Pies na wspólne wyprawy - Psy.pl

Pies na wspólne wyprawy

Państwo Bucholcowie mieszkają w domu (z ogrodem), w którym przeważnie pozostaje osoba starsza. Najmłodszy członek rodziny ma 12 lat. Domownicy opiekują się już jamnikiem, rybkami i chomikiem. Nowemu psu mogą zapewnić spacer po południu i wieczorem w dni pracy, a w weekendy wyjazdy nad morze, do parku lub lasu. Na utrzymanie czworonoga przeznaczą 100-150 zł miesięcznie. Powinien on sięgać do kolan i sprawdzić się jako towarzysz, obrońca i pies do sportów.

Średniej wielkości psiak, który ma być towarzyszem rodziny i brać udział w psich sportach, nigdy nie będzie prawdziwym obrońcą – może jednak alarmować o nietypowych sytuacjach.

Państwu Bucholcom proponuję dwie rasy, które spełnią ich wymagania: manchester terriera i owczarka węgierskiego mudi. Zwinny manchester terrier – niekiedy mylony z pinczerem średnim – powinien idealnie wpasować się w życie rodziny. Brytyjski terier, którego powołaniem było kiedyś polowanie na szczury, jest obecnie przemiłym, choć rzadko spotykanym psem do towarzystwa. Wywodzi się od eleganckiego angielskiego teriera skrzyżowanego w połowie XIX w. z którymś z niewielkich chartów – domieszka charciej krwi powoduje, że manchester charakteryzuje się dość lekką budową i przy swoim wzroście (38-41-cm) stosunkowo niewiele waży (7-10-kg).

Kontrkandydatem jest pastuszek rodem z Węgier – mudi. Rasa powstała w wyniku krzyżowania miejscowych psów pasterskich z czworonogami w typie szpica – zawadiacko sterczące uszy mudi to właśnie dziedzictwo po tych ostatnich. Owczarek ten nie różni się zbytnio rozmiarami od manchestera (38-47-cm), ale jest od niego masywniejszy (8-13-kg).

Mudi mniej wytworny
Mudi nie robi raczej kariery jako wystawowy elegant – nic dziwnego: jest psem pracującym w pełnym znaczeniu tego słowa. Hodowcy przywiązywali zawsze większą wagę do jego predyspozycji psychicznych niż do wyglądu. Jest to więc psiak niewyróżniający się zbytnio na ulicy, proporcjonalnie zbudowany, o ciele porośniętym dosyć krótkim falistym włosem, który na tułowiu lekko odstaje. Sierść może występować w wielu kolorach: bywa czarna, biała, błękitno-brązowa, czekoladowa, blue-merle (błękitno-marmurkowa), płowa – od odcienia kości słoniowej do ciemnorudego, red-merle; obecnie wśród nielicznych owczarków mudi w Polsce przeważają czarne.

Manchester terrier to czarny pies o soczystym podpalaniu. Jego sierść jest krótka, błyszcząca i przylega do ciała. Niegdyś cięto tym terierom uszy, obecnie się tego nie robi i wszystkie manchestery wędrują po świecie z ładnymi, wpółzałamanymi, wysoko osadzonymi uszami.

Manchester łatwiejszy w pielęgnacji
Obie rasy linieją, choć – o dziwo – to włos manchestera przysporzy nieco więcej pracy, gdyż łatwo się wbija w miękkie powierzchnie takie jak kanapy czy dywany i dość trudno go usunąć. Za to pielęgnacja tego teriera ogranicza się do wyszczotkowania go i rzadkich kąpieli.

Mudi również nie jest psem wymagającym żmudnych zabiegów pielęgnacyjnych. Liniejącą sierść najlepiej zbierać podczas regularnego szczotkowania. Pocieszające jest, że ten owczarek raczej nie wniesie nam do mieszkania dużych ilości błota – na to jego futerko jest zbyt krótkie.

Mudi więcej wybaczy
Mudi to pies bardzo zainteresowany współpracą z człowiekiem. Żywotny, wytrwały, inteligentny, w ojczyźnie często pracuje – czy to na co dzień, czy tylko rekreacyjnie – przy owcach. Natomiast w krajach skandynawskich wykorzystuje się go w służbach poszukiwawczych. Obcy budzą w nim nieufność, do własnej rodziny jest bardzo przywiązany; jak większość owczarków obdarza ludzi dużym zaufaniem i przejście do porządku nad błędami wychowawczymi przyjdzie mu łatwiej, niż miałoby to miejsce w wypadku manchestera. Owczarki te nie są pozbawione ciętości, nieodzownej w zajęciach, jakie wykonywały od pokoleń. Niemniej jest to rasa dość delikatna psychicznie, trafiają się osobniki niezbyt pewne siebie.

Manchester mniej szczekliwy
Manchester przy wielu typowych cechach teriera (duży temperament, silny popęd łowiecki) pozostaje psem bardzo wrażliwym i nieodpornym na mało finezyjne traktowanie, które pamięta długo… Niemniej jest bardzo wesoły (Brytyjczycy mawiają, że „zły humor zostawia w szatni”) i podobnie jak mudi lubi robić coś razem z przewodnikiem. Potrzebuje dużo ruchu i zajęcia. Przodkowie – zarówno ze strony terierów, jak i chartów – zostawili mu w spadku niezależność, która jednak na ogół nie jest na tyle wybijającą się cechą, żeby przeciętny właściciel nie mógł sobie z nią dać rady.

Hodowcy podkreślają, że większość manchesterów doskonale sprawdza się w roli stróża. Z nieufnością wobec obcych idzie w parze silne przywiązanie do „swoich” i właściwie nie słyszy się o problemach z agresją wobec własnej rodziny. Chęć stróżowania jest dość silna w obu rasach, jednak to manchesterowi łatwiej wyjaśnić, że nie powinien zbyt dużo szczekać…

Mudi bardziej odporny
Obie rasy są bardzo odporne fizycznie, choć mudi nieco lepiej zniesie niekorzystne warunki atmosferyczne. Manchester też nie jest luksusowym pieskiem wymagającym cieplarnianych warunków i chętnie pójdzie z nami na spacer także w deszczowy dzień. U owczarków węgierskich problemem zdrowotnym są schorzenia oczu (postępujący zanik siatkówki), a u manchestera – choroby hematologiczne, wrodzone zwichnięcie soczewki, typowe łysienie (wrodzone schorzenie skóry). Obie rasy nie są drogie w utrzymaniu – koszty zamykają się w 100 zł miesięcznie.

 

MÓJ PIES RADZI: Terier czy owczarek
Naszym czytelnikom polecamy raczej manchestera – mają już doświadczenie z inną rasą o silnym popędzie łowieckim, a terier wydaje się idealnie trafiać w ich potrzeby.
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *