Ptasia grypa powraca

Z jej powodu na fermie Iksan padło blisko 7 tys. sztuk drobiu. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby miejscowe władze weterynaryjne zamierzają nie tylko zlikwidować fermę, ale także uśpić wszystkie ptaki hodowlane, psy, koty i świnie przebywające w strefie do pół kilometra od tego gospodarstwa.

Decyzja południowokoreańskich władz budzi sprzeciw miłośników zwierząt. – Ta decyzja nie jest oparta na faktach i badaniach naukowych – twierdzą Peter Roleder i dr Jeff Gilbert z Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa ONZ. W przeszłości zanotowano wprawdzie pojedyncze przypadki zachorowań na ptasią grypę wśród psów i kotów, ale działo się to zazwyczaj wtedy, gdy czworonogi zjadały chore ptactwo. Zdaniem naukowców prawdopodobieństwo zarażenia się człowieka od psa czy kota jest śladowe.