Prezent dla dziecka? Tylko nie pies!


W okresie świątecznym rośnie liczba nieprzemyślanych, żywych podarunków. Pies to nie jest odpowiedni prezent dla dziecka, zwłaszcza gdy rodzic nie chce się "prezentem" zajmować.

„Mamo, tato, ja chcę pieska!” – to częste zdanie wypowiadane przez dzieci, które marzą o czworonogu. Przecież szczeniaczek jest taki mały, miły i puchaty! Tylko ta mała, puchata kuleczka rośnie bardzo szybko… Obowiązek goni obowiązek. Pies na prezent dla dziecka? Jeśli dorośli sami nie chcą zajmować się psem, niech nigdy nie ulegają owemu „mamo, ale ja chcę”.

To nie pluszowy miś

Pies to nie pluszak, którego można przytulać, kiedy się chce, głaskać, gdzie się chce i robić z nim, co sobie dziecko wymyśli. Pies to nie prezent dla dziecka. Może pięknie wychowywać się z dzieckiem, jeśli o tę relację odpowiednio zadbają rodzice. Dziecko nie chce źle, ale też czasem niewiele rozumie. Chce przytulić swojego pupila, wziąć na rączki, wymyśla „fajne” zabawy, pragnie pomóc mu jeść z miseczki…

Jeśli się wszystkiego dziecku cierpliwie nie wytłumaczy, to ono nie wie, że pewne rzeczy, które – z jego perspektywy – wydają się fajne, dla psa wcale takie nie są. Jeśli zostawi się dziecku wychowanie psa, bo „to ono chciało pieska, niech się zajmuje i uczy”, to może to przynieść fatalne skutki. „Tak bardzo kochałem mojego pieska, dlaczego mnie nagle ugryzł?”. On też nie chciał źle. Długo znosił pewne rzeczy. Ale… To dorośli powinni sami nauczyć się najpierw, jak zajmować się psem, a potem nauczyć dzieci, co wolno, a czego nie. Nauczyć, że pies nie zawsze lubi być głaskany czy przytulany tak, jak robi to dziecko. Uświadomić, że „fajne” zabawy mogą być uciążliwie dla czworonoga, a gdy skończy mu się cierpliwość, może ostro zareagować. Uzmysłowić, że pies powinien spać i jeść w spokoju. W relacji człowiek-pies potrzeba zrozumienia!

Szczeniak pod choinką?

Zbliża się ten czas, kiedy wiele osób pomyśli: „a może podarować dziecku pod choinkę szczeniaczka. Na pewno ucieszy się z takiego prezentu, bo przecież tak o tym marzy”. Niestety, znam zbyt wiele przypadków takich nieprzemyślanych „prezentów dla dzieci”, którymi pociechy miały się zajmować, a potem im się to, po prostu, znudziło. Marzyły o piesku, ale jak już go dostały, to marzenie okazało się zbyt trudnym wyzwaniem. Z kolei dorośli przecież go nie chcieli – pieskiem miał się zajmować dzieciak. I co teraz? Efektem są psy, które wychodzą tylko na toaletę i z powrotem. Niektóre trafiają do schroniska, niektóre szukają domu w internecie. Jeszcze inne niestety lądują na ulicy. Przykre konsekwencje nieprzemyślanych decyzji.

Jeśli chodzi o tę pierwszą grupę, która wychodzi tylko na toaletę i z powrotem, to jest to najczęściej ta grupa psów, która bardzo szybko uczy się agresywnych zachowań. Głównie ze strachu przed „nieznanym” i z powodu braku odpowiedniej socjalizacji. Jeśli ktoś nie potrafi szkolić psa i nie ma czasu na wychowanie czworonoga, bo przecież „miało to zrobić dziecko”, wyrządza zwierzęciu ogromną krzywdę.

Podziwiam hodowców, którzy robią odpowiedzialny, mądry wywiad z przyszłymi właścicielami szczeniaka. Nie dają psa komuś, kto zamierza opiekę nad psem w 100% powierzyć dziecku. Warto powtórzyć raz jeszcze przed świętami: pies to nie zabawka ani prezent dla dziecka. Zwierzę nie powinno być pozostawione latorośli „na wychowanie”. Szkolić i wychowywać psa powinna osoba dorosła i odpowiedzialna. I właśnie osoba dorosła powinna uczyć swoje dziecko tego, jak rozumieć psa i jak należy dbać o mądrą relację z pupilem. Pies może iść do domu z dziećmi, owszem, jednak nie jako „prezent dla dziecka”, ale jako przyjaciel, członek rodziny, za którego odpowiedzialność bierze osoba dorosła. Która zresztą jest tak samo odpowiedzialna za swoje dziecko…

Pies to nie prezent dla dziecka…

Warto zobaczyć pewien bardzo pouczający, mądry film:

Pokazuje on, do czego może doprowadzić brak zrozumienia na linii „pies-dziecko”. Czyż nie daje do myślenia?

Autor: Agnieszka Czylok