Podniebna odyseja

Film "Makrokosmos" to niezwykła opowieść o ptasich wędrówkach. Równie ważną rolę co ptaki, odgrywają w nim ludzie - to ich oczami oglądamy podniebną odyseję

Aby ten niezwykły projekt mógł dojść do skutku, sześć zespołów filmowców przez trzy lata trudziło się podczas sesji zdjęciowych na wszystkich kontynentach. Twórcy „Makrokosmosu” uwiecznili na taśmie przeszło 240 godzin, które spędzili wraz z ptakami w powietrzu. Aktorami były zarówno zwierzęta dzikie, jak i oswojone z obecnością człowieka.

„Makrokosmos” jest dziełem wyrosłym z bezinteresownego zachwytu nad odmiennością i niezwykłością „narodu wędrowców” (w oryginale podtytuł filmu brzmi „Le peuple migrateur”), lecz również z refleksji nad podobieństwami społeczności ptasich i ludzkich. Ludzie zresztą są bohaterami „Makrokosmosu” w podobnej mierze, co ptaki, gdyż to ich oczami oglądamy ptasie zmagania z żywiołami, cykliczne migracje, rozstania i powroty, przymierza, jakie niekiedy zawiązują się między człowiekiem i zwierzęciem. Ale poza wszystkim „Makrokosmos” jest pytaniem o przyszłość rządzonej przez człowieka cywilizacji, która bezlitośnie okrawa Naturę i wyrzeka się szacunku dla innych żywych istot. Twórcy „Makrokosmosu” nie wahają się ukazywać okrucieństwa człowieka. Najcenniejszym komentarzem do tego obrazu wydają się słowa reżysera Michela Debatsa. Podczas powstawania filmu ujrzał on wycieńczonego po długiej podróży grzywacza i powiedział: „Chciałbym, żeby twój lot nie zaprowadził cię nigdy na spotkanie ołowianych kul.”

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *