Podróżowanie z psem

Podróżowanie z psem samochodem, pociągiem i samolotem. Co warto o tym wiedzieć?

Z wykluczeniem łodzi podwodnej i rakiety możecie razem podróżować dowolnym środkiem transportu.

Podróżowanie z psem to niezła przygoda. Najtrudniejszy jest pierwszy raz. Ale i on może być łatwy, jeśli sprawdzimy, co trzeba, zabierzemy wszystko, co potrzebne, uiścimy niezbędne opłaty. Wtedy nie powinno być żadnych przykrych niespodzianek. A więc – w drogę!

Pies w samochodzie
fot. Shutterstock

Podróżowanie z psem samochodem

Co zrobić, by ta droga nie była koszmarem?

Pirat drogowy

Do tej pory mój pies Pirat podróżował z nami w samochodzie na kolanach mojej dziewczyny. W tym roku ona wyjeżdża, żeby „przetrzeć nam szlaki”, ja mam dotrzeć kilka dni później – z Piratem w roli samodzielnego pasażera. To żywiołowy terier, Olga jakoś dawała radę go okiełznać w czasie drogi, chociaż ciągle próbował się kłócić z mijanymi psami przez okno… Teraz będę musiał wieźć tego szczekacza samodzielnie. Jakieś rady, żeby ta droga nie była koszmarem? Potrwa dosyć długo, a chciałbym dojechać do celu w dobrym humorze…

Podróż autem

Na razie polski Kodeks drogowy nie określa dokładnie, jak mogą podróżować w aucie nasze pupile, poza lakoniczną wzmianką o bezpieczeństwie jazdy. Słowem, policja może wystawić mandat, jeśli uzna, że zwierzę stanowi zagrożenie (jedzie na kolanach kierowcy, skacze po desce rozdzielczej itd).
Rozwiązaniem jest podróż w transporterze czy klatce – tyle że zwierzak powinien być do takiej sytuacji wcześniej przyzwyczajony. Podobnie ma się rzecz z pasami bezpieczeństwa dla psów: na rynku jest sporo sprzętu tego typu. Najczęściej są to szelki ze specjalnie wzmacnianymi paskami oraz krótką złączką z klamrą, która pasuje do samochodowych uchwytów do pasa. Takie pasy kosztują od kilkunastu do kilkuset złotych.

Jeśli zwierzak jest spokojny, można zastosować specjalne siedzisko montowane na siedzeniu – odpowiednik fotelika dla dzieci – lub matę zawieszaną na tylnych siedzeniach jak hamak.
Cokolwiek by się działo, pies w aucie powinien przez cały czas mieć na szyi adresówkę. Nawet jeśli jest zaczipowany, adresówka zwiększy prawdopodobieństwo szybkiego odnalezienia, gdyby na przykład uciekł po otwarciu drzwi.

  • Pamiętaj!

Nie zostawiaj zwierzaka w aucie samego ani na chwilę! Grozi mu udar cieplny, a poza tym może narozrabiać.

Pies w pociągu
fot. Shutterstock

Podróżowanie z psem pociągiem

Jak to wszystko będzie wyglądało?

O psie, który jeździł koleją

Mój Momo jechał już ze mną w zeszłym roku pociągiem, kiedy go odbierałam od hodowcy. Na szczęście podróż nie trwała długo, niecałe dwie godziny, a on był tak zmęczony całą tą sytuacją i rozstaniem z rodziną, że spał w psiej torbie i przez całą drogę się nie poruszył – nawet wtedy, gdy pociąg zatrzymywał się na stacjach. Teraz planujemy trochę dłuższą wyprawę, a moje szczęście jest już całkiem sporym zwierzakiem. Obawiam się, że tym razem akcja „torba” raczej już nie przejdzie… W związku z tym trochę się niepokoję, jak to wszystko będzie wyglądało. Czy będę musiała wykupić dla Momo osobny bilet? Czy potrzebuję jeszcze jakichś dokumentów?

Jazda pociągiem

Skoro Momo nie zmieści się do transportera, trzeba wykupić dla niego bilet (w pociągach IC kosztuje to kilkanaście złotych). Regulamin PKP nakazuje mieć przy sobie zaświadczenie o aktualnym szczepieniu przeciwko wściekliźnie (książeczkę zdrowia ze stosownym wpisem).

Pies musi być pod opieką osoby pełnoletniej, a do tego koniecznie na smyczy oraz w kagańcu.
Należy uzyskać zgodę innych podróżnych na pobyt czworonoga w przedziale. Na szczęście ten przepis nie dotyczy wagonów bezprzedziałowych.

Pies nie może przebywać w wagonie restauracyjnym, nie powinien też zajmować miejsca do siedzenia ani łóżka w kuszetce. W przedziałach sypialnych wolno przewozić czworonogi, ale pod warunkiem że wykupi się bilety na wszystkie miejsca sypialne.

Koniecznie trzeba znaleźć czas na solidny spacer przed wejściem na stację. Jeżeli podróż trwa długo, warto spytać konduktora, na której stacji planowany jest dłuższy postój, by wyskoczyć na szybkie siusiu.

  • Pamiętaj!

Podczas podróży pociągiem pies musi być na smyczy i musi mieć założony kaganiec.

Pies na lotnisku
fot. Shutterstock

Podróżowanie z psem samolotem

Czy trzeba przygotować jakieś specjalne zaświadczenia?

Gwiazdka na niebie

W tym roku będę musiała zabrać swoją małą suczkę Gwiazdkę w podróż samolotem. Nasłuchałam się różnych niepokojących historii o przewozie psów tą drogą, dlatego wolałabym, żeby pies był przez cały czas ze mną w kabinie. Czy coś takiego da się załatwić? Zależy to od linii lotniczych czy też od wielkości czworonoga? I czy powinnam przedstawić przewoźnikowi jakieś zaświadczenia? A czy za przelot w kabinie pasażerskiej trzeba dopłacić jakąś kwotę?

Lot samolotem

Trzeba jak najszybciej zgłosić liniom lotniczym chęć podróży z czworonożnym pasażerem, bo zazwyczaj przewoźnicy zezwalają na przewóz tylko jednego psa – kto pierwszy, ten lepszy…

Jeśli już linia lotnicza zgadza się na przelot zwierzaka (nie można zabrać psa np. na pokład samolotu Ryanair, Wizz Air, Easy Jet), to najczęściej małe psy (ważące, wraz z obowiązkową klatką, do 8 kg) mogą podróżować w kabinie, ale przez cały czas podróży muszą pozostawać w transporterze.

Większe czworonogi – także w transporterze – trafią do luku bagażowego. Wymiary transporterów są dokładnie określone, klatki muszą być certyfikowane, wewnątrz powinny się znajdować miski na wodę i karmę. Na dnie transportera należy położyć matę chłonną. Klatka musi być wodoszczelna i zamykana na specjalną kłódkę.

Cena przewiezienia psa samolotem zależy od tego, czy podróżuje on w kabinie czy w luku, od trasy przelotu i wagi zwierzaka. Najczęściej waha się od kilkudziesięciu do kilkuset euro.
Należy mieć przy sobie kaganiec oraz książeczkę zdrowia zwierzaka z wpisem o aktualnym szczepieniu na wściekliznę.

  • Pamiętaj!

Różne linie lotnicze mają rozmaite regulaminy dotyczące przewozu zwierząt. Koniecznie sprawdź przed zakupem biletu.

Autor: Paulina Łukaszewska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników