Pies choruje na nowotwór. Jak go karmić?

Zarówno my, jak i nasi czworonożni podopieczni żyjemy coraz dłużej. To zasługa rozwoju medycyny. Wydłużenie życia wiąże się z tym, że nasze zwierzęta (tak jak i my) częściej zapadają na choroby wieku podeszłego, w tym nowotwory. Zdarza się też oczywiście, że młodszy osobnik zachoruje na raka. Takie zwierzaki wymagają nie tylko leczenia i opieki weterynaryjnej, ale także zastosowania odpowiedniej diety. Jej zadaniem jest niedopuszczenie do wyniszczenia organizmu i wspomaganie procesu leczenia.

Substancje pomocne w żywieniu psa, który choruje na nowotwór

Dietę podopiecznego warto wzbogacać w składniki pomocne przy leczeniu nowotworów. Należą do nich m.in. flawonoidy, substancje o silnym działaniu przeciwutleniającym, czyli zwalczającym wolne rodniki, a wśród nich kwercetyna występująca np. w jabłkach. Wolne rodniki niszczą  też trans-resweratrol (naturalna substancja pochodzenia roślinnego) oraz witamina E, która zapobiega również uszkodzeniom DNA i błon komórkowych, mogącym prowadzić do nowotworzenia. Z kolei związki selenu – jak wykazały badania – hamują rozwój nowotworu gruczołu sutkowego u psów, mogą też zapobiegać rozwojowi nowotworu prostaty.

Wszystkie wymienione substancje występują w preparacie Neoplasmoxan dog wspomagającym prawidłowe odżywianie zwłaszcza zwierzaków ze zdiagnozowanym nowotworem. Dotyczy to też psów starszych i ras predysponowanych do wystąpienia nowotworu oraz tych, które wymagają opieki paliatywnej w celu poprawienia komfortu życia.

Pies leży obok pustej miski
fot. Shutterstock

Dlaczego chudnie

Nasz podopieczny, który choruje na nowotwór, oprócz tego, że ma różne dolegliwości, także chudnie. W wielu wypadkach dochodzi do kacheksji nowotworowej, czyli zespołu nowotworowego wyniszczenia organizmu. Wśród ludzi cierpiących na nowotwory dotyczy to nawet 80 proc. pacjentów. Badań na psach nie prowadzono, ale przyjmuje się, że w ich wypadku procent może być podobny.

Bezpośrednią przyczyną utraty wagi jest gwałtowne przyspieszenie metabolizmu białek, cukrów i węglowodanów w organizmie psa. Przy takim zwiększonym zapotrzebowaniu na energię korzysta on nie tylko ze składników podawanego pokarmu, ale i z własnych tkanek: tłuszczowej i mięśniowej, czyli w pewnym sensie zjada sam siebie. Do tego często dołącza się anoreksja, czyli brak ochoty na jedzenie.

Chory pies potrzebuje więcej energii z żywności, bo jego organizm produkuje więcej substancji o działaniu przeciwnowotworowym, a poza tym jej ogromne ilości pochłania rozrastający się guz. Do rozwoju potrzebne mu są składniki powstające w wyniku beztlenowego rozpadu cukrów. Guz nie potrafi natomiast czerpać energii z procesu utleniania tłuszczów. Te dwie informacje są bardzo ważne, jeśli chcemy prawidłowo żywić psa, który choruje na nowotwór.

Czym karmić psa, by zapobiec wyniszczeniu organizmu

Zmiana metabolizmu węglowodanów następuje już na początku procesu rozwoju nowotworu. W związku z tym trzeba jak najszybciej zacząć odżywiać naszego podopiecznego w inny niż dotychczas sposób, by nie dopuścić do wychudzenia. Jest to także niezmiernie ważne dla procesu leczenia, ponieważ wyczerpany organizm może się nie kwalifikować do takich zabiegów jak radioterapia czy chemioterapia.

Na co zwrócić uwagę? Na to, by karma podawana psu, który choruje na nowotwór zawierała więcej tłuszczu i białka, ponieważ kwasy tłuszczowe i aminokwasy nie stanowią dobrego źródła energii dla nowotworu, a na pozbawieniu go energii do rozwoju nam zależy. Jeśli zastosujemy więc żywienie o większej ilości tłuszczu i białka, a mniejszej węglowodanów, którymi żywi się nowotwór, dostarczymy organizmowi pupila właściwą ilość energii, a nowotwór pozbawimy paliwa do wzrostu. W takiej diecie 50-60 proc. kalorii powinno pochodzić z tłuszczu, a 30-50 proc. kalorii z białka. Tłuszcz nie tylko będzie chronił przed utratą tkanki tłuszczowej, ale sprawi też, że pokarm będzie smakowitszy, to zaś zachęci chorego zwierzaka do jedzenia.

Rodzaj tłuszczu też ma znaczenie. Warto podawać więcej wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, ale uwaga: omega-3, a nie omega-6. Pierwsze działają bowiem w tym wypadku prozdrowotnie, drugie mogą zaś przyspieszać rozwój guza i zwiększać ryzyko przerzutów. Dodawajmy więc olej lniany lub rybny zawierające kwasy omega-3.

Jakie karmy wybierać? Ponieważ w zwykłych karmach 20, a nawet 40 proc. energii pochodzi z węglowodanów (m.in. skrobi), trzeba z nich zrezygnować. Należy szukać karm dla zwierząt w okresie rekonwalescencji lub takich, które straciły apetyt. Są dobrze strawne, wysokoenergetyczne i smakowite, ale oczywiście trzeba sprawdzić proporcje białek, tłuszczów i węglowodanów. Najlepiej oczywiście sięgnąć po specjalną onkologiczną karmę przeznaczoną dla zwierząt chorych na nowotwór.

Jeśli chcemy przygotowywać pupilowi jedzenie w domu, pamiętajmy o zmniejszeniu ilości węglowodanów rozpuszczalnych, takich jak makarony, ziemniaki i ryż. Podstawą powinny być produkty mięsne i tłuszcz (zbożowe nie więcej niż 20%).

Autor: Magdalena Ciszewska

Artykuł sponsorowany