Psy szukały rannych i zabitych w katowickiej hali - Psy.pl - mamy nosa!

Psy szukały rannych i zabitych w katowickiej hali

W akcji ratowniczej po zawaleniu dachu hali Międzynarodowych Targów Katowickich wzięły udział także psy ratownicze.

Do katastrofy doszło w sobotę 28 stycznia o godz. 17.15. W tym czasie w hali odbywała się międzynarodowa wystawa gołębi pocztowych. Do pomocy w poszukiwaniu rannych zaangażowano m.in. Małopolską Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu, OSP Nowy Sącz, OSP Kęty i Łódzką Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą .

Pierwsi ratownicy z psami z Nowego Sącza przylecieli na miejsce śmigłowcem ok. 19.40, kolejna grupa dotarła samochodami o 23. – Już o 20 prowadziliśmy przeszukanie wybranych miejsc na terenie zawalonej hali. Cały teren sprawdzaliśmy o 12 w nocy i 7 rano. W sumie przywieźliśmy pięć psów ratowniczych z przewodnikami. Niestety nie udało im się wskazać miejsc, w których mogliby się znajdować żywi ludzie, ofiary katastrofy. Dziś do Katowic pojechał przewodnik z suką labradora przeszkoloną w kierunku poszukiwania zwłok – mówi aspirant sztabowy Grzegorz Smajdor z Małopolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej. Miejsce katastrofy zostanie dziś przeszukane przez psy nim zostanie na jego teren wprowadzony ciężki sprzęt do odgruzowywania.

Niestety nie skorzystano z pomocy Storatu (Stowarzyszenie Cywilnych Zespołów Ratowniczych z Psami). Jak powiedziała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wiceprezes stowarzyszenia i szef szkolenia psów Marta Gutowska, psy nie miały okazji sprawdzić się w działaniu. Mimo że po porozumieniu z policją do Katowic dotarły ok. 23.30 trzy psy i sześć osób ze Storatu, nie wpuszczono ich na teren ruin. Gutowską dziwi też fakt, że psy ratownicze ze Straży Pożarnych przeszukiwały teren w kompletnej ciszy. Zwraca uwagę, że psy są szkolone do pracy podczas normalnej akcji ratowniczej i w takich warunkach zdają też egzamin.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *