Metoda „na psa”

Zaletą amerykańskiej metody jest to, że dzieci nie odczuwają stresu, który zwykle towarzyszy czytaniu w klasie w obecności nauczyciela. Pies nie poprawia, nie krytykuje, tylko słucha. W obecności zwierzęcia uczniowie czują się pewniej, nie boją się, że popełnią błąd. Nauczyciel jest oczywiście obecny podczas lekcji, ale jego rola ogranicza się raczej do wyznaczania kolejnych zadań swoim uczniom. Oprócz czytania psu dzieci mogą go też szczotkować i głaskać. Dwie ostatnie czynności pozwalają im się zrelaksować i nie denerwować obowiązkiem czytania.

Metoda R.E.A.D. (Reading Education Assistance Dogs) została wynaleziona w 1999 r. w miejskiej bibliotece w Utah. Dziś zyskuje coraz większą popularność. Stosuje się ją w 45 amerykańskich stanach, istnieje 850 grup specjalnie wyszkolonych psów. Wszystkie zwierzęta przechodzą badania lekarskie i test psychologiczny. Przed zajęciami spryskiwane są specjalnym dezodorantem, by zmniejszyć ryzyko wystąpienia u dzieci alergii.