Pies, najwierniejszy stróż - Psy.pl - mamy nosa!

Pies, najwierniejszy stróż

W malarstwie polskim postać psa pojawia się często, ale prawie zawsze jako element scen rodzajowych (myśliwskich i folklorystycznych) lub towarzysz portretowanych osób. Pies rzadko jest głównym bohaterem. "Stróż" Henryka Rodakowskiego należy do

Rodakowski, zaliczany do grona największych portrecistów europejskich, był pierwszym Polakiem, który odniósł międzynarodowy sukces w dziedzinie sztuk plastycznych. Miał zaledwie 29 lat, kiedy nagrodzono go Złotym Medalem na Salonie Paryskim za słynny „Portret generała Henryka Dembińskiego”, był też pierwszym cudzoziemcem, który otrzymał tak wysokie wyróżnienie. Po dłuższym pobycie w Paryżu zamieszkał w Pałahiczach koło Stanisławowa, jednym z dwóch majątków, jakie nabył jego ojciec, Paweł Rodakowski, znany i ceniony lwowski adwokat. Tam właśnie malarz zainteresował się tematyką wiejską, czego owocem był powstały w 1867 r. „Album Pałahickie” – cykl 11 akwarel, prawie dokumentalny zapis typów ludowych, charakterystycznych dla tych okolic Galicji: Hucułów, Żydów, twórców wiejskich. Na jednej z nich Rodakowski przedstawił małego konika huculskiego Dickyta.
Dickyt nie był jedynym zwierzęciem sportretowanym w Pałahiczach. W tym samym czasie Rodakowski wykonał mistrzowskie, olejne studium psa zatytułowane „Stróż”. Swego zwierzęcego modela malował z podobną powagą i wnikliwością jak wielkie persony z arystokracji czy świata polityki. Figura psa wypełnia całe, bez mała, płótno. W tle, wśród ozłoconych pagórków, wije się Dniestr. Malowane na włoski sposób, lazurowe niebo sugeruje południowy, arkadyjski nastrój tego miejsca i chwili. Jaśniejący w słońcu tułów zwierzęcia kontrastuje z jego czarną głową, którą rozświetla jedynie biała wąska strzałka. W całej postaci psa najbardziej niezwykłe jest jego spojrzenie. Jego oczy, których się raczej domyślamy, niż je widzimy, bo są ledwie zaznaczone, niemal nie rozróżnialne w ciemnej masie sierści, mają jakąś niezwyczajną ekspresję, wydają się utkwione w widzu. Tak czujnie i uważnie może patrzeć tylko najwierniejszy stróż – pies.
Malarze najchętniej wyobrażają psy jako malowniczych i dynamicznych towarzyszy rozrywek, polowań lub jako dekoracyjne zabawki, modny dodatek do toalety, czasem dziwaczny w wyglądzie. Henryk Rodakowski uwiecznił to zwierzę przy powszednim zajęciu, w skromnej roli stróża, w której pies przez tysiące lat występował i występuje nadal, chroniąc człowieka, jego rodzinę i dobytek.
Tekst:

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *