Nie daj się pogryźć - Psy.pl - mamy nosa!

Nie daj się pogryźć

Czy słusznie obawiamy się psów i jak zmniejszyć powody do tych obaw? - pytamy Janis Bradley, autorkę książki "Psy gryzą, ale balony i kapcie są bardziej niebezpieczne".

Czy psy są niebezpieczne?
Tak – w tym sensie, że czasem są przyczyną zranień. Ale to samo można powiedzieć o prawie wszystkich elementach naszego otoczenia, z którymi często mamy do czynienia.

Dlaczego zatem wiele osób tak bardzo boi się psów?
Bo ewolucja przystosowała nas do tego, byśmy szczególnie obawiali się dużych drapieżników. Ponadto rzadkie poważne wypadki pogryzień przez psy są nagłaśniane przez media (paradoksalnie właśnie dlatego, że zdarzają się nieczęsto), a to sprawia, że nabieramy wrażenia, iż są one powszechne.

Jednak według statystyk co trzecie dziecko zostaje ugryzione. Mamy więc w domu przyjaciela czy zdrajcę?
To samo pytanie można by zadać odnośnie do rowerków, huśtawek czy łóżeczek, które są przyczyną o wiele większej liczby wypadków, w tym również śmiertelnych.

Jakie błędy dotyczące kontaktów dzieci z psami rodzice popełniają najczęściej?
Pozostawiają je bez nadzoru i pozwalają dzieciom na zbliżanie się do nieznanego psa, a nawet je do tego zachęcają.

Jak sprawdzić, do jakiego stopnia można psu zaufać?
Psy, które chętnie zbliżają się do dzieci, machając przy tym ogonem, będą zapewne mniej skłonne do ugryzienia niż te, które trzymają się z daleka. Jednak to właśnie te energiczne czworonogi często przewracają dzieci podczas radosnego powitania. Pies, który już wcześniej kogoś ugryzł, np. podczas zabiegów pielęgnacyjnych, z pewnością łatwiej ukąsi ponownie niż taki, który dotąd tego nie zrobił.

W jakich sytuacjach psy gryzą najczęściej?
Najczęstsze scenariusze to: zbliżanie się do psa i dotykanie go (lub wyciąganie ręki w jego kierunku) przez nieznanego człowieka; podchodzenie do czworonoga, który pilnuje ulubionej zabawki lub przedmiotu, jedzenia lub legowiska; przytrzymywanie zwierzaka w sposób, który wywołuje u niego dyskomfort; sprawianie mu bólu; wpatrywanie się w oczy lub wykonywanie gestów, które może postrzegać jako groźbę (na przykład wymachiwanie kijem); próba rozdzielenia walczących czworonogów.

Czy wiek psa ma wpływ na jego zachowanie wobec dzieci?
Łatwiej jest nauczyć szczeniaka niż dorosłego psa, by czuł się komfortowo w jakiejś sytuacji, na przykład przy niemowlętach czy dzieciach – szczenięta nie mają jeszcze rozwiniętych reakcji obronnych polegających na byciu ostrożnym wobec nieznanych im rzeczy.

Jak nabyć „bezpiecznego” psa?
Jeśli decydujemy się na szczenię, najlepszym sposobem jest poznanie jego obojga rodziców. Gdy oboje są bardzo przyjaźni, machają ogonem i usiłują lizać dziecko po twarzy, jest duża szansa, że szczenię szybko polubi dzieci.

A jeśli ktoś chciałby adoptować psa?
Wówczas przed podjęciem ostatecznej decyzji powinien spędzić z nim jak najwięcej czasu w normalnych warunkach i zebrać maksymalnie dużo informacji o jego zachowaniu od personelu schroniska. W ten sposób można uzyskać nawet wiarygodniejszy portret swojego przyszłego psa, niż kupując szczeniaka!

Mówimy dużo o uczeniu dzieci bezpiecznych zachowań wobec psów. A czy czworonoga również można nauczyć nie gryźć?
Da się go nauczyć, by nie używał zębów w zabawie lub podczas powitań. A czworonoga bojącego się ludzi lub ich określonych zachowań można do nich przyzwyczaić, tak aby czuł się w tych sytuacjach dużo pewniej. Nie ma jednak gwarancji, że pies nigdy nie ugryzie, tak jak nigdy nie ma gwarancji, że nie spadniesz z roweru.

Wielu trenerów potrafi nauczyć szczenięta tzw. miękkiego pyska, czyli niezaciskania zębów na ciele. Czy to samo można osiągnąć z dorosłym psem?
Nie słyszałam o tym, żeby ktoś nauczył dorosłego psa hamowanego gryzienia. Natomiast ćwicząc ze szczeniakiem, można to u niego uzyskać dość łatwo (patrz ramka).

Posłuszne psy gryzą rzadziej?
Nie ma dowodów na to, że szkolenie w zakresie posłuszeństwa pozwala uniknąć pogryzienia – zwłaszcza w wypadku psa, który już kiedyś ugryzł.

A czy jakaś technika szkolenia może zwiększyć agresję?
Skoro wiemy, że niektóre psy reagują agresją, gdy czują się atakowane, to możemy przypuszczać, że stosowanie bólu i strachu, by wymóc na czworonogu wykonanie ćwiczenia zwiększa prawdopodobieństwo pogryzienia.

 

Janis Bradley pracuje od 20 lat z psami schroniskowymi, od 2000 r. jest instruktorem Akademii Trenerów Psów. Wraz z zespołem tej szkoły wykształciła ponad 300 zawodowych trenerów. Mieszka w Kalifornii w Stanach Zjednoczonych z dobermanką Ruby i greyhoundem Henrym.

 

 

Sygnały psiego dyskomfortu

– podwinięty ogon

– położone uszy

– odwracanie głowy w bok

– patrzenie w taki sposób, że widać białkówkę oka

– nerwowe siadanie lub kładzenie się

– cofnięcie kącików warg, czasem z obnażeniem zębów

– warczenie

– chowanie się pod meble lub za właściciela

– uciekanie na swoje posłanie

– usztywnienie ciała i spowolnienie ruchów

– uniesienie przedniej łapy

 

Podstawowe zasady bezpieczeństwa
 

Poznaj swojego psa
Poświęć czas na to, by lepiej poznać psa, z którym będzie spędzało czas twoje dziecko. Nawet jeśli jest to twój własny czworonóg, czy potrafisz odpowiedzieć na pytanie, co stanowi dla niego dyskomfort i wywołuje reakcje obronne? Jak radzi sobie w różnych, również trudnych sytuacjach – witając obcych, pilnując terenu albo rzeczy w otoczeniu bawiących się dzieci lub przy innych psach? Gdzie są granice jego cierpliwości? Czy w sytuacji zagrożenia warczy, czy atakuje bez ostrzeżenia? A gdy atakuje, to czy rani do krwi, czy tylko odstrasza, lekko chwytając zębami lub kłapiąc w powietrzu?

Licz się z niespodziankami
Nie zakładaj, że twój pies będzie się zachowywać w stosunku do obcych w taki sam sposób jak wobec członków rodziny. Jeśli pozwala tobie wziąć się na ręce, nie znaczy, że pozwoli na to komuś, kogo nie zna. Choć nie ma nic przeciwko temu, by czesało go twoje dziecko, nie oznacza to jeszcze, że zaakceptuje czesanie przez jego kolegę.

Nadzoruj sytuację
Małemu dziecku trudno wytłumaczyć, żeby nie robiło przy psie pewnych rzeczy, ale starsze można nauczyć okazywania mu szacunku. Dlatego aranżuj kontakty dziecka z psem, np. pomagając podawać smakołyki lub angażując je w szkolenie. Pamiętaj jednak, że musi się ono odbywać jedynie za pomocą motywowania nagrodami, a nie przy użyciu tradycyjnych metod – nie chcesz przecież nauczyć dziecka takich zachowań, jak podnoszenie głosu na psa czy szarpanie go na smyczy. Gdy nie możesz nadzorować, wówczas separuj: zamykaj w innym pokoju lub odgradzaj bramką – pies będzie wręcz wdzięczny za uwolnienie od małego napastnika. Kiedy dzieci bawią się na świeżym powietrzu, możesz psa uwiązać – ale tylko wtedy, gdy masz pewność, że nie będą go zaczepiać! Pamiętaj o tym, że uwiązane psy gryzą częściej…

 

Jak nauczyć szczenie hamowanego gryzienia?


Aby nauczyć szczeniaka delikatnego obchodzenia się z ludzkim ciałem, musimy mu pozwolić chwytać zębami nasze ręce – wręcz zachęcać go do tego. Na własny użytek stwórzmy skalę siły gryzienia, gdzie stopień 1. będzie oznaczać muśnięcie zębami, a stopień 10. to silne chwycenie, które zostawia ślad w postaci siniaka lub zdartej skóry.

Przyjmijmy, że zaczynamy naukę od ugryzienia 5. stopnia. Za każdym razem, gdy szczenię podczas zabawy ugryzie nas mocniej, niż założyliśmy dla stopnia 5., mówimy „auu!” i odwracamy się od malucha, ignorując go przez chwilę. Jeśli gryzie nas słabiej, to nadal się z nim bawimy. Po kilku tygodniach tego treningu podnosimy wymagania i piszczymy już przy ugryzieniu o sile większej niż 4. stopień – i tak dalej. W końcu pies będzie nas chwytać zębami jedynie z siłą odpowiadającą stopniowi 1. Dzięki takiej nauce mamy bardzo duże szanse, że nawet gdy czworonóg poczuje się kiedyś tak zagrożony, iż ugryzie, zrobi to bez dużego nacisku.

Natomiast pies, który był uczony w szczenięctwie tylko tego, by w ogóle nie chwytać zębami dłoni, nie miał okazji opanować kontrolowania siły nacisku. Istnieje wówczas niebezpieczeństwo, że jeśli już ugryzie, to mocno.

 

Trudne sytuacje na co dzień


Nielubiane zabiegi pielęgnacyjne
Niektóre psy odczuwają lęk podczas wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych.
Czego nie robić: Nie karć psa, bo w ten sposób jeszcze pogorszysz jego samopoczucie.
Co może pomóc: Załóż rękawice, a czworonogowi kaganiec, przyda się też pomoc drugiej osoby. Poszukaj behawiorysty, który pomoże ci wdrożyć skuteczny program odwrażliwiania psa. W skrajnych wypadkach niektóre zabiegi pielęgnacyjne będzie musiał przeprowadzić weterynarz po podaniu zwierzakowi środków usypiających.

Konieczność odebrania psu przedmiotu
Zdarza się, że pies ukradnie coś, co musisz natychmiast odzyskać, i warczy, gdy próbujesz do niego podejść.
Czego nie robić: Nie odbieraj psu przedmiotu na siłę – ryzykujesz zniszczenie tej rzeczy i pogryzienie.
Co może pomóc: Zwab go smakołykami do drugiego pomieszczenia, w którym zamkniesz złodziejaszka na chwilę i odzyskasz skradzioną rzecz. Nie rób tego jednak zbyt często, bo nauczy się kraść, by dostać smakołyk…

Konfrontacja z obrońcą
Niektóre psy, szczególnie ras stróżująco-obronnych, mogą wykazywać nadmierne skłonności do obrony swojego właściciela. Wówczas nawet drobny gest może stać się prowokacją do ataku.
Czego nie robić: Nie wykonuj przy psie gwałtownych ruchów w stronę jego właściciela, takich jak podawanie ręki czy obejmowanie go.
Co może pomóc: Jeśli podczas wizyty czujesz na sobie nieustannie badawczy wzrok psa, poproś właściciela, by wyprowadził go do drugiego pokoju.

 

Pokonać strach 

Zachowania powodowane lękiem mogą prowokować psa. Jak zatem pomóc dziecku pozbyć się lęku? – pytamy Katarzynę Klimowicz, współtwórczynię Autorskich Warsztatów Bajkoterapeutycznych.

 

Skąd się bierze u dzieci lęk przed psem?
Może płynąć z doświadczenia lub pochodzić z wyobraźni. Bywa i tak, że udziela się nam lęk osób trzecich albo jesteśmy świadkami pogryzienia (choć znam też dzieci pogryzione przez psa, które się czworonogów nie boją). Trafna ocena przyczyny lęku jest bardzo ważna, jeśli chcemy sobie z nim poradzić.

Jak nauczyć dziecko nie bać się psów?
Jestem przeciwna wychowywaniu dziecka tak, by się niczego nie bało. Lęk jest naturalną reakcją człowieka – sami nieustannie się boimy o nasze dzieci. Przyjmijmy więc do wiadomości, że one też się boją i jest to zdrowy objaw.

Jak zatem pomóc dziecku, by strach nie utrudniał mu życia?
Działania wychowawcze powinny się skupiać na trzech podstawowych kwestiach. Po pierwsze, należy dać dziecku poczucie, że ma prawo się bać. Po drugie, przekazać mu, że strach jest normalny i że każdy się boi. Po trzecie, nauczyć je, jak sobie z lękiem radzić.

Aby pomóc dziecku, które się boi psa, musimy najpierw sami zaakceptować myśl, że ten lęk jest normalny, a nasza pociecha może się bać (nawet jeśli wydaje się nam to niezrozumiałe). Musimy te informacje przekazać dziecku – wesprzeć je w tej trudnej emocjonalnie sytuacji, a dopiero potem zastanowić się, jak pomóc. Na przykład zamiast najczęściej padających w takich sytuacjach słów: „Nie bój się, to przecież taki mały piesek. On ci nic nie zrobi”, powiedzmy: „Widzę, że się boisz tego psa. To normalne. Niektórzy ludzie boją się zwierząt. Jestem przy tobie”.

W poradzeniu sobie z lękiem może pomóc bajka?
Odpowiednio ułożony tekst sprawi, że dziecko dzięki bajce zobaczy i przepracuje trudne emocje związane z lękiem przed psami. Będzie miało okazję ponownie zmierzyć się z nimi i oswoić.

Nie ma uniwersalnej bajki pomagającej w opanowaniu lęku, bo jej treść w dużym stopniu zależy od jego źródła. Inną bajkę ułożymy, jeśli strach wynika z przykrych doświadczeń, a inną, jeśli ma charakter irracjonalny.

 

 

Bliskie spotkania z obcym psem

 

Ania bawiła się na placu zabaw…

gdy zobaczyła w pobliżu panią z suczką na smyczy. Dziewczynka najpierw chciała podbiec do pieska i go przytulić, ale przypomniała sobie, że mama uczyła ją, że tak nie wolno robić. Dlatego spokojnie podeszła i zapytała panią, czy może pogłaskać psa. Właścicielka poprosiła suczkę, by usiadła i pozwoliła Ani się z nią przywitać. 

 

 

 

 

 

 

Suczka biegała luzem po trawie…

gdy na rowerze przyjechał Jaś, brat Ani. Zobaczywszy psa, zsiadł z roweru. Pamiętał, że pani w przedszkolu mówiła, że że tak właśnie należy zrobić. Jaś spokojnie poczekał, aż pies obwącha rower, którego się trochę bał, i odejdzie. Gdy chłopiec będzie chciał pojeździć, poprosi właścicielkę suczki, by wzięła ją na smycz. 

 

 

 

 

 

 

 

Ania przyniosła smakołyk…

dla suczki. Najpierw spytała właścicielkę, czy może go jej dać. Potem stanęła bez ruchu i zawołała psa. Smakołyk podała na otwartej dłoni, trzymając wszystkie palce złączone. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ania, Berenika i Jaś…

chcieli się pobawić piłką, ale suczka położyła się obok ich zabawki – pewnie uważała, że to jej piłka. Dzieci naradziły się, co robić, i postanowiły pójść po pomoc do osoby dorosłej. Wiedzą, że nie wolno samemu odbierać niczego psu. Zanim zaczną grać, właścicielka weźmie suczkę na smycz, żeby im nie przeszkadzała.

 

 

 

 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *