Radio na psie fobie - Psy.pl

Radio na psie fobie

Właściciele zwierząt na całym świecie nie muszą się już o nie martwić, gdy wychodzą do pracy - zajmie je i zabawi internetowe radio dla psów i kotów

Nie zapomnij być dziś miły dla listonosza! On przynosi listy twojemu panu”, „Twój pan chce wrócić do czystego domu, nie załatwiaj się więc na dywan i nie gryź stołu” – tak przemawiają do czworonogów didżeje internetowego radia dla psów i kotów – www.dogcatradio. com, nadającego z Kalifornii na cały świat.

KOT SNICKERS LUBI ROCKA
Adrian Martinez, założyciel i jeden z głównych prowadzących, właściciel sześciu psów i dwóch kotów, na pomysł stworzenia radia wpadł kilka lat temu. Myślał głównie o zwierzętach, które zostają same w domu, gdy ich właściciele wychodzą do pracy. – Zastanawiałem się, co nasi ulubieńcy robią, gdy nie ma nas w domu. Czy zwierzaki czują się samotne, czy się nudzą i co można zrobić, żeby to zmienić. I wymyśliłem to radio – mówi Adrian Martinez. Ma 34 lata i jest prezesem studia dźwiękowego Marusa Records. Zakładając radio, połączył więc dwie pasje: miłość do muzyki i do zwierząt. Inspirująco wpłynął jego kot Snickers, który snuł się kiedyś po domu i smutno miauczał, ale gdy z głośnika popłynęła muzyka, ożywił się i poprawił mu się nastrój. Teraz podobno szczególnie gustuje w rytmach rockowych lat 80.

PRZEZ ZWIERZĘTA DO WŁAŚCICIELI
Całodobowy program radiowy dla czworonogów i ich właścicieli nadawany jest w internecie. Początkowo prowadziły go cztery osoby, dziś jest ich już sześć. We wszystkich audycjach mówi się do zwierząt. Są różne historie i wydarzenia ze świata czworonogów, porady weterynarzy, informacje o nowych miejscach, które nadają się do spacerowania. W ten pośredni sposób dociera się oczywiście do właścicieli. „Hej – słyszałem, że w takim a takim parku będzie dziś wystawa nowych obroży i pokaz psich talentów – może powinieneś wyciągnąć swojego pana na dłuższy spacer w tamtą stronę?” – nawołuje didżejka Jane

Harris, właścicielka pięciu psów, która wcześniej pracowała w markecie. Wszystkie osoby działające w radiu robią to właściwie społecznie. Otrzymują tylko niewielkie kwoty na pokrycie wydatków. Gdy o powstaniu radia poinformowała telewizja CBS, w ciągu jednego dnia jego stronę odwiedziło 130 tys. osób. Tego naporu nie wytrzymał serwer i Adrian Martinez musiał zainstalować nowy sprzęt.

NOWINKI I BRATNIE DUSZE
Amerykanie wydają rocznie na zakupy dla zwierząt ok. 36 mld dolarów (według danych American Pet Products Manufacturers Association) – od elektrycznych szczoteczek do zębów dla psów po sprzęt do manicure dla ptaków. Radio Martineza może więc też liczyć na reklamodawców. Do stacji docierają dziesiątki e-maili z informacjami o imprezach odbywających się w różnych zakątkach świata oraz o najnowszych produktach dla zwierząt. Każdy może też wysłać e-mail o swoim zwierzaku, czy z poradami na temat szkolenia, karmienia, może też rekomendować weterynarza itd. Prowadzący audycje mówią o tym na antenie. Informują też o szczeniętach i kociętach do adopcji.

– Wokół stacji szybko zawiązał się klub wiernych słuchaczy, którzy nie tylko wymieniają się informacjami o zwierzętach i produktach dostępnych na rynku, ale też szukają kontaktu z innymi właścicielami, z którymi chcą po prostu pogadać. – mówi Adrian Martinez. – Wielu właścicieli czworonogów to osoby starsze, które rzadko wychodzą z domu, a dzięki naszej stacji mogą znaleźć bratnią duszę – dodaje Adrian. Czasem twórcy DogCatsRadio wychodzą ze studia i rozmawiają o poranku z właścicielami psów podczas spacerów.

RELAKS I DLA PSA, I DLA PANA
Internetowe radio zwróciło uwagę weterynarza dr. Larry"ego Family, prowadzącego w niedzielne przedpołudnia talk-show „The Pet Vet” w Radiu WROW AM, nadającym w Albany w okolicach Nowego Jorku. Dr Family uważa, że stacja powinna szczególnie zainteresować właścicieli psów cierpiących na różne fobie oraz takich, które mają problemy z właściwym zachowaniem się w domu i czują się osamotnione.

Zwłaszcza że jego zdaniem psy lubią słuchać muzyki. Radio stara się grać spokojne utwory – pochodzące z płyt z muzyką stworzoną specjalnie dla zwierząt, ale nie tylko. Często jest to muzyka relaksacyjna. Na antenie pojawia się dużo starszych przebojów, raczej w stylu pop i soft rock. – Muzyka łagodzi obyczaje, dlatego gramy kawałki, które są nie tylko kojące dla naszych psów i kotów, ale też dla ich właścicieli – tłumaczy Martinez. – Pies czy kot słyszą znacznie więcej niż człowiek.

Dźwięk wydawany przez piszczący tramwaj odbierają tak jak my startujący samolot. Ważne jest więc, by muzyka emitowana w radiu była bardzo spokojna – jeśli ma działać kojąco na zwierzęta – mówi lekarz weterynarii Artur Dobrzyński.

Od poniedziałku do piątku w radiu są emitowane bloki muzyczne, rzadko przerywane krótkimi reklamami, za to w weekendy na antenie pojawia się więcej rozmów, talk-show i wywiadów. Na przykład po huraganie Katrina dużo z nich dotyczyło zwierząt pozostawionych na terenach objętych kataklizmem.

Wywiady przeprowadza się głównie z ekspertami od zachowań zwierząt. Zapraszani są specjaliści z różnych dziedzin weterynarii, autorzy książek o zwierzętach, szkoleniowcy. Każdy opowiada historie swoich lub cudzych zwierzaków, doradza, dzieli się wrażeniami, odpowiada na pytania zatroskanych właścicieli i poleca sprawdzone usługi i produkty.

Na pytanie, czy takie radio ma sens, Adrian Martinez się uśmiecha: – Każdy, kto ma jakieś zwierzę, robi dla niego różne rzeczy, często nawet mimochodem. Ilu z nas, wychodząc z domu, zostawia na przykład włączoną lampkę, żeby nasz pies czy kot nie siedział sam po ciemku? My proponujemy zostawienie włączonego radia.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *