dorastanie - PSY.pl - portal o psach

Portret leonbergera

Salsa (leonberger, lat 7) po stracie kilka miesięcy temu siostry Samby, „dostała” nową towarzyszkę – Rumbę (9-tygodniowy owczarek środkowoazjatycki). Przywitanie było dość przyzwoite. Pierwszy dzień i noc spokojne. Jednak drugiego dnia Salsa pokazała, kto tu rządzi. Rzuca się na małą (bezkrwawo na razie). Rumba z piskiem ucieka i chowa się w bezpieczny kąt. Zauważyliśmy, że kiedy spacerujemy z suniami, Samba „kuli ogon” pod siebie, nie uczestniczy czynnie w zabawach – na zasadzie „chciałabym, a boję się”. Salsa pozwala małej na samodzielne wyprawy po ogrodzie, jednak gdy ta zbliża się, Salsa staje się niesłychanie czujna. Boimy się, czy mała nie stanie się tchórzliwa. Z drugiej strony – powinna chyba umieć sobie radzić. Niebawem będzie duża i nie pozwoli sobie w „kaszę dmuchać”, ale też nie chcemy, aby suczki nabrały do siebie dużej niechęci... Czy zasadne będzie odizolowanie na pewien czas dziewczyn, czy też zaufać sukom, że w końcu dojdą do porozumienia? Salsa otrzymuje jako pierwsza porcję pieszczot, że o misce nie wspomnę. Staramy się, aby jej status „rezydentki” pozostał niezachwiany, a jednak... Czy pozostawić je ich instynktowi? Ewa