Paluch XXI wieku - Psy.pl - mamy nosa!

Paluch XXI wieku

O zmianach w stołecznym schronisku Na Paluchu rozmawiamy z Alicją Janiszewską, dyrektorką azylu

Czy zaprojektowane przez pracownię architektoniczną Kuryłowicz & Associates schronisko będzie punktem przyjaznym dla zwierząt?
– Tak, naturalnie, to było naszym zamiarem. Psy i koty przeprowadzą się do ciepłych, widnych pawilonów. Większa ilość światła i duże wybiegi przyczynią się do poprawy samopoczucia zwierząt. Poza tym zmniejszymy zagęszczenie w boksach, będzie więc mniej pogryzień i zagryzień.

Co będzie najistotniejszą – z punktu widzenia psów i kotów – modyfikacją?– Sądzę, że stworzenie wyposażonego w laboratorium szpitala, który ograniczy rozprzestrzenianie się w azylu chorób zakaźnych – zwłaszcza kociego kataru i białaczki. W szpitalu będziemy mogli przeprowadzać bezpłatnie więcej sterylizacji i kastracji zwierząt domowych (nie przeznaczonych do hodowli), przywożonych z miasta. Wiemy, że wielu właścicieli dzieli się ze swymi podopiecznymi ostatnią kromką chleba i nie stać ich na pokrycie kosztów operacji. Schronisko musi takim osobom pomagać, gdyż lepiej, aby zwierzę towarzyszyło niezamożnemu opiekunowi, niż gdyby ze względów ekonomicznych miało znaleźć się u nas. Nawet najlepszy azyl nie jest w stanie zapewnić zwierzęciu ciepła domowego ogniska. W szpitalu będziemy ponadto sterylizować wolno żyjące koty. Są one miastu potrzebne, choćby ze względu na zachowanie równowagi ekologicznej. Wspomożemy karmicielki (niestety, wciąż otacza je wrogość wielu ludzi) poprzez wykonywanie darmowych zabiegów. W naszym szpitalu zwierzę będzie przebywać minimum siedem dni. W dotychczasowych warunkach było to niemożliwe.

Czy poprawią się także warunki, w jakich mieszkają koty schroniskowe?
– Tak, sytuacja tych kotów bardzo leży nam na sercu. Zaprojektowane kocie pawilony zapewnią zwierzętom wspaniałe warunki. W każdej sali przebywać będzie maksymalnie 10 kotów. Sale będą miały otwierane oszklone werandy.

Czy schronisko stanie się przyjazne również wobec rodziców adopcyjnych? Czy będą oni mieli możliwość bliżej poznać wybrane przez siebie zwierzęta?– Odwiedzający nas goście będą przebywać ze zwierzęciem tak w pomieszczeniu, jak na powietrzu, co pozwoli na pewną intymność kontaktu. Zwierzę także będzie mogło poznać swojego przyszłego właściciela i zaprzyjaźnić się z nim. Chcemy uniknąć nieprzemyślanych kroków niepoważnych rodziców adopcyjnych, którzy podejmują decyzję pod wpływem chwili, później zaś rozczarowują się i oddają zwierzaka z powrotem do azylu. Mamy poza tym zamiar utworzenia w schronisku sklepiku z wyposażeniem dla zwierząt i z publikacjami na temat czworonogów. Powstanie też kawiarenka, która stanie się naszym klubem dyskusyjnym. Jak dotąd, ani odwiedzający, ani wolontariusze nie mieli miejsca na swobodne spotkania i wymianę doświadczeń.

Jak narodził się pomysł zmian na Paluchu?
– W czerwcu 2002 r. ówczesny wiceprezydent Warszawy Tadeusz Gajewski zwrócił się do Portów Lotniczych z prośbą o rozważenie idei przekazania schronisku terenów leżących w sąsiedztwie azylu. Dwukrotnie spotkałam się z dyrektorem Zbigniewem Lesieckim, który wyraził zgodę na przekazanie nam nie jednej, ale trzech działek. Ponadto zachęcił znanego architekta – pana Stefana Kuryłowicza – do wykonania bezpłatnego projektu.

Jak zamierza Pani zebrać niezbędne fundusze?
– Choć miasto boryka się z problemami finansowymi, uważam, że będzie musiało pokryć część kosztów budowy. Pozostałe środki zbierane są od prywatnych darczyńców i firm. Na konto wpłynęło dotąd 25 205 84 zł. Dwie znane polskie firmy zgłosiły gotowość wybudowania bezpłatnie jednego pawilonu. Organizacje zagraniczne, w tym Deutscher Tierschutzbund, amerykańska Human Society i Polonia amerykańska, wyraziły gotowość niesienia pomocy. Wspierają nas również polskie fundacje, jak ARKA, Pieskie Życie i Polska Fundacja Ochrony Zwierząt. Na ten rok planujemy wiele akcji promocyjnych, które, mam nadzieję, przyczynią się wydatnie do zasilenia naszego konta. Dokładny koszt inwestycji będziemy znać za kilka tygodni, po sporządzeniu projektów i kosztorysów wykonawczych.

Kiedy „Paluch XXI wieku” stanie się rzeczywistością?
– Wszystko zależy od tego, jak szybko uda się dokonać wszelkich formalności i uzyskać niezbędne pozwolenia. Przypuszczam, że prace rozpoczną się pod koniec roku. (luty 2003)

Powierzchnia stołecznego schroniska zwiększy się z 0,9 do 2,7 ha. Pojawi się roślinność, której rozmieszczenie zaprojektuje nieodpłatnie architekt zieleni – firma Greenwest Jana Olizara. Gatunki roślin zostaną tak dobrane, aby nie powodować uczuleń u zwierząt. Aby nie denerwować kotów, psia osada będzie odizolowana od „kociej strefy”. Schronienie w azylu znajdzie 1150 psów i 950 kotów. My jednak mamy nadzieję, że te piękne i nowoczesne pawilony będą – przynajmniej niekiedy – świecić pustkami…

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *