Mój pies zjada kupy z kociej kuwety! Co robić?

Problem zna większość właścicieli psów i kotów, którzy mają w domu zwierzęta obydwu tych gatunków jednocześnie. To, że pies zjada kupy, który gdzieś od czasu do czasu znajdzie na spacerze, nikogo raczej nie dziwi. Ale dlaczego za najlepszy smakołyk pod słońcem uważa kocią kupę, którą kradnie z kuwety? I jak sobie z tym poradzić, gdy kuweta zapełnia się przecież tymi „smakołykami” każdego dnia?

Uniemożliwić dostęp do kuwety

Rozwiązanie najbardziej oczywiste, które właściciele zwykle stosują. Po prostu starają się, by pies nie miał do kociej kuwety dostępu. Jak to robią?

Na przykład w drzwiach pomieszczenia, w którym znajduje się kocia toaleta (załóżmy, że jest to łazienka), montują małe drzwiczki z klapką. Takie, jak czasem widzimy na filmach, które nadają się również do montażu w drzwiach zewnętrznych do domu. Otwór drzwiczek jest na tyle mały, że zmieści się w nich kot, ale już pies – nie. Chyba że jesteśmy akurat właścicielami chihuahuy, które są mniejsze od kotów… Ale przyjmujemy, że jednak macie psa większego od kota. Rozwiązanie skuteczne, ale jednak wymaga zniszczenia drzwi do łazienki, by zamontować kocie drzwiczki.

Jeśli nie drzwiczki, to może bramka dla dzieci? Taka, jaką montuje się na całą szerokość drzwi. Jeżeli ma dość szerokie szczebelki, być może zmieści się w nich kot, a pies, która zjada kupy, już nie. Innym rozwiązaniem, w przypadku gdy nasza bramka ma za wąskie szczebelki dla kota, jest zamontowanie bramki kilkanaście centymetrów nad ziemią. W przestrzeń między bramkę a podłogę pies być może wciśnie nos, ale nic więcej, a kot przejdzie. Rozwiązanie ma tylko ten minus, że jest dość kłopotliwe dla ludzi, bo muszą za każdym razem otwierać i zamykać za sobą blokadę.

Drzwiczki łazienkowe
fot. Shutterstock

Zjada kupy? Zmień jego zachowanie

Fizyczne uniemożliwienie psu dostępu do kuwety ma swoje plusy, ale i minusy. Najważniejszy minus jest taki, że pies nie zmienił swojego zachowania. Jeśli przypadkiem dostanie się do kuwety, możemy być pewni, że zje wszystko, co tam znajdzie. A zakazany owoc smakuje jeszcze lepiej. Dlatego zastanówmy się, jak skutecznie oduczyć psa zjadania kocich kup. To może się przydać również wtedy, gdy mamy koty wychodzące, które załatwiają się w ogródku. A nasz pies tylko węszy, pod którym krzakiem został dla niego koci „smakołyk”…

Przydatne komendy: „zostaw” i „nie wchodź”

Naucz psa komendy „zostaw”. Oczywiście nie zaczynaj od kuwety pełnej kup, tylko od czegoś mało atrakcyjnego dla psa, na przykład paczki chusteczek. Później przejdź etap wyżej, na przykład na kosz ze śmieciami (ale niezbyt psa interesującymi). Kolejnym krokiem będzie jedzenie (na przykład takie, które ktoś wyrzucił pod blokiem), a ostatnim, najtrudniejszym – kocie kupy. Jeśli w zamian za zostawienie kuwety w spokoju zaoferujesz pyszny poczęstunek, pies zrozumie, że zjadanie kup się nie opłaca.

Ta komenda bardzo ci się przyda nie tylko wtedy, gdy masz psa, który zjada kupy. Dzięki niej możesz psa na stałe nauczyć, by nie wchodził do jakiegoś pomieszczenia (w tym wypadku tego, w którym stoi kuweta). Ale możesz z niej również korzystać doraźnie. Na przykład gdy akurat sprzątasz kuwetę albo… wyciągasz w kuchni ciasto z piekarnika i nie chcesz, by pies się poparzył. „Nie wchodź” oznacza, że pies może robić, co chce, przed linią, za którą stoi (może leżeć, siedzieć, chodzić itd.), ale nie może jej przekroczyć.

Czyste kuwety

To wymaga od ciebie systematyczności i poświęcenia sporej ilości czasu. Chodzi o to, byś pilnował czystości kuwet – najlepiej sprzątaj je na bieżąco, po każdym „skarbie”, który tam trafia. Oczywiście w trakcie dnia, gdy jesteś w pracy, nie sposób sprzątać kuwet co godzinę, ale jeśli walkę z psem, który zjada kupy zaczniesz podczas urlopu czy choćby przedłużonego weekendu, akcja może się zakończyć sukcesem. Pies, który kilka razy podejdzie do kuwety i zobaczy, że nic w niej nie ma, straci nieco zainteresowanie kocią toaletą.

Zajęta głowa

Konsumpcją kocich kup dużo chętniej zajmie się pies, który po prostu… się nudzi. Szuka rozrywki, więc polowanie na niespodzianki w kuwecie może szybko i łatwo stać się jego pasją. Jeśli chcemy tego uniknąć (bo koty mamy od niedawna) albo walczymy z aktywnym zjadaczem, poświęćmy psu więcej czasu i uwagi. W domu zajmujmy psa kongiem wypełnionym jedzeniem lub matą węchową, ćwiczmy sztuczki i nowe komendy. Wychodźmy na długie, aktywne spacery, na których pies będzie miał okazję się wyszaleć. Dzięki temu w chwilach samotności zajmie się odpoczywaniem, a nie szukaniem atrakcji.

Co warto wiedzieć, gdy ma się psa, który zjada kupy z kuwety?

Może ci się przydać jeszcze jedna komenda – „wypluj”. Początkowo ucz jej na czymś mało dla psa atrakcyjnym, by w końcu móc jej używać, gdy pies pochwyci w pysk kocią kupę.

Nigdy nie karaj psa, gdy zje kupę. Efekt będzie taki, że zacznie się ciebie bać, a kupy będzie zjadał jeszcze chętniej, tyle że… gdy nie będzie cię w pobliżu. Lepiej zastosuj trening pozytywny, czyli nagradzaj psa, gdy mija kuwetę, zupełnie się nią nie interesując.

Jeśli twój kot nie ma nic przeciwko zakrytej kuwecie, możesz taką kupić. Zamknięcie nieco utrudni psu wydostanie kup, gdy już się do tej kuwety zbliży. Zastanów się też, czy masz w domu miejsce położone nieco wyżej, na które kot się dostanie, a pies już nie. Jeśli tak, ustaw tam kuwetę.

A czy wy mieliście kiedyś problem z psem, który zjada kupy z kociej kuwety? Jak sobie z tym poradziliście?

Autor: Aleksandra Więcławska