Pies kontra sąsiedzi - Psy.pl - mamy nosa!

Pies kontra sąsiedzi

Dlaczego pies szczeka, gdy jest sam w domu? Jeśli zrozumiemy powody, będziemy mogli skutecznie zwalczać ten uciążliwy dla otoczenia nawyk

Samotność nie jest dla psa stanem naturalnym, u wielu czworonogów wywołuje ona dyskomfort lub niepokój, objawiający się często uporczywym szczekaniem. Długotrwałe szczekanie, wycie czy skomlenie niemal zawsze świadczy o niezaspokojeniu jakichś potrzeb zwierzęcia i choćby z tego powodu nie należy go lekceważyć.

Nie lekceważ szczekania
Dlaczego pies szczeka, gdy jest sam w domu? Może to robić z tych samych powodów, dla których postępuje tak w obecności właścicieli: alarmuje lub odstrasza, gdy na klatce schodowej czy działce chodzą ludzie i psy, albo reaguje pobudzeniem emocjonalnym na widok innego psa, dzieci grających w piłkę czy kota. Szczekanie miewa też jednak bezpośredni związek z opuszczeniem przez właścicieli domu. Gdy pies spodziewał się, że pójdzie z nimi, lub po prostu nie chce zaakceptować faktu, że nie został zabrany – wyraża w ten sposób frustrację i rozdrażnienie. Jeśli nie nauczył się zostawać sam, szczekaniem lub wyciem (szczególny sposób nawiązywania kontaktu na odległość) przywołuje czasem członków swojej grupy, ponieważ źle znosi samotność.

Gdy pies zostawiony sam odczuwa niepokój lub lęk, szczeka zwykle rytmicznie, monotonnie, na wysokim tonie (dźwięk staje się coraz wyższy wraz z pogarszaniem się samopoczucia). Częsta przyczyna tego typu zaburzeń to lęk przed zamknięciem, który jest następstwem sytuacji, gdy zwierzę bardzo się bało (podczas burzy, po wybuchu petardy lub wskutek czegoś, co się zdarzyło w domu) i nie mogło uciec od źródła przerażającego bodźca.

Niektóre psy reagują szczekaniem, gdy nie jest dostatecznie zaspokojona ich potrzeba aktywności. Bywa, że ten sposób radzenia sobie z niedostatkiem ruchu tak się utrwala, że pies zaczyna szczekać, jeszcze zanim poszuka innych form rozładowania energii. W tym wypadku również robi to dość rytmicznie, monotonnie, ale nie tylko wtedy, gdy zostaje sam. Zdarza się także, że stary pies szczeka więcej niż w młodości, zwłaszcza gdy nie ma przy nim właścicieli. Dzieje się tak, gdy na skutek zaburzenia funkcji poznawczych zaczyna być zdezorientowany – staje się wówczas często bardziej bojaźliwy i silniej reaguje na bodźce dźwiękowe.

Jeśli pies szczeka przez parę minut po wyjściu właściciela lub tylko w reakcji na wyraźne odgłosy za drzwiami, można założyć, że nie ma większych trudności z zostawaniem w domu. Natomiast jeśli trwa to dłużej, a zwłaszcza powtarza się w ciągu całego czasu nieobecności opiekunów, świadczy o tym, że potrzebuje pomocy. Dlatego apeluję o nielekceważenie informacji, iż pies dużo szczeka. To nieprawda, że musi to robić i już. Pies, który dobrze znosi samotność, większość czasu spędza, leżąc lub śpiąc, a jego aktywność przypada na pory dnia, w których opiekunowie są w domu.

Zanim wyjdziesz do pracy
Choć powodów szczekania pod nieobecność właścicieli jest wiele, pewne zalecenia są warte zastosowania w każdym przypadku. Bardzo ważne jest, żeby zwierzę zawsze się orientowało, kiedy zostanie zabrane, a kiedy nie. Pozwala to zapobiegać frustracji związanej z niespełnieniem oczekiwań. Psa, który za każdym razem próbuje wyjść z nami, należy nauczyć prostych sygnałów (słowo i gest) oznaczających, że tym razem zostanie sam, i używać ich, jeszcze zanim się pobudzi.

Trzeba też dać mu możliwość ruchu i zabawy w czasie, gdy przebywa z opiekunami. Ani weekendowe wypady, ani możliwość biegania po ogródku nie zaspokajają dostatecznie codziennych potrzeb zwierzęcia. Na swojej działce pies spędza większość czasu, leżąc lub leniwie chodząc, jeśli nie liczyć oszczekiwania przechodniów, co stanowi dla niego jedyną atrakcję. Własny ogródek nie daje okazji do badania terenu i kontaktów społecznych. Dlatego warto wstać o pół godziny wcześniej i również rano wyprowadzić psa na co najmniej trzy kwadranse. Poranny spacer powinien dać mu możliwość biegania, spotkań z innymi czworonogami i badania terenu. Oczywiście psy mają różne zapotrzebowanie na ruch i kontakty społeczne, toteż spacer powinien być dostosowany do upodobań konkretnego zwierzęcia. Starszym czy spokojnym wystarczy nieco krótszy czas aktywności, natomiast dla wielu przedstawicieli ras użytkowych 45 minut to o wiele za mało… Po spacerze pies powinien mieć czas na wyciszenie się. Od powrotu z niego do zostawienia czworonoga samego powinno upłynąć przynajmniej 20 minut, w czasie których nie należy poświęcać mu uwagi.

Wychodząc z domu, warto ograniczyć liczbę bodźców: zamknąć balkon, a nawet zostawić psa w pokoju, w którym okna zostaną zasłonięte do takiej wysokości, aby nie mógł się ekscytować widokami za nimi. Można też dać mu zabawki, które przyciągną jego uwagę i pomogą zachować dobre samopoczucie (patrz ramka).

Nauka samotności
Problemu uporczywego szczekania i pretensji sąsiadów unikniemy z pewnością, jeśli już szczeniaka nauczymy samotnego zostawania. Ćwiczenia można zacząć wkrótce po wzięciu psiaka do domu. Zanim zacznie zostawać naprawdę sam, piesek powinien się nauczyć cierpliwie znosić zamknięcie w osobnym pomieszczeniu, kiedy właściciel jest w mieszkaniu. Wiele szczeniaków szybciej się uspokaja, gdy mają namiastkę nory czy budy: ich posłanie można położyć pod stołem lub w dużej klatce, osłoniętej kocem. Na ćwiczenie wybieramy momenty, gdy szczenię jest zmęczone i senne. Układamy je na posłaniu, po czym wychodzimy z pokoju. Zwykle piesek protestuje, piszcząc i drapiąc drzwi, w końcu jednak ucichnie – choćby na moment. Można to wykorzystać, aby go nagrodzić. Nigdy natomiast nie wolno wchodzić wtedy, gdy szczeniak zachowuje się w niepożądany sposób, ponieważ sam widok właściciela – nawet niezadowolonego – będzie dla niego nagrodą. Jeśli piesek uśnie, drzwi należy otworzyć, aby po przebudzeniu mógł odnaleźć opiekuna. Czas izolacji stopniowo wydłużamy – aż do chwili gdy psiak będzie wytrzymywał zamknięcie od 30 minut do godziny. Wówczas można zacząć go zostawiać samego w domu, początkowo na bardzo krótko (5 minut), potem stopniowo coraz dłużej. Sukces w uczeniu zależy przede wszystkim od liczby powtórzeń ćwiczenia, a nie od czasu, który upłynął od rozpoczęcia nauki – dlatego im więcej razy w ciągu dnia będziemy trenować, tym szybciej osiągniemy cel. Ważne jednak, żeby nie zwiększać wymagań, zanim pies nie będzie gotowy do następnego etapu.

Lepiej późno niż wcale
Przyzwyczajanie do samotności dorosłego psa wygląda podobnie. Jeśli uczeń tak głośno i długo protestuje, że zakłóca to spokój sąsiadów, uczymy go komendy „siad – zostań”. Sadzamy psa przed sobą na posłaniu w miejscu, w którym zwykle będzie zamykany, odchodzimy od niego jeden krok, „wracamy” i dajemy nagrodę – pod warunkiem że nie wstał. Jeśli wstał, powtarzamy ćwiczenie i nagradzamy dopiero wtedy, gdy wykona je prawidłowo. Stopniowo odchodzimy dwa, trzy, cztery kroki – aż wyjdziemy za próg pokoju. Następnie chowamy się za ścianą na dwie sekundy, wracamy do psa i nagradzamy go. Ćwiczenie powtarzamy wielokrotnie, wydłużając czas, gdy pozostajemy niewidoczni dla psa. Wreszcie zamykamy za sobą drzwi, odczekujemy dwie sekundy i wracamy. Podwajamy czas zamknięcia, aż osiągniemy pół godziny, przy czym na każdym etapie pies powinien prawidłowo wykonać ćwiczenie przynajmniej 10 razy.

Kiedy zamykamy psa na dłużej niż kilkadziesiąt sekund, nie wymagamy od niego siedzenia; najważniejsze, żeby nie szczekał, nie piszczał, nie niszczył przedmiotów ani nie drapał drzwi. Gdy nasz pupil ma stany lękowe lub zaburzenia zdolności poznawczych (dotyczy to starszych psów), to oprócz wyżej wspomnianych sposobów postępowania i terapii behawioralnej zwykle konieczne jest także leczenie farmakologiczne, a u staruszków ponadto odpowiednie żywienie – chodzi przede wszystkim o dużą zawartość przeciwutleniaczy i substancji wykorzystywanych do naprawy komórkowej, np. kwasów tłuszczowych.

Więcej szkody niż pożytku
Nawet w desperacji, gdy sąsiad grozi wniesieniem pozwu do sądu, nie stosujmy obroży, których działanie polega na karaniu psa za szczekanie impulsem elektrycznym. Jeśli wiąże się ono z lękiem, taka obroża prawdopodobnie tylko pogorszy stan emocjonalny zwierzęcia. Również w pozostałych przypadkach skuteczność tego rodzaju środków jest ograniczona: psy uczą się przechytrzać urządzenie i szczekają w takim rytmie, aby uniknąć możliwie największej liczby impulsów. Natomiast w chwilach silnego pobudzenia szczekają, mimo że odczuwają przykre bodźce. Pożytek więc niewielki, a ryzyko – znaczne.

Obroże ze sprężonym powietrzem lub psikające roztworem o przykrym dla psów, cytrynowym zapachu są mniej niebezpieczne, ale jeszcze mniej skuteczne. Ponadto ich działanie również opiera się na stosowaniu nieprzyjemnego bodźca, co w wypadku psa przeżywającego lęk lub niepokój zawsze jest przeciwwskazane.

Nie warto też ograniczać się do rozwiązań mechanicznych, takich jak kaganiec, nie próbując rozwiązać problemu. Kaganiec rzeczywiście może pomóc sąsiadom. Wprawdzie jeśli nie jest ciasny, to nie przeszkadza w szczekaniu (te bardzo ciasne są natomiast niebezpieczne dla zdrowia, bo uniemożliwiają picie i ochłodzenie się ziajaniem), ale na tyle przygnębia zwierzę, że ogranicza lub całkiem eliminuje szczekanie. Z punktu widzenia psa jednak problem nie tylko nie jest rozwiązany – jego potrzeby pozostają niezaspokojone, a lęk może się tylko nasilić – ale do wcześniejszych nieszczęść dodano jeszcze jedno…

 

"Mój Pies" radzi – jak zmniejszyć ryzyko szczekania?

 

 
  • przed wyjściem do pracy zabierz psa na długi spacer
  • zostaw mu gryzaki i atrakcyjne zabawki
  • zamknij drzwi balkonowe i zasłoń dostępną dla niego część okna
  • poproś sąsiadów, aby nie mówili przez drzwi do szczekającego psa

 

Sam z zabawkami
Najlepsze dla osamotnionego psa są zabawki dające się żuć (to uspokaja) i przyciągające smakołykami. Może to być specjalna kula, do której wsypuje się suchą karmę – gdy pies ją toczy, wypadają z niej pojedyncze granulki. Dobrą rozrywkę zapewnia też kong wypełniony czymś pysznym. Jest to zabawka z twardej gumy, wydrążona w środku. Jako „nadzienie” dobrze sprawdza się sucha karma; jeśli natomiast wypełnimy kong czymś miękkim, to aby wydłużyć czas wylizywania smakołyków, można go zamrozić wraz z zawartością. Zajmującą zabawkę można zrobić samemu, np. włożyć pudełka tekturowe jedno w drugie, a w środku umieścić przysmak. Wszystkie te atrakcje chowamy po powrocie do domu.

 

Co słychać w domu, gdy nas nie ma
Jedynym sposobem, żeby dowiedzieć się, co słychać w domu podczas naszej nieobecności, jest nagrywanie dźwięku, ewentualnie także obrazu. Nagranie wideo pozwala dodatkowo ocenić nastrój zwierzęcia na podstawie mowy ciała. Komentarze sąsiadów typu: „szczeka przez cały dzień bez przerwy”, lub „tak, rzeczywiście troszkę szczeka, ale to przecież pies” więcej mówią o samopoczuciu sąsiada w danym dniu niż o zachowaniu zwierzęcia. Sąsiedzi mogą czasem komplikować sytuację. Niektórzy próbują pocieszać psa, mówią do niego zza drzwi i uczą w ten sposób, że szczekanie jest sposobem na przyciągnięcie uwagi. Inni, zmęczeni hałasem, starają się psa uciszyć krzykiem czy straszeniem na różne sposoby, czym mogą doprowadzić do wystąpienia fobii. Nagranie pozwoli się zorientować, czy zdarzają się takie sytuacje.

 

 

Jak poradzono sobie z problemem uporczywego szczekania w różnych krajach Europy?

WIELKA BRYTANIA: Eksmisja za szczekanie
Statystyki zaskakują. Aż jedna czwarta Brytyjczyków skarżących się na uciążliwy hałas wskazuje jako jego źródło szczekające psy. Zareagował na to rządowy Departament Środowiska, Żywności i Rolnictwa (Defra), wydając 20-stronicową broszurę zatytułowaną „Ciągłego szczekania można uniknąć”. Jej autor David Appleby z Association of Pet Behaviour Counsellors (Stowarzyszenie Specjalistów od Zachowań Zwierząt) pomaga właścicielom zrozumieć problem i wskazuje sposoby jego rozwiązania.

W broszurze znajdziemy zestawienie przyczyn nadmiernego szczekania. Są to: zbytnie uzależnienie od właściciela, wprawiające zwierzę w nerwowość pod jego nieobecność; lęk na widok czegoś lub przed jakimś dźwiękiem; instynkt terytorialny; chęć zwrócenia na siebie uwagi; potrzeba integracji; powiadamianie, że pies chce się bawić; oznaka agresji; zachowanie łowieckie; frustracja; otępienie starcze. Autor przedstawia też wiele prostych sposobów poradzenia sobie z tymi problemami. W ślad za tą broszurą ukazała się kolejna „Czy twój pies szczeka za dużo?”. – Wzbudziły one duże zainteresowanie mediów, które przełożyło się też na zainteresowanie ze strony właścicieli psów – mówi David Appleby z APBC.

Broszury zakładają dobrą wolę właścicieli czworonogów, a co się dzieje, gdy jej brakuje? W przyjętym przez brytyjski rząd na początku roku planie „Respect” (Szacunek) czytamy, że wszelkie aspołeczne postawy i zachowania będą zwalczane z całą stanowczością. Uciążliwe szczekanie psów zostało w nim wyszczególnione – między handlem narkotykami a obrazą urzędnika – jako przykład zachowania, na które nie ma miejsca w cywilizowanym społeczeństwie. Osobom, które się nie podporządkują zawartym w planie „Respect” zaleceniom grozi eksmisja (w przypadku lokatorów mieszkań komunalnych), grzywna (80-100 funtów), a nawet więzienie.

Kara to jednak ostateczność, najważniejsza jest edukacja. W ramach tygodnia walki z hałasem w Peterborough zorganizowano dla właścicieli psów szkolenie na temat przyczyn szczekania i sposobów jego ograniczenia. – Po głośno puszczanej muzyce właśnie szczekanie jest wskazywane najczęściej jako uciążliwy hałas – mówi Laura Bradley, odpowiedzialna we władzach miasta za walkę z hałasem. Szkolenie odbiło się szerokim echem w mediach i może kolejne miasta skorzystają z doświadczeń Peterborough.

NIEMCY: Dozwolone 10 minut
N iemieckie przepisy wyznaczają dokładnie, kiedy psom wolno szczekać. Krótkie ujadanie na obcą osobę jest dozwolone. Jeśli jednak pies szczeka godzinami, sąsiedzi mają prawo domagać się spokoju. Gdy właściciel czworonoga się nie dostosuje, może być pociągnięty do odpowiedzialności z powodu umyślnego uszkodzenia ciała (takie skutki może mieć nocne ujadanie) i zakłócenia spokoju. Sądy wyznaczają zwykle grzywnę w wysokości kilkuset euro. W 1987 roku sąd w Hamm określił, ile psy mogą szczekać. Niedopuszczalne jest szczekanie trwające w sumie dłużej niż 30 minut dziennie lub jednorazowe ujadanie powyżej 10 minut. Psom nie wolno też szczekać w trakcie przerwy obiadowej (13-15) i ciszy nocnej (19-8).

WŁOCHY: 500 euro grzywny
Od niedawna przepisy lokalne w niektórych miastach we Włoszech regulują problem szczekania psów. W Rzymie wysokość grzywny waha się od 50 do 500 euro. Z kolei burmistrz Cortenuovy wydał zarządzenie gminne, zgodnie z którym kwota ta wynosi dokładnie 309 euro. Tam, gdzie nie ma ścisłych przepisów, poszkodowani powołują się na art. 659 kk, w którym jest mowa o łamaniu zasady przestrzegania godzin popołudniowego (14-16) i nocnego odpoczynku (22-7), na przekroczenie powszechnie tolerowanych granic hałasu czy też nieumyślne uszkodzenie ciała, w sytuacji gdy nagminne szczekanie doprowadza do depresji (art. 590 kk). Takich argumentów użyli państwo Nazzicone z Avezzano, skarżąc pobliskie schronisko z powodu nadmiernego hałasu spowodowanego nieustannym szczekaniem psów. Schronisko sprawę przegrało i musiało wypłacić odszkodowanie w wysokości 15 tys. euro.

POLSKA: Nie szczekać ponad miarę
P olskie prawonie reguluje szczegółowo kwestii uporczywego szczekania. Skarżąc właściciela, można powołać się na dwa przepisy:
Art. 144 kodeksu cywilnego: „właściciel nieruchomości powinien powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę (…)”.
Art. 51 par. 1 kodeksu wkroczeń: „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny (…), podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *