Ocalić świstaka

Wielkie wymieranie gatunków dotknęło Ziemię już kilka razy, dwukrotnie niemal zdmuchnęło życie z powierzchni planety. Dziś to nie czynniki naturalne, ale działalność człowieka jest największym zagrożeniem dla zwierząt

Człowiek jest coraz większym zagrożeniem dla fauny i flory, bez przeszkód dociera w niedostępne wcześniej rewiry. Penetruje tropikalne lasy, w których żyje niemal 90 proc. wszystkich gatunków zwierząt i roślin na Ziemi. Rzadkim okazom zagraża kłusownictwo i przemyt, który kwitnie, mimo iż 132 państwa podpisały Międzynarodową Konwencję o Handlu Gatunkami Zagrożonymi Wyginięciem. Konwencja strzeże 34 tys. gatunków, którymi handel jest zabroniony. Wielkim zagrożeniem dla fauny są również próbne wybuchy jądrowe na oceanach, pustyniach i wyspach.

Zwierzęca konstytucja
Według National Geographic aż 11 proc. ptaków występujących na Ziemi grozi zagłada. Śmierć lasów tropikalnych doprowadzi do wytrzebienia tysięcy gatunków, wiele z nich wyginie nawet przed nadaniem im naukowych nazw. Każdego dnia znika bezpowrotnie 137 gatunków zwierząt i roślin. By je chronić, powołano wiele organizacji, np. World Wildlife Fund (Światowy Fundusz Ochrony Przyrody). Współpraca ekologów doprowadziła także do powstania deklaracji praw zwierząt. Ta „zwierzęca konstytucja” głosi m. in., że człowiek nie ma prawa do dowolnego eksploatowania gatunków, gdyż może to doprowadzić do ich wyginięcia. W 1972 r. spisano w ONZ Konwencję w Sprawie Ochrony Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Naturalnego. Dzięki niej ocalono np. puszczę Komi w Rosji (z ginącymi gatunkami rosomaka i sobola), czy imponujący bukowy las Shirakami w Japonii.

Odtwarzamy tygrysa
Czy jedną z metod restytucji wymarłych gatunków będzie klonowanie? Ubiegły rok przyniósł sensacyjne doniesienia o zamiarach przywrócenia do życia tygrysa tasmańskiego (wilka workowatego). Był to mięsożerny torbacz, wysoki niemal na dwa metry, o ciemnych pręgach, dzięki którym zyskał miano „tygrysa”. Na kontynencie australijskim do wymarcia gatunku przyczyniły się psy dingo – jego konkurenci pokarmowi. Los tasmańskich kolonii tygrysa był podobny – na początku naszego wieku osadnicy wytrzebili populację tego drapieżnika. Ostatni tygrys tasmański żyjący w niewoli umarł w 1936 r. Okazuje się jednak, że to, co w „Parku Jurajskim” było fikcją, uczeni pragną uczynić w rzeczywistości.
Naukowcy z Muzeum Australijskiego, którzy pracują nad sklonowaniem tygrysa ogłosili, że udało im się powielić część DNA zwierzęcia (z jego zakonserwowanych zwłok), która zostanie wszczepiona do komórek innego torbacza – diabła tasmańskiego. Klon ma się urodzić w 2010 r. Doc. Krzysztof Opaliński z Instytutu Ekologii PAN przypomina jednak, że to wciąż „opowieści tysiąca i jednej nocy”: – Nie mamy na razie takich możliwości. W przypadku konia polskiego, w którym płynie cząstka krwi tarpana, krzyżujemy osobniki najbardziej zbliżone do wzorca wymarłego konia. Mimo to nie można się łudzić – nigdy nie będzie to czystej krwi tarpan.

Podzwonne dla morświna
Jak przedstawia się mapa ginących zwierząt w Polsce? Co 40 lat umiera jeden gatunek rodzimych ptaków. Co 130-200 lat ubywa jednego ssaka. W ostatnich wiekach wymarło w Polsce lub odeszło na inne tereny 11-15 gatunków (niepowetowaną stratą jest zwłaszcza wyginięcie tura i tarpana). Obecnie bezpośrednio zagrożonych jest 40 gatunków. Spośród ssaków wymienia się przede wszystkim świstaka, morświna, żbika, fokę szarą, norkę europejską, nocka orzęsionego. Wśród ptaków – rybitwę białowąsą, ostrygojada, sokoła wędrownego, głuszca i inne; wśród gadów – żółwia błotnego, jaszczurkę zieloną i węża Eskulapa. Zagłada grozi szczególnie tym zwierzętom, które wolno się rozmnażają, występują na ograniczonych obszarach i nie mogą migrować. – Wbrew temu, co się sądzi, szczególnie narażone na wymieranie są właśnie gatunki objęte ochroną – mówi Krzysztof W. Opaliński. – Zwierzęta te żyją w niewielkich, wyizolowanych grupach, przekazując sobie niekorzystne cechy, które następnie utrwalają się i obniżają kondycję grupy.

Po pierwsze nie szkodzić
Jakich zasad powinniśmy przestrzegać, aby nie przyczynić się do ginięcia zwierząt? Podczas podróży nie kupujmy „pamiątek” – skór drapieżników, skorup żółwi. Błędem turystów jest przyglądanie się dręczeniu zwierząt przez różnego rodzaju „treserów” – zaklinaczy węży, czy hodowców małp. Wszystkie te zwierzęta są okrutnie traktowane, choć wiele z nich znajduje się pod ochroną. Takim „placem tortur” jest Dżemaa-el Fna w marokańskim Marrakeszu, gdzie, ku uciesze tłumu, męczone są węże i najmniejsze lisy świata – fenki. W żadnym razie nie powinniśmy płacić za oglądanie tego rodzaju widowiska, gdyż zachęcamy w ten sposób handlarzy, kłusowników i „treserów” do większego okrucieństwa.
Czy powstanie globalna strategia, która zmieni podejście człowieka do Natury? Takie rozwiązania zakłada tzw. ekologia głęboka – nauka, która wszystkim istotom przypisuje przyrodzoną wartość, niezależnie od tego, jakie znaczenie mają one dla człowieka. Według jej twórcy, profesora Arne Naessa, nie istnieją stworzenia bezużyteczne. Myślący tymi kategoriami człowiek przestanie być śmiertelnym zagrożeniem dla innych stworzeń i w konsekwencji dla samego siebie. Ale czy zdąży?
Każdego dnia znika na Ziemi 137 gatunków zwierząt i roślin

Co 40 lat ubywa w Polsce jeden gatunek ptaków, a co 130-200 lat jeden gatunek ssaków W ostatnich wiekach wymarło w Polsce lub odeszło na inne tereny 11-15 gatunków Obecnie w naszym kraju 40 gatunków jest bezpośrednio zagrożonych wyginięciem

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *