5 sposobów, by zachęcić psa do jedzenia


Istnieją psy, które za najmniejszy kąsek jedzenia zrobią wszystko, byle tylko go dostać. Ale jest też grupa psów, które marudzą przy misce i wydaje się, że nigdy nie są głodne... Czy musi tak być? Oto sposoby na to, jak zmienić tę sytuację!

Pies niejadek to dla wielu właścicieli powód do zmartwień. Ale wcale nie musi tak być! Czasem wystarczy naprawdę niewiele, by pupil zmienił swoje podejście do jedzenia i na widok pełnej miski z zadowoleniem machał ogonem. Jak to osiągnąć? Dzięki zmianie kilku nawyków wasze pory posiłków mogą wyglądać inaczej niż dotąd.

1. Sprawdź, ile naprawdę je

Choć może się to wydawać niemożliwe, część psów, o których opiekunowie mówią, że są niejadkami, tak naprawdę… jest przekarmianych. Problem ten dotyczy szczególnie przedstawicieli małych ras. One nie potrzebują wiele, by się najeść – a karmione przysmakami nie mają już miejsca, by zmieścić porcję pełnowartościowej karmy. Zanim więc dojdziesz do wniosku, że twój pies to niejadek, przyjrzyj się, ile w rzeczywistości dostaje jedzenia w ciągu dnia. Wliczając w to wszystkie przysmaczki i nagrody podawane na spacerach czy w kuchni, gdy gotujemy obiad. Czy nie jest tak, że twój pupil nie chce jeść swojej kolacji, bo… nic już nie zmieści?

2. Zadbaj o doznania węchowe

Psy są znane z doskonałego węchu. Nie możemy o tym zapominać, gdy serwujemy im posiłki. To właśnie tego zmysłu używają czworonogi, zbliżając się do miski i nosem decydują, czy jedzenie jest dla nich atrakcyjne. Smak w przypadku psów odgrywa rolę drugorzędną. Jeśli wiemy, że zapach jest tak ważny, jakie pożywienie serwować niejadkom, by je zainteresować zawartością miski? Najlepiej sięgnąć po mokrą karmę, która jest bardziej aromatyczna, taka jak np. Luger’s jeleń i wołowina z żurawiną. Warto również pamiętać o tym, że zmysł węchu ulega osłabieniu wraz z wiekiem – to dlatego starsze psy często mają kłopoty z apetytem. Mokra karma podawana w temperaturze pokojowej (lub lekko ciepła) może być doskonałym rozwiązaniem w tej sytuacji.

3. Przyjrzyj się teksturze i eksperymentuj z kształtami

Wiemy już, że pies – także niejadek – przymierzając się do jedzenia, kieruje się węchem. Gdy już zdecyduje się spróbować zawartość miski, przeprowadza pewnego rodzaju degustację. Ocenia rozmiar kawałków pożywienia, ich kształt i teksturę. Może się okazać, że to właśnie któraś z tych cech mu nie odpowiada i odmawia dalszej konsumpcji. Dla takiego psa rozwiązaniem może być karma półwilgotna – ten rodzaj pokarmu w ostatnim czasie zyskuje coraz więcej zwolenników. I nic dziwnego – to pokarm wygodny do podania, a przy tym atrakcyjny dla wybrednych czy też starszych czworonogów. Jeśli masz w domu niejadka, spróbuj podać mu wysokiej jakości karmę półwilgotną, taką jak np. Luger’s z wysoką zawartością jagnięciny, indyka i bażanta.

4. Pilnuj czasu

Istotna jest regularność podawania posiłków – czworonogi lubią rutynę i ważne, by otrzymywały swój posiłek o tej samej porze każdego dnia. Taka sama odległość czasowa kolacji od śniadania sprawi, że psi układ pokarmowy będzie funkcjonował stabilnie, a organizm otrzyma zastrzyk energii wtedy, gdy się go spodziewa. Ale czas ma też znaczenie w momencie, gdy już postawimy przed nim miskę z karmą. Z założenia dajemy pupilowi spokojnie zjeść swoją porcję, a potem dokładnie myjemy miskę, by była gotowa do kolejnego posiłku. Jednak jeśli nasz pies nie zjada karmy od razu, czekamy 20 minut, a po tym czasie jedzenie zabieramy i odpowiednio przechowujemy (np. mokrą karmę w lodówce, szczelnie zamkniętą). Ponownie proponujemy psu miskę z pożywieniem dopiero o godzinie kolejnego posiłku, zgodnie z planem. W międzyczasie oczywiście nie dokarmiamy czworonoga niczym innym. Dzięki tej metodzie karma nie wyschnie i nie zepsuje się, a pies nabierze dobrego nawyku zjadania swojej porcji bez marudzenia.

5. Upewnij się, że zdrowie nie szwankuje

Jeśli żadna z powyższych metod nie zadziała, o kłopotach z brakiem apetytu u psa porozmawiaj z lekarzem weterynarii. To ważne, by wykluczyć wszelkie problemy zdrowotne, które mogą być przyczyną takiego stanu rzeczy. Zanim skontaktujesz się z lekarzem, zapisz sobie wszystkie rodzaje karm, jakie pies jadł do tej pory, suplementy i leki, jakie dostawał i ewentualnie inne objawy – poza niechęcią do jedzenia – jakie zaobserwowałeś. Dzięki temu lekarzowi łatwiej będzie zdiagnozować przyczynę. To o tyle ważne, że istnieją leki, które obniżają apetyt, więc w pewnych sytuacjach może być to zrozumiałe. Zdarza się też, że nasz niejadek cierpi na choroby jamy ustnej, a my nie mamy o tym pojęcia. Pokazuje nam to właśnie w ten sposób – nie je, gdyż czynność ta sprawia mu ból. Wówczas lekarz weterynarii powinien dokładnie obejrzeć dziąsła i zęby naszego pupila. Bywa, że zabieg zdjęcia zalegającego kamienia nazębnego przywraca psu nie tylko piękny, zdrowy wygląd i ładny oddech, ale też właśnie apetyt.


Artykuł sponsorowany