Rozstanie z psem w tle - Psy.pl - mamy nosa!
pies na spacerze

Rozstanie z psem w tle

Nikt chyba nie ma wątpliwości, że psy doskonale odbierają nasze emocje. Cieszymy się z tego współodczuwania, gdy jest dobrze, ale kłopoty pojawiają się, gdy zaczyna się robić źle – nierzadko pupile stają się lustrem doskonale odbijającym to, co dzieje się pomiędzy ich właścicielami. Gdy para postanawia się rozejść, ofiarą bywają dzieci i… psy.

Paulina i Grzegorz wzięli ślub cztery lata temu. Po roku zdecydowali się wspólnie adoptować psa. Pojechali do warszawskiego schroniska „Na Paluchu” i przygarnęli Florka, małego kundelka w typie jamnika. Od pierwszego wejrzenia obydwoje się w nim zakochali i wydawało się, że zostanie z nimi już na zawsze.

Trzy lata po ślubie między właścicielami Florka zaczęło się psuć. Z mieszkania wyprowadził się Grzegorz – i wtedy zaczęły się problemy z psiakiem. Dotąd bardzo grzeczny i wyjątkowo bezproblemowy zaczął od czasu do czasu siusiać na dywan. Nagle też jakby stracił umiejętność zostawania sam w domu. Po powrocie z pracy Paulina znajdowała obgryzione nogi od stołu i wydrapane dziury w kanapie.

Nie od razu doszła do tego, co jest przyczyną. Była zaskoczona, że dorosły, stabilny emocjonalnie pies zamienił się w niegrzecznego szczeniaka. Nie dość, że sama miała bardzo trudny okres, to jeszcze doszły do tego problemy z Florkiem…

Smutny pies leży na podłodze

Behawiorysta, do którego trafiła z psiakiem, od razu wypytał o sytuację rodzinną i ewentualne zmiany w życiu Florka. Paulina przyznała, że wiele się ostatnio dzieje… Dopiero wtedy sobie uświadomiła, że kłopoty z Florkiem zaczęły się po wyprowadzce Grześka.

Po kilku spotkaniach z behawiorystą zachowanie Florka znacznie się poprawiło. Paulina przyzwyczaiła go do klatki kennelowej, w której jamnik spędza czas, gdy jego właścicielka pracuje. Jednak specjalista od psich zachowań zaznaczył, że dopóki sytuacja między właścicielami się nie wyjaśni i dopóki Paulina będzie w takim stanie emocjonalnym, pies będzie odczuwał jej stan i na swój sposób rozładowywał stres.

Rozwód z punktu widzenia psa

Psy to zwierzęta, które doskonale odbierają nasze emocje – również te złe. W dodatku bardzo cenią sobie stabilizację i przewidywalność, kiedy więc właściciele zaczynają się często kłócić, a co gorsza jeden z nich się wyprowadza, pies bardzo cierpi. Nie wie, co się dzieje, przeżywa ogromny stres. Ale nie wszystkie zwierzaki są tak wrażliwe jak Florek. Niektóre mogą zachowywać nadal tak samo, jakby nie dostrzegały, że coś się zmieniło. Z drugiej strony sami właściciele też mogą sprawić, by ich rozstanie było dla psa łatwiejsze, choć przy rozwodach do głosu dochodzą silne emocje i wzajemne pretensje.

Zanim dojdzie do rozstania

Jeszcze przed rozstaniem w domu na pewno wiele się dzieje – wszak trudno sobie wyobrazić, że między ludźmi panuje sielanka i nagle ktoś wpada na pomysł rozwodu. Kłótnie lub – na drugim biegunie – ciche dni są raczej na porządku dziennym. Świetni obserwatorzy, którymi są psy, wszystko to wiedzą, że coś jest nie tak i już wtedy mogą sprawiać problemy wynikające właśnie z tego, że tracą poczucie stabilizacji. Co można wtedy zrobić? Starać się ograniczyć kłótnie, a już na pewno nie doprowadzać do nich nad głową psa. Psychologowie radzą, by rodzice, jeśli już się kłócą, robili to szeptem, aby nie stresować dzieci – ta sama zasada mogłaby dotyczyć opiekunów psów. Dodatkowo zabierajmy psa częściej na spacer, by rozładował napięcie, pozwalajmy mu swobodnie bawić się z jego psimi znajomymi. Trudne dni możemy też osładzać gryzakami, ale uważajmy, by z nimi nie przesadzić – to grozi otyłością. A jeśli w domu dzieje się naprawdę źle, rozważmy umieszczenie psa na jakiś czas u rodziny czy znajomych, których pies zna i dobrze się będzie u nich czuł.

Jak pomóc psu przetrwać wyprowadzkę

Gdy dochodzi już do momentu, w którym jedna strona się wyprowadza, dla psa może to być szok, ale raczej chwilowy. Jak wiadomo, czas leczy rany – ta zasada dotyczy też czworonogów. Po kilku miesiącach (a może i szybciej) pies przywyknie do tego, że pana czy pani już nie widuje (albo widuje okazjonalnie). Przyzwyczai się do nowej rzeczywistości, jeśli tylko będzie ona przewidywalna. Aby ułatwić psiakowi moment wyprowadzki drugiego członka rodziny, warto najmniej zmieniać w jego dotychczasowym życiu, pozostawić bez zmian godziny spacerów i posiłków. Jeśli to niemożliwe – wprowadzić nową, ale jednak rutynę, która powtarzana każdego dnia stanie się normalnością.

Jeśli to pies ma się wyprowadzić z jedną z osób i trafić do nowego domu, sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Ważne, by panowały podobne zasady, jak wcześniej – jeśli więc do tej pory pies miał zakaz spania w łóżku, niech i teraz tak pozostanie. Warto rozejrzeć się w nowym miejscu za atrakcyjnymi miejscami spacerowymi, w których pupil pozna inne psy – gdy będzie miał, z kim się bawić, na pewno szybciej się zaaklimatyzuje. Długie spacery i duża ilość uwagi poświęcona psu przez właściciela pozwoli odwrócić nieco jego uwagę od zmian, które właśnie zaszły w życiu i lepiej przejść przez ten trudny okres. A i opiekunowi, który przeżywa rozstanie, lepiej będzie z czworonożnym przyjacielem u boku niż cierpieć w pojedynkę.

Autor: Aleksandra Więcławska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *