O psach, które jeździły koleją - Psy.pl
Owczarek niemiecki na służbie

O psach, które jeździły koleją

Dwa owczarki niemieckie patrolują stacje i wagony stołecznego metra.

Tekst Tajmir i Tajdus stałą służbę w metrze rozpoczęły w sierpniu br., ale już w kwietniu, podczas Warszawskiego Szczytu Gospodarczego, przeszły próbę ogniową. – Sprawdziły się doskonale, dlatego zdecydowaliśmy się zatrudnić je na stałe – opowiada Aleksander Konecki, komendant Straży Ochrony Metra.

6 godzin służby

Psy przeszły trzymiesięczne przeszkolenie w ośrodku w Sułkowicach, gdzie szkolone są psy policyjne. Potrafią m.in. obezwładnić wskazaną osobę. – Gdyby ktoś rzucił się na mnie, pies bez żadnej komendy wiedziałby, jak zareagować – zapewnia Piotr Tambor, przewodnik Tajmira.

Rozmawiamy na stacji metra Warszawa-Ratusz, w małym klimatyzowanym pomieszczeni na zapleczu. Trzyletni owczarek leży na swoim posłaniu, przed nim stoi miska wody. – Podobne miejsca są na większości stacji i tam psy mogą wypoczywać – zapewnia komendant Straży Ochrony Metra.

Trzyletnie owczarki służą po 6. godzin dziennie, przysługuje im jedna przerwa na załatwienie potrzeb fizjologicznych. – Mają też prawo do urlopu, w tym samym czasie, co przewodnicy – zapewnia komendant Konecki.

Na co dzień psy mieszkają w domach swoich opiekunów. Na ich utrzymanie dostają oni po 800 zł miesięcznie. – Tajmir jest traktowany jak członek rodziny. Żona i dzieci lubią się do niego przytulić i wytarmosić – opowiada Piotr Tambor.

Będzie więcej

W czasie służby nikt poza opiekunem nie może zbliżyć się od owczarka, choć niektórzy pasażerowie, a zwłaszcza kobiety, usiłują to zrobić.

Do tej pory Tajmir nie brał udziału w poważniejszych interwencjach, ale jest na to przygotowany – zapewnia jego opiekun.

Stołeczne metro, oprócz Tajmira i Tajdusa, ma jeszcze dwa inne owczarki. Pilnują one stacji technicznej na Kabatach. Metro planuje zakup kolejnych zwierząt do patrolowania wagonów i stacji. Jednak, jak mówi komendant Konecki, nastąpi to najwcześniej w przyszłym roku i prawdopodobnie nie będą to owczarki, tylko psy innej rasy.

Pekińczyk na torach

Nietypową akcję ratowniczą podjęto 13. sierpnia rano na stacji metra Dworzec Gdański. Pekińczyk jednej z pasażerek zerwał się ze smyczy i spadł na tory, między wagony stojącego pociągu. Pekińczyka nie udało się uchwycić specjalnym zaczepem za obrożę, bo wyślizgnął się z niej. Wyłączono więc napięcie na szynie, po której jeździ metro.

Dyżurny stacji zawisł do góry nogami nad torami, trzymany za nogi przez funkcjonariusza Służby Ochrony Metra i w ten sposób wyciągnęli pieska. Pekińczyk i jego właścicielka czują się dobrze. Pociąg ruszył z pięciominutowym opóźnieniem w kierunku Kabat.

Autor: Janina Blikowska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *