Rasy świata: chluba polskiej kynologii - gończy polski - Psy.pl - mamy nosa!

Rasy świata: chluba polskiej kynologii – gończy polski

Gończy polski to piąta nasza rasa, która wreszcie doczekała się uznania przez FCI. Nie jest jednak wcale rasą najmłodszą - po prostu gończy nie miał dotąd szczęścia.

Gończe polskie, podobnie jak ogar i większość innych europejskich ras gończych, są potomkami znanych w średniowieczu psów św. Huberta. Do Polski psy gończe sprowadzano zarówno z zachodu (głównie z Francji i Włoch), jak i ze wschodu. O polowaniach z nimi pisano w XIV i XVII wieku.

Wiadomo, że już w XIX stuleciu odróżniano gończe od ogarów. W przeciwieństwie do Europy Zachodniej w Rzeczpospolitej nie było polowań par force, w których złaja gończych wraz z jeźdźcami ściga zwierzynę aż do chwili, gdy ta pada z wyczerpania. Psy gończe miały po prostu wpędzić ją w sieci lub wystawić myśliwemu na strzał. Musiały mieć dobry węch i być wytrwałe w pogoni. Ceniono także ich melodyjny głos – po złapaniu tropu zaczynały szczekać, przy czym robiły to na różne sposoby – w zależności od rodzaju zwierzyny i sytuacji. Szczekanie to określano mianem „grania”.

Na przekór wzorcowi
Podczas II wojny światowej wiele psów wyginęło. Na bazie tych, które przetrwały, w latach 50. XX wieku płk Piotr Kartawik i płk Józef Pawłusiewicz rozpoczęli hodowlę. Psy Kartawika były większe, bardziej masywne, przeważnie o umaszczeniu czaprakowym (rude z czarnym czaprakiem na grzbiecie). Pochodziły od czworonogów przywiezionych z Wileńszczyzny. Natomiast psy należące do Pawłusiewicza były mniejsze, lżejsze i ciemniejsze – zwykle czarne podpalane. Wykorzystywano je nie tylko do polowań, ale i do stróżowania. Ich hodowla opierała się na psach, które Pawłusiewicz odziedziczył po ojcu, a także na znalezionych w Bieszczadach i na Podkarpaciu. Oba typy wpisano do księgi wstępnej związku kynologicznego pod nazwą „ogar polski”, jednak wzorzec opracowano na bazie psów Kartawika. Wtedy okazało się, że psy Pawłusiewicza się w nim nie mieszczą…

FCI uznało ogara polskiego w 1963 roku. Przez jakiś czas próbowano krzyżować obie „odmiany”, ale nie przyniosło to zamierzonego wyrównania typu – w rzeczywistości były one odrębnymi genetycznie rasami. Myśliwi nadal jednak hodowali „ogary Pawłusiewicza” poza związkiem jako psy użytkowe. Cechowała je wytrzymałość, zwinność i ciętość, świetnie sprawdzały się jako dzikarze i tropowce, zwłaszcza w górach. W 1983 roku związek kynologiczny uznał istnienie drugiej, odrębnej polskiej rasy psów gończych, nadając jej nazwę „gończy polski” i otwierając księgę wstępną. Tak zaczęła się oficjalna droga do uznania gończego polskiego przez FCI, co nastąpiło w ubiegłym roku (patrz ramka).

Nie tylko dla myśliwych
Gończe polskie powstały jako psy myśliwskie i do dziś większość hodowców kładzie ogromny nacisk na cechy czyniące z nich doskonałe psy użytkowe. Można je polecić jednak nie tylko myśliwym, ale także wszystkim osobom lubiącym ruch na świeżym powietrzu. Gończe uwielbiają spacery, niezależnie od pogody i pory roku. Pies tej rasy może towarzyszyć w joggingu, a także rowerowych czy konnych przejażdżkach.

Choć mają silny instynkt łowiecki, przy odpowiednim wkładzie pracy da się je wyszkolić tak, by nie pognały w las za zwierzyną. Jest to możliwe zapewne dzięki temu, że hodowano je do pracy z myśliwymi, a nie jako psy pracujące na własną łapę w złai.

Większość gończych polskich lubi pływać i chętnie aportuje. Świetnie sprawdzają się też na torze agility. W Polsce kilka suczek tej rasy z powodzeniem uprawia ten sport. Gończe polskie mogą także brać udział w konkursach pracy dzikarzy, tropowców i posokowców.

Więcej zalet niż wad
Pielęgnacja gończych jest niekłopotliwa. Wprawdzie linieją, ale krótka sierść nie wymaga częstego szczotkowania. Są odporne na różne warunki atmosferyczne i mogą mieszkać w budzie. W ogóle chętnie przebywają na powietrzu. Mają też silny instynkt stróżowania – szczekają, gdy pojawi się intruz. Z drugiej strony, łatwo je nauczyć akceptowania gości. W stosunku do obcych większość gończych okazuje rezerwę, ale nie są agresywne. Garną się natomiast do osób zaprzyjaźnionych – przepadają za pieszczotami. Choć predysponowane do stróżowania, w domu nie są hałaśliwe. Wybiegane, nie narzucają się właścicielowi ze swoim towarzystwem.

Szeroka pula genetyczna i hodowla nastawiona w dużym stopniu na użytkowość sprawiają, że rasa ta jest zdrowa i długowieczna, a tylko wyjątkowo zdarzają się choroby uwarunkowane genetycznie.Co roku przychodzi na świat kilkadziesiąt miotów. Teraz, gdy rasa została uznana przez FCI, może także cudzoziemcy docenią jej zalety.

 

Nareszcie uznany

Pierwsze gończe polskie z rodowodem wyhodowano w 1989 r. – wśród tych psów był pierwszy champion – Promyk z Cisówki. Rasa rozwijała się bardzo szybko i zyskiwała popularność. Coraz więcej gończych brało udział w wystawach i kończyło championaty. Zaczęły wygrywać konkursy i pojawiły się pierwsze championy pracy.

Przed Wystawą Europejską w 2000 roku zarząd główny ZKwP zatwierdził poprawkę do wzorca – poza kolorem czarnym podpalanym uznano czekoladowy podpalany i rudy. Na pokazie wystąpiły gończe we wszystkich trzech kolorach. Wtedy też pierwsze gończe otrzymały tytuły Zwycięzcy Europy. Były również prezentowane na wystawach zagranicznych, gdzie zdobyły championaty Litwy i Finlandii oraz Zwycięstwo Europy w Finlandii.

Aż wreszcie nadszedł czas Światowej Wystawy Psów Rasowych w Poznaniu w listopadzie 2006 r., na którą zgłoszono 68 gończych polskich. Drugiego dnia wystawy na dwóch ringach – poza sędziami i wystawianymi psami – byli obecni obserwatorzy FCI. Ich zadaniem była ocena eksterieru, jego zgodności z wzorcem, wyrównania psów i ich zachowania.

W ostatni dzień wystawy w kuluarach krążyła informacja, że rasa ma zostać uznana właśnie tego dnia. Nie było jednak wiadomo dokładnie, kiedy. Miłośnicy gończych podenerwowani organizowali się na pokazy.

Zaczynają się pokazy ras polskich – wszyscy „gończarze” zamierają – i nic. Po chwili pojawia się informacja: ma być drugi pokaz, tuż przed wyborem BIS-a. To już prawie koniec wystawy – na ringu przygotowawczym zwycięzcy grup poddawani są ostatniej kosmetyce. A na ring główny wchodzą osoby w historycznych strojach, prowadząc gończe. Chwila przerwy i wbiega jeszcze kilkanaście psów. Prezes FCI Hans Müller wypowiada historyczne słowa: gończy polski spełnił wszystkie wymagania i został uznany jako piąta polska rasa. Widownia wstaje, bije brawo.

Gończy polski został zarejestrowany pod numerem 354. Nie jest to jeszcze rejestracja ostateczna – ta może nastąpić najwcześniej za 10 lat – więc rasa nie ma prawa do CACIB-ów. (Anna Łuczak)

 

Gończy polski (VI grupa FCI – psy gończe)

Kraj pochodzenia: Polska

Charakter: pies zrównoważony, łagodny, odważny, lecz przy tym rozważny; nieufny wobec obcych, jednak nieagresywny, czujny, doskonały stróż

Wielkość: psy 55-59 cm, suki 50-55 cm

Waga: 18-30 kg

Szata: krótka, twarda, sztywna i przylegająca, dwuwarstwowa, podszerstek gęsty; na głowie i uszach włos krótki, jedwabisty

Maść: czarna podpalana, czekoladowa podpalana lub ruda

Długość życia: 14-15 lat

Podatność na szkolenie: duża

Aktywność: potrzebuje dużo ruchu; gdy jest wybiegany, w domu zachowuje się spokojnie

Koszty utrzymania: 100-150 zł mies.

Odporność/podatność na choroby: bardzo odporny

Możliwość nabycia szczeniaka: nie ma problemu z kupnem

Cena psa z rodowodem: 800-1500 zł

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *