Szukaj pod choinką - Psy.pl - mamy nosa!

Szukaj pod choinką

Drzewa kojarzą się naszemu psu z przyjemnością - spacerem, pocztą od pobratymców... Niech i świąteczną choinkę miło zapamięta - tylko co pod nią położyć? Podsuwamy parę niebanalnych pomysłów.

Psy – za sprawą swoich właścicieli – „naśladują” ludzi we wszystkim: mają pieluchy i zabawki, ubranka, których fasony i wzory są miniwersją strojów dla ludzi. Obdarowujemy je biżuterią, fundujemy im kosmetyki, śpią na coraz wymyślniejszych posłaniach. I choć przesada nie jest wskazana, specjaliści od zachowań zwierząt nie potępiają w czambuł robienia czworonogom takich wyszukanych prezentów. – Bliskość w relacjach z psem jest bardzo pożądana, nawet jeśli jednym ze sposobów jej wyrażania jest nowa psia kanapa wstawiona do salonu – mówi Ewelina Włodarczyk, psycholog i zoolopsycholog, prowadząca Centrum Kynologiczne „Canid” w Krakowie. – Ważne jest jednak, aby jednocześnie zagwarantować zwierzakowi realizację jego potrzeb, wynikających ze specyfiki gatunku i rasy. Jeśli ograniczamy się do wyposażania go w luksusowe meble czy ozdoby, a zapominamy o właściwym karmieniu, aktywności fizycznej i nauce prawidłowych zachowań, robimy mu krzywdę. Nawet modne ostatnio chihuahua muszą mieć odpowiednią dawkę ruchu, zabaw i kontaktów z innymi psami. Zdaniem Eweliny Włodarczyk najlepszym prezentem dla psa są zabawki. Wszelkiego rodzaju szarpaki, sznury, piłeczki ze sznurkiem – czyli gadżety pozwalające na wspólną zabawę z właścicielem. Czworonogom, które wolą bawić się same, wystarczą smakołyki do gryzienia czy zabawki służące do wypełniania karmą, takie jak kong czy snack ball. Żucie jest bardzo ważne dla psa, pomaga mu rozładować napięcie, łagodzi stresy.

Coś przytulnego dla szczeniaczka
Szczególnie wdzięczny obiekt do rozpieszczania prezentami to szczeniaki – tym bardziej że na rynku jest wiele produktów, które mogą pomóc dobrze opiekować się psim maleństwem, a przy okazji ułatwić nam życie. Ten drugi cel nie może jednak przesłonić dobra psa. – Pieluchy, które rozkładamy na podłodze i nakłaniamy psiaka do załatwiania się na nich, faktycznie się przydają, ale już te zakładane na psią pupę to przesada – podaje przykład Ewelina Włodarczyk. Psie maluchy przeżywają stres związany z zamianą życia przy mamie na samodzielne życie w ludzkiej rodzinie. Jeśli więc mamy u siebie takiego nowego domownika, najlepiej sprawmy mu kojącą zabawkę lub legowisko przytulankę. Behawioryści są zdania, że takie gadżety mogą psiakowi pomóc. Wybór jest ogromny: od mięciutkich zabawek za kilkanaście złotych przeznaczonych do podgrzewania, np. w mikofalówce, do których szczeniaczek może się przytulić i spokojnie zasnąć, po maskotki z bijącym serduszkiem, za które trzeba już jednak zapłacić czterokrotnie więcej. W podobnej cenie są termofory trzymające ciepło przez dziesięć godzin. Niezastąpione dla maluchów są rozgrzewające kołderki, które chronią przed zimnem i wilgocią. Można je rozłożyć na posłaniu albo na specjalnym kocyku termicznym. Cena kołderki waha się od 40 do 150 zł w zależności od rozmiaru, a kocyka od 50 do 200 zł. Pieskom, które lubią zagrzebywać się w posłaniu, z pewnością przydadzą się milutkie leżanki wykonane z kilku kocyków (cena ok. 50 zł), z których mogą sobie same zrobić schronienie – a kocyki i tak zostaną na swoim miejscu…

Kanapa nie tylko dla kanapowca
A skoro o posłaniach mowa, to czy nam się to podoba, czy nie, zwykły ponton nie jest już hitem… Posłanie dla psa w formie sofy czy kanapy może być ozdobą salonu, a wtedy ucieszy go nie tylko komfort, ale przede wszystkim nasza bliskość. A my nie tylko uradujemy oko, bo o nowoczesne „legowisko” łatwo dbać – umożliwiają to zdejmowane pokrowce, dwustronne materace, materiały niepowodujące pocenia się, nieprzechodzące psim zapachem itp. Najbardziej wyrafinowane sypialniane cacka powstają z myślą o najmniejszych rasach. – Poza kanapami modne są łóżeczka w kształcie samochodów i samolotów. Pieskom jest w nich bardzo wygodnie i mają różne możliwości ułożenia się – mogą mieć wyżej główkę, mogą się schować – tłumaczy Magdalena Derlukiewicz, właścicielka sklepu York Avenue. Najbardziej wymagającym zwierzakom można podarować elegancką sofę wypełnioną gąbką, obitą miękkim materiałem. To prawdziwy luksus, wart czasem nawet blisko 1000 zł, choć małą sofę znajdziemy już za 20 proc. tej kwoty. Dla najmniejszych miłośników oryginalnych przedmiotów są również łóżka z kutą ramą, wyposażone w materac z gąbki i mikrofibry w najlepszym gatunku, wykorzystywanych do produkcji tapicerki w samochodach. Koszt takiego smacznego spania to co najmniej 400 zł. O połowę taniej można śnić na pufach z bawełny i aksamitu, wypełnionych granulatem styropianowym, stosowanym np. w materacach rehabilitacyjnych. Dzięki temu posłanie dopasowuje się do kształtu ciała. Pies może też spać z nami w sypialni… na swoim łóżku! Na rynku dostępne jest np. specjalne łóżko ergonomiczne, z nakładanym na stelaż materacem, co ma zapewnić prawidłową wentylację. Zwierzak śpi wysoko nad ziemią, wygodnie i bezpiecznie, bo nogi łóżka są antypoślizgowe, a dodatkowo stabilność zapewniają specjalne wsporniki. Za tę wygodę i bezpieczeństwo zapłacimy od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.

Okulary dla psa wszędobylskiego
Wyspany pies będzie chętny, by towarzyszyć ci wszędzie, w upał i mróz. W ciągłym ruchu może nawet nie potrzebować ubranka, kup mu zatem… okulary! Koniecznie z filtrem dla wrażliwych oczu, żeby ochronić je przed słońcem, ale też przed wiatrem, kurzem. Od tych „ludzkich” różnią się sposobem mocowania – na psiej głowie trzymają się dzięki gumkom. Za tańsze zapłacimy w granicach 30-90 zł, w zależności od producenta i rozmiaru. Droższe, które zabezpieczają oczy nawet w wysokich górach, to wydatek rzędu 300 zł. – Okulary wprowadziłam do sprzedaży niedawno, wcześniej uważałam je za niepotrzebny psu gadżet – wyjaśnia lek.wet. Anna Dąbska, właścicielka sklepu internetowego Maxiboo. – Teraz sprzedaję ich coraz więcej. Zawsze z ciekawości pytam klientów, po co im one. Najczęściej powodem jest jakaś choroba oczu czy nadwrażliwość, ale zdarzają się też bardziej oryginalne przyczyny. Pewien pan powiedział, że pies towarzyszy mu podczas gry w paintball – siedzi z boku, ale ma założone okulary, żeby nic mu się nie stało…

Spa dla wytwornego psa
Lubisz dostawać i dawać prezenty niebanalne? Zamiast kolejnego zwykłego szamponu zafunduj swojemu sierściuchowi spa. Te proste w użytkowaniu produkty tym się różnią od tradycyjnych kosmetyków, że zawierają aromatyczne olejki, przyjemne i bezpieczne dla psa, i są wykonane z naturalnych składników. Rosnącą popularność spa można wytłumaczyć bardzo prosto – psy, tak samo jak ludzie, uczulają się na różne kosmetyki, są po prostu alergikami. Kosmetyki spa są wolne od chemii, a mimo to pięknie pachną. Gotowe, łazienkowe zestawy spa zawierające np. szampon, spray oraz masło shea do łapek, a także gąbkę i gumową kaczkę można kupić za 160-200 zł, ale są też o połowę tańsze. Jeśli nie planujesz tak drogiego prezentu, możesz wybrać coś z akcesoriów spa za blisko 30 zł – na przykład ręcznie robione mydełko owsiane na sznurku lub świecę lawendową, która pomaga psu się zrelaksować podczas kąpieli, a przy okazji usuwa nieprzyjemne zapachy. A jeśli twojemu zwierzakowi nie są już obce dobrodziejstwa spa, spraw mu – za blisko 50 zł – psie perfumy o wdzięcznych nazwach: Gianni Mordacze, Calvin Cain, Cristian Dog…

Błyskotka dla królowej balu
Karnawał przed nami, a wiele psich ozdób jest na tyle praktycznych, że można je wykorzystywać na co dzień, np. świecące obroże i smycze. Ba! Takie ozdoby pełnią też pożyteczną funkcję – działają jak odblask, więc piesek jest lepiej widoczny. Na dodatek psia biżuteria jest prawdziwym hitem tego sezonu! Furorę robią kryształki Swarovskiego, umieszczane wszędzie, gdzie się tylko da – w obrożach, spinkach do włosów, ubrankach. Największy wybór świecidełek będą miały oczywiście psiaki małych ras. Większe muszą się zadowolić obrożami i smyczami. Oprócz modnych kolorów (patrz s. 65) dominują ponadczasowe: różowy i niebieski, żeby łatwiej można było rozpoznać płeć. Najbardziej wykwintne są jedwabne obroże z kryształami Swarovskiego, z poszyciem i zapięciem dobranym do koloru obroży i gustu klienta. Kosztują 160-180 zł. Skórzane z kryształkami są znacznie tańsze – można je nabyć już za niecałe 40 zł. W modzie są obroże lakierowane, z lekkim połyskiem i w dyskretnym kolorze, eleganckie, w cenie 60-100 zł. Na specjalną świąteczną okazję odpowiednia będzie też obroża w kształcie kołnierzyka, z kryształem lub złotą łapką, warta ponad 100 zł. Nawet zwyczajne identyfikatory dla psów stają się ozdobami. Z kryształkami, w różnych kształtach (np. torebka, komórka, serce, kłódka) kosztują niespełna 60 zł. A jeśli marzy się nam prezent mniej praktyczny, wybierzmy dla naszego czworonożnego dżentelmena muchę za 10-16 zł, a dla psiej damy – naszyjnik z perłami za 48-54 zł. W nich one same będą najpiękniejszymi świątecznymi ozdobami!

 

Co kupią swoim ulubieńcom pod choinkę znani aktorzy?
 
Weronika Książkiewicz: Moc całusów i… kabanoski
Uwielbiam mojego Benka, pieska rasy chihuahua, ale nie jestem maniaczką zakupów dla czworonogów. Dlatego dostanie on pod choinkę skromny, lecz oczekiwany prezent: specjalne kabanoski dla psów. Znajdzie tam też kolejną zabawkę, choć ma ich cały karton. Po prostu szybko się nimi nudzi – ceni te malutkie, leciutkie i dzwoniące. Tak naprawdę jednak Benek najbardziej lubi, gdy go przytulam i całuję, więc całusów będzie pod choinką moc. A potem poczekam do północy, żeby przemówił ludzkim głosem i powiedział, co tak naprawdę chciałby dostać pod choinkę…

Jacek Rozenek: Posłanko o zapachu pana i pluszowy miś
Nasze czworonogi co roku dostają prezenty pod choinkę. Będą fajne posłania, zabawki, no i… więcej czasu od nas. Mopsica Tosia ucieszy się z posłania nasyconego naszym zapachem. Z kolei chihuahua Zygmunt z pewnością doceni obróżkę dopasowaną do koloru sierści, którą podaruje mu moja żona, bo Zygmunt lubi się ładnie prezentować. Bruno – dog kanaryjski – z radością przyjmie wielki gryzak, najlepiej drewniany. No a przewodniczka stada jamniczka Maja doczeka się pluszowego misia.

Katarzyna Cichopek: Wycieczka do lasu i czerwona obroża
Moja Mini to prawdziwa aktorka. W domu jest milusińska, a na podwórku ustawia wszystkie psy w szeregu. Jest bardzo kochana i dlatego lubię jej sprawiać różne przyjemności. Jako prezent pod choinkę wymyśliłam dla niej wycieczkę do lasu, żeby sobie pobiegała za wszystkie czasy. Wiem, że ona to uwielbia, i dlatego codziennie poświęcam minimum dwie godziny na spacery. Oprócz tego Mini dostanie ulubione kości do gryzienia i nową, piękną, czerwoną obrożę.

Robert Kudelski: Prezent gotowy do zjedzenia
Fiodor byłby bardzo zawiedziony, gdyby znalazł pod choinką gumową zabawkę lub cokolwiek innego, co nie nadawałoby się do zjedzenia – zresztą i tak próbowałby to zjeść. Dlatego prezent powinien być gotowy do konsumpcji – nie należy go nawet pakować! – i musi to być coś dla psa. Bo tak jak człowiek nie ucieszyłby się z psiego prezentu, tak pies nie ucieszy się z prezentu „ludzkiego”. A że po prezencie Fiodora szybko zostanie tylko wspomnienie? Cóż, mój pies cieszy się krótko, ale za to bardzo intensywnie…

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *