Peruwiańskie psy dachowce - Psy.pl

Peruwiańskie psy dachowce

Żeby spotkać prawdziwe dachowce, trzeba pojechać do Peru - i wcale nie będą to koty, tylko psy

Dachowiec to powszechnie używane w Polsce określenie kota niewiadomego pochodzenia. Nieważne, czy rzeczywiście mieszka on na dachu albo czy w ogóle lubi po nim chodzić, jeśli jest szarobury i nie wygląda na rasowego, zostanie nazwany dachowcem. Żeby jednak spotkać prawdziwe dachowce, trzeba pojechać do Peru – i wcale nie będą to koty, tylko psy.

Lima, stolica Peru, to miasto położone na pustyni, na której nigdy nie pada deszcz. Domy przypominają kształtem betonowe klocki, bo mają tylko cztery ściany i płaski dach pozbawiony dachówek, żeby w przyszłości można było dobudować na nim jeszcze jedno piętro. Nie ma rynien ani ścieków odprowadzających deszczówkę, nie są potrzebne parasole ani kalosze, ale nie ma też szans, żeby w mieście w naturalny sposób wyrosły trawa i drzewa czy zakwitły kwiaty. Dlatego każdego ranka o świcie na ulice wyjeżdżają beczkowozy i podlewają trawniki oraz klomby, które bez tego szybko by uschły.

Płaski dach to idealne miejsce do spokojnego wypoczynku dla psów. Nie wiadomo, jak nazywał się pies, któremu przypadło w udziale to odkrycie. Faktem jest jednak, że prawie w całym Peru psy spokojnie i bezpiecznie mieszkają na dachach domów. W centrach stawia się wprawdzie drapacze chmur, strzeliste kościoły i przeszklone banki, ale na przedmieściach peruwiańskich miast architektura jest znacznie prostsza i bardziej przyjazna dla psów. Budynki nie są wysokie, najczęściej parterowe lub jednopiętrowe, przy czym ludzie dbają o to, żeby dostęp do dachu był łatwy, bo rozciągają na nim sznurki do suszenia bielizny. Mokre ubrania wiszą tam całymi dniami, na przemian schnąc i wilgotniejąc od mgły. W dole jeżdżą samochody, dzieci pędzą na rowerach i wrotkach, a na górze znajduje się bezpieczna psia przystań.

Nieraz widziałam zagranicznych turystów, którzy przestraszeni podskakiwali ze zdumienia, kiedy nad ich głowami niespodziewanie rozlegało się ostrzegawcze szczekanie. Bo Peru to jedyne znane mi miejsce na świecie, gdzie można zostać obszczekanym z góry, a nie z dołu.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *