Owczarek belgijski - co musisz wiedzieć, zanim go kupisz?
Owczarek belgijski

Owczarek belgijski – co musisz wiedzieć, zanim go kupisz?

O zaletach belga napisano już dziesiątki stron we wszelkich poradnikach. Ale owczarek belgijski nie jest psem dla każdego.

Owczarek belgijski ma duży temperament i silną osobowość. Trudno określić, czy więcej kłopotów wychowawczych sprawi wrażliwszy, delikatniejszy groenendael lub tervueren, czy na ogół twardsze malinois i laekenois, ale bez kłopotów nie obejdzie się na pewno.

Jesteśmy narodem przekornym, lubimy wyzwania – i w efekcie coraz więcej rasowych belgów czy psów w typie rasy zmienia właściciela.

Skłonność do epilepsji

Zacznijmy od zdrowia. Owczarki belgijskie rzadko miewają kłopoty z aparatem ruchu, lecz w dobrych hodowlach są poddawane prześwietleniom pod kątem dysplazji. Co zresztą od dawna powinno być obowiązkowe w tej rasie.

Znacznie większym problemem jest epilepsja. Dlatego koniecznie należy uzyskać informacje, czy i jak często wśród psów spokrewnionych z rodzicami ewentualnego szczeniaka ona występowała i, co oczywiste, kupować tylko zwierzaka o udokumentowanym pochodzeniu.

szczeniak rasy owczarek belgijski
fot. Shutterstock

Szalona ciekawość

Szczenięta owczarków belgijskich w pierwszym etapie rozwoju różnią się zdecydowanie od wielu innych ras. Znacznie szybciej dojrzewają ruchowo i emocjonalnie. Także dlatego kupno psa od hodowcy, który nie dba o zapewnienie wystarczającej liczby i jakości bodźców, jest ogromnie ryzykowne. Szczeniak z takiego kojca będzie wobec wszelkich nowych zjawisk wykazywać pozorną ostrość i agresję lękową. Bardzo trudną do opanowania przy błyskawicznym reagowaniu, typowym dla belgów.

Szybszy rozwój psychiczny powoduje, że 2-3-miesięczny owczarek belgijski swoim zachowaniem bardziej przypomina sprawnego dorosłego psa niż nieporadne szczeniątko. Szalona ciekawość i pęd do poznawania otoczenia plus doskonała sprawność ruchowa oznaczają, że szczeniak sprawdzi zębami wszystko, co tylko zdoła zauważyć.

Wpełznie pod szafę lub wdrapie się bez wahania na parapet, jak gdyby pozbawiony był instynktu samozachowawczego. „Jeśli na mojej drodze znajdzie się przeszkoda, tym gorzej dla niej” – to jedna z dewiz życiowych młodego belga. Toteż podniecony zabawą psiak potrafi niczym na sprężynach skakać po mieszkaniu, chwytając i demolując wszystko, czego zdoła dopaść.

Zdjęcie leżącego owczarka belgijskiego
fot. Shutterstock

Ogromna nieufność, ogromna serdeczność

7-10-tygodniowy owczarek belgijski tylko z wyglądu jest czarującą maskotką. Tak naprawdę siedzi w nim pierwotne zwierzątko. Zdolne do niebywale intensywnego okazywania radości i niezadowolenia, na dodatek traktujące nowo poznanego człowieka bez respektu.

Przestraszony czy zmuszany do zawarcia znajomości 8-tygodniowy maluch może bez wahania, z ostrzegawczym warczeniem i kłapaniem zębami, uderzyć otwartym pyskiem lub chwycić rękę natręta, zwłaszcza przy próbach przytrzymania lub głaskania na siłę. Jednocześnie to samo szczenię spragnione jest bezpośredniego kontaktu. Komuś, kto już pozyskał jego zaufanie, wskoczy przy powitaniu na kolana, wejdzie dosłownie na głowę i wciśnie się pod koszulę.

Owczarek belgijski w parku
fot. Shutterstock

Demonstrowanie nastrojów

Można by się zatem obawiać (lub mieć nadzieję – to zależy od oczekiwań), że z dwumiesięcznego szczeniaka, zdolnego uderzyć ząbkami obcą rękę, wyrośnie śmiertelnie niebezpieczny tygrys w psiej skórze – nic podobnego! Charakterystyczną cechą owczarków belgijskich jest wyraziste demonstrowanie nastrojów, błyskawiczne pobudzenie, natychmiastowe hamowanie i zmiana rodzaju emocji.

Wszelkie demonstracje mają w gruncie rzeczy na celu uniknięcie prawdziwej, groźnej dla obu stron konfrontacji. Gdy ktoś zaprzyjaźniony przez nieuwagę stanął na ogonie leżącego młodego malinois – pies w ułamku sekundy wyskoczył, odwracając się w powietrzu, i nakłapał z furią zębami tuż przed twarzą. Wystarczyło jednak miękkim, pojednawczym tonem wypowiedzieć imię zwierzęcia, aby w następnej sekundzie został zawarty pokój.

Częste ostrzegawcze kłapanie i przytrzymywanie zębami jest zresztą typowe dla belgów. Młody pies próbuje nieraz nawiązywać kontakt przez bolesne dla człowieka uszczypnięcie, dorosły przy powitaniu najbardziej zaprzyjaźnionych ludzi delikatnie chwyta za ręce.
Nie jest niczym dziwnym w tej rasie demonstracyjna nieufność wobec nowo poznawanych osób. Źródłem tego zachowania może być równie dobrze nasilony popęd terytorialny, naruszenie osobniczego dystansu psa, jak i przypadkowy gest przechodzącego człowieka, budzący agresję lękową.

Trzy owczarki belgijskie siedzą w lesie
fot. Shutterstock

Owczarek belgijski = cierpliwość

Dorosłe psy nie zaprzyjaźniają się z sobą bezwarunkowo i natychmiast; dokładnie w taki sam sposób owczarek belgijski traktuje nieznajomych ludzi. Za to osobnik, który dopełni odpowiednich rytuałów powitalnych, zrozumiałych dla psa, może być błyskawicznie zaakceptowany. I potraktowany aż nadmiernie serdecznie, choć ta wylewność znowu jest tylko wyrazistą demonstracją zachowań i nie niesie z sobą gotowości podporządkowania się.

Jednym z najgorszych pomysłów jest kupno szczeniaka jako maskotki dla małego dziecka. Wychowywanie owczarka belgijskiego – od pierwszych chwil w nowym domu – wymaga nieskończonej cierpliwości, której na pewno nie ma dziecko. Na dodatek ogromna wrażliwość belgów utrudnia korygowanie ich zachowań, tak aby pies zrozumiał, o co chodzi, nie tracąc zaufania do człowieka ani nie unikając sytuacji, w której spotkał się z dezaprobatą przewodnika.

Na zawodach sportowych można zobaczyć szalejącego radośnie poza ringiem młodego psa, zmieniającego się podczas startu w spłoszone lub unikające kontaktu zwierzątko – to właśnie efekt nieprzemyślanych korekt.

Owczarek belgijski biegnie w stronę obiektywu
fot. Shutterstock

Błyskawiczne reakcje

Okres dojrzewania u owczarka belgijskiego charakteryzuje się z jednej strony wzmożoną nieufnością wobec nowych zjawisk, a jednocześnie – nieodpartą potrzebą ich zbadania. Młody owczarek belgijski potrafi, nie oglądając się na nic, raptownie odbiec od przewodnika, by obszczekać coś lub, co gorsza, kogoś, kto nieoczekiwanie pojawił się 200 m dalej. O większej stabilizacji i większej przewidywalności zachowań można mówić na ogół dopiero w 3.-4. roku życia psa.

Zbyt szybkie reagowanie na bodźce nie ułatwia szkolenia. Pies często uzależnia się od innych sygnałów niż te zamierzone przez przewodnika. Jednocześnie niechętna zmiana raz wyuczonych zachowań sprawia, że perfekcyjne wyszkolenie belga naprawdę nie jest takie proste, jak można by sądzić, oglądając filmy reklamowe i starty tych najlepszych. Nie da się określić, ile godzin potrzeba, aby zaspokoić potrzeby ruchowe i emocjonalne zwierzęcia.

Po wyczerpującym spacerze czy treningu owczarek belgijski padnie niczym przekłuty balon. Jednak na wyszeptane słowo poderwie się natychmiast z najgłębszego snu, gotowy towarzyszyć przewodnikowi. To bardzo wzruszająca cecha tej rasy – ale czy wystarczająco zrównoważy nieuniknione problemy? Na to pytanie trzeba sobie odpowiedzieć, zanim kupi się psa.

Autor: Zofia Mrzewińska
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *