Jak oduczyć psa skakania na gości? - Psy.pl
Grupa osób bawi się na zewnątrz, a kobieta karmi psa

Jak oduczyć psa skakania na gości?

Już jakiś czas próbuję odzwyczaić psa od skakania na gości, ale wciąż mi to nie wychodzi. Czy są na to niezawodne sposoby?

Przychodzą do ciebie goście, a twój pies szaleje z radości, skacząc na każdego z nich z osobna? Tak się składa, że jest to częsty problem, z którym zmaga się wielu właścicieli, niezależnie od rasy i wieku pupila. Wiek zwierzaka określa natomiast przyczyny takich zachowań i determinuje sposoby radzenia sobie z nimi.

Skakanie w szczenięctwie

Szczeniak, który trafia do nowego domu, skupia na sobie zainteresowanie całej rodziny i gości. Bierze się go na ręce, przytula, głaszcze – tak my, ludzie, wyrażamy nasze uczucia, ale z jego perspektywy wygląda to inaczej. Obserwując szczenięta, zauważymy, że wspinanie się i wylizywanie kącików warg jest dla nich ważnym sygnałem komunikacyjnym.

Ten, który domaga się dostępu do jakichś zasobów, który wymusza uwagę i rozpoczyna rywalizację – wskakuje na innych. Ten, który okazuje uległość – zbliża pyszczek do pyska innego psa i liże go. Z tej perspektywy przyjrzyjmy się relacji szczeniaka z ludźmi. Gdy ten podchodzi do człowieka i zaczepia go łapką – domaga się uwagi.

Człowiek unosi go i całuje, czyli „wylizuje pysk psa” w geście uległości. Szczeniak otrzymuje jasny komunikat od dużego człowieka: „jestem bezbronny, wymagam twojej opieki i pomocy”. Na szczęście psy to nie wilki i wiele z nich nie traktuje takich zachowań szczególnie serio. Jednej rzeczy uczą się jednak niezawodnie: skakanie na ludzi jest doskonałym sposobem zwrócenia uwagi i nie jest przez właściciela traktowane jako faux pas.

Mały pies skacze na właścicielkę
fot. Shutterstock

Oduczanie skakania

Najłatwiej zrobić to, nie ekscytując nadmiernie małego pieska przy powitaniu. Gdy usiłuje skakać, wystarczy odwrócić się i zignorować zachowanie. Kiedy zaprzestanie skakania, trzeba go pochwalić (niezbyt entuzjastycznie, bo się „nakręci”) i nagrodzić np. smakołykiem. Można też nauczyć psa, że grzeczne witanie się z ludźmi oznacza, że powinien wtedy siedzieć (przyda się pomoc rodziny i znajomych).

Gdy rozlega się dzwonek do drzwi, wydajemy polecenie „siad” i nagradzamy psa za to. Dobrze, by był na smyczy, co ułatwia kontrolę. Jeśli szczeniak jest bardzo energiczny, można nagrać dźwięk dzwonka na dyktafon i używać go jako dźwiękowej komendy „siad”, zaczynając ćwiczenia z dala od drzwi.

Chodzi o to, aby słysząc dzwonek, wiedział, że ma usiąść, bo za to będzie nagroda. Dopiero gdy opanuje tę umiejętność, można ćwiczyć przy otwieranych drzwiach i gościach. Każda osoba wchodząca do domu powinna przez kilka chwil nie zwracać uwagi na psa: nie ekscytować go, nie witać się z nim, nie mówić do niego, nie dotykać.

Gdyby psu zdarzyło się wskoczyć na nas łapkami – ignorujemy to, a chwalimy „cztery łapki na ziemi”. Dla większej precyzji warto użyć klikera, który naciskamy dokładnie w chwili, gdy pies staje łapkami na ziemi, i wydajemy smakołyk. Trzeba jednak zachować czujność, bo jeśli działamy zbyt schematycznie, niektóre psy wytworzą łańcuch zachowań: wskakują na człowieka – zeskakują – klik/smakołyk.

Wtedy zamiast uczyć psa zostawania w parterze – tak naprawdę wzmacniamy skakanie jako zachowanie, które uruchamia sekwencję zdarzeń prowadzącą do nagrody.

Pan bawi się z psem nad wodą
fot. Shutetrstock

Skakanie w wieku młodym i dojrzałym

Szczeniak z rozkosznego maleństwa staje się pryszczatym nastolatkiem. Jeśli skakanie na ludzi przynosiło mu zawsze korzyści w postaci uwagi i głaskania oraz okazywania uległości – nie widzi powodu, by nadal tego nie robić. Gdy ma ochotę na zabawę z człowiekiem lub gdy jest podekscytowany – wskakuje łapami na przewodnika, na spotkane na spacerze osoby, na gości wchodzących do domu.

Zupełnie nie rozumie, dlaczego właściciel nagle nie akceptuje tego rytuału. Nie osiągając tego, na czym mu zależy – pies będzie eskalował skakanie, aż do momentu gdy człowiek jakoś zareaguje. Są też zwierzaki, które nie mogąc się doczekać reakcji na podskoki, podgryzają albo szczekają. Jeśli właściciel zirytowany zachowaniem podopiecznego wrzaśnie na niego albo go odepchnie – pies otrzyma to, na czym mu zależało: zaangażowanie właściciela w proponowaną przez siebie zabawę.

Pies dorasta i staje się dojrzałym osobnikiem. Jeśli jest labradorem lub goldenem, waży już całkiem sporo i jeden skok wystarczy, by zrobić człowiekowi krzywdę. Niektórzy właściciele, irytując się skakaniem psa, usuwają go do innego pomieszczenia, gdy wchodzą goście. Zwierzak czuje się zagubiony, ponieważ nie ma pojęcia, dlaczego nie może przebywać ze swoimi ludźmi.

Jeśli zdenerwowany właściciel zacznie psa karać fizycznie (przydeptując łapy lub uderzając kolanem w korpus) – do całej sytuacji dołączy się strach i ból. Stąd już tylko krok do naprawdę dużych problemów z zachowaniem.

Labrador leży obok drzwi do domu
fot. Shutterstock

Zastępowanie skakania

Gdy większy i starszy pies skacze przy powitaniu, można przekierować jego zachowanie. Sprawdzą się tu ulubione zabawki, które zwierzak może nosić w pysku. Gdy ekscytuje się wchodzącymi gośćmi – dajemy mu zabawkę, która jest dla niego cenna.

Gdyby skakał na ludzi, trzymając ją w pysku, ryzykowałby jej utratę, więc idzie z nią na swoje miejsce. Można też w chwili pojawienia się ludzi kazać psu poszukać zabawki, o ile wcześniej posiadł tę umiejętność. Ukryjmy ją jednak tak, by mógł ją znaleźć, inaczej gotów jest przynieść w pysku dowolny, niekoniecznie upragniony przez nas przedmiot.

Wiele psów skacze na ludzi, bo nie umie opanować emocji. Drzwi wejściowe do mieszkania (domu) zwykle są przez czworonoga kojarzone z dużym napięciem. Gdy właściciel do nich podchodzi, oznacza to, że opuszcza dom i zwierzak zostanie sam albo że wyjdzie z nim na spacer lub też kogoś interesującego wpuści do środka.

Warto więc nauczyć psa spokojnego siedzenia przy drzwiach otwartych na oścież. Wkładamy mu smycz i wydajemy polecenie „siad”. Nagradzamy go, gdy siedzi spokojnie. Potem stajemy między nim i drzwiami i wyciągamy rękę w stronę klamki. Gdy pies jest spokojny – nagradzamy go smakołykiem. Gdyby wstał – mówimy normalnym głosem „e!” i prowadzimy go tam, gdzie wcześniej siedział, znów wydając polecenie „siad”.

Zawsze chwalimy pupila za zachowanie spokoju i stopniowo komplikujemy ćwiczenia. Otwieramy drzwi, stukamy w nie, dzwonimy, wychodćwiczzimy na klatkę schodową, zostawiając je otwarte. Rzecz jasna nie robimy tego naraz – ten trening może zająć kilka dni. Chodzi o nauczenie psa, że otwieranie drzwi ma związek z relaksem i nagrodą, którą pies dostaje, gdy spokojnie siedzi.

Pies wita swojego własciciela
fot. Shutterstock

Gdy sprawy wymykają się spod kontroli

Jeśli zachowanie psa jest utrwalone, bardzo uciążliwe i niebezpieczne lub wskazane tu metody nie skutkują – można zastosować negatywne wygaszenie. Polega ono na zabraniu psu oczekiwanej nagrody, gdy zachowuje się on nieodpowiednio.

Jeśli skacze na domownika wchodzącego do mieszkania – ten powinien powiedzieć „e!”, cofnąć się za drzwi i po 10-15 sekundach wejść znowu. Gdyby pies znów skakał – powtarzamy procedurę. Żadnego gadania do zwierzaka, patrzenia na niego, negocjowania. Po prostu wychodzimy. Zwykle za trzecim, czwartym razem zamiast skakać, spojrzy na nas lekko zdezorientowany.

Oznacza to, że zrozumiał związek między swoim zachowaniem a wyjściem osoby, którą lubi. Wtedy można wydać polecenie „siad” i spokojnie pogłaskać psa za to, że wykonał polecenie. Postępując w ten sposób, bardzo szybko można odnieść sukces.

Pies stoi na tylnych łapach i wypatruje przez okno
fot. Shutterstock

A co zrobić, gdy do mieszkania wchodzą goście?

Przecież wypraszanie ich za drzwi byłoby niegrzeczne. Wtedy potrzebujemy kogoś, kto trzyma psa na smyczy. Gdyby zwierzak próbował skoczyć na gości, natychmiast usłyszy „e!” i zostanie wyprowadzony do innego pomieszczenia. Procedura ta nazywa się „time-out” i bywa źle rozumiana, zwłaszcza przez niektórych szkoleniowców uważających, że izolowanie psa jest niedopuszczalnym rodzajem kary.

Owszem – izolowanie jest dla niego niezrozumiałe, jeśli nie zostanie skojarzone z konsekwencjami niepożądanego zachowania. Aby do tego doszło, musi nastąpić kolejna część ćwiczenia zwana „time-in”, kiedy to wprowadzamy psa do tego samego pomieszczenia i dajemy mu kolejną szansę na właściwe, spokojne zachowanie.

Oczywiście, zwierzak może wykonać „siad” lub po prostu witać się z ludźmi bez skakania na nich, za co jest nagradzany. Jeśli będzie próbował skoczyć – ponownie zostaje wyprowadzony, a następnie – gdy się uspokoi – wprowadzony w tę samą sytuację. Kilkakrotne powtórzenie tego ćwiczenia zwykle wystarcza, aby zrozumiał, że tylko wtedy, gdy grzecznie się zachowuje i stoi wszystkimi łapkami na ziemi – może się cieszyć upragnionym towarzystwem ludzi.

Autor: Jacek Gałuszka
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *