Prawnik radzi - Psy.pl

Prawnik radzi

Kiedy należy założyć psu kaganiec podczas podróży? Czy trzeba to zrobić już na peronie lub na przystanku? Czy leśniczy miał prawo zastrzelić rasowegopsa, który w lesie biegł między dwoma pojazdami należącymi do jego właścicieli?

Kiedy należy założyć psu kaganiec podczas podróży? Czy trzeba to zrobić już na peronie lub na przystanku?
Perony, przystanki i dworce należą do infrastruktury danego przewoźnika, toteż obowiązują tam te same zasady postępowania ze zwierzętami, które dotyczą podróży. Znajdziemy je w regulaminach. Z reguły pies musi być na smyczy i w kagańcu, a właściciel powinien mieć przy sobie aktualne świadectwo szczepienia. Dlatego nawet jeśli wybieramy się z psem na dworzec tylko odebrać przyjeżdżających gości, sprawdźmy wcześniej regulamin.A jeśli nie mamy takiej możliwości lub czasu – zabierzmy z sobą nie tylko smycz, ale także kaganiec i książeczkę zdrowia psa.

Czy leśniczy miał prawo zastrzelić rasowego psa, który w lesie biegł między dwoma pojazdami należącymi do jego właścicieli?
Leśniczy bezdyskusyjnie złamał prawo i sąd nie powinien mieć innego zdania. Zgodnie z art. 33a. pkt. 3 Ustawy o ochronie zwierząt: „Zdziczałe psy i koty przebywające bez opieki i dozoru człowieka na terenie obwodów łowieckich w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowiące zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących, w tym zwierząt łownych, mogą być zwalczane przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich”.

Ustawodawca wyraźnie mówi o zdziczałych zwierzętach. Skoro rzecz działa się w słoneczny zimowy dzień, a pies był czarny i miał czerwoną obrożę (był więc na białym tle doskonale widoczny i można było stwierdzić, że to pies rasowy), nie może być mowy nawet o podejrzeniu „zdziczenia”. Poza tym zwierzę przebywało pod opieką ludzi. Quadów, którymi poruszali się właściciele psa, trudno nie zauważyć, a zwłaszcza usłyszeć, bo są to przecież spore pojazdy.

Prawo normujące użycie broni palnej precyzyjnie określa, kiedy można oddać strzał. Polujący musi być pewien, do czego strzela. Nieważne jest, że właściciele psa prawdopodobnie popełnili wykroczenie, puszczając go luzem. W tym wypadku ewidentnie naruszono art. 33 ustawy, wymieniający sytuacje, w których dopuszczalne jest zabicie zwierzęcia. Osobie, która zabija zwierzę wbrew tym przepisom, grozi kara pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności lub grzywna. Jeśli odbywa się to ze szczególnym okrucieństwem, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia lub pozbawienia wolności do dwóch lat. Może być także orzeczony zakaz wykonywania zawodu i nawiązka na cel związany z ochroną zwierząt (25-2500 zł). Z kolei zgodnie z kodeksem cywilnym właścicielom psa należy się odszkodowanie.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *