawie będzie ostrożny. Też będzie się kładł na plecy. Niektórzy to chyba nie lubią innych psów oprócz swojego i nie pozwalają na żadne kontakty.

    • Zgadzam się, tylko sęk właśnie w tym żeby te psy były spokojne i stabilne. Niestety moja suka nie raz padła ofiarą nagonki kilku psów idąc z dala od bawiącej się grupki. Właściciele nie reagowali. Późniejsza praca z psem, który ma same złe doświadczenia nie jest łatwa. Wiele osób niestety puszcza swoje psy samopas, a one nie potrafią się komunikować i odczytywać sygnałów wysyłanych przez mojego psa. Proszę być spokojnym, zwierzęta kocham, ale nie pozwolę aby mój pies był workiem treningowym. Psu należy dobrać odpowiednie psie towarzystwo.
      Pozdrawiam

  300. jak można śmiać się z tego że pies nie umie szczekać i ma zaklejony pysk trzeba mieć nie równo pod sufitem !!

  301. jak ja bym tego gościa co ją zakopał spotkała to bym go pobiła wygarnęła co o nim myślę i zakopała tak jak on te biedną sunię

  302. Katarzyna Owczarek… Nawet pasuje! Pani o psim nazwisku pisze spie posty na psiej stronie!
    Stąd moje pytanie d wszystkich psiarzy 😉
    Jeśli moglibyście to jaka psia rasa byłaby waszym nazwiskiem?
    Według mnie to chyba Westie! (pełna nazwa rasy: West Highland White Terrier)
    Zobaczcie jak pasuje, np. Katarzyna Westie!
    No może nie do Katarzyny, ale fajnie jest próbować różnych psów do różnych imion, to też dobry spodób na zabijanie czasu! Oto jakie wymyśliłam:
    Antonina Nowofunland
    Aleksandra Frise (Od Bichon Frise)
    i Natalia Labrador (wiem nei pasuje ale nie miałam innych pomysłó haha)

  303. Potrzebuje ponicy rady.
    Suka lat 12 od malucha. Nie wyla nie niszczyla nic. od okolo 5 lat zaczela wyc jak jest sama po jakies 15 min od wyjscia domownikow.. Od kilku dni wyjw non stop jak jest sama.. Co rovic..

  304. Tak z ciekawości się zastanawiam. Co powinien zrobić właściciel lękliwego psa. Takiego ze schroniska. Wszystkie psy omija szerokim łukiem. Mówię o wolnej przestrzeni takiej jak las. Taki jak na zdjęciu u góry. Bo dwa razy mijałem takich ludzi. Tylko tamta jest bardziej czarna. I właśnie się zastanawiałem co ja bym zrobił w takiej sytuacji.

    Czy może na początek spacery ze spokojnymi i małymi psami ? Wydaje mi się że nie można uciekać od problemu tylko go zniwelować. Psy przecież są ciekawe. Używają nosa. A taki pies co się boi kieruje się wzrokiem. Widzi psa i ucieka od niego. Nie chce go poznać i nie chce wiedzieć jaką ma energię.

    • Z psami lękliwymi należy pracować, małymi kroczkami oswajać je z psami, środowiskiem, różnymi dźwiękami i bodźcami, które powodują niepokój. Nie można jednak robić niczego na siłę. Najlepiej skonsultować każdy przypadek z behawiorystą, na pewno nie można takiego psa na siłę zmuszać do kontaktu. Psy ze schroniska często mają nieznaną przeszłość. Pies nie musi się witać z każdym napotkanym psem, naturalne jest mijanie się po łuku bez powitania i obwąchania. Na odległość, nie znając historii psa i nie widząc zachowania nikt nie doradzi, bo łatwo popełnić błąd.
      Pozdrawiam 🙂

  305. Nasz roczny piesek Dodżi ma nosek podobny do liska , na spacerkach uwielbia wąchać kwiatki i inne roślinki, szukać, co kto wyrzuci z jedzonka i marszczy nosek, jak próbuje mu się znaleziony „smakołyk” zabrać. Dodżi to bardzo pogodny piesek rasy shiba inu. Ma dużo energii, lubi przynosić zabawki do aportu, i robi oczy Shreka , gdy spożywamy kolację. Dodzi lubi dzieci i generalnie ludzi.

  306. Jestem wsciekla I oburzona na bezmyslnych I glupich Ludzi ktorzy znecaja sie nad zwierzetami uwazam ze kary powinny byc tak samo surowe jak za czlowieka

  307. Wkurzają mnie ludzie w parkach pod tytułem: gdzie z tym psem tu sie dzieci bawią. No i co z tego, że sie bawią? Pies jest na smyczy ma takoe samo prawo byc w parku jak dzieciaki. A moze by tak: gdzie z tym dzieciakiem tu sie psy bawią, miłoby było rodzicom? Nie sądze.

    Najlepszy tekst jaki ja słyszałam od jednej pani: „wez na rece swojego pieska, bo moj może go ugryźć” dla wyjaśnienia: ja z psem na smyczy stałam przy drodze, pani szła w naszą strone z psem bez smyczy. Oczywiście psa na rece nie brałam a pani usłyszała co o tym myśle to usłyszałam że jestem wyszczekana 😀

  308. Niestety i ja muszę sprzeciwić się temu, co przeczytałam. Mam trzyletniego Yorka. Jest bardzo spokojny, bardzo posłuszny, wrażliwy i delikatny. Uwielbia się przytulać, uwielbia być noszony. Najbardziej przytulaśny piesek z ras, które mieliśmy. Wcześniej były dwa owczarki, labrador i kundelek. Zupełnie nie jest agresywny w stosunku do dorosłego kocura, z którym dzieli terytorium. Uwielbia dzieci, a z moją 8-letnią córką rozumieją się bez słów. Łączy ich niemal magiczna więź. On nie rusza się bez niej, ona bez niego. Piesek ma krótką, zadbaną, lśniącą sierść. Nic się nie kołtuni, chociaż nosi się go bez przerwy na rękach. Prawdą jest jedynie, że nie lubi brzydkiej pogody. Śpi sobie wtedy długo pod naszą kołderką i nie spieszy mu się na spacer.

  309. Oh, jakie „zabawne” zdjęcie z ONkiem :/ Jako portal wyspecjalizowany w psiej branży powinniście chyba unikać lekceważenia głupich ludzkich zachowań. Nie?

  310. Też powiem O jejku.
    Jakie firmy produkujace suche badziewie zapłaciły za reklamę?
    Całe życie karmię swoje psy naturalnie czyli mięsem z dodatkami
    jak warzywa, ryż, makaron, poza tym dostają mleko, ser, jajka i rożne smakołyki i od 50 lat nie wiem co to modne dzisiaj alergie, biegunki i inne choroby z powodu żywienia.
    Pies to zwierzę mięsożerne, poza tym musi umieć gryźć różne rzeczy jak np. kości.

  311. Wszystkie hodowle powinny być zlikwidowane zwierząt jest na tyle dużo w schronach ze nie są potrzebne a właścicieli powinno się włożyć tam gdzie ich miejsce do tych zasyfionych klatek .

  312. jestem alergiczka, astmatyczka -spie z psami , Theo lubi klapnac zabkiem -z nim najchetniej :), Karol kruszynka -zwinny jak jaszczurka , Klementynka staruszka ma specjalna poduszke , miedzy naszymi , a maz kupil loze 2.20×2.20 hahhaha, zebsmy sie wszscy zmiescili , te wariacje wieczorne i buziaki na dzien dobry…nieocenione <3

  313. odnośnie idiotycznych sytuacji na spacerze z psem….
    Mam roczną sukę Ogara Polskiego, kilka miesięcy temu, idąc leśną alejką spacerową, ja z mężem przodem dziecko 2,5 roku i suka – nadzialiśmy się na nadjeżdżającego rowerem tatusia – panikarza z dwójką dzieci. Tatuś z daleka już się darł : zabierzcie ku…a tego psa, dzieci mi pogryzie, pies bez smyczy, chorzy jesteście!!! Myślałam, że mnie coś strzeli – widzi pacan, że pies biega obok dziecka, nie szczeka, nie zachowuje się agresywnie itp. Robi zadymę o nic, jego dzieciaki płaczą, bo tatuś ma histerię z powodu psa. Ja się pytam – jak takie dzieci, nie maja bać się zwierząt, skoro ojciec ma fobię i sieje panikę???
    Nawsadzałam mu od panikarzy itp i kazałam zjeżdżać tam, dokąd miał zjeżdżać. Ludzie są gorsi od zwierząt 🙁

  314. Mój maltańczyk, liczący sobie 2,5 kg panicznie boi się goldenów. Pojęcia nie mam dla czego, nikdy żaden taki go nie zaatakował, a inne duże psy są dla niego ok (wypróbowane na husky, ONku, amstaffie i nowofundlandzie :-)). Zawsze staram się omijać goldena i labradory (tych też się boi :-/), a po kilku ćwiczeniach nawet jak nie uda się „uciec” to udaje mi się skoncentrować na sobie mojego „brytana”, tak żeby nie próbował zabić nadchodzące goldena/labradora szczekaniem. Niestety, cześć właścicieli tych w znacznej większości wychodzi z założenia, że skoro ich pies jest spokojny i przyjazny, to smycz jest niepotrzebna. I tu pojawia się problem. Bo ja naprawdę im wierzę, że ich kochany retriever „nie ugryzie” (sam miałem labradorkę, zabić to ona mogła lizaniem co najwyżej ?), jak jednak mam przekonać mojego pupila, że lepiej skupić się na mnie i przysmaczkach, skoro ten wielki „potwór” własnie dźga go nosem, mając jednocześnie właścicieli daleko daleko gdzieś?

  315. Psu nie podajemy też winogron i rodzynek, surowego jajka wbrew utartej opinie, awokado i ksylitolu i erytrytolu (są to popularne zamienniki cukru, dla człowieka nieszkodliwe u psa metabolizują do alkoholu), kawa, alkohol,cytrusy w dużej ilości, zielone części ziemniaków ( zawierają solaninę). Psu podajemy rodzime warzywa i owoce: jabłka, gruszki,maliny, truskawki, borówki leśne i amerykańskie, marchew, pietruszka i seler, zielenina, ogórek zielony, gotowane ziemniaki w postaci puree (koniecznie!)od czasu do czasu gotowane jajko, z owoców egzotycznych banan i arbuz( arbuz nawadnia a banan świetny na biegunkę). Jeśli pies dobrze toleruje produkty mleczne można podawać maślankę i jogurty, ogórki kiszone w celu uzupełnienia flory bakteryjnej. Pies z powodzeniem może jeść to samo co człowiek, z kilkoma wyjątkami oczywiście ( zmiany w przewodzie pokarmowym były jedną z przyczyn domestykacji psowatych). Wszystko z umiarem:)

  316. Muj pies jest mieszańcem dzisiaj biegał jak szalony a potem wywrucił sie na plesy zaczą maczać łapami i sie turlał dodam rze jego jętyk był wystawiony piesek urodził sie z dziwnym kształtem głowy i dotego jest bardzo chudy i niechce pić martwie sie bo jest u nas bardzo gorąco
    Ps. Pomocy

  317. Jeśli ta historia jest prawdziwa, to woła o pomstę do nieba.Pani weterynarz wykazała się kompletnym brakiem empatii. Dla starszych ludzi nie posiadających rodziny, taki pupil jest czasami jedynym powodem dla którego co dzień wstają z łóżka. Lecznica mogła zorganizować zbiórkę lub skontaktować się z jakąś fundacją, która takową by zorganizowała. Ale po co, przecież lepiej odebrać starej kobiecie jedyną radość w życiu, zamiast pomóc.

  318. Rzeczywiście niesamowicie odpowiedzialne zachowanie, żeby nie wysterylizować psa a potem zabić szczeniaki. Wręcz szczyt odpowiedzialności. Nie dziwię się, że nie możesz zapomnieć, bo zabiłaś 8 małych istnień, które nie były winne, że urodziły u tak patologicznych właścicieli. Tacy „ludzie” nie powinni nigdy trzymać zwierząt. I jeszcze to usprawiedliwianie się, że kto wie, czy te psiaki nie trafiłyby na łańcuch. No rzeczywiście, więc lepiej było je zabić. Niedobrze się robi jak czyta się takie opowieści o bezdusznych i nieodpowiedzialnych właścicielach zwierząt.

  319. Oddajcie tej Pani psiaka… Szacunek…. Panie Marcinie… Wiem jak taki psiak daje motywację do życia… mam niewielkie fundusze…… ale zaopatrzę tą Panią w karmę dla Felka jak go odzyska. Jak można żyć za 800 zł? to straszne… Samotność jeszcze straszniejsza…

  320. to straszne. Klinika powinna się skontaktować choćby z fundacją pomagam i w tydzień nadeszły by pieniądze od darczyńców. Sama już wiele razy wspierałam. Mam psy i koty uratowane od bezdomności i one są celem mojego życia, powodem że chcę żyć po śmierci syna. Czasem zdarza mi się wydać dużo z mojej emerytury bo kotek, którego uratowałam i szukam dla niego domu, jest bardzo chory. Przecież nie oddam chorego. Wszystkie zwierzęta sterylizuję. Lecznica zna moją sytuację, to że leczę bezdomniaki. Mimo to, nie zdarzyło się abym zapłaciła tylko za lekarstwa. Przecież to nie zdarza się często. Zazwyczaj ludzie pracujący przychodzą ze swoimi pupilami a nie biedni, bezradni staruszkowie.

  321. Panie Marcinie jeżeli jest Pan skłonny to zrobić to proszę działać. Może napisać do redakcji, może pomogą odszukać tą kobietę… Mnie serce pękło czytając tą historię, byłoby wspaniale, gdyby psiak wrócił do swojej Pani

  322. Nigdy nie odebralabym psa wlascicielowi ktory go kocha. Sama mam psa ze schroniska i jest calym dla Nas swiatem. Coza lecznica bez skrupulow. Ludzie krorzy przygarneli psa znaja te historie?. Niech odaddza jej psa poki staruszka nie umrze z rozpaczy.

  323. Nie ma czego sie bac. Psie duszyczki wybieraja Ciebie i obarzaja zaufaniem. Nasz Rex wybral. Jak tylko zobaczylosmy w jego oczach to spojrzenie, zabralismy go do domu. To pies Nas wybral. Nie ma piekniejszej przyjazni niz ta pomiedzy psem i czlowiekiem. Idzcie adoptujcie, pomagajcue!

  324. U nas w Puławach nie ma 🙁 chciałabym bardzo ten kalendarz
    Ale nie ma 🙁
    Błagam Tak tracicie czytelników 🙁
    A ja bardzo lubie wasz magazyn

  325. Mój beagle ma temperaturę 37,3 stopni. to jego normalna temp. Są psy które mają temp poniżej 38 stopni. Ktos może się przestraszyc mysląc że temp psa musi byc powyżej 38 stopni.

  326. Wszystkie moje psy a mam je od 50 lat uwielbiają głaskanie, drapanie za uszami, klepanie pozadku, mizianie po brzuszku. Nawet takie, ktore do mnie trafiały w wieku 4,5 i 5 lat. Ale ja tego nigdy na nich nie wymuszałam, one same dopraszają się pieszczot i przytulania. Nigdy nie zrobiłabymtego psu, ktorego widzę po raz pierwszy i nie znam jego upodobań.Wtedy zawsze czekam na reakcję psa.
    A ta teoria dominacji wg mnie jest najgłupszą jaką mogli wymyślić ludzie. Mam 35 lat rottweilery i jakoś mnie nie zdominowały a ja mogę zrobić z nimi wszystko.

  327. Byle został ukarany. Dość przyzwolenia na takie zachowania. A młodzież właśnie tak powinna dawać przykład.

  328. Okropne są te kleszcze, mój pies na szczęście żadnego nie przyniósł ale też pilnuję i wsmarowuję w skórę fiprex, który bardzo dobrze działa. Trzeba psy chronić od tych paskudztw.

  329. Brawo dla nastolatków!!! A drania powinni wsadzić do więzenia, nie kara w zawieszeniu, powinni zacząć poważnie do tego podchodzić. Masakra, co się dzieje na tym świecie 🙁

    • Co kto lubi 😉 Ja uwielbiam ruch i aktywność fizyczną na świeżym powietrzu bez względu na pogodę. Kwestia umiejętnego dopasowania odzieży i obuwia.
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

  330. Dla mnie najgłópszy komentarz jaki w swoim życiu słyszałam to taki, który powiedział mój sąsiad- opieprzając mnie za to, że pogłaskałam jego małego fajnego psa, który był bardzo przytulny i mnie lizał po ręce, właściciel zazdrośniak mówi:
    ,, Uważaj, bo może cię ugryść”. I zaprowadził psa do domu. ,,Nie wolno dotykać!!!”- szkoda, że takiej tabliczki tam nie ma! Czy miły, łagodny, mały i w dodatku śliczny piesek może ugryść, bo jego właściciel-egoista nie pozwala?! :-(((

  331. Pokażcie TWARZE TYCH ZWYRODNIALCÓW CO TO JEST ZA WYROK ZA MALTRETOWANIE OD RAZU APELACJE PROSZE SKŁADAĆ BEZPOŚREDNIO DO MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI BO JAK MOŻNA NIE ZWRACAĆ UWAGI ŻYJMY WŚRÓD ZDROWYCH LUDZI TEN CZŁOWIEK POWINIEN BYĆ LECZONY GDZIE SĄ BIEGLI BADANIA SEDZINO PRZEJRZYJ NA OCZY

  332. Zgadzam się, tacy zwyrodnialcy powinni być napiętnowani publicznie i dostać maksymalne wyroki. To bestie a nie ludzie.

  333. Za takie znęcanie się nad zwierzętami powinny być kary jak za ludzi. Cierpienia są takie same.

  334. Obecny pies trafił do nas krótko po tym jak zdechła nasza suczka. Mimo ogromnego bólu po stracie przyjaciółki nie potrafiliśmy sobie z mężem wyobrazić domu bez psa. Szybko w naszym domu zagościła suczka DONka. W chwili obecnej ma 3 lata i nie wyobrażam sobie żebym w codziennym życiu nie brała jej pod uwagę, to jest nasza towarzyszka,członek rodziny. Kiedy wychodzę na spacer lub nad wodę to nie stoję jak kołek i czekam aż się pies zmęczy tylko do wody wchodzę razem z nią, kiedy idę na psi plac zabaw wygłupiamy się razem, bawimy w berka czy ćwiczymy podstawy posłuszeństwa. Pies dostaje czas na swoje sprawy-załatwienie potrzeb fizjologicznych, obwąchanie każdego kąta, oszczekanie wiewiórki czy kaczek na wodzie. Kiedy pogoda nie sprzyja spacerom w domu jest istna głupawka bo gonimy się od pokoju do pokoju, turlamy po łóżku i bawimy w chowanego. Kiedy wychodzimy z domu z mężem nie usiedzę więcej niż 2-3 godziny i po prostu wracam do domu. Bo w domu są moje dziewczyny (mamy również kotkę) i trzeba się nimi zająć. Gdzie tylko możemy zabieramy psa (kotka jest niewychodząca). Staram się zaspokoić jak najbardziej jej potrzeby aby nie czuła się samotna czy opuszczona. Jesteśmy z nią tak zżyci że mowę ciała, wyraz pyska, oczu potrafimy odczytać bezbłędnie. Wiem kiedy pies jest smutny,kiedy ma dobry nastrój czy kiedy coś ją peszy czy niepokoi. Nauczyła mnie niesamowitej pokory, nie tracić głowy, cieszyć się z najprostszych rzeczy. Zrobię absolutnie wszystko żeby miała długie, zdrowe i szczęśliwe psie życie.

  335. Wspaniały artykuł. Ja tak jak Stlwia całe życie mam psy, już 50 lat, i one zawsze były w moim domu na pierwszym miejscu. Poświęcaliśmy im cały wolny czas kiedy pracowaliśmy, teraz na emeryturze jeszcze więcej. Całe życie psy są karmione mięsemi róznościami dla urozmaicenia, pieszczone, kochane, leczone. W domu jest zawsze kilka od dwóch do czterech, teraz mam trzy pieski. Więc nawet jak wyjdę na zakupy nie są same. Młode bawiły się z innymi psami, teraz chętnie się witają i chodzą koło siebie wąchając lub proszą innych psiarzy o pogłaskanie. Nigdy żaden moj pies nie był agresywny ani do ludzi ani do zwierząt a od 35 lat są to rottweilerychoć były i ONki a teraz dodatkowo pinczery średnie.

  336. mi kiedyś ktoś zwrócił uwagę jak bawiłam się z moim pieskiem obok placu „ZABAW” ale nikomu nic nie ZROBIŁAM naprawdę !!!!

  337. jak można tak łaskawie potraktować tych oprawców. Ciekawe ile pieniędzy mają zwrócić organizacji, która tak gorliwie ratowała te biedne maleństwa i kto będzie rozliczał oprawców z tych prac społecznych. Jestem przerażona podejściem sądów, władz lokalnych i sąsiadów.

  338. Płakać mi się chce no naprawdę jak tak można psa swojej BABCI
    wyrzucić z 15 PIĘTRA ja też bym zadzwoniła na policje a zwłaszcza jak bym to widziała !!! 15LETNIEGO psa no nie mogę
    przez BALKON naprawdę pszeprasz no po prostu kurwa mac no
    pszepraszam ale to naprawdę s

  339. Najgłupszy i chyba najbardziej wkur…komentarz? Wychodzilam ze swoją suką z kamienicy w której mieszkamy na spacer,przed kamienicą na chodniku stały dwie stare raszple z małym wrzaszczkiem. Jak tylko nas zobaczył zaczął ujadać na całe gardło, suka szczekła ze dwa razy, pies zaczął piszczeć jakby się mu krzywda działa i pani do mnie z tekstem: No kto to widział z takim dużym psem wychodzić. Myślałam że babiszona uduszę gołymi rękami.

  340. Spacer to część dnia kiedy pies jest tylko dla mnie a ja tylko dla psa. Zabieram wtedy na spacer kliker,fure smakołyków,ukochaną zabawkę,wodę i miskę. Telefonu nie biorę wcale. Łazimy po lesie albo idziemy do parku. Nie potrafię się cieszyć tą chwilą jeśli czegoś nie robimy razem. Co to za przyjemność spuszczenie psa ze smyczy i czekanie aż się wyszaleje? Dobra zabawa zaczyna się wtedy kiedy pies i ja wygłupiamy się razem. Zawsze uważałam że liczy się jakość nie ilość.

    • <3 super! Oby jak najwięcej było takich świadomych opiekunów psów jak Pani! 🙂 Ja czasem z telefonu muszę korzystać, bo często podróżujemy komunikacją miejską, monitoruje treningi, sprawdzam trasy.

  341. Cudne, uśmiałam się bo ja to wszystko praktykuje od 50 lat.Ale co tam niedogodności jak się ma takie cudowne, kochające towarzystwo.

  342. Kiedy rano ubieram koszulkę w psich kłakach to nawet jej nie czyszczę. Dzięki temu jest wyjątkowa. A że pies wlazł do łóżka prosto ze spaceru? A gdzie miał wejsć jak się zmęczył? Ukradł ze stołu coś do zabawy? Znaczy że czas na zabawę. Wszedł prosto do łóżka z przebraną pościelą? Przecież nie będzie spać w brudnej. Ślini się przy stole? Znaczy że dobrze gotuję. I tak można bez końca…dzięki psu wiem,że w życiu trzeba brać wszystko na spokojnie i śmiać się ile wejdzie.

  343. To jest nie prawda bylam nie raz na dniach otwartych schroniska dla zwierzat i tam byly pokazy roznych pieskow wlasnie takie sportowe. Sama mam jednego pieska ze schroniska. Kundelek ale wiem ze te psy potrafia byC wdzieczne i wierne do konca swoich dni. Mam dwa pieski jeden ze schroniska i drugiego rasowego ale zadnej roznicy miedzy nimi nie widze.

  344. Pani Joanna powinna jeszcze raz zastanowić się poważnie, PO CO BIERZE PSA…
    Raz pisze: „Wszyscy mówią, że jeśli chcę zająć się na poważnie szkoleniem albo zawodami, powinnam mieć psa rasowego. ” Ale z drugiej strony: „Do tej pory jakoś oczywiste dla mnie było, że wezmę psa ze schroniska lub fundacji. Dam dom i nowe, aktywne życie psu, którego nikt nie chce. ” Trzeba jeszcze raz sobie przemyśleć priorytety, Pani Joanno. Pisze Pani jeszcze: „Zupełnie nie interesują mnie wystawy psów, ale agility czy frisbee już bardzo”… Nie każdy pies, któremu można by dać dom i odmienić jego los (co jest chyba najważniejsze dla prawdziwych miłośników psów), będzie się do tego nadawał. Najistotniejsze i dla właściciela i dla spa jest, by nauczyć pieska posłuszeństwa, tego, kto rządzi i umiejętności życia w rodzinie…

    Z całości wpisu wnioskuję jednak, że Pani chodzi o coś innego i tak – dla Pani będzie lepiej wziąć psa, który spełni Pani oczekiwania

  345. Miałam psa ze schronu. Był to dalmatyńczyk /mówią, że to trudna rasa/ i żył z nami 9 lat. Był cudownym psem i bardzo nas kochał /było to widoczne wielokrotnie w różnych sytuacjach/, tak samo jak my kochaliśmy jego. Jedyną jego wadą było linienie przez cały rok, ale to nie miało wpływu na nasze uczucia. Mimo, że wówczas mieszkaliśmy w bloku, w ogóle nie stanowiło to żadnej uciążliwości dla nas czy też sąsiadów. Każdemu można życzyć takiego kochanego psiaka. Chcę też powiedzieć, że obecnie mam również psa ze schroniska. Jest w typie amstafa i jest psem dość wiekowym /wet. ocenia na 8-10 lat, a może więcej/. Jest u nas dopiero kilka miesięcy i jedno widać na bank, ten pies nie miał łatwo w życiu. Teraz widać,że zaczyna nam ufać i niedawno nauczył się przychodzić po głaski.Uczymy się siebie wzajemnie, ale idzie nam zupełnie dobrze. Naprawdę nie należy się obawiać psa ze schronu.

  346. Miała 5 suń ze schroniska,staruszki,ślepe głuche. z cukrzycą, z padaczką.Są to najkochańsze zwierzaczki,wdzięczne przytulaski.Obecnie nie mam pieska ale cały czas szukam -jestem alergiczką i musi to być piesek z włosiem i tylko ze schroniska.Jeśli ktoś kupuje psa robi duży błąd.Czym różni się piesek ze schroniska a kupiony.Chyba że ktoś chce robić kasę, a kupujący potem wyrzuca psa bo nie spełnił ich oczekiwań.Proszę adoptujcie pieski ze schroniska a otrzymacie dużo miłosci a pieski będą szczęśliwe i odwdzięczą się tym samym.

  347. Pytanie, jakie kompetencje mają Ci szkoleniowcy????
    Jeśli ktoś opowiada takie bzdury tzn. że kompletnie się nie zna na zwierzętach. Osobiście znam co najmniej 2 panie zajmujące się szkoleniem psów, tyle, że z nich takie trenerki jak z koziej du…y trąba.
    Pies ze schroniska jest najlepszą wizytówką człowieka. To nieetyczne kupować rasowca jak jest tyle bezdomnych, które potrzebują domu.

  348. W pewnym sensie rozumiem szkoleniowców, z psem z hodowli jest po prostu łatwiej i lepiej wiesz czego możesz się spodziewać, a ze szczeniakiem ze schroniska, adopcji już niekoniecznie. Z tego co kiedyś słyszałam to z kundelkiem nie na każde zawody można pojechać, jeśli się mylę to wybacz.

  349. Pani Magda pisze, że kupowanie psa rasowego jest NIEETYCZNE, bo jest tak dużo psów bezdomnych – większej bzdury w życiu nie słyszałam! Nieetyczne, Pani Magdo jest wyrzucanie psów z domu, bo pies urósł i przestał być słodkim szczeniaczkiem, przyniósł błoto na łapkach albo zjadł schabowego ze stołu, a w ogóle, to za dużo je, karma za droga, więc lepiej przywiązać psa do drzewa w lesie, najlepiej w kagańcu, wywieźć do innego miasta, albo zakopać żywcem!!!!!!!!!!!!! TO JEST NIEETYCZNE, a nie kupowanie rasowego jamnika, yorka albo bulteriera.

  350. 2 lata temu adoptpwałam wówczas 5 letniego amstaffa. Jedna z najlepszych decyzji w życiu. Warto i trzeba pomogać zwierzakom ze schronisk!

  351. Kochani, tak naprawdę nikt nie odpowiedział na pytanie Joanny trafnie i zgodnie z tematem. Nie pytała ona bowiem o ty, czy psa ze schroniska warto przygarnąć, ani czy będzie dobrym towarzyszem.

    „Kundelki nie mogą startować jedynie w Mistrzostwach Polski i Mistrzostwach Świata. Poza tymi imprezami konkurują na równi z psami rasowymi, nie rzadko z nimi wygrywając.”

    „W agility pochodzenie psa nie gra istotnej roli. Najlepiej aby pies był lekkiej budowy, zwinny i szybki. Bardzo pomaga chęć pracy z człowiekiem i popęd łupu. Pokonywanie przeszkód można wypracować, ale to budowa psa odgrywa znaczenie. Ociężały mieszaniec o budowie mastifa nie sprawdzi się w tym sporcie, zaś lekki, zwinny kundelek owszem.
    Oczywiście, trenować można niemal z każdym psem. Pisząc to co powyżej, mam na myśli uwzględnienie predyspozycji, jeśli zależy nam na zawodach, lepszych wynikach. Choć i tak zdarzają się wyjątki – cięższej budowy pies, ale dobrze się prowadzący, który zwraca uwagę na przewodnika może być lepszy od lekkiego i zwinnego, który leci na oślep, przeskakuje strefy i zrzuca tyczki.”

    W schronisku spotkasz bardzo wiele psów o takim typie budowy, który spełni utrwalone i przez lata wypracowane wymogi dla agility.
    Przy tym będziesz mogła z dumą przechadzać się ze swoim mieszanym towarzyszem wśród innych rasowych uczestników zawodów, bo będziecie pewni, do czego jesteście zdolni 😉

    Słowa szkoleniowca musisz przyjąć ze zrozumieniem i bez oburzenia. To tak jakby złościć się na 99% polskich weterynarzy, że nie są w stanie polecić Ci żadnej innej karmy, niż Royal Canin. A przecież to firma Royala sponsoruje większość tych klinik, dlatego nie pozostaje im nic innego, niż promowanie.
    Na podobnej zasadzie będą działać szkoleniowcy, którzy może przez nikogo nie sponsorowani, chcą jednak zachować twarz i nie pozwolą sobie na plotki, pogłoski dot. ich osoby.
    Nie powiedzą Ci więc: przygarnij i trenuj, bo jeszcze ktoś „oskarżyłby ich o działanie pro nieczystym rasom”. A oni tego nie chcą. Zachwycą się natomiast kiedy będą mogli polecić jedną, drugą i dziesiątą hodowlę, z której możesz kupić pieska genetycznie nakierunkowanego na ten sport. Za tym idą po prostu pieniążki.

    Ja z mężem wyznajemy zasadę: jeżeli natura pozwoliła takiemu mixowi genów przetrwać, dorosnąć, rozwinąć się na odpadkach spod śmietnika, to stać taką istotkę na wiele wiele więcej.

    Nasz Zbyszek o gabarytach jenota, tyle że szczuplutki, okazał się niezmordowanym towarzyszem mojego biegania. Robimy 10km kilka razy w tygodniu, ma 9 lat.
    Mix genowy to nie ujma, to tak szeroki wachlarz predyspozycji, że do końca życia psa możesz nie odkryć, w czym mógłby się z radością realizować.
    Pozdrawiam i życzę mądrych decyzji z serca 😉

  352. Każdy pies ma swoje predyspozycje wrodzone. Ja mam pieska ze schroniska i widzę, że bardzo lubi szukać węsząc.Myślę, że po treningu mógłby np. szukać narkotyków lub zaginionych ludzi. Trzeba tylko odkryć do czego najbardziej się nadaje, co lubi.

  353. Ja też mam psa ze schroniska i nie wyobrażam sobie żeby mieć takiego z hodowli, „kupnego”. Nie będę się rozpisywać na temat tego jaki jest mądry i cudowny, bo jest 😀 ale odnośnie listu, psy ze schroniska też można wytresować do zawodów. Znajomi zakupili psiaka, z rodowodem, drogiego masakrycznie, z poważanej hodowli itp itd właśnie żeby go trenować. I co? I lipa, bo po drodze wyszło mnóstwo problemów. Nie rozumiem ludzi którzy płacą za psa, żeby pochwalić się nim. Tyle jest psiaków czekających na dom, do wyboru do koloru. Nie ma się nawet nad czym zastanawiać. Wystarczy chcieć.

  354. Nie zgodzę się z tymi szkoleniowcami. Jestem wolontariuszką w schronisku. Po p przed adopcją należy skontaktować się z wolontariuszami, którzy doskonale znają swoich podopiecznych i powiedzieć im o swoich oczekiwaniach wobec psa. Obecnie mamy jednego psiaka, który świetnie nadaje się do agility- jest mały, zwinny, skoczny i bystry. W mig załapał o co chodzi i pokonał tor przeszkód na placu szkoleniowym obok schroniska. Uwielbia freesbie, piłki i wszelkiego rodzaju aktywności. I nie jest to pierwszy pies schroniskowy, który ma takie predyspozycje

  355. Nie popieram tych kolekcjonerów, ale jestem żywym przykładem, że jednak warto oddać psa „podejżanemu typowi”. W grudniu straciłam kolejnego pieska (2 zmarły nam w ciągu 2 lat na ciężkiechoroby) Kundelek o wyjątkowym dla mnie wyglądzie. Niedługo potem dniami i nocami przeszukiwałam galerie schronisk, fundacji itp. w celu odnalezienia chociaż trochę podobnego pieska. Przejrzałam ich dziesiątki tysięcy, później zrezygnowana chciałam znaleźć tylko takiego, na którego widok będę od razu wiedziała „to ten” (ufam swojej „intuicji”, bo na takiej samej podstawie adoptowałam poprzedniego i był najcudowniejszy). Zakochałam się w piesku ze schroniska oddalonego o 600 km, w grę wchodziła tylko sobota by po niego pojechać. Śpieszyło mi się z tą adopcją, bo kolejne weekendy miałam zajęte i nie mogłam pojechać po niego. Na szczęście mi zaufali. Pies jest cholernie trudny, atakuje sąsiadów, małe dzieci, na początku to był jeden wielki kryzys. Ale kocham go nad życie, chodzimy z nim do specjalisty i powolutku robi postępy. Nie wyobrażam sobie pozbyć się go. Nigdy!

  356. Hej.
    Ja również mam psa ze schroniska wzięty był od szczeniaka, obecnie ma 1,5 roku. Również mam zamiar zająć się szkoleniem psów. Niestety nie ma dobrych cech np. Do obrony jest psem do rany przyłóż i kocham go nad życie.
    Jest coraz więcej osób które zaczynają myśleć o psach ze schroniska inaczej – pozytywnie, jak o pełnowartościowych psach. Generalnie kundelki są mądrzejszymi psami, mają mix genów, nie tylko te które wybiera człowiek przez wybór psa rasowego. Psy rasowe mają określone cechy np. Owczarek niemiecki którym jestem psem nieupartym oraz lękliwym nie będzie dalej rozmnażany ponieważ te cechy nie są pożądane u tego psa – on już nie zostanie reproduktorem. Jeśli chodzi o Agility trenowalismy z Busterem i szlo nam rewelacyjnie (pewnie wrócimy wiosną do treningów). W tych zawodach kundelek może brać udział. Jeśli chodzi o szkoleniowców którzy proponują Ci psa rasowego być może chodzi o to ze ten pies ma określone cechy i możesz wybrać sobie psa pod siebie i pod to czym chcesz się zająć.
    Pozdrawiam 🙂
    Zapraszam do kontaktu @

  357. W wielu schroniskach można, a nawet wymaga się spacerów przed adopcyjnych 🙂 Na takich spacerach można poznać się z psiakiem i sprawdzić czy będzie spełniał Pani wymagania. Mój mąż jest psim trenerem i „behawiorystą”, na pewno nie odradził by Pani decyzji o adopcji, a doradzil jak znaleźć odpowiedniego pieska.

  358. Dokładnie wypisz wymaluj moja maltanka. Mimo, że jest wielkim huncwotem skradła serca wszystkim domownikom. Faktycznie jest to pies, który potrzebuje uwagi i sam się jej skutecznie domaga. Nasza sunia jest głośna i czujna. Lubi się uczyć, oczywiście nic nie ma za darmo. Smaczki są cały czas w pogotowiu. Biały włos brudzi się dosyć szybko i trzeba dbać aby nie dopuścić do kołtunów. Mamy jakiś „lepszy model” bo problemów z oczami nie ma. Nie pojawiły się nigdy zacieki. Wydaje mi się, że to zasługa dobrej karmy. Jest bardzo wybredna. Smakują jej zarówno warzywa jak i owoce. Szczególnie lubi czerwoną paprykę. To pies do kochania i przytulania. Uwielbia grzać kolana. Nie było nigdy takiej chwili żebyśmy żałowali, że jest z nami. Najlepszy przyjaciel!

  359. Tez słyszałam, że suczka choć raz powinna mieć małe, ale nie wiedziałam, że jest to połączone z ropomaciczem.
    Lepiej wysterylizować suczkę niż spowodować jej cierpienie :/

  360. Większość mitów znam ale o tym,że ciąża zwiększa ryzyko ropomacicza nie wiedziałam. Nasz poprzedni pies zmarł z powodu powikłań po sterylce z powodu ropomacicza. Drugą suczkę w wieku 1,5 roku dałam wysterylizować. Nigdy więcej nie narażę psa na takie cierpienie. Żadnych szczeniąt, ciąż urojonych, humorów i dziwnych zachowań. I wszystkim trzeźwo myślącym i kochającym psy doradzam t samo. Jeśli ktoś ma swoje widzimisię proponuję wybrać się do lokalnego schroniska i na własne oczy zobaczyć jakie są skutki myślenia,że suka choć raz powinna mieć szczenięta. Ciągle też jest praktykowane topienie osesków a jeden z moich znajomych przyznał,że jeden miot spalił w piecu. Nabrałam niewyobrażalnego obrzydzenia do tego „człowieka”…

  361. Pies zawsze spał, śpi i będzie spać w moim łóżku. W jednym łóżku śpi pies, ja i mąż oraz kotka…jest ciasno, zwierzaki się rozwalają na całym łóżku ale takie w naszym domu panują zasady i koniec kropka:)

  362. Mam trzy psy – wszystkie śpią ze mną w sypialni, dwa na swoich posłaniach a najmniejsza ze mną w łóżku. I mnie to zupełnie nie przeszkadza mimo, że mała co jakiś czas wychodzi spod kołdry a potem trąca mnie, żebym ją znowu pod kołdrę wpuściła.

  363. Pewnie zrobiłabym to samo. Nie moglabym sobie spojrzec w oczy nie zrobiwszy dla psa wszystkiego co w mojej mocy. Dla mnie zaden problem wysprzedac wszystko co cenne byle tylko ratowac psa.

  364. Na temperature ciala wplywaja tez niektore stany fizjologiczne np. zblizajacy sie porod oraz wysilek fizyczny lub wysoka temperatura na zewnatrz. Doodbytniczo podajemy tylko i wylacznie pyralgine…tyle ze jest ona juz niedostepna w aptekach. Doustnie nie podajemy absolutnie niczego. Powtarzam-NICZEGO. Lepiej od razu zabrac psa do lek wet. Mozna psa schladzac po brzuchu i po poduszkach lapek.

  365. Uśmiałam się. Kiedyś wyprowadzałam takiego rudzielca sąsiadowi ale mialam wtedy kilkadziesiąt lat mniej. Sama jednak miałam owczarki niemieckie -15 lat i rottweilery – 35 lat.
    Przynajmniej mniej zielska musiałam wyczesywać z kudłów.

  366. Idealnie napisany i doskonale pasujący artykul! Moja bokserka ma dopiero 4 miesiące, a już odwróciła moje życie do góry nogami. Nawet w środku nocy wyjście do ubikacji nie obędzie się bez towarzystwa. Nie zgodze się jedynie co do wychowania; to prawda, że pieski tej rasy sa wiecznymi szczeniakami, ale one na prawdę uwielbiają się uczyć. Nie jest to może na początku łatwe zadanie z tego powodu, że piesek myśli tylko o szaleństwie, ale potrzeba trochę cierpliwości i oczywiście przekąski, bo to jest klucz do serca bokserka i uczy się wszystkiego błyskawicznie.

    Jeżeli decydujesz się na boksera przygotuj się na kilka długich spacerów dziennie, bo inaczej Twój dom zamieni się w pobojowisko. No i oczywiście… nawet jak Twój dzień w pracy był do dupy to po powrocie do domu nie da się być smutnym 🙂

    Pozdrawiam

  367. Tak w kwestii sprostowania. NIGDY ŻADEN PIES ZE ŚWIDNIKA ANI Z ŻADNEJ Z OKOLICZNYCH GMIN NIE POJECHAŁ DO RADYS. Gmina Świdnik ma podpisaną w 2017 roku umowę na odłów bezdomnych psów ze schroniskiem w Rybczewicach. Informacje podane w artykule mijają się z prawdą. FAKTEM JEST, ŻE SCHRONISKO W KRZESIMOWIE MA BYĆ LIKWIDOWANE I OD 2016 ROKU NIE PRZYJMUJEMY JUŻ PSÓW A JEDYNIE UTRZYMUJEMY TE, ODŁOWIONE DO 2015 ROKU. W marcu 2016 roku przebywalo w schronisku jeszcze ponad 670 psów. Dzięki adopcjom (w 2016 roku 198 skutecznych adopcji), na dzień dzisiejszy (10 października 2017 r.) jest ich w schronisku 281. Najmłodsze psy maja około 3 lat, wiele ponad 10 lat. Dla wszystkich psiaków szukamy odpowiedzialnych domów.
    maria Gulanowska inspektor Świdnickiego stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami i wolontariusz schroniska

  368. pies na łańcuchu to niewyobrażalne bestialstwo i okrucieństwo , wbrew psiej ( i nie tylko) naturze. Niestety duża część społeczeństwa – zwłaszcza na wsiach ” nie czuje tego problemu” dużo do zrobienia miałby kościół w sprawie traktowania zwierząt ale jakoś omija ten temat być może mają coś ważniejszego do przekazania, chociaż w biblii napisane jest… i.t.d

  369. Martwi mnie to,że decydując się na wprowadzenie psa do rodziny gdzie jest dziecko ludzie zapominają,że nasz milusiński jest psem. Ma swoje ograniczenia,złe dni albo sytuacja go przerasta. Kiedy z kolei pojawia się dziecko naturalną koleją rzeczy jest to że mamy mniej czasu dla psa. A ten staje się sfrustrowany, z nadmiarem energii,pomijany,zaniedbany emocjonalnie. Trzymanie go w kojcu tylko pogarsza sprawę. Ludzie są czasem tak bezdennie głupi i bezmyślni że aż trudno uwierzyć. Zawsze wtedy cierpi dziecko i pies…oba są ofiarami i oboje zapłacą za głupotę dorosłych ludzi.

  370. jesteśmy tą sama energią, tylko manifestujemy swoją cielesność w inny sposób, ale to nie daje nam prawa, aby wywyższać się nad inne istoty żywe, bo jako energie jesteśmy równi

  371. Ja jak wyszłam z white terrierem na spacer ( na smyczy) to jakaś baba wyszła ze swoim ogromnym psem i psy zaczęły na siebie szczekać. To ona wtedy powiedziała ,, Jak nie zamkniesz swojego psa to na niego mojego napuszczę żeby ci go pogryzł”
    Przecież to normalne że psy szczekają!!!

  372. Nie we wszystkim się z panią zgadzam, chętnie porozmawiałabym bezpośrednio.
    Mam 35 lat rottweilery, szkolone na obronne i to policyjnie nie sportowo ale przede wszystkim socjalizxowane jako, że cale życie mieszkam z nimi w mieście, w bloku wśród ludzi, dzieci i różnych psów i nigdy moje psy nie stanowiły zagrożenia dla otoczenia. Ale ja te psy miałam w pełni świadoma odpowiedzialności.

  373. U nas Motra kladzie sie przy misce i ma ją miedzy lapkami, jje tak od malego, nigdy sie nie spieszy, jedzenie na stojąco raczej jest dla niej nie wygodne bo jak chce jedna chrupke to bierze i idzie a jak jest czas na posiłek to sie rozsiada na leżąco

  374. Jak sami Państwo napisali iw interwencji wzięło udział kilka organizacji. Łącznie odebrano z tego miejsca ponad 100 psów. Fundacja Medor wzięła najwięcej bo aż 25. Artykuł byłby bardziej rzetelny, gdyby były w nim wymienione WSZYSTKIE organizacje, łącznie z informacją ile psów zabrały. Pokazaliście numer konta tylko jednej z nich, czy pozostałe psy nie potrzebują wsparcia?

  375. Artykuł napisany nierzetelnie – nikt nie pokusił się nawet sprawdzić i wymienić (chociaż bez konta bankowego) inne organizacje biorące udział – chyba Medor, który przejął największą ilość psów z tej interwencji powinien być chociaż wspomniany! W tej postaci artykuł jest zakłamany, bo jak niby można pomóc psom z tej interwencji wpłacając tylko na Vive skoro nie zabezpieczy to nawet 1/3 psów? Powinniście dopisać zgodnie z prawda, że tylko garstce psów!

  376. Żałosna antyreklama rasy prowadzona przez laików. Zgoda, że ludzie są bez wyobraźni i empatii ! Obecna moda na tę rasę powoduje, że trzeba po prostu sprawić sobie buldożka, po to przede wszystkim, aby znajomi i reszta wiedziała, że jestem trendi i mnie nań stać. Ale czy ja muszę naprawdę tyle kasy wyłożyć? Kupię tam gdzie taniej. W końcu buldożek to buldożek.
    I papier

  377. I papiery są mi całkowicie zbędne bo przecież ważne jest tylko
    zwierzątko w określonym typie. Wiedza na temat tego zakupu niepotrzebna. Bo co to za filozofia kupić buldożka? W końcu pies jak każdy inny!
    Ulubieniec rodziny się dusi? Buldożki tak mają!
    Trzeba by do lekarza weterynarii, ale to kosztuje! Kosztuje i to wielokrotność ceny zapłaconej za zwierzę. Im taniej kupiliśmy buldożka tym więcej przyjdzie nam zapłacić za ratowanie jego życia lub zapewnienia dobrostanu. I to tylko w przypadku osób mających serce.

  378. Rzeczowo i na temat. Brawo! Mam serce i często mnie ono boli na widok niedoli (rymnęło się nawet) zwierząt. Lecz oprócz serca mam jeszcze rozum, który każe mi podziwiać i szanować takie postawy. Jesteście Wielcy i macie moją wdzięczność!

  379. Witam mam pytanie jak pies był adoptowany od małego ma taka fobie od małego szczeka na autobusy na duze samochody i przejdzie mu 2-3 osoby na spacerze a 4 obszczeka i niestety musi chodzic w kagańcu co bym nie chciała ale niestety musi

  380. Moj Twoj dzisiaj zjadł rukolę, PAn pizzę a pies rukolę… Ponadto też lubi jabłka, ogórki kiszone oraz da się ogolić na „0” za olej kokosowy 🙂

    Pamiętajcie, nie wolno dawać czosnku oraz cebuli, nie działa to szkodliwe, lecz jest po porstu truciną dla psa, tak jak dla nas mydło.

  381. jasne… ciekawe jak w takim razie chciałby autor postu sprawić aby pies który ciągnie za smycz widząc psa idącego przed nim – przestał ciągnąć bez lekkiego szarpnięcia smyczą i bez komendy zabraniającej…

  382. To nie bzdury, ale rzeczowy artykuł poparty badaniami. Gdybyśmy wcześniej wiedzieli, że aportowanie piłki u szczeniaka jest szkodliwe dla jego łap, oszczędzilibyśmy naszej 4,5-letniej suczce bólu po operacji zerwanego więzadła kolanowego w tylnej łapie.

  383. Jak ta kobieta poszła spać,jak sumienie pozwoliło jej usnąć.Niech ja potka wszystko co najgorsze,tego jej zyczę.

  384. Zarzuty usłyszy… płakać mi się chce bo nasze prawo, sędziowie, prokuratorzy i tak pewnie uznają, że… „nie wyczerpuje znamion przestępstwa” jak ostatnio w przypadku znęcania się i kopania psa przez jego właściciela… do dupy z takim prawem!

  385. Nie brednie tylko bardzo mądry artykuł. Oczywiście też nie popadajmy w paranoje. Jeśli pies ma zaspokojone potrzeby (coś więcej, niż tylko jedzenie/picie, spanie i 30 min spaceru 😉 ) to rzucenie mu PARĘ RAZY piłki jako np. nagrody podczas treningu czy dla zabawy krzywdy psu nie zrobi (takie jest moje skromne zdanie 🙂 ). No ale wiadomo, że jak ktoś z psem chodzi 2 razy dziennie na 20 min spaceru typu siku/kupa (czyli pies zaspokojonych potrzeb nie ma) a przez pół godziny lata tylko za piłką tak, że dymi mu się z czachy, no to właściciel prędzej czy później się przekona, że to nie był dobry pomysł na rozładowanie emocji (a raczej na nakręcanie psa).

  386. ludzkie bestie, stwory, kanalie itp, itd – czy Was już kompletnie pogięło ?? Choć zachowanie tej kobiety jest karygodne (wystarczyło przecież pieska odwieźć do schroniska) to zdecydowanie przesadzacie z tym hejtem i nienawiścią.

  387. nawet pozbawienia wolności??? obowiązkowo pozbawienia wolności i to jeszcze przywiązana obroża do jakiegoś słupka w celi….

  388. O tak wypuścić dzisda na autostradę i zobaczyć jak biega. A kierowcom zawiązać oczy co by nie mieli potem traumy, że takie coś zabili.

  389. Dobrze, że to nieprawda. Prawie codziennie śnią mi się moje psy – obydwa chore, bo niepełnosprawne, z czego jeden czarny… Tymczasem moje życie zmierza ku lepszemu, psiaki mają się doskonale, oczywiście na miarę swoich możliwości. Uwielbiam moje sny z ich udziałem, niech odwiedzają mnie każdej nocy!

  390. Całe szczęście, że to nieprawda. Bardzo często śnią mi się moje psiaki, obydwa niepełnosprawne, z czego jeden czarny. Tymczasem wiedzie nam się dobrze, a będzie jeszcze lepiej! Niech więc śnią się jak najczęściej!

  391. Taką kobiecinę to też przywiązac do drzewa w głębokim lesie. Jak bedzie miala szczęście to zanim wuykituje to ją jeszcze przeleci jakiś grzybiarz. Jak bedzie mial mniej tpo umrze w smutku.

  392. Temat dobrostanu zwierząt, powinien być rozwiązany w „zalążku”…Państwo powinno w tym kierunku zatwierdzić odpowiednią ustawę i przeznaczyć budżet na sterylizację bezdomnych psów i kotów, aby uciąć ich przyrost. Tym powinny zająć się wszelkie organizacje praw zwierząt. Poza tym, każdy pies i kot, powinien być obowiązkowo zaczipowany ( jego brak – kara/mandat !!! ) Psy i koty bezdomne również (z budżetu Państwa) oraz przynależne do dotowanego schroniska, które powinno zmienić wizerunek na godny dla zwierzęcia, a nie przypominać śmierdzące slumsy. Inspektoraty ds. ochrony zwierząt powinny dopilnować czy budżet na ten cel jest przeznaczony zgodnie z ustawą.
    Tak bardzo walczy się dziś o dobrostan zwierząt, a tym czasem jesteśmy krajem Europy, gdzie jest najwięcej bezpańskich psów i kotów, które rozmnażają się bez żadnej kontroli..Ale widzę, że prościej jest współczuć, niż zrobić z tym porządek !

  393. Nie twierdzę, że to są brednie, nawet brzmi to całkiem sensownie i prawdopodobnie, ale gdzie są jakieś źródła? „Badania naukowe wykazują” nie wystarczy.

  394. Bardzo dużo terrierów to psy myśliwskie, biorąc ten fakt pod uwagę całe rozważania tego artykułu nie mają większego sensu.

  395. To się w głowie nie mieści co ci ludzie wyprawiają ze zwierzętami. Ja czytam i oczom nie wierzę. Łzy same mi lecą oczu. Przecież te psiaki nic im nie zrobiły. Ja na przykład mam kota i psa i nikt nie robi im krzywdy. Dlaczego ludzie są tak okrutni? Przeciesz pies czy kot boją się i cierpią. Nie rozumiem ludzi którzy to robią

  396. Panie mecenasie powodzenia i trzymam kciuki,musi być kara za takie okrucieństwo, dosyć tego .sprawy pokazywać nagłaśniać i karać!

  397. To wszystko prawda. Jak jednak dobrać taką zbilansowaną dietę? Wiele osób nie ma o tym pojęcia. Sama jeszcze do niedawna nie karmiłam psów jak należy z powodu braku wiedzy właśnie. Może warto zamiescić na portalu ranking karm?

  398. Co to za uczony sędzia w uzasadnieniu wyroku napisał, że nie dopatrzył się znamion czynu zabronionego? Gdzie pan sędzia studiował, kto go wychował? Skąd biorą się tacy prostacy jak ten właściciel-oprawca i niedouczony i nieludzki prawnik? Skąd u ludzi to poczucie wyższości wobec zwierząt, w czym ten pan jest lepszy od wiernego psa, który kocha nawet swego pana potwora?
    Kiedy w końcu takie potwory zaczną dostawać prawdziwe wyroki, wieloletnie więzienia i ogromne kary finansowe bo takie chamy najdotkliwiej je odczuwają?

  399. Nic mnie juz nie dziwi , a nadal boli….ludzie wiecie co sie dzieje , widzicie to codziennie i nic nie roboicie ….to Wasza, nasza wina ,ze takie rzeczy dzieja sie w Polsce. Komentarze nie wystarcza.

  400. Konczy sie więc pieknie na tym,ze wszystko ok!! Jednk ubozsi nie powinni miec zwierzat.. tu na fb spotkalam sie z kśsliwoscią pani, chyba wolontariuszki,kiedy napisałam dlaczego pomoc behawiorysty musi byc tak droga.. Nie stac na behawiorysę ,moze i na psa nie?? Te ,z reguly mlore dziewczyny potrafiabyc bardzi niemiłe..U nas taki kursik trzy razy w tygodniu po 30 minut 700 zlotych.. Bagatela.. Trzeba jeszcze pda dowozic do nastepnego miasta.. Styty głodnego nie zrozumie .. Nie kupuj -Adoptuj ,pewnie.. tylko ze to haslo ,jak każdy medal ma dwie strony..Bolesnie sie o tym przekonałam.. .Szkoda nerwów i, tak sie tu nic nie zmieni..

  401. Znamienne jest ,że to właśnie kobiety zachowują się wobec zwierząt wyjątkowo okrutnie.
    Wreszcie tym skur… wymierzono trochę bardziej sprawiedliwy wyrok niż dotychczasowe, komediowe wręcz wyroki za przestępstwa w podobnych sprawach.
    Dodałbym po 5 lat społecznej pracy w schronisku dla zwierząt.
    Naturalnie pod stałym nadzorem.

  402. Okropne jest to jak matka dzieciom moze byc tak okrutna wobec innej …psiej matki…jaki przyklad swoim dzieciom….te kary sa bezwzglednie za logodne. Ciesze sie ze isnieja organizacje ktore wstawiaja sie za bezbronnymi istotami,zwierzatkami.

  403. Bezdomnych zwierząt nie brakuje. W miastach jest bardzo dużo bezdomnych kotów. O wsiach nawet nie ma co mówić, bo tam to bezdomne zwierzęta na każdym kroku, ale chyba raczej nikomu nie przeszkadzają.
    A co do kastracji, to kota z ulicy można wykastrować za darmo.

  404. Jako facet napiszę, że się zasadniczo zgadzam, zwłaszcza z tym fragmentem o butach 🙂 Nie ma jak ciepłe kalosze. Sam mam wielkiego psa, z którym biegam po łąkach i dobrze wiem, ile warte są odpowiednie ubrania. Jak sama piszesz, nie trzeba patrzeć na metki, dobre kalosze na spacer można kupić nawet w supermarkecie. Właściwie jedyną rzeczą, w którą zainwestowałem (i przydaje się nie tylko na spacery z psem) to wygodne spodnie – ja dresów nie uznaję, więc zaopatrzyłem się w kilka par bojówek.
    I w sumie może dałoby się stworzyć artykuł o tym, jak facet może się ubrać na outdoor z psiakiem? Mimo wszystko też cenimy sobie wygodę połączoną z jakąś tam estetyką.

    • Miło mi, że panowie także czytają takie artykuły 🙂 Ja na spacerach z psem na pierwszym miejscu stawiam wygodę i ciepło, estetyka czasem musi zejść na drugi plan 😉
      Co do męskiego outfitu, to dobór odzieży nie różni się znacząco od tego, który przedstawiłam w artykule. Bezrękawniki, kurtki softshell, 3w1, narciarskie oraz przeciwdeszczowe, bielizna termiczna, odzież funkcyjna, dodatki, sportowe obuwie przedstawione przeze mnie w tekście występują także w wersji dla mężczyzn. Z tego co zauważyłam fajnie można się też ubrać na dziale myśliwskim/wędkarskim w sklepach sportowych – ciepłe bluzy, kurtki, sporo bojówek, buty godne zainteresowania. Strój na spacer z psem dla kobiety nie różni się jakoś szczególnie od tego dla faceta 😉 Zawsze robiąc zakupy dla siebie kupuje analogicznie te same rzeczy z działu męskiego dla mojego faceta – jest zadowolony.
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

  405. Dla mnie najgorszym komentarzem z jakim spotkałam się na spacerze było: „Ludzie sobie tylko problemów dokładają…” – miało to na celu ocenę mojej decyzji o adopcji psiego malucha. Na prawdę… po co ;/

  406. Nie mogę sobie wyobrazić jakby mojemu Hugowi coś takiego się stało. Dobrze, że się odnalazł i nic mu nie jest. Serdeczne podziękowania dla turystów, którzy go znaleźli i dla osób, które uratowały tego pieska.